Ja teraz nastawiam sie maksymalnie na basen + od czasu do czasu dla jajec pomacham sobie hantelka. Skonczylem z chodzneiem na silownie jak dziki osiol.
Wujo Macias pisze:Haro- kazde usprawiedliwienie dla lenistwa jest dobre
Hehehe, akurat pod tym wzgledem nie mozna mi niczego zarzucic

A tak powaznie, to wiele czynnikow moze sprawic, ze czlowiek zwyczajnie moze nie miec czasu na to, zeby cwiczyc na silowni. W moim przypadku sesja i problemy w domu sprawily, ze od miesiaca czasu nie widzialem ciezarka na oczy. Efekt? Spadki - zarowno pod wzgledem masy i obwodu, jak i sily. Smutne to, ale tak niestety jest. Sadze jednak, ze jestem na tyle silny, aby moc sobie w zyciu poradzic - bo do tego ma mi to teraz wystarczyc. Nie codziennie bede przeciez targal na plecach lodowke czy inna zamrazarke... Grunt to ladnie wygladac i byc zdrowym. Jesli cwiczenia wiaza sie z utrata zdrowia (problemy ze stawami, kregoslupem... u niektorych z watroba ;D ) to niestety trzeba sobie pewne rzeczy odpuscic. Basen jest moim zdaniem najlepszym wyjsciem dla kazdego czlowieka. Poprawia kondycje, sylwetke, jest bardzo zdrowy i tani! 3-4 razy w tygodniu i po roku sami zobaczycie efekty!