Dzindzer pisze:Z cała stanowczoscia uwazam, ze jestescie siebie warci
no faktycznie to tak jest: najpierw on szalał, ja nie mogłam, a teraz przez ten wyjazd to on się odkochuje, a ja tęsknię coraz bardziej.
Dzindzer pisze:a dlaczego 24 a nie 22 czy 27
nie wiem ile potrwa moje stawanie się dorosłą, ale dla wielu osób które znam,
to właśnie gdzieś po 4-5 latach uwolnili się od poprzedniegu uczucia i znaleźli kogoś już na stałe. Teraz chcę realizować swe marzenia, plany i cieszyć się dniem. Na miłość chyba za późno nie jest nigdy. Może tak miało być, że miał pojawić się w mym życiu by czegoś mnie nauczyć i żebym ja nauczyła czegoś jego. Jak to mówi moja kumpela: jeśli będziemy mieli być ze sobą - to będziemy, bez względu na czas..
Dzindzer pisze:a dla niego dodatkowe bonusy w postaci darmowego seksu, przepraszam kursu uprawiania seksu
być może.. ale chyba jeśli by tak było, to chyba nie zrywałby już teraz żebym się nie angażowała bardziej i bardziej cierpiała w przeszłości. Nie chciał właśnie żeby później było tak jak z tym poprzednim.
Ale teraz już wiem że nie ma sensu. Ja też się w końcu nauczę czegoś, no nie?

Olivia pisze:I nie zwracaj tak uwagi na to, co On mówi, choć tego nie bagatelizuj, ale patrz na Jego reakcję werbalną
pytałam już kiedyś, i twierdzi że poszedłby do pracy, ale mówił to z wielkim kamieniem na sercu. (Boi się też chyba zawieść swych rodziców, którzy w nim pokładają też swoją przyszłość

)