Dzindzer pisze:a to nie rozumiem, czemu powinien wiedziec
Chodzi o to, że ja powinnam wiedziec

Dlaczego? Bo znam szwagra przyszłego prawie tak samo długo jak mojego faceta

, znamy się bardzo dobrze i ogólnie uwielbiamy się na wzajem (oczywiście bez przesady

). Tyle, że ja nie wiem co mu dać na prezent. Taki człowiek, że nie wiadomo i trzeba kombinować.
Dzindzer pisze:jak bardzo chcesz to jedz z nim, wyjazd łatwiej przełkna. Ja dwa lata temu byłam w zakopcu, strasznie fajnie było, tak klimatycznie mimo, ze kolacja była czescowo na plastikowych talezykach
Jakby mieli przełknąć to bym już mogła w przyszłym tygodniu na całe 2 pojechać, ale wolę nie robić kwasu. Może w drugi dzień juz będę mogła się wyrwać...Póki co jeszcze jestem grzeczna, rodzice są ciągle w lekkim szoku po naszych zaręczynach.
Ale klimat swoją drogą. Myślę, że w przyszłym roku już będziemy mogli sobie spokojnie takie wspólne Święta zafundować (chociaż w roboczych warunkach

).