glupia sprawa :(

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

glupia sprawa :(

Postautor: Morison » 13 lis 2006, 21:05

wiec sytuacja wyglada w nastepujacy sposob. jestem z dziewczyna rok bardzo mi na niej zalezy ale tworza sie ciagle glupie problemy :( ona ciagle gada z kolegami nie mowie ze jest to zle jednak denerwuje mnie to ze sa to faceci ktorzy probowali badz probuja ja poderwac wiec po prostu robie sie zazdrosny. ona mi mowi ze nie umie tego narazie zmienic ze sytuacja wygladalaby zapewne inaczej jakbysmy mieszkali razem niestety narazie jest to nielozliwe ona mowila mi ze stara sie to zmienic tyle ze jej to zupelnie nie wychodzi. mialem kiedys kolege on poznal ja przezemnie i tak wyszlo ze cos ich zaczelo laczyc wtedy ja zrobilem sie zazdrosny i doprowadzilem do tego ze byla ze mna bo ona miala do mnie cos juz od dluzszego czasu. zerwala pozniej z nim kontakt prosilem o to przeszlo pol roku az odezwal sie do niej na gg przyznam ze bardzo mnie to wkurzylo i nie ukrywalem tego wobec niej. ona mi mowi ze to nie jest tak jak kiedys ze w ogóle nie zalezy jej na nim jednak nie umie postawic sie w mojej sytuacji ze to wcale nie jest dla mnie przyjemne. ciagle slucham hostorii co to zrobil ten kolega albo co to jej napisal i w ogóle :( ostatnio ciagle sie przez to klucimy i wynikaja z tego bardzo nieprzyjemne rzeczy :( sorka ze pisze w sposob dosc chaotyczny jednak staram sie napisac to co lezy mi na watrobie a sadze ze sa tu osoby obiektywne. czy ja cos zle robie? czy jest jakis sposob by rozwiazac ten problem?
uli
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 13 lis 2006, 17:34
Skąd: z dupy
Płeć:

Postautor: uli » 13 lis 2006, 21:26

Ja mam dopiero 18 lat... i wiedzę że ty jestes chyba troche starszy... ale dziś rozwalił się chyba definitywnie mój związek... i między innymi może przez zazdrość... Wiem że to trudne, ale trzeba sobie po prostu wmówić że się ma do partnerki zaufanie, albo nie... nie ma opcji pośrednich... jeśli masz to wszystko gra... i nie reagujesz na te wszystkie opowieści o facetach... jeśli nie masz... to pozostaje tylko nadzieja że dziewczyna nie wścieknie sie po jakimś czasie wypominania każdego jej znajomego...
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 13 lis 2006, 21:28

uli pisze:trzeba sobie po prostu wmówić że się ma do partnerki zaufanie
Wmowic sobie, ze ma sie zaufanie? <boje_sie> <hahaha>
Raczej trzeba znalezc poczucie wlasnej wartosci. Choc rzecz jasna nie az nadto :]
I wtedy opowiesci o kumplach nie beda robic wrazenia
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 13 lis 2006, 21:34

uli pisze:Ja mam dopiero 18 lat... i wiedzę że ty jestes chyba troche starszy... ale dziś rozwalił się chyba definitywnie mój związek... i między innymi może przez zazdrość... Wiem że to trudne, ale trzeba sobie po prostu wmówić że się ma do partnerki zaufanie, albo nie... nie ma opcji pośrednich... jeśli masz to wszystko gra... i nie reagujesz na te wszystkie opowieści o facetach... jeśli nie masz... to pozostaje tylko nadzieja że dziewczyna nie wścieknie sie po jakimś czasie wypominania każdego jej znajomego...


Trochę się rozpędziłeś. Na przykładzie swojej byłej, mogę powiedzieć, że zazdrość faceta nigdy nie bierze się z nikąd. Pod koniec związku byłem CHOROBLIWIE zazdrosny o nią. Nie ufałem jej zupełnie, gdyż dawała mi ku temu podstawy - okłamując mnie wielokrotnie. Nie raz ją na oszustwie przyłapałem. Przykład? Przez przypadek mój brat zauważył zdjęcie "z babskiej posiadówy" jak ona całuje się z jakimś burakiem. Przykładów mógłbym mnożyc.
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 13 lis 2006, 21:37

Morison pisze:czy jest jakis sposob by rozwiazac ten problem?

Porozmawiac do cholery! Jesli faktycznie nie dajesz sobie razy z tymi opowiesciami o koledze to nie mozesz jej o tym powiedziec? Tylko ze tan na spokojnie, bez pretensji i wyrzutow.
To wyglada tak jakby caly ten zwiazek powstal z zazdrosci.

sophie, to nie jest latwe, dla niektorych nawet niewykonalne. Ona go zapewnia, ale co z tego skoro on jej nie wierzy?
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 13 lis 2006, 21:46

Soul pisze:Ona go zapewnia, ale co z tego skoro on jej nie wierzy?

Moja była okłamując mnie też mi zapewniała.

jak z tej piosenki "Nie wierz nigdy kobiecie" ;)
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly


Obrazek
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 13 lis 2006, 22:05

ja patrzac wczesniej na to po prostu zaczalem sie robic zazdrosny oraz widziec ze trace naprawde wartosciowa dziewczyne. nie chce by ten zwiazek sie posypal. a co do rozmowy to nie jest tak latwo bo ona nie lubi gdy jej sie cos wypomina jak kazdy zreszta. ja bym po prostu chcial czuc sie tym jedynym facetem i to jest zrozumiale ze denerwuja mnie goscie ktorzy chca ja poderwac a ona nie potrafi na starcie powiedziec ze sie nie spotka tylko ze nie wie nie wie nie wie i splawia ich w ten sposob mi chodzi o konsekwentne powiedzenie NIE w takich sytuacjach
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 13 lis 2006, 23:09

Morison pisze:co do rozmowy to nie jest tak latwo bo ona nie lubi gdy jej sie cos wypomina
A czy rozmowa musi byc wypominaniem? :|

Soul pisze:Ona go zapewnia, ale co z tego skoro on jej nie wierzy?
To musi uwierzyc. Ale dopoki sam w siebie nie wierzy, to bedzie problem. Bo kazdy kumpel staje sie potencjalnym zagrozeniem - a to wcale tak nie musi byc. Za to swoja zaborczoscia moze do tego doprowadzic... I krag sie zamyka.
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 13 lis 2006, 23:13

rozmowa nie musi byc wypominaniem i ja uwazam ze nie jest jednak stawiam twado na swoim zdaniu i zabraniam kontaktu z ta akurat 1 osoba bo ona juz dosc kiedys starala sie namieszac w tym zwiazku opowiadajac jej ze ja chce ja tylko wykozystac. ustepuje jej prawie na kazdym kroku chce by czula sie dobrze jednak to jest akurat rzecz ktorej nie da sie zabardzo popuscic
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 13 lis 2006, 23:46

Morison pisze:na miala do mnie cos juz od dluzszego czasu

A co miała? :|
Koleżeństwo, czy "przyjaźń" to deko coś innego jak związek, czyli "pewność" budowania "przyszłości".
Co miała? :|
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 14 lis 2006, 00:26

chciala ze mna byc jednak ja blisko 2 lata traktowalem ja tylko jak kolezanke. jestem z nia jednak rok i to juz powoli o czyms swiadczy ze zwiazek jest dosc powazny. jest tylko ten 1 problem o ktorym napisalem wyzej. tego zwiazku nie byloby zapewne gdyby nie jej umor i jestem jej za to bezgranicznie wdzieczny. ten czas razem naprawde mnie odmienil i zmienilem bardzo nastawienie do zycia. stalem sie znacznie bardziej odpowiedzialny i zwracam bardzo uwage na to by byc jak najlepszym
Ostatnio zmieniony 14 lis 2006, 00:33 przez Morison, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 14 lis 2006, 00:29

Morison pisze:stawiam twado na swoim zdaniu i zabraniam kontaktu z ta akurat 1 osoba
Zakazy maja to do siebie, ze czesto sie je lamie. W takich przypadkach najczesciej z przekory... Poza tym, nie wiem iel ona ma lat, ale dzieckiem nie jest. I zakazy to juz nie dzialaja. Albo sie umie ze soba rozmawiac i dogadac albo nie. I tyle...
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 14 lis 2006, 00:37

oboje mamy po 20 lat. ona jest bardzo ambitna osoba przykladajaca bardzo duzo uwagi odnosnie wyksztalcenia oraz rozwijania zainteresowan. a ten jegomosc nie reprezentuje soba zadnej z tych cech i niejednokrotnie powtarzala ze on ja denerwuje i ze zawsze psuje jej humor. wiec dla mnie jest to dziwna sytuacja wiem ze nic on nie poradzi po prostu denerwuje mnie fakt ze prowadza rozmowy i ze on znowu moze zaczac wypisywac takie glupoty ktore moga sie odbic niekorzystnie na zwiazku. a ona jest taka osoba ze nawet jak sie na kogos wkurzy to nie umie mu nie wybaczyc itp. wiec ilekrosc on nawet bedzie pisal te swoje glupoty to ona nawet sie wkurzy ale jej przejdzie. dla przykladu jeden z jego textow: " ludzie sa jak monety i mozna ich wymieniac na innych" to wedlug mnie podejscie traktujace ludzi przedmiotowo.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 14 lis 2006, 17:24

ja myślę, że już dość. Ona już wie czego od niej oczekujesz. Jeśli masz jednak wątpliwości - wyłóż jej to, same konkrety, zero generalizowania w stylu "ci wszyscy Twoi kumple". jeśli Cię dręczy jakieś jej zachowanie, to ona musi to wiedzieć, postaraj się o to. to wystarczy, żeby kochająca kobieta przyłączyła się do szukania kompromisu (który zadowoliłby obie strony). bo jak narazie to Ty marudzisz a ona obiecuje, to nie rozmowa <pijak>
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

i znowu ja pisze :(

Postautor: Morison » 26 lis 2006, 01:33

rozstalem sie jednak z dziewczyna a wlasciwie to ona ze mna zerwala przeszkadzalo jej to ze nie podobalo sie mi jej zachowanie. Jednak jest mi bardzo ciezko bez niej i chcialbym ten zwiazek uratowac. Ona mowi ze nie bedzie sie wiazala narazie z nikim ani ze mna ani z zadnym innym tylko bedzie obserwowala kto jaki jest. Ostatnio sie nie spotykalismy w ogóle bo ma miec egzamin :( jednak za jakis tydzien wypadaja moje urodziny i wiem ze sie zobaczymy. Chialbym na tym spotkaniu zrobic na niej swietne wrazenie. Ona powiedziala ze pojdziemy po prostu na kawe i porozmawiamy jak przyjaciele.... chcialbym jednak by to spotkanie potoczylo sie w troche inny sposob moze i ze idziemy na kawe ale by nie skonczylo sie to wszystko na kawie. mam troche srodkow przeznaczonych by jej zaimponowc zabrac w jakies naprawde fajne miejsce lub kupic cos ladnego (nie chce jej kupowac chce po prostu by poczula ze jest dla mnie naprawde wazna) jest to jakies 800 zl. i teraz tylko problem jak to najlepiej rozegrac. ja myslalem o bukiecie dlugich czerwonych roz jakiejs fajnej bizuterii (zloto) oraz wzieciu ja na ekskluzywna kolacje. naprawde sie staram i chce pokazac jej ze jest dla mnie kims wyjatkowym. zrobilem nawet strone internetowa na ktorej pisze co do niej czuje. wiem ze to wszystko jest nielogiczne ale taka jest przeciez milosc. pozdrawiam was wszystkich
Stormy

Postautor: Stormy » 26 lis 2006, 02:40

a czy nie wystraszys zjej w ten sposób?? ja bym radziła powolutku... pokaż jej, że ci na niej zależy, ale bizuteria to trochę za dużo... musisz to rozegrać tak żeby zatęskniła...a prezentami tego nie zdzialasz... i najlepiej: bądź szczery...ale co ja tam wiem...ech.. ciężko żyć
Awatar użytkownika
Gt10
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 283
Rejestracja: 29 gru 2005, 09:11
Skąd: Lublin
Płeć:

Re: i znowu ja pisze :(

Postautor: Gt10 » 26 lis 2006, 09:05

Morison pisze:Ona mowi ze nie bedzie sie wiazala narazie z nikim ani ze mna ani z zadnym innym tylko bedzie obserwowala kto jaki jest


zebys sie nie zdziwil jak to obserwowanie bedzie trwac nie wiecej niz pare dni...



dlaczego tak jest ze czesto kobiety gotowe sa zabic za swoje prawo do prywatnosci, za zaufanie do nich... a same robia takie rzeczy ze sie wlos na glowie jezy? <chory>
Awatar użytkownika
jaguar166
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 88
Rejestracja: 22 lis 2006, 19:03
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: jaguar166 » 26 lis 2006, 09:06

Wiem ile ona dla Ciebie znaczy... Musisz naprawde cierpiec. Ale to nie znaczy ze musisz ja obdarowywac. Rzuciła Cie przeciez. Jezeli nadal Ciebie kocha to zrozumie swoja strate i bedzie chciala wrocic jak jej dalej zalezy. Duzo razy ja mialam takich sytuacji i zawsze do siebie wracalismy. Wiec mysle ze i Tobie sie uda :). Nie przejmuj sie tak dziewczyna bo ona moze jeszcze sie wystraszyc i uciec. Pozdrawiam.
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 26 lis 2006, 10:02

to nie jest tak latwo :( ja bym chcial by to spotkanie bylo przelomowe :( i z nia jest teraz bardzo dziwnie raz rozmawiamy zupelnie jak kiedys innym razem jest zupelnie innym czlowiekiem :( wczoraj rozmawialismy na skype wieczorem do chyba 1 i dzis ma np do mnie pretensje ze jest przez to zmeczona :( to jest wszystko tajie dziwne :( ja mysle sobie ze gdy zrobie cos naprawde fajnego dla niej ona zrozumie, ze jest bardzo wazna w moim zyciu i zaczniemy budowac to od poczatku. dodatkowo nie wiem czy jesli cos takiego kupie to ona pewnie zacznie sie wypytywac skad nagle wzialem tyle forsy. a ja po prostu sprzedaje rzecz ktora bardzo lubie ;/ nie wiem czy jej o tym powiedziec. dla mnie to nie jest istotne bo licza sie przeciez uczucia a nie przedmioty.

[ Dodano: 2006-11-26, 10:35 ]
a to nasze spotkanie oczyma wyobrazni widze tak: jade do niej troche wczesniej zamawiam taksowke zanim jeszcze po nia pojde. wreczam jej roze. jedziemy do jakiejs fajnen restauracji rozmawiamy normalnie. schodzimy do tematu zwiazanego z nami. wreczam jej kolczyki i wisiorek (juz wybralem takie ladne zlote z perelka lub zlote brylancikami sam nie wiem ktore lepsze ale te z perla bardziej mi sie podobaja) i tu sa 2 mozliwosci albo ich nie przyjmuje i sie wkurza albo jest szczesliwa ze jestem gotow tyle dla niej zrobic. naprawde bym chcial by to sie udalo :(
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 26 lis 2006, 11:36

Morison pisze:rozstalem sie jednak z dziewczyna a wlasciwie to ona ze mna zerwala przeszkadzalo jej to ze nie podobalo sie mi jej zachowanie. Jednak jest mi bardzo ciezko bez niej i chcialbym ten zwiazek uratowac.

Miej jaja. Nic nie próbuj ratować! :>

Ciężko Ci boś SAM.
Byłeś z nią - też Ci było ciężko (jak opisałeś)

O ile samotność przeminie jak kogoś poznasz, o tyle w tym drugim przypadku dalej byłoby ciężko - tak przypuszczam. Lepiej wybrać trudniejszą drogę ale dającą nadzieję na poprawę.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Morison
Bywalec
Bywalec
Posty: 34
Rejestracja: 23 mar 2006, 01:09
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: Morison » 26 lis 2006, 12:23

jednak czy spotkanie takie jakie zaplanowalem powinno pomoc? to mnie niezmiernie ciekawi...
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 26 lis 2006, 18:26

Sam się przekonaj ,a nie snujesz jakieś plany. Nie masz nic do stracenia przecież.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 26 lis 2006, 20:55

Nie musisz na to spotkanie wydawać takiej ilości kasy, w ogóle niepotrzebne te fejerwerki. Jeśli ona będzie chciała wrócić to zrobi to bez tej całej otoczki, a jeśli nie to nie pomoże, i w dodatku postawi ją w baardzo niezręcznej sytuacji (Do tego stopnia, że może nawet i zgodzi się kontynuować związek, pod presją chiwli, będzie jej zwyczajnie głupio odmówić).
Awatar użytkownika
joj_sport87
Maniak
Maniak
Posty: 514
Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
Skąd: Zamość
Płeć:

Postautor: joj_sport87 » 27 lis 2006, 00:10

czlowieku to moze jej od razu Porsche jakies kupisz? <zalamka> Ty chcialbys byc z nia bo ma duzo kasy czy ja kochasz ? :/ pomysl troche, jesli jej zalezy i Cie kocha to wroci do Ciebie... nawet wydaje mi sie, ze by nie zrywala z Toba.

mi by bylo ciezko z taka kobieta zyc... popieram Gt10 - nie zdziw sie jak Twoja zazdrosc byla tylko pretekstem :/ dobra nie jestem prorokiem, ale po prostu troche mi to smierdzi... mnie tez zapewniala, ze to tylko "przyjaciel" i co? hu* jej w dupe za to co zrobila...

[ Dodano: 2006-12-03, 13:45 ]
dobra moze przesadzam z wulgaryzmami, ale bez przesady...
Luminary - Amsterdam \o/

-----> Nakarm glodne dzieci <-----

==> Nakarm glodnego wampira <==

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 475 gości