
czy zrobiłem źle??
Moderator: modTeam
No czesc i stalo sie. Dzisiaj sie rozstaliśmy... Narazie nie mam dola bo to dopiero pierwszy dzien. Tylko nie rozumie tego co ona mówila. Z kocha i zawsze bedzie kochać ale jak bedziemy to dalej ciagnoc to bedziem mnie ranic brakiem seksu. Chcialem jeszcze powalczyć ale powiedziala mi ze nie ma sily juz co kolwiek naprawiac bo jest przytloczona studiami i obowiazkami. Nie wiem czemu kiedy sie rozstawalismy to calowala mnie namietnie?? Szkoda 

- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
To tylko teoria. Ale myslac kategoriami naiwnej 15latki :
Nie radzi sobie z tym co czuje czuje ze jestes zly, nie wie jak to naprawic, nie wie czy warto, nie ma czasu, czuje sie przytloczona i po prostu uwaza ze tak bedzie lepiej.
W takiej sytacji powinna szybko zrozumiec [o ile Cie kocha naprawde] ze to co robi to glupota i wroci.
Ale mowie to tylko teoria.
Nie radzi sobie z tym co czuje czuje ze jestes zly, nie wie jak to naprawic, nie wie czy warto, nie ma czasu, czuje sie przytloczona i po prostu uwaza ze tak bedzie lepiej.
W takiej sytacji powinna szybko zrozumiec [o ile Cie kocha naprawde] ze to co robi to glupota i wroci.
Ale mowie to tylko teoria.
Moze ostatniego czesu zabardzo naciskalem na to czemu sie nie kochamy. Pytalem o to caly czas bo jakos trudno bylo mi uwiezyc ze jest to spowodowane stresem na studiach. Moze czula na sobie jakas presje. Wczoraj w nocy do niej zadzwonilem, nie spala, myslala o nas. Spytalem czy kocha, opowiedziala ze tak bez zadnego namyslu. Spytalem czemu nie mozemy byc razem odpowiedziala ze tak bedzie lepiej dla nas obojga. Moze ma jakas zimowa depresje?? Chce byc z nia, mam o nie walczyc czy powoli zapominac prosze o jakie kolwiek wskazówki...
Kamilssj pisze:Moze ostatniego czesu zabardzo naciskalem na to czemu sie nie kochamy. Pytalem o to caly czas
cały czas, to znaczy co spotkanie po kilka razy
nie zniosła bym takiej namolnosci.
Kamilssj pisze:Spytalem czemu nie mozemy byc razem odpowiedziala ze tak bedzie lepiej dla nas obojga. Moze ma jakas zimowa depresje??
a moze czuje, ze w tym zwiazku sie bardzo ranicie. Ona nie moze dac ci tego czego chcesz ( seksu) a Ty ciagler naciskasz i z tym tez jej źle. Nie zawsze sie odchodzi dopiero jak uczucie umiera
Dzisaj sie do mnie odezala i powiedziala mi wszytko, ze nie ma juz tej namitnosci co byla kiedys. A skoro jej nie ma to uznala ze to juz nie jest zwiazek partnerski tylko milosc przyjacielska. Jeszcze kilka tygodni temu wszytko bylo ok. Moze to szkola, tabletki anty albo nawal problemów. Chce to jeszcze uratowac pomuszcie mi
Kamilssj na którym ona jest roku studiów?
Jeśli na 1 to podejrzewałabym że jest jej się ciężko tam odnaleźć - wszystko nowe, pierwsza sesja a tu jeszcze Ty i zamiast oparcia ciągłe pretensje.
Może zmieniło jej się podejście, wydoroślała? Nie chce ciągłych sms, strzałek, opisów na gg - zgadzam się z nią bo to dziecinada. Seks kiedy za ścianą są rodzice - jeśli żyje w ciągłym stresie to może nie ma juz siły żeby jeszcze wtedy się przejmować czy nikt nie wejdzie?
Widać że ona miota się i sama jeszcze nie wie czego chce. Jeśli Ci zależy to nie poddawaj sie tylko walcz. Nie odpuszczaj, wspieraj ją. Jak kocha to wróci, trzymam kciuki![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Jeśli na 1 to podejrzewałabym że jest jej się ciężko tam odnaleźć - wszystko nowe, pierwsza sesja a tu jeszcze Ty i zamiast oparcia ciągłe pretensje.
Może zmieniło jej się podejście, wydoroślała? Nie chce ciągłych sms, strzałek, opisów na gg - zgadzam się z nią bo to dziecinada. Seks kiedy za ścianą są rodzice - jeśli żyje w ciągłym stresie to może nie ma juz siły żeby jeszcze wtedy się przejmować czy nikt nie wejdzie?
Widać że ona miota się i sama jeszcze nie wie czego chce. Jeśli Ci zależy to nie poddawaj sie tylko walcz. Nie odpuszczaj, wspieraj ją. Jak kocha to wróci, trzymam kciuki
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

Ale ona mi powiedziała że to nie jest związek partnerski, bo już mnie nie pragnie jak kiedys nie ma w sobie tej namietnosci, ze z jej strony to wyglada bardziej na milosc przyjacielska niz partnerska nie chce robic nic na sile ona juz z góry zalozyla że nie bedzie tak jak dawniej, a jak nie bedzie to po co mam sie meczyc to jak by to byla milosc bez wzjemnosci
Kamilssj pisze:1. Dawniej do mnie pisala kilka smsów na dzien wysylala tysiac gluchych teraz napisze mi smsa co mam jej kupic jak bede szedl do niej a strzalke pusci raz na jakis czas
2. Kiedys zostawialismy sobie czule opisy na gg teraz ona uznala to za dziciniade
3. Kiedys seks byl na porządku dziennym teraz mi mówi ze to jest szczeniackie
Jak sie wspomina to wszytko to az serducho sie kraja, po co do mnie wracala skoro jest gozej niz przedtem??
1. my piszemy do siebie smsy kiedy chcemy się o coś dopytać, upewnić, etc. oczywiscie takie normalne tez, ale jeden dziennie? naprawde czules sie dobrze zasypywany wiadomosciami? ; ]
2. dziecinada
moze juz czas zebys Ty odszedl skoro jest gorzej? a nie, ona Cie uprzedziła. daj jej i sobie trochę spokoju.
pozdrawiam.
Tongue is dumb from all the drugs
Thank God! I Can't react!
Thank God! I Can't react!
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Ale ja nie nalegałem na to zeby sie caly czas kochac, tylko chciałem wiedziec dlaczego sie nie kochamy chciałem tylko wymusic tylko odpowiedz. Czy to nie dziwne ze przez rok wspolzycia nagle ona nie chce tego robic bo sie boi ze ktos wejdzie?? Jakos dawniej jej to nie przeszkadzalo. Nie zalezalo mi tylko na seksie, uwielbialem byc przy niej, przytulac, calowac delikatnie dotykac. Kochalem rozmowy z nia wspólnie spedzac czas. Seks byl tylko urozmaiceniem naszego zwiazku nie fundamentem 

Kamilssj pisze:chciałem tylko wymusic tylko odpowiedz.
i tu jest problem, w zwiazku partnerskim nie ma miejsca na zmuszanie kogos czy wymuszanie czegos.
Kamilssj pisze:Jakos dawniej jej to nie przeszkadzalo
na poczatku moze nie preszkadzalo, ale potem zaczeło, jednak przyjemnosc była silniejsza niz obawa. ale taki pospieszny seks, seks kiedy jedst okazja przestal ja zadowalac. miała dosc nasłuchiwania czy ktos idzie. skoro nie czuje sie komfortowo to nie odczuwa juz tak przyjemnosci z esksu. czy chciał bys by ona sie zmuszała dla ciebie
Ad 1 Masz chłopie szczęście. Gdybym dostawał tysiąc głuchych telefonów dziennie (nawet 10) ztłukł bym ja sztylem od łopatyKamilssj pisze:1. Dawniej do mnie pisala kilka smsów na dzien wysylala tysiac gluchych teraz napisze mi smsa co mam jej kupic jak bede szedl do niej a strzalke pusci raz na jakis czas
2. Kiedys zostawialismy sobie czule opisy na gg teraz ona uznala to za dziciniade
3. Kiedys seks byl na porządku dziennym teraz mi mówi ze to jest szczeniackie
Ad 2 Ma rację
Ad 3 Zmień ją na młodszy model (tylko bez komórki
Edit
Właśnie doczytałem, że się rozstaliście. Dobrze się stało. Sex może nie jest fundamentem związku ale nieporozumienia na tym tle potrafią rozkruszyć fundament ze skały.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Niegrzeczne na ziemi mają swój raj
Mozna jakos odbudowac namietność?? Czy ona jeszcze jest miedzy nami?? Czy stres, nuda rutyna i monotonia ja przycmily?? Mozna to jakos jeszcze uratowac czy to juz reanimowanie trupa?? Ona mówi ze juz nie ma na seks kompletnej ochoty a zwiazek bez seksu dla niej to tylko zwiazek przyjcielski?? To czemu tak ją to boli?? Cierpi placze podswiadomie sie ze mna kontaktuje??
wydaje mi sie ze szkola wszytko w niej zabila, nawal obowiazków i ciezka praca i do tego jeszcze musiala poswiecac czas dla mnie, namietnosc, intymnosc wszytko to zostalo na drugim miejscu ona teraz chce zaliczyc ten rok i nie ma czasu na milosc mówila ze tak bedzie lepiej. w ogóle jak na nia patrzalem to totalnie zalamana, schudla strasznie, nie ma juz w sobie tej radosci co kiedys, tak bardzo chcialem jej pomódz a ona dalej swoje ze tak bedzie lepiej...
Kamilssj pisze:wydaje mi sie ze szkola wszytko w niej zabila, nawal obowiazków i ciezka praca
do jakiej ona chodzi szkoły
o jakiej pracy piszesz
Kamilssj pisze:w ogóle jak na nia patrzalem to totalnie zalamana, schudla strasznie, nie ma juz w sobie tej radosci co kiedys, tak bardzo chcialem jej pomódz a ona dalej swoje ze tak bedzie lepiej...
a może ona ma jakis powazny problem o którym ci nie mówi. Czemu schudła
Ona jest na pierwszym toku studiów do tego jeszcze robi zaocznie szkole policealna, zmarniala bo cierpi ze sie rozstalismy, jak mnie zobaczyla to sie prawie poplakala, ona wie ze to jest milosc ale nie potrafi jej z niczym pogodzic i teraz jest nieszczesliwa, rozumie ja tylko szkoda ze odrazu to przekreslila i nie chciala powalczyc
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon to nie zawsze jest tak jak mówisz. Jak dotąd miała beztroskie życie a teraz tyle na głowie to ją to przerasta. Ja też jestem na 1 roku (zaocznie), pracuje po 10 godzin dziennie i po pracy jestem z dzieckiem. Ale jakoś mój partner potrafii zrozumieć że nie możemy się codziennie widywać. Do szkoły dojeżdżam 100 km, praktycznie każdy weekend. Ale potrafi zrozumieć że kiedy wracam w niedziele wieczorem chce tylko iść spać. Nie naciska na to żebyśmy się kochali albo niewiadomo co robili, przytuli mnie, i pozwala spokojnie zasnąć. Wie że żeby mieć dobre oceny które mam musze ciężko nad tym pracować i mnie w tym wspiera. Według mnie to twoje zachowanie autorze pytań jest szczeniackie. Zrozum że pierwszy rok studiów to nie jest liceum trzeba sie znaleźć w nowej sytuacji a poza tym nauki dużo więcej. Także spiep****** że zamiast ją wspierać robiłeś wszystko żeby miała więcej na głowie. A tak po pierwszej sesji pewnie by się przyzwyczaiła do nawału obowiązków i było by tak jak dawniej... Teraz możesz próbować ją odzyskać ale musisz mieć dużo szczęścia...
Ale ona nie ma dziecka, i nie pracuje, dawniej kochalismy sie bardzo czesto ale nagle przestalismy jak bylo raz na 2 tygodnie to byl po protu cud. I zerwala ze mna, bo jak powiedziala nie ma w sobie namietnosci i ze nie ma juz ochoty na zwiazek. Pomagalem jej wspieralem, troszczylem sie o nia, jak zerwala to prosilem o jaka kolwiek szanse, ale ona powiedziala ze juz z tego nic nie bedzie. I wiecie co?? 4 dni po zerwaniu juz poznala sobie kogos innego, szybko co nie?? A nie miala ochoty na zwiazek bo ma tyle na glowie...
Dzindzer pisze:Kamilssj pisze:4 dni po zerwaniu juz poznala sobie kogos innego, szybko co nie?? A nie miala ochoty na zwiazek bo ma tyle na glowie...
czyli sie krde ciesz, odeszła od ciebie tchórzliwa gówniara, która nie umie wprost powiuedziec, która czeka na cud szukajac sobie kogos na boku.
Za to wypije
.
Kamil głowa do góry, sam wiesz że odrobina wyrachowania jeszcze nikomu nie zaszkodziła

Co do tych studiów, Ja tez bylem na Pierwszym roku, codziennie musialem dojedzac po 40 km na uczelnie, w dodatku jeszcze studiuje elektrotechnike co dla goscia po ogólniaku to prawdziwy kosmos. Ona nic w tym czasie nie robila miala rok wolnego. Jakos zawsze moglem dla niej poswiecic czas kiedy tylko tego chciala.
A ona teraz uczelie ma praktycznie pod domem, studiuje marketing 4 dni w tygodniu gdzie zdawalnosc wynosi 80% i mówi ze sie nie wyrabia...
Teraz sobie tak mysle ze to byla po prostu jedna wielka sciema, nie tesknie juz do niej, musze sie uporac tylko z zazdroscia
Ps. Macie jakies sprawdzone sposoby na dobry sen?? nie wysypiam sie ostatniego czasu
A ona teraz uczelie ma praktycznie pod domem, studiuje marketing 4 dni w tygodniu gdzie zdawalnosc wynosi 80% i mówi ze sie nie wyrabia...
Teraz sobie tak mysle ze to byla po prostu jedna wielka sciema, nie tesknie juz do niej, musze sie uporac tylko z zazdroscia
Ps. Macie jakies sprawdzone sposoby na dobry sen?? nie wysypiam sie ostatniego czasu
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon pisze:Kamilssj napisał/a:
Macie jakies sprawdzone sposoby na dobry sen??
Zapierdzielanie przez caly dzien i niedosypianie
to moze przyniesc efekt odwrotny, czasem zbyt intensywny wysilek i przemeczenie sprawia ze ma sie problemy z zasypianiem i spi sie niespokojnie
Kamilssj pisze:A ona teraz uczelie ma praktycznie pod domem, studiuje marketing 4 dni w tygodniu gdzie zdawalnosc wynosi 80% i mówi ze sie nie wyrabia...
albo to jest wymowka albo po prostu.... jest gl.... , heh malo zdolna
reaguję na magiczne dźwięki i trzaski z winylowej płyty. Bob Marley śpiewa pieśń, Niesie treść pełną miłości,
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.
http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.
http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 573 gości






