Imperator pisze:Czy po rozstaniu z partnerem wracaliście do starych nawyków,
na to bardzo trudno mi odpowiedziec. Poprzedni partnerzy nie mieli wpływu na moje nawyki. Dopiero ten z którym jestem teraz, z którym mieszkam mieszkał ma wplyw na to jak zmieniaja sie moje nawyki. Cociaz nie jeden mnie nauczył, ze najpierw zdejmuje sie kurtałke a potam buty i tego sie trzymam
Pod wpływem tamtych doroslałam. Otwierały mi sie oczy. Sposoby tego otwierania były rózne, od zarazenia sie ich jakas wizja, przez wspólne dochodzenie do czegos konczac na dostawaniu po dupie i uczeniu sie wlasnie przez ta cześc ciała. Niestety, ale człowiek uczy sie czsami własnie przez dupe.
Imperator pisze:A także, czy nie jest tak czasem, że oboje się starają... do ślubu.
tego nie wiem, po slubie nie jestem. wiem, ze mój ciagle sie stara, mimo, że juz mieszkamy razem, jestesmy grubo ponad 2 lata to on nadal sie stara jak dawniej. wiem to nie jest duzo, ale innych doswiadczen nier mam.
Jesli chodzi o obserwacje innych, to niestety ale chyba masz racje. Chociaz jak patrze na rodziców to nadal widze dwoje kochajacych sie ludzi
TedBundy pisze:Jak traktują się rodzice, jak córka odnosi się do matki i ojca i vice versa
patrzac na moje kontakty z ojcem to wychodzi na to, ze była bym swietna zona, ale chyba jego zona.