Jak przedstawic rodzicom chłopaka?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 lis 2006, 14:40

agna 24 pisze:a ona do ciebie z tekstem: "ty kur... nie uzywaj moich rzeczy..."

dlaczego matka ma takie zdanie o tobie ??
mnie nigdy nie nazwała kur** wiec na jakiej opdstawie ona mówi tak do ciebie ??
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 20 lis 2006, 14:41

Dzindzer pisze:
agna 24 pisze:a ona do ciebie z tekstem: "ty kur... nie uzywaj moich rzeczy..."

dlaczego matka ma takie zdanie o tobie ??
mnie nigdy nie nazwała kur** wiec na jakiej opdstawie ona mówi tak do ciebie ??


to nie jest jej zdanie, tylko ona sie zwraca tak odruchowo do mnie i do ojca.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 lis 2006, 14:45

agna 24 pisze:ylko ona sie zwraca tak odruchowo do mnie i do ojca.

czyli zawsze na to pozwalaliscie lub zasłuzyliście, albo jedno i drugie
a teraz sie zastanów na ile chcesz mieszkać z facetem bo go kochasz a na ile to szansa na wyrwanie sie
i dlaczego maja lat 25 tkwisz w tym wszystkim.
Gdybym ja niała takie cos to bym w wieku lat 18 spakowała sie dorwała jakas robote i pokój wynajeła, nie mieszkanie a pokój. Sa ludzie którzy za opieke, sprzatanie wnaja pokój i czesto jakies pieniadze do tego. nie chodzi mi tu o facetów którzy szukaja sprztaczki i darmowej dupy ale np. starsza pania która potrzeuje pomocy czy opieki
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 20 lis 2006, 14:48

Dzindzer pisze:
agna 24 pisze:ylko ona sie zwraca tak odruchowo do mnie i do ojca.

czyli zawsze na to pozwalaliscie lub zasłuzyliście, albo jedno i drugie
a teraz sie zastanów na ile chcesz mieszkać z facetem bo go kochasz a na ile to szansa na wyrwanie sie
i dlaczego maja lat 25 tkwisz w tym wszystkim.
Gdybym ja niała takie cos to bym w wieku lat 18 spakowała sie dorwała jakas robote i pokój wynajeła, nie mieszkanie a pokój. Sa ludzie którzy za opieke, sprzatanie wnaja pokój i czesto jakies pieniadze do tego. nie chodzi mi tu o facetów którzy szukaja sprztaczki i darmowej dupy ale np. starsza pania która potrzeuje pomocy czy opieki

ojciec zasluzyl, bo pije, a ja bo jestem jego corka.....
do niedawna bylo mi wygodnie mieszkac u rodzicow, ze wzgledow finansowych..... ale mam juz dosyc.....zreszta, z dnia na dzien jest coraz gorzej
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 20 lis 2006, 15:06

agna 24 pisze:do niedawna bylo mi wygodnie mieszkac u rodzicow, ze wzgledow finansowych.....

czyli jednak nie było tragicznie.
gdyby mi ktos powiedział tak jak Twoja mama malo gdyby była tak ze
agna 24 pisze:ona sie zwraca tak odruchowo do mnie i do ojca.

to bym zeby zacisneła i zarła chleb z margaryna w wynajatym pokoju, a ni za cene braku własnej godnosci siedziała u wrednej mausi

Skoro masz dos rto zabieraj zabawki i stań na nogi. Bo albo jestes tam i akceptujesz warunki albo masz dos i wysiadasz z wszelkimi tego konsekwencjami.
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 20 lis 2006, 15:12

mam dosc, ale nie chce na odchodnym robic awantury..
chce zeby zaakceptowali moj wybor.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 20 lis 2006, 22:25

agna 24 pisze:chce zeby zaakceptowali moj wybor.
Skoro Ciebie maja za nic to czemu mieliby akceptowac?Watpie zbey sie to stalo.
Tez nie mam ciekawie w domu. I tez wiele razy slyszlam podobne epitety.

Jednak to Ty nawarzylas piwa. Jak by nie bylo 25latka zwiazku z facetem [nawet jak nie byl zonaty] nie ukrywa. I wtedy powinni to zaakceptowac. Bo wtedy powinni juz wiedziec.

[ Dodano: 2006-11-20, 22:26 ]
J abym wpierw sama pogadala zobaczyla jak bedzie i razie czego po prostu sie wyniosla. Niech oni ochlona i wy. I potem sie zobaczy.

Co na to wszystko Twoj facet?
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 21 lis 2006, 11:43

mrt pisze:Tę rodzinę tworzysz również Ty.

Mało tego, właśnie chcesz założyć nową, swojszą rodzinę.
moon pisze:Co na to wszystko Twoj facet?

Niom. Co na to Twój wybraniec? Czemu Cię nie chroni, nie pomaga (piszę tu o wspólnym zamieszkaniu). Że jeszcze nie dostał rozwodu? - nie ma to przełożenia, a nawet może przyśpieszyć proces rozwodowy. Chyba, że się czegoś obawia.
I tak musicie zamieszkać razem - im wcześniej, tym lepiej.

A nad przedstawieniem "w takich warunkach" bym się zastanowił. To że wypada, to O.K., ale gdzie sensowność, skoro Cię tak traktują :|
KOCHAJ...i rób co chcesz!
georgia
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 16 lis 2006, 13:08
Skąd: z nieba
Płeć:

Postautor: georgia » 21 lis 2006, 14:35

jestes dorosla i to Ty decydujesz o swoim zyciu. Rodzice chca Twojego szczescia, ale nie powinni odrzucac Twohego wyboru. lepiej im powiedz o tym jak najszybciej. Tak bedzie najlepiej
Jagienka06
Weteran
Weteran
Posty: 874
Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
Skąd: Z miasta
Płeć:

Postautor: Jagienka06 » 21 lis 2006, 17:07

moon pisze:Co na to wszystko Twoj facet?
on chcial przyjsc z kwiatami do mojej matki juz 15.10 w moje urodziny i ja prosic o reke, ale ja uznalam, ze nie wypada.... balam sie ze wszystko sie rozpadnie, jak sie dziecko urodzi. a wlasnie w tym momencie sie rodzi... i co? nic sie nie zmienia. on dalej mnie kocha i chce byc ze mna, mimo, ze teraz jest w szpitalu i czeka na swojego potomka, a ja sie denerwuje, jakby to bylo moje.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 21 lis 2006, 18:17

agna 24 pisze:on chcial przyjsc z kwiatami do mojej matki juz 15.10 w moje urodziny i ja prosic o reke, ale ja uznalam, ze nie wypada....
On ma cows w czaszce czy atrape? :| Pytam jakie ma zdanie odnosnie tej calej sytuacji. Bo wlecenie z kwiatkiem i proszenie o rke jest najglubsza rzecza zaprezentowana w tym topicu. Tzn ze on wcale nie ma zdania i wyczucia sytuacji?

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 663 gości