PYTANIE DO KOBIET W ZASADZIE!!!
Moderator: modTeam
PYTANIE DO KOBIET W ZASADZIE!!!
Mam pytanie ,odnosnie mojej sytuacji..z poprzednich topow.
Czy jesli moja ex jest "materialna dziwka" a na to wsio wskazuje ze poleciala na kase...
moze wmawia sobie inaczej ale tylko dlatego zeby uspokoic swoje sumienie..w zasadzie to nie mam pojecia co ona tam mysli..
To czy dostanie po dupie..czy po prostu wyszaleje sie zabawi i znajdzie kogos kogo pokocha a to co teraz robi to tylko zabawa , czy moze ona taka jest i sie nie zmieni...czy bedzie szczesliwa czy bedzie to sobie wmawiac tak jak to ze nie poleciala nakase...
Pozdrawiam
Czy jesli moja ex jest "materialna dziwka" a na to wsio wskazuje ze poleciala na kase...
moze wmawia sobie inaczej ale tylko dlatego zeby uspokoic swoje sumienie..w zasadzie to nie mam pojecia co ona tam mysli..
To czy dostanie po dupie..czy po prostu wyszaleje sie zabawi i znajdzie kogos kogo pokocha a to co teraz robi to tylko zabawa , czy moze ona taka jest i sie nie zmieni...czy bedzie szczesliwa czy bedzie to sobie wmawiac tak jak to ze nie poleciala nakase...
Pozdrawiam
Mam pytanie ,odnosnie mojej sytuacji..z poprzednich topow.
To dopisz się do poprzednich topów. Bo tak to np ja nie wiem, o co chodzi.
Rafeek pisze:To czy dostanie po dupie..czy po prostu wyszaleje sie zabawi i znajdzie kogos kogo pokocha a to co teraz robi to tylko zabawa , czy moze ona taka jest i sie nie zmieni...czy bedzie szczesliwa czy bedzie to sobie wmawiac tak jak to ze nie poleciala nakase...
Życie pisze różne scenariusze. Trudno przewidzieć, co się stanie.
Ale Ty masz chyba jakąś obsesję...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
pomimu 2 miesiecy poukladac
Minęły 2 miesiące od rozstania? Ja się zbierałam półtora roku po półrocznym związku, więc jeszcze szmat drogi przed Tobą.
nie to nie obsesja to milosc
Obsesyjna miłość. Szkoda, że tylko jednostronna."Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
trudno, Moniu, by wymagać od kogokolwiek, kto został w taki sposób potraktowany tryskającego optymizmu i życzenia drugiej stronie ułożenia sobie wszystkiego 
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:trudno, Moniu, by wymagać od kogokolwiek, kto został w taki sposób potraktowany tryskającego optymizmu i życzenia drugiej stronie ułożenia sobie wszystkiego
W takim razie Rafeek nigdy nie zazna spokoju. Nigdy, bo źle jej życzy, i dopóki taki stan będzie trwał, to będzie tworzył nowe tematy podobne do tych, które już tu stworzył.
Rafeek pisze:wiesz ..tak zle jej rzycze chce zeby w dupe dostala jak nikt..a tak w srodku chce by wrucila i chce zeby byla szczesliwa jak niedawno jeszcze lae ze mna!!!
Sorry, ale ze względu na to j/w, to chyba jednak dobrze, że nie ma zamiaru wrócić.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Mona pisze:Sorry, ale ze względu na to j/w, to chyba jednak dobrze, że nie ma zamiaru wrócić.
Mona trudno wymagac aby Rafeek życzył jej szczęścia na nowej drodze życia i wspierał ją w tym co wybrała.Chłopak został bardzo zraniony więc i niezbyt dobrze życzy swojej byłej.Normalny objaw.Aby pozbyc się uczucia,które w nim siedzi musi w jakiś sposób zniszczyć wyidealizowany obraz swojej ex.I robi to właśnie wten sposób. W końcu, dojdzie do takiego punktu,ze zamiast ją kochać,stwierdzi,że jej nienawidzi.A po jakims czasie stanie sie ona odelgłym niezbyt ciekawym echem przeszłości.I chłopka wróci do normy.Oby jak najszybciej.
Wy jeździcie, My latamy.
Re: PYTANIE DO KOBIET W ZASADZIE!!!
Po takiej wypowiedzi nie widzę tu żadnej miłości. Jest tylko urażona duma.Rafeek pisze:Czy jesli moja ex jest "materialna dziwka"
Ja też nie wiem co ona sobie myśli - może poleciała na kasę, może naprawdę coś poczuła do tamtego. Wydaje mi się że ona po dupie nie dostanie. Co najwyżej może ten facet bo go obskubie z kasy. Teraz to jest nieistotne. Powinieneś dać sobie spokój. Dajmy na to że do Ciebie by wróciła i co dalej. Coś mi się wydaje że chciałbyś ją ukarać i na każdym kroku wypominałbyś jej co zrobiła. Dlatego takie dumanie i męczenie się nie ma sensu, trzeba żyć dalej a ten rozdział swojego życia zamknąć.

Mona pisze:W takim razie Rafeek nigdy nie zazna spokoju. Nigdy, bo źle jej życzy, i dopóki taki stan będzie trwał, to będzie tworzył nowe tematy podobne do tych, które już tu stworzył.
Tworze bo tamte sie wypalily a ja mam nadal metlik nadal tysiace pytac i woogle...
Joasia..nie zgadzam sie woogle z tym co napisalas nie znasz sprawy
...
Joasia pisze:Po takiej wypowiedzi nie widzę tu żadnej miłości. Jest tylko urażona duma.
Znowu to samo maniana:( nie komentuje
...TYSIACE FAKTOW POUKLADANYCH W WERSACH...
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Rafeek pisze:To czy dostanie po dupie..
bardzo mozliwe
Rafeek pisze:..czy po prostu wyszaleje sie zabawi i znajdzie kogos kogo pokocha a to co teraz robi to tylko zabawa ,
tez mozliwe
Rafeek pisze:skoro ty tyle czasu po 1,5 roku to ile ja po 4 latach?
tyle ile bedzie trzeba, a jak bedziesz sobie utrudnial to o wiele dluzej
Mona pisze:Czyżbyś źle jej życzył?
własnie miałam o to zapytac, bo to tak dziwnie skoro ponoc ja kocha.
Rafeek pisze:..tak zle jej rzycze chce zeby w dupe dostala jak nikt..
bo smiala cie zostawic. Chcesz by spotykały ja złe rzeczy, bo już Ciebie nie chciała
.a tak w srodku chce by wrucila i chce zeby byla szczesliwa jak niedawno jeszcze lae ze mna!!!
a to nie miłosc, to egoizm. Jak z Toba to dobrze jej zyczysz, ale jak już bez ciebie to niech cierpi
AMX pisze:Mona trudno wymagac aby Rafeek życzył jej szczęścia na nowej drodze życia i wspierał ją w tym co wybrała.
ale nie musi od razu źle jej życzyc
W zasadzie to co ona mu zrobiła
Rafeek pisze:tu i na innych topach kture zakladalem
to nie zakładaj ilus tematów które w zasadzie dotycza jednej sprawy. W swoim temacie mozesz przeciez pisac o wszelkich watpliwościach zwiazanych z tym swoim rozstaniem
Przestań budować w sobie nienawiść człowieku...to do niczego dobrego nie prowadzi. I następnym razem uracz ludzi choć streszczeniem swojej historii nie jesteś pępkiem świata.
Poświęciłem się i znalazłem początek tej historii.
Koleś ma 30 lat i jest kimś w salonie Jaguara ? I co z tego ? To nie musi oznaczać że poleciała na kasę. Może jej imponuje pewnością siebie , dojrzałością ( w jej mniemaniu kobiety w jego wieku niekoniecznie muszą tak uważać) , może potrafił ją zauroczyć i wie co ją kręci. Może to była kasa a może charakter,może jest diabelnie przystojny, pewny siebie w stosunkach z nią może adoracja a może...1000 innych powodów.
PRZESTAŃ myśleć: DLACZEGO mnie zostawiła dla niego!? Przestań to analizować -uwierz to bezsensu.
Daruj sobie myśli w stylu jak się odegrać. Czas pokaże że to ty na tym wyszedłeś lepiej.
I odpowiedz sobie na pytanie: Czy gdybyś teraz spotkał dziewczynę o podobnym charakterze ( czyli nie kochając jej ) to chciałbyś z nią być ?
Nie ? To za czym płaczesz człowieku ?
Jeśli będziesz chciał pogadać to na priva albo na piwo ,tak się składa że jestem z Poznania, w twoim wieku i też niedawno rozpaczałem - uwierz nie warto.
EDIT: 44 uwielbiam tą liczbę
EDIT2: Daj sobie trochę więcej czasu.
Poświęciłem się i znalazłem początek tej historii.
Koleś ma 30 lat i jest kimś w salonie Jaguara ? I co z tego ? To nie musi oznaczać że poleciała na kasę. Może jej imponuje pewnością siebie , dojrzałością ( w jej mniemaniu kobiety w jego wieku niekoniecznie muszą tak uważać) , może potrafił ją zauroczyć i wie co ją kręci. Może to była kasa a może charakter,może jest diabelnie przystojny, pewny siebie w stosunkach z nią może adoracja a może...1000 innych powodów.
PRZESTAŃ myśleć: DLACZEGO mnie zostawiła dla niego!? Przestań to analizować -uwierz to bezsensu.
Daruj sobie myśli w stylu jak się odegrać. Czas pokaże że to ty na tym wyszedłeś lepiej.
I odpowiedz sobie na pytanie: Czy gdybyś teraz spotkał dziewczynę o podobnym charakterze ( czyli nie kochając jej ) to chciałbyś z nią być ?
Nie ? To za czym płaczesz człowieku ?
Jeśli będziesz chciał pogadać to na priva albo na piwo ,tak się składa że jestem z Poznania, w twoim wieku i też niedawno rozpaczałem - uwierz nie warto.
EDIT: 44 uwielbiam tą liczbę
EDIT2: Daj sobie trochę więcej czasu.
Ostatnio zmieniony 03 gru 2006, 23:49 przez Snowblind, łącznie zmieniany 1 raz.
AMX pisze:W końcu, dojdzie do takiego punktu,ze zamiast ją kochać,stwierdzi,że jej nienawidzi.
To dopiero będzie, jak tak stwierdzi, skoro teraz ją kocha i ma takie jazdy
Snowblind i Mrt dobrze gadają - dać Im wódki, a Rafeek siedzi i słucha <browar>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Snowblind
napisz na gg na bank sie odezwe..
Snowblind pisze:I odpowiedz sobie na pytanie: Czy gdybyś teraz spotkał dziewczynę o podobnym charakterze ( czyli nie kochając jej ) to chciałbyś z nią być ?
Nie ? To za czym płaczesz człowieku ?
masz racje tylko ze ja ja zaakceptowalem i pokochalem..wiesz od razu nie widac wszystkiego wychodzi w praniu:( bo w sumie pna na 1 rzut oka jest zajebista , ma zasady i woogle ale to taka maska cos jak ja sie zawsze smieje z mojej siory i woogle kobiet, ze jak odbieraja tel to nagle maja taki anielski glosik odkladaja i znowu sie dra hihi maska, no albo ja taki zly bylem:(
...TYSIACE FAKTOW POUKLADANYCH W WERSACH...
Rafeek pisze:Snowblind pisze:I odpowiedz sobie na pytanie: Czy gdybyś teraz spotkał dziewczynę o podobnym charakterze ( czyli nie kochając jej ) to chciałbyś z nią być ?
Nie ? To za czym płaczesz człowieku ?
masz racje tylko ze ja ja zaakceptowalem i pokochalem..wiesz od razu nie widac wszystkiego wychodzi w praniu:( bo w sumie pna na 1 rzut oka jest zajebista , ma zasady i woogle ale to taka maska
Uwierz ja dwa tygodnie po rozstaniu budząc się rano, miałem ochotę zasnąć ponownie. Pierwsza myśl o niej i dławiące uczucie że jej już w moim życiu nie ma.
Po raz pierwszy coś mi w mózgownicy zaskoczyło właśnie pare tygodniu po jej pamiętnym ŻEGNAM , gdy ona już była z kimś innym a ja byłem własnym cieniem.
Daj sobie czas, nie buduj w sobie żalu, wspomnień, nadziei, skup się na sobie: hobby, sport, spotkania z znajomymi ( najlepiej w małym gronie). Mogą być nawet rzeczy na które wcześniej nie miałeś czasu.
Jeśli naprawdę ci trudno usuń wszystko z swojego życia co się z nią kojarzy: zdjęcia,prezenty,GG, maile,smsy itd itp. Żadnej litości. Ja maszynkę do golenia od niej wydałem bratu
a na forum na którym ona się udziela nie zalogowałem się od wieków.
Daruj sobie: śledzenie (stary to żałosne), domyślanie się co u niej.
Wystarczy zerknąć na twoje posty na twój opis na GG, że nadal jesteś rozgoryczony i co gorsza budujesz w sobie nienawiść. Nie tędy droga.
Twoja była to najprawdopodobniej gówniara ale ŻYCZ jej dobrze, dzięki temu już nigdy do ciebie nie wróci.
Dasz radę. Minęło pół roku a ja jestem znowu sobą, bardziej pewnym siebie i tego co chce od życia. Znowu chodzę nakręcony pozytywną energią.
Mam dość gówniar którym pojęcie przyszłość kojarzy się tylko z kolejną imprezą a związek to tylko przedłużenie zabawy.
Problemy w związkach ma wiele ludzi i żyją dalej. Przykład: facet jest z kobietą (starsi od nas o parę lat) 8 miesięcy a ta delikatnie mówi mu że oczekuje od niego trochę więcej czułości. Konkretnie prawda ? Co on na to ?
"Chyba się nie rozumiemy" -wychodzi i to...koniec związku w którym były już były marzenia ( nie plany ) o dzieciach i wspólnym życiu na swoim.
Głowa do góry ! Tego kwiatu jest pół światu i nawet Ted znajdzie coś dla siebie bez korby w zestawie
.Snowblind pisze:Nie ? To za czym płaczesz człowieku ?
placze nie za kasia tylko za miloscia jaka nas keidys laczyla
Snowblind pisze:dzięki temu już nigdy do ciebie nie wróci.
jedyne co teraz chce to zeby wlasnie wrucila..
censored jestem
Mam nadzieje ze z wami jakos to przejde i sobie poradze...minelo tyle czasu i nic dzis znowu mi sie snila obudzilem sie z pekajacym bulem glowy..nie potyrafie jej sobie wybic..staram sie jak moge ale...
...TYSIACE FAKTOW POUKLADANYCH W WERSACH...
Tez mialem dzisiaj niezla jazde w nocy. To meczy strasnie.
Ale staram sie nakrecac innymi kobietami, zaczynam dostrzegac, ze ona niebyla taka swietna i jest gdzies cos lepszego dla mnie na tym swiecie
Druga rzecz to staram sie nawiazac z nia jakis kontakt, bo wiem ze i tak bedziemy sie przypadkiem widywali. A nichce zeby miedzy nami iskrzylo przy kazdym sptkaniu.
Nie wychodzi to najlepiej, ale i tak nic niezostalo, tylko powoli dotrzec do niej.
Ale staram sie nakrecac innymi kobietami, zaczynam dostrzegac, ze ona niebyla taka swietna i jest gdzies cos lepszego dla mnie na tym swiecie
Druga rzecz to staram sie nawiazac z nia jakis kontakt, bo wiem ze i tak bedziemy sie przypadkiem widywali. A nichce zeby miedzy nami iskrzylo przy kazdym sptkaniu.
Nie wychodzi to najlepiej, ale i tak nic niezostalo, tylko powoli dotrzec do niej.
"Kto nie ma odwagi starać się o swoje szczęście tym samym udowadnia wyraźnie że tego szczęścia nie jest wart"
Wszystko zalezy od psychiki.
Jak ja bylem spanikowany po tej scenie kiedy usyszalem "koniec"
Wyslalem 10000000 sms , a to byl wielki blad. Dotarlo domnie ale za pozno.
Ile ja sie tez naczytalem uuuuu. Rozne glupoty dostawalem od niej. Ale potrafilem sobie to jakos wytlumaczyc i robilo sie lepiej. Zauwazylem ze moje starania nic juz niedaja i jestem strasznie zle traktowany. To jak ja moglem meczyc sie z taka kobieta, jezeli ona w ogóle nie zasluguje na to zebym probowal przepraszac, nie zaluguje nawet na 1 min mojego czasu.
Przejzalem na oczy i jest troche lepiej. To dopiero 3 tydzien meki, ale po tym wszystkim bardzo wzmocnilem sie psychicznie, powazniej i dystansem podchodze do tych spraw.
Zawsze w glowie placze sie mysl "a moze jeszcze wroci", ale niemozna tak wogle mylec. Wtedy trzeba skupic sie na tym co jest, a nie co mogloby byc.
Wchodze do pracy, patrze na panienki i odrazu robi sie lepiej. Takie cuda chodza po swiecie. na pewno niemam ochoty teraz na zaden zwiazek itp. Ale sam fakt dodaje mi otuchy
Jak ja bylem spanikowany po tej scenie kiedy usyszalem "koniec"
Wyslalem 10000000 sms , a to byl wielki blad. Dotarlo domnie ale za pozno.
Ile ja sie tez naczytalem uuuuu. Rozne glupoty dostawalem od niej. Ale potrafilem sobie to jakos wytlumaczyc i robilo sie lepiej. Zauwazylem ze moje starania nic juz niedaja i jestem strasznie zle traktowany. To jak ja moglem meczyc sie z taka kobieta, jezeli ona w ogóle nie zasluguje na to zebym probowal przepraszac, nie zaluguje nawet na 1 min mojego czasu.
Przejzalem na oczy i jest troche lepiej. To dopiero 3 tydzien meki, ale po tym wszystkim bardzo wzmocnilem sie psychicznie, powazniej i dystansem podchodze do tych spraw.
Zawsze w glowie placze sie mysl "a moze jeszcze wroci", ale niemozna tak wogle mylec. Wtedy trzeba skupic sie na tym co jest, a nie co mogloby byc.
Wchodze do pracy, patrze na panienki i odrazu robi sie lepiej. Takie cuda chodza po swiecie. na pewno niemam ochoty teraz na zaden zwiazek itp. Ale sam fakt dodaje mi otuchy
"Kto nie ma odwagi starać się o swoje szczęście tym samym udowadnia wyraźnie że tego szczęścia nie jest wart"
Czasami sie nie oplaca angazowac a po kilku razach w ogole sie nie oplaca. No chyba ze nagle nadchodzi taka chwila, ze dojrzewasz emocjonalnie i trafiasz na kogos szczegolniejszego niz dotad:) wtedy bierzesz slub i robisz dzieci
Taka kolej rzeczy, wez na luz, baw sie, z czasem sie ulozy. Uwierz mi, ze powroty wcale nie sa takie proste i waspaniale. Powrot do kogos to bardzo duzo ciezkiej pracy, wlasnie to z małą przerabiamy i nikt nie wie jak sie skonczy. Mysle ze najmarniej tak, ze podziekujemy sobie tysiac razy za wszystko i pojdziemy swoja droga.
Ale po co tracic czas nerwy i takie tam na zawracanie sobie glowy odpowiedzia na pytania postawioen wyzej?
Bierz co masz a jak nie masz to bedziesz jeszcze miec.
Nie czuj sie, ze jestes gorszy od jakiegos goscia. Moze jest dobrze usytulowany moze przystojny moze ma kase ale jednego nie ma - nie jest i nie bedzie nigdy Toba
Taka kolej rzeczy, wez na luz, baw sie, z czasem sie ulozy. Uwierz mi, ze powroty wcale nie sa takie proste i waspaniale. Powrot do kogos to bardzo duzo ciezkiej pracy, wlasnie to z małą przerabiamy i nikt nie wie jak sie skonczy. Mysle ze najmarniej tak, ze podziekujemy sobie tysiac razy za wszystko i pojdziemy swoja droga.
Ale po co tracic czas nerwy i takie tam na zawracanie sobie glowy odpowiedzia na pytania postawioen wyzej?
Bierz co masz a jak nie masz to bedziesz jeszcze miec.
Nie czuj sie, ze jestes gorszy od jakiegos goscia. Moze jest dobrze usytulowany moze przystojny moze ma kase ale jednego nie ma - nie jest i nie bedzie nigdy Toba
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Hyhy pisze:Nie czuj sie, ze jestes gorszy od jakiegos goscia. Moze jest dobrze usytulowany moze przystojny moze ma kase ale jednego nie ma - nie jest i nie bedzie nigdy Toba
moze masz racje..teraz jestem gorszy, ale moze kiedys role se odwruca i zobaczy ze tak nie jest..no i nie bedzie nigdy mna!!!
...TYSIACE FAKTOW POUKLADANYCH W WERSACH...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 461 gości





