paddy pisze:jakbyś od 18 lat była sama i niekochana też byś brała co popadnie![]()
dlatego pisze ci, ze musisz zrozumiec, ze tak nie mozna, ze tak nic nie osiagniesz. rozumiem, ze cholernie pragniesz ciepła, zrozumienia, bliskosci. Kazdy ochłap rzucony przez byle kogo traktujesz jak oznake wielkiego uczucia. To, że tyle lat potrzebujesz miłosci nie może determinowac tego, ze przez całe zycie bedziesz chwytac co sie da. Przez dzieciństwo, ojca, biernośc matki, masz w jakis sposób zrypana psychike. ale to przeszlośc. Teraz od Ciebie zalezy co bedzie dalej, czy bedziesz bezwolna ofiara tego, czy zaczniesz zyc swiadomie. Zaczniesz sie zmieniac. Może powinnaś iśc do psychologa.
paddy pisze:dlatego teraz i mój skreślacie.
nie nie dlatego
zreszta jaki Twój to nie jest związek.
Słuchaj ja nie generalizuje. zreszta tylko ja wiem ile zrobiłam by z tych nieudanych cos wyszło. Chodzi mi o Twooje dobro. zobacz jak sie czujesz, szkodzisz sobie. W jego oczach staniesz sie załosna. chcesz być załosna.
paddy pisze:pewnie szczególnie ten, gdzie facet Cię bił i ten gdzie Cię zdradzano.. np. z przyjaciółką
jak o tym mysle, to w sumie jakas wartosc mialy, czegos sie nauczyłam. ale w innym sensie miałam na mysli, dlatego napisałam wiekszosc. Nauczyłam juz sie , że nie potrzebuje bylejakosci9 w imie niebycia sama.




. Prędzej czy później się napatoczy taki, że Ci będzie odpowiadał. I pewnie conajmniej połowy tych wymagań nie będzie spełniał 
iąż na nowo się odnajdywać.