czesto starajacy oczekuje, że partner bedzie starał sie tak samo, w taki sam sposób
to jest właśnie mój przypadek,to ja jestem tym kims ktory sie bardziej stara w związku.Ale wiem że gdybym sie nei staral ona by powiedziala ze mi nie zalezy i tak kolo sie zamyka.troche to mnie wkurza-przeciez nie bede jej robil wyrzutow jaki to ja jestem z tego powodu nieszczesliwy(bo przeciez ona twierdzi ze sie stara)
bo zawsze jestem "za dobry"
moja mi mowi ze ja jestem taki poukladany choc sam osobiscie nie uwazam sie za jakiegos bardzo grzecznego osobnika:P
dla mnie to zadne wytlumaczenie dla zerwania zwiazku

a pozniej ludzie pisza ze dziewczyna ich zostawila bo byli dla niej za dobrzy... Z takim podejsciem to sie nie dziwie. Zeby w zwiazku bylo dobrze nie mozna caly czas byc takim slodkim ciasteczkiem. Trzeba rozroznic bycie szarmanckim i opiekunczym od ciaglego latania za laska.
iąż na nowo się odnajdywać.