I ogólnie to podoba mi sie jedna juz od ładnych paru lat. Na pocztaku tylko mi się podobała, ale ona taka jest że podchodzi do każdego i z każdym podaga, ogólnie jest taką duszą towarzystwa. Nie widuję jej często tylko od czasu tdo czasu w klubie, czy na domówce albo przed blokiem itp. Jako że ja mam innych znajomych a ona innych to zazwyczaj było tylko ""cześć", ale jak byliśmy na tej samej imperezie to niestety dałem się wciągnąć w rozmowę
i mnie tak jakby zauroczyła.
i potem się udobruchałem ze ona nie jest dla mnie itd i jak jej unikałem to się jakoś żyło.
Ale potem znowu się tak dałem wrobić, i jeszcze wczoraj było dobrze, ale niestety była ta sama styuacja wieczorkiem, i sobie znowu to samo:/
Wy tak macie?, ja się boje ze mi to nie minie i całe życie tak będe miał...




cashalot, weź się w garść. Facet musi być tylko trochę ładniejszy od psa. Piszesz że rozmawiała z tobą. to już jakiś pozytywny fakt. To nieoznacza że pociągasz jej tak jak ona ciebie, ale to krok we właściwą stronę. Tylko że kobiety (a raczej dziewczynki bioąc po uwagę twój wiek) poszukuja silnych facetów. Bo nie odpowiada im rola nianiek. Musisz zebrać wszystkie siły w dołku ( wiem że tego niewiele) i okazać jej że się nia interesujesz. Licz się z odrzuceniem. a jeśli nawet to za rok będziesz się z tego śmiał...
jaki to ma zwiazek z tekstem ee 
