Ja np wyjechalem na studia za granice, wracam we wrzesniu 2007, pierwszy raz teraz mieszkam sam i strasznie mi sie to podoba, Blazej, moze zapisz sie na jakies podyplomowe i skorzystaj z Socratesa, jedna dziewczyna tutaj ma 28 lat, byla by dla ciebie w sam raz

Ogolnie ja majac 21 lat jestem tu prawie najmlodszy, nie wiem jezeli nie to, to nie stac cie chociaz wynajac sobie mieszkania? Z rodzicami sie fajnie mieszka, ale ja po studiach to moge z nimi maks rok pomieszkac. Chociaz z 2giej strony latwo wam tak mowic, ze powinien sam zamieszkac, nie lepiej mieszkac z mama i miec sie do kogo odezwac, a nie wchodzic co dziennie do tego samego pustego mieszkania, gdzie nie ma sie z kim pogadac? Hm, ale mieszkanie zawsze wynajac mozesz, jak poznasz jakas fajna dziewczyne, to nie musisz jej mowic, ze mieszkasz z mama, tylko zapraszasz ja tam, aha trzymaj zawsze w tamtym mieszkaniu maly balagan, ale bez przesady, tak tylko, zeby bylo widac ze tam ktos mieszka, a nie ze to masz wynajety pokoik do niewiadomo czego

Ogolnie to przestan byc takim pesymista, wiem ze latwo sie mowi, ale jak jestes smutny i zalamany caly czas to qrde niedobrze, to widac po tobie i nie chodzi juz tylko o kontakty z kobietami, ale takze z mezczyznami, jak czlowiek jest smutny to jakos trudniej nawizazuje kontakty i nie wychodzi to na dobre, bo z czasem wszyscy nie postrzegaja cie tez za dobrze, przynajmniej ja tak uwazam, ze jezeli podchodzi do mnie ktos z usmiechem i mowi czesc, a podchodzi ktos i mowi czesc tak ze ledwo go uslysze, to od razu bardziej polubie ta pierwsza osobe.