co robic
Moderator: modTeam
co robic
hej mam straszny problem.SPotykalem sie z dziewczyna 3 miesiace wszystko bylo ok mowila kocham i w ogóle ostatnie nasze spotkanie tez bylo ok.Widujemy sie zatko bo raz na tydzien dwa bo mieszkam daleko.wczoraj dostalem sms od nieznanego numeru z pytaniem czy mam ochote ise spotkac i ze niepodobasz mi sie to odpisalem ze kim jestes i czmeu sie chcesz spotkac skoro Ci sie nie podobam ona odpisala jestem ola i mi sie podobasz ona czy mam dziewczyne ja nie odpowiedzialem ze mam i mowie to gdzie i kiedy.A tu dzis dostaje od dziewczyny mojej ze koniec z nami ze woli byc sama ze traktowala mnie jak kolege.a jak sie okazalo to ona wlasnie z ta dziewczyna pisala do mnie zeby mnie sprawdzic.jestme jej wierny ale ciekawosc wziela gore chcialem sie dowiedziec kto to i balem sie ze sie przestraszy ta niby ola jak sie dowie ze mam dziewczyne co robic? Zalezy mi na niej a co dowieronosci to jestme jej wierny>napisala tez w esie skasuj moj numer jestem bezradny
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
A możesz przynajmniej stworzyć pozory, że nas szanujesz i napisać to w miarę składnie, jak już przychodzisz prosić o radę?
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła jest
Ale w sumie dobrze na tym wyszedłeś - znajdź sobie jakąś co Cię nie będzie w tak idiotyczny sposób sprawdzać. Ile Wy macie lat? 14? 
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła jest
Ale w sumie dobrze na tym wyszedłeś - znajdź sobie jakąś co Cię nie będzie w tak idiotyczny sposób sprawdzać. Ile Wy macie lat? 14? 
soul of a woman was created below
Cóż. Nie zdałeś testu. Ale ona też nie zdała - nie wystawia się na próbę w taki debilny, głupi i dziecinny sposób. W ogóle nie wystawia się kogoś na próbę. Czas próby nadejdzie... i to niespodziewanie.
Weź jej powiedz, że Ty nie możesz być z kimś, kto się tak zachowuje. Bo przejebane czasy jeszcze nadejdą i wtedy się będziecie sprawdzać...
Weź jej powiedz, że Ty nie możesz być z kimś, kto się tak zachowuje. Bo przejebane czasy jeszcze nadejdą i wtedy się będziecie sprawdzać...
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Jeżeli dałes jej powody by nie ufała Tobie, to w jakimś sposób ją rozumiem, bo najgorsze to tracić zaufanie do ukochanej osoby.
Cos na ten temat wiem. Gdy czujesz, że jest cos nie tak, jest się tego pewnym i postanawiasz sie zachowac w sposób niegodny, sprawdzając swojego partnera/ke i dowiadujesz sie że miałeś rację...to kaplica zawodzisz się na całej linii, gdy niczego nie wykrywasz...wychodzisz na durnia (ale miałeś do czynu jakies znaki), Twoje zaufanie wzrasta. Chociaz wcale nie polecam takiego sposobu. ROzmowa jest zdecydowanie lepszą, jeżeli mówimy o prawdziwej miłości i rozwieje wszelkie wątpliwości.
3 miesiące to krótki okres.
Ale sam widzisz, mimo że może nie dałes jej powodów to sprawdzając Cię wpadłes. Odpowiedz sobie czy zależało Ci bardziej na przypadkowej znajomości z Olą, czy na Twojej dziewczynie. Bo skoro piszesz że bałes sie że wystraszysz jakas obcą osobę to ja nie wiem.
Cos na ten temat wiem. Gdy czujesz, że jest cos nie tak, jest się tego pewnym i postanawiasz sie zachowac w sposób niegodny, sprawdzając swojego partnera/ke i dowiadujesz sie że miałeś rację...to kaplica zawodzisz się na całej linii, gdy niczego nie wykrywasz...wychodzisz na durnia (ale miałeś do czynu jakies znaki), Twoje zaufanie wzrasta. Chociaz wcale nie polecam takiego sposobu. ROzmowa jest zdecydowanie lepszą, jeżeli mówimy o prawdziwej miłości i rozwieje wszelkie wątpliwości.
3 miesiące to krótki okres.
Ale sam widzisz, mimo że może nie dałes jej powodów to sprawdzając Cię wpadłes. Odpowiedz sobie czy zależało Ci bardziej na przypadkowej znajomości z Olą, czy na Twojej dziewczynie. Bo skoro piszesz że bałes sie że wystraszysz jakas obcą osobę to ja nie wiem.
Bądź zawsze uśmiechnięty.
Nie ma to jak to tamto.
Uwierz w siebie, a będzie dobrze.
Nie ma to jak to tamto.
Uwierz w siebie, a będzie dobrze.
prawda jest taka ze zalezalo mi na niej i nadal zalezy.Ale macie racje gdybym do konca byl w niej zkaochany to nie zastanawial bym sie i powiedzial od razu ze mam dziewczyne.Z drugiej strony nie powinno sie wystawiac na probe osob na ktrorych nam najbardziej zalezy.Ale czy to moze byc powod dla ktoregosie zrywa.Bylem jej wierny a to ze nawiazuje kontakty z innymi dziewczynami nie widzialem w tym nic zlego jednak okazalo sie inaczej.
gazor - oboje zachowaliście się jak gówniarze. ona - bo wystawiła Cię na próbę na poziomie zaczynającej dojrzewać nastolatki. Ty - bo odpowiedziałeś. nie widziałeś nic złego w nawiązywaniu kontaktów? nawiązać kontak, to se można, jak się poznaje i rozmawia o książkach [wstaw jakikolwiek neutralny temat], a nie, jak się odpowiada w taki sposób na słowa podobasz mi się, co dość jasno określa zamiary osoby piszącej, czyż nie?
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Trzyba bylo cos wymyslec, myslales ze to kolega, kolezanka byla, pies kolegi cokolwiek najlepiej ze stoickim spokojem powiedziec ze domyslales sie, byles z kumplem (znajdz jakiegos ktory to potwierdzi) i sobie jaja robiliscie (bo co innego pisac a co innego pujsc na spotkanie), nastepnie odwrocic sytuacje napomknac ze nie spodziewales sie tego po niej itp Nie zdałeś testu. Ale ona też nie zdała - nie wystawia się na próbę w taki debilny, głupi i dziecinny sposób.
jesli z nia nie rozmawiales jescze w cztery oczy to nic straconego, dodatkowo kup kwiaty
jesli z nia nie rozmawiales jescze w cztery oczy to nic straconego, dodatkowo kup kwiaty
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Jesli Ci na niej zalezy i nie chcesz sluchac glosu rozsadku, ktory powinien krzyczec: zostaw to w cholere; to nie poddawaj sie. Mozesz na przyklad powiedziec, ze czasami czujesz sie tak nie wart jej, ze chciales sie jakos dowartosciowac. Ze wielokrotnie slyszales od dziewczyn, ze sa zajete, wielokrotnie sie zawodziles; choc raz chciales powiedziec dziewczynie prosto w oczy, ze masz dziewczyne i nic z tego nie bedzie. Pole manewru masz duze, tylko zadaj sobie pytanie: czy naprawde warto?
Niby oboje są dziecinni, ale dziewczyna ma trochę racji. Ciekawość, a źle Ci z Twoją kobietą było, że wrażeń szukałeś? Wyraźnie ta niby Ola Ci napisała, że Jej się podobasz. Zaintrygowało Cię to i od razu chciałeś się spotkać, bez zbędnych oporów.
Chociaż dziwi mnie jedno. Bo powinna Ci co najwyżej awanturę zrobić, ale tak zrywać od razu? Ale widać coś jest na rzeczy...
Chociaż dziwi mnie jedno. Bo powinna Ci co najwyżej awanturę zrobić, ale tak zrywać od razu? Ale widać coś jest na rzeczy...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Re: co robic
gazor pisze:mam straszny problem.
Ale gdzie?
Tak jak napisał Sir - co wy macie po 14 lat? Jeśli wg twojej dziewczyny to koniec, bo zgodziłeś się na spotkanie z niby-inną, to współczuję partnerki. Jeśli chcesz naprawić swój Piekielny Grzech, to myślę, że nie trudno będzie Ci "odzyskać" zaufanie. Tak nie trudno, jak nie trudno było je stracić
. I nie róbcie z igły wideł na przyszłość! Bo po co??Jesteśmy przecież nowi, lepsi. Lajfstajlowi, trendy, cool, k*rwa, sprawdzeni, jak najbardziej sprawdzeni na Zachodzie.
dla wyjasnienia dodam ze ja mam 21 a ta dziewczyna 17 lat chlopakiem zrobilem tak :napisalem jej ze wiedzialem ze to ona ze mnie sprawdza i dlatego chcialem sie umowic ona poczula sie winna napisala ze nie ma odwagi mi woczy spojrzec za to co zrobila napisalem ze ja kocham ona ja ciebie tez niby ok ale po 2 dniach jej kolezanka myslalem ze najlepsza wyplala ze cos tam co niby ja jej powiedzialem i od tamtej pory juz ma mnie gdzies chce odzyskac pierscionek ktory mi ostatnio dala mozna powiedziec na przechowaniej jako talizman teraz chce kolege do mnie przyslac po niego.Nie rozumiem ja jakis lewy jestem bo mi pisze ze do hu...... odzyskam ten piersionek czy nie ze widac ze ma mnie juz gdzies CO radzicie jak powinienem sie zachowac teraz
Po pierwsze, pierścionkiem się nie przejmuj. To w Jej interesie leży, aby go odzyskać. I powiedz Jej, że nie życzysz sobie, by jacyś obcy Cię nachodzili, a jak chce go odzyskać, to musi sama się pofatygować.
A teraz możesz spokojnie uznać swój związek za zakończony.
A teraz możesz spokojnie uznać swój związek za zakończony.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Mała próźba : pisz wyrażnie bo naprawde są problemy żeby Cie zrozumieć, istnieja znaki interpunkcyjne!!
dziewczyna jest dziecinna i olej ja po prostu. A jesli chodzi o pierscionek to napisz jej ze jesli chce go odzyskac to niech przyjdzie po niego osobiscie bo zadnemu obcemu chlopakowi go nei przekazesz.
dziewczyna jest dziecinna i olej ja po prostu. A jesli chodzi o pierscionek to napisz jej ze jesli chce go odzyskac to niech przyjdzie po niego osobiscie bo zadnemu obcemu chlopakowi go nei przekazesz.
reaguję na magiczne dźwięki i trzaski z winylowej płyty. Bob Marley śpiewa pieśń, Niesie treść pełną miłości,
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.
http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.
http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
a najnowsza wiadomość w tmy wszystkim jest taka.Jej przyjaciel napisal mi dzis ze ona zerwala ze mna bo ma chlopaka gdzies tam daleko i ze on sie pytal czy znim bedzie jeszcze predemna ale sie nie znaja bo sie nawet nie widzieli tylko smsy,drugi powod ze za malo pisalem no sory ale jak bymo dobrze to pisalismy po 600 smsow na tydzien.Moze klamie nie wiem ale czuje ze to koniec.
- Future_Raver
- Bywalec

- Posty: 33
- Rejestracja: 21 sty 2007, 22:28
- Skąd: zza płotu :)
- Płeć:
gazor - strasznie ciężko się czyta Twoje posty, popracuj troszkę nad interpunkcją i składnością pisania
Będzie to z korzyścią dla wszystkich. Nie chcę nikogo oceniać, ale wg mnie zachowanie tej dziewczyny jest skrajnie niepoważne - nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w moim życiu. Pomijam już sprawę SMSów - przecież ich ilość nie świadczy o sile uczucia. Owszem, miło jest dostać raz poraz kilka miłych słów - ale żeby to było aż tak ważne? Dla mnie ważniejsza niż SMSy jest bliskość, zaufanie, codzienne okazywanie sobie miłości na setki różnych sposobów. Rada - nie marnuj sobie życia, nie zadręczaj się... Dookoła jest wiele wspaniałych dziewczyn.
United_States_of_LoveCo było dalej Zrobilem tak bylem z kwiatami u tej panny nie przyjela, ale rozmawiala ze mna sie produkowalem 2 godz ona nic,bylem jeszcze raz i bylo to samo probowalem jej przypomniec wszystkie wspolnie mile spedzone chwile sluchala ale nie powiedziala nic mowie powiedz ze mnie juz nie kochasz i to juz nic nieznaczy cosmy przezyli.Wrucilem do domu, napisalem wpros jesli tak czujesz to napisz zebym spadal.I napisala ze nieche miec nic wspolnego ze mna.A od jej przyjaciela wiem co jemu sie zwierza ze kiedys zle wpisala numer w tel i zaczol smsowac do niej koles jakis i wyznal jej milosc. Teraz caly czas z nim pisze a mnie juz nie chce bo malo pisalem.Najlepsze jest to ze mowie moze poznalas kogos a ona wole byc sama za duzo sie wydarzylo i nie musze miec chlopaka.DOwiedzialem sie tez ze mowi do tego przyjaciela ze kiedy ja sie odczepie od niej w koncu i skoncze pisac. I skonczylem nie zamierzam sie narzucać chociaz nie wiem jak sie powinienem zachowac wobec tej sytuacji.
- vilmon1980
- Pasjonat

- Posty: 239
- Rejestracja: 03 sty 2007, 10:24
- Skąd: Poznań
- Płeć:
Re: co robic
gazor pisze:hej mam straszny problem.SPotykalem sie z dziewczyna 3 miesiace wszystko bylo ok mowila kocham i w ogóle ostatnie nasze spotkanie tez bylo ok.Widujemy sie zatko bo raz na tydzien dwa bo mieszkam daleko.wczoraj dostalem sms od nieznanego numeru z pytaniem czy mam ochote ise spotkac i ze niepodobasz mi sie to odpisalem ze kim jestes i czmeu sie chcesz spotkac skoro Ci sie nie podobam ona odpisala jestem ola i mi sie podobasz ona czy mam dziewczyne ja nie odpowiedzialem ze mam i mowie to gdzie i kiedy.A tu dzis dostaje od dziewczyny mojej ze koniec z nami ze woli byc sama ze traktowala mnie jak kolege.a jak sie okazalo to ona wlasnie z ta dziewczyna pisala do mnie zeby mnie sprawdzic.jestme jej wierny ale ciekawosc wziela gore chcialem sie dowiedziec kto to i balem sie ze sie przestraszy ta niby ola jak sie dowie ze mam dziewczyne co robic? Zalezy mi na niej a co dowieronosci to jestme jej wierny>napisala tez w esie skasuj moj numer jestem bezradny
hahahahahah matko kochana wez sobie znajdz kobiete a nie dziewczynke, no porazka.... dobrze ze tak zrobiles... ja bym sie obrazila za takie sprawdenie mnie:|
...when I feel that something I wanna hold your hand...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 467 gości



