Wpływ partnera na Ciebie

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 21 lis 2006, 15:20

Andrew pisze:To co przed slubem zaobserwujesz wśród relacji tesciowa - tesc , wylezie po slubie predzej czy później ! nie ma zmiłuj sie


bez dwóch zdań <browar> <browar> Jak traktują się rodzice, jak córka odnosi się do matki i ojca i vice versa. Tutaj naprawdę niewiele jest odstępstw od "reguły" <evilbat>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 21 lis 2006, 15:44

Imperator pisze:Czy po rozstaniu z partnerem wracaliście do starych nawyków,

na to bardzo trudno mi odpowiedziec. Poprzedni partnerzy nie mieli wpływu na moje nawyki. Dopiero ten z którym jestem teraz, z którym mieszkam mieszkał ma wplyw na to jak zmieniaja sie moje nawyki. Cociaz nie jeden mnie nauczył, ze najpierw zdejmuje sie kurtałke a potam buty i tego sie trzymam
Pod wpływem tamtych doroslałam. Otwierały mi sie oczy. Sposoby tego otwierania były rózne, od zarazenia sie ich jakas wizja, przez wspólne dochodzenie do czegos konczac na dostawaniu po dupie i uczeniu sie wlasnie przez ta cześc ciała. Niestety, ale człowiek uczy sie czsami własnie przez dupe.
Imperator pisze:A także, czy nie jest tak czasem, że oboje się starają... do ślubu.

tego nie wiem, po slubie nie jestem. wiem, ze mój ciagle sie stara, mimo, że juz mieszkamy razem, jestesmy grubo ponad 2 lata to on nadal sie stara jak dawniej. wiem to nie jest duzo, ale innych doswiadczen nier mam.
Jesli chodzi o obserwacje innych, to niestety ale chyba masz racje. Chociaz jak patrze na rodziców to nadal widze dwoje kochajacych sie ludzi
TedBundy pisze:Jak traktują się rodzice, jak córka odnosi się do matki i ojca i vice versa

patrzac na moje kontakty z ojcem to wychodzi na to, ze była bym swietna zona, ale chyba jego zona.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 21 lis 2006, 18:16

Imperator pisze:Czy po rozstaniu z partnerem wracaliście do starych nawyków, przyzwyczajeń, a to co partner wniósł odeszło w niepamięć?
Sie pozmienialo i tak zostalo a po rozstaniu nawet jeszcze troche zmienilo niz w trakcie.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 22 lis 2006, 20:21

mrt pisze:No i przestałam latać ze ścierką 24 godziny na dobę, odkurzać dwa razy dziennie itd. Paprochy są? Dobra, jutro się odkurzy, bo właśnie leżymy na kanapie i oglądamy film. A kiedyś za cholerę bym tego filmu nie obejrzała, tylko natychmiast wyjęła odkurzacz :D


Heheh, dokładnie to samo mogłabym napisac o moim ;).


Zmieniłam się i to bardzo, dorosłam, dojrzałam, stałam się bardziej pewna siebie i nieco bardzo egosityczna (zawsze byłam altruistką i to do przesady, aż sobie sama krzywdę robiłam czasem, żeby inni mieli lepiej...), do tego bardziej wygadana i otwarta, mniej niesmiała, pozbyłam się wiekszości kompleksów, przejęłam od niego jego spokojne i wesołe usposobienie (bo on zawsze takie zadowolony chodzi ;D), trochę bardziej realnie patrzę w przyszłość.
Wyzbyłam się pewnych nawyków, choćby bałaganiarstwa.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 22 lis 2006, 22:23

Andrew pisze:To co przed slubem zaobserwujesz wśród relacji tesciowa - tesc , wylezie po slubie predzej czy później !

:|
Eno... no chyba, że to był wyjątek :D
Przeciwnie, odrzuciła wszystko i jadła z ręki :)

Okazało się, że można żyć bez TV. I to o wiele lepiej :)
Że można wreszcie z kimś pogadać, zrozumieć innego i zostać zrozumianym :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
creativ
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 75
Rejestracja: 30 paź 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: creativ » 23 lis 2006, 18:53

ja uważam ze bardzo się zmieniłem i to na plus, nie myslę co weekend aby wypić,przybalować nie mam juz w głowie róznych negatywnych rzeczy poniewaz wiekszosc mysli zajmuje mi moja Ukochana:)
pozdrowił
Awatar użytkownika
cien wiatru
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 21
Rejestracja: 22 lis 2006, 00:09
Skąd: Krakow
Płeć:

Postautor: cien wiatru » 27 lis 2006, 03:03

o tak zauwazylam zmiany w sobie, i to na plus jak i na minus. niestety tych drugich zauwazylam wiecej :( stalam sie bardziej cyniczna i ironiczna, nie ufam, nie wierze, slucham wszystkiego oceniajac czy jest to prawda czy tylko slowa; staram sie faceta do siebie zbyt blisko nie dopuscic by mnie nie zranil; ale to co w zasadzie wydawac by sie moglo, ze jest na minus wychodzi mi tez na plus, nie angazuje sie juz tak bardzo a jak wiadomo brak zaangazowania mniejszy bol jak nie wyjdzie, podchodze z rezerwa do wszystkich obietnic - mniejszy zawod jak nie zostana spelnione; pomyslicie ze jestem smutna osoba, nie to nie tak, ja uwazam sie za osobe bardzo szczesliwa obecnie, pozanalam kogos kto przetrwal te moje "proby", jestem go bardziej pewna, ale nie daje tego po sobie znac, ufam ale z rezerwa, i staram sie nie przejmowac, co mi nie zawsze wychodzi; dzieki moim dotychczasowym partnerom mialam okazje poznac kawalek siebie i stac sie duzo twardsza osoba wewnetrznie i za to im jestem wdzieczna, a to ze czasami wychodzilam z placzem, krzykiem na ustach i zlamanym sercem...... no coz co mnie nie zabije to mnie wzmocni......
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 529 gości