Jestem strasznie zagubiony...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Unknown
Bywalec
Bywalec
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2005, 23:30
Skąd: Trzebinia
Płeć:

Jestem strasznie zagubiony...

Postautor: Unknown » 16 paź 2006, 00:35

Witam! :)

Mam na imię Robert i od dłuższego czasu nie potrafie sobie poradzić... z sobą. Obecnie jestem z dziewczyną już prawie 2 lata, kocham ją bardzo, ale nie moge sobie poradzić z paroma "chorymi" rzeczami, które mnie gnębią. Nie mam tak bliskiego przyjaciela, żeby o tym porozmawiać, poza tym głupio mi strasznie... Do rzeczy, od małego miałem złe przejścia, jeśli chodzi o kobiety, już w podstawówce kiedy się zauroczyłem w jednej z koleżanek z równoległej klasy. Zerwała ze mną po 5 miesiącach mówiąc, że mnie nie kocha (ok szczerośc przedewszystkim), przezyłem szok bo odbieram wszystko w życiu strasznie serio i bardzo łatwo jest zrobić mi przykrość. 3 lata temu stało się najgorsze-przeżyłem pierwszą w życiu miłość i zakochałem się tak mocno, że dałbym sobie uciąć ręke. Ona jednak nie traktowała mnie serio, a właściwie to narobiła mi dużo kompleksów w które zagłębiać się nie będę. na końcu "związku" przyszła z moim kolegą, usiadli koło siebie i powiedziała "ja moge chodzić z nim i z tobą nie przeszkadza mi to. To jak będzie?". Zamkłem się w sobie niesamowicie po tym zajściu, nie rozmawiałem nawet ze znajomymi przez może 3-4 miesiące. Nastał jednak czas kiedy poznałem następną miłą kobietę i nic by z tego złego nie było, tylko mój bliski kolega (może i przyjaciel wtedy) pojechał z nią na wakacje, bo był przyjacielem jej rodziny (ja wyjechałem za granice do pracy) i miał jej pilnować, żeby nie powtórzyła się sytuacja z tego co przeżyłem wcześniej. Morał tej historii jest taki, że arabowie wiedzą po co zatrudniać eunuchów w haremach... Od tamtej pory nie utzrymywałem kontaktów z dziewczynami, do dziś czuję pęwną niechęć do nich. I moja obecna luba to tylko czysty przypadek. A w czym problem i po co to wszystko opisywałem? Dziś przez te wszystkie zdarzenia jestem zamkniętym w sobie, zakompleksionym i głupio myślącym człowiekiem. Jestem o nią bardzo zazdrosny, denerwuje mnie nawet to, że jej kolega ją szturcha na przerwie w szkole, sprawdzam jej komputer, komórke.. po prostu nie ufam kobietom :(. Zawsze chce i staram się być na pierwszym miejscu u niej robie co się da a i tak nic nie pomaga... Widze, jakby się mną znudziła (źle myśle, bo widujemy się prawie codziennie) ponieważ do kolegów ma inny stosunek, ona lubi chłopców. Widze to jak czerwieni się przy nich kiedy rozmawiają, widze jaka jest zadowolona... A przy mnie siedzi cicho najcześciej, albo nie jest taka jak przy nich. Czuje się gorszy. Nie ufam jej i cokolwiek by nie powiedziała to nie wierze np. "kochanie jaki jesteś przystojny". Kiedy przeżywam dejavu z sytuacji które kiedyś zdażyły się mi z inną, wybucham złością i czasami sięna nią denerwuje o nic... Nie potrafi ze mną rozmawiać, ja zawsze mówie, a ona słucha i odezwie się czasami. A jak chce z nią pogadać poważnie (czasami się udaje) to zmienia temat, lub coś podobnego. Kiedy mi coś obiecuje nie dotrzymuje słowa i nasz związek nie ma szans na jakieś polepszenie. Jestem nawet zazdrosny o to, że nie miałem jej pierwszy. Eh... nie rozpisuje się już, bo by tentopic stał się książką...

Czekam na waszą pomoc, bo czuje się jakiś chory psychicznie i nie wiem co mam robić, żeby uwolnić się od tego... Chce znać swoją, cene i nie chce mieć tych okropnych wad, które mnie przesladują na każdym kroku. Co mam robić?? Przepraszam za chaotyczność.. To dla mnie ważne, żeby ktoś doradził.

Pozdrawiam.
You don't need a reason to help people, it's a VIRTUE!
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 16 paź 2006, 07:46

Wiesz ja sie jej nie dziwie. Po tym jak sie tu opisales mialam wrazenie ze pisales o jakims kalectwie. I pomyslalam ze ona sie Ciebie boi. Boi zeby znow Cie tam jakos nie zranic czy cos. To nie dobrze.
Przesadzasz, wiesz o tym, ale jej cierpliwośc tez sie moze kiedys skonczyc. I ztego co czytam to chyab sie jej konczy.

Jedyne co mozesz zrobic to wziasc sie w garsc i z tym walczyc jesli Ci naprawde na niej zalezy.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 16 paź 2006, 08:37

Jestwes makową panienką , jak ja to pisze (tak stwierdzam po twoim poscie napisanym ) , musisz to zmienic ! to da sie zmienic ! musisz byc facetem ....i tylko nim , dla kobiet to wystarczy <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Black007_pl
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
Skąd: Gliwice
Płeć:

Postautor: Black007_pl » 16 paź 2006, 09:20

Ja proponuje dłuższą przerwę od dziewczyn.
Zajmij się czymś, w czym jesteś dobry, podnieś sobie ego.
Wtedy dziewczyny przestaną być twoim "jedynym celem" w życiu, nabierzesz troche dystansu i będzie lepiej, ty będziesz się czuł lepiej, a twoje partnerki będą sie też czuły inaczej przy tobie, gdy nabierzesz pewności siebie.

Pozdrawiam.
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Awatar użytkownika
_normalna_
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 362
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:42
Skąd: Katowice Miasto
Płeć:

Postautor: _normalna_ » 16 paź 2006, 11:28

Wasz związek chyba nie ma za bardzo sensu jak ze sobą nawet nie rozmawiacie :| , ona jest milcząca i Tobą najwyraźniej znudzona woli gadać z innymi chłopcami.
Patrz j.w. a potem się zastanów co chcesz...
:? :? :?
Awatar użytkownika
Unknown
Bywalec
Bywalec
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2005, 23:30
Skąd: Trzebinia
Płeć:

Postautor: Unknown » 16 paź 2006, 15:07

_normalna_ sorka ale Twoja wypowiedź kojaży mi się z jedną tylko rzeczą, której nie będę wymieniał. A i poćwicz czytanie ze zrozumieniem, bo nie potrafisz nawet zrozumieć tego co napisałem.
You don't need a reason to help people, it's a VIRTUE!
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 16 paź 2006, 15:19

Wiesz, czytajac ta Twoja wypowiedz, odnosilam wrazenie jakbym czytala post 40-letniego, steranego zyciem i problemami faceta. Takiego, ktorego zona zdradzila, druga z dziecmi zostawila bez pieniedzy i do tego go z pracy wyrzucili, a dzieci ma chore.
A tymczasem, Ty jestes 18-latkiem, troszke zablakanym.
Zycia wcale nie miales jakiegos strasznego z kobietami. Wsrod nastolatkow po prostu czeto tak sie dzieje. Jesli Ty jestes inny, moze bardziej dojrzaly, wybieraj rowniez partnerki bardziej dojrzale.
Tak, masz problem. Pewnie przewazaja u Ciebie stany depresyje. Radze udac sie do psychologa na konsultacje.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Unknown
Bywalec
Bywalec
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2005, 23:30
Skąd: Trzebinia
Płeć:

Postautor: Unknown » 16 paź 2006, 15:23

Myślisz, że psycholog rozwiąże moje problemy? Wiadomo, że po to jest... Ale nie jestem pewien. Nie potrafie rozmawiać o tym z nikim otwarcie :( I tak mam depresje często... Choć jedna osoba doradziła coś, co nie wyglądało w sposób "jesteś dziwny, pomyśl czego chcesz, ona Cię nie kocha" itp...

Dziękuję CI :)
You don't need a reason to help people, it's a VIRTUE!
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 16 paź 2006, 15:28

Psycholog nie rozwiaze Twoich problemow, ale pomze nauczyc Ci sie jak samemu je rozwiazac i rozwiazywac w przyszlosci, jak nie dopuszczac do powstawania tych zupelnie niepotrzebnych. Wiem, ze nie jest latwo sie otworzyc, trzeba tez wybrac wlasciwa osobe. czy to bedzie na poczatku psycholog, czy kkolega, czy dziewczyna, czy ksiadz, to juz inna sprawa. U psychologa masz gwarancje bezstronnoci i powaznego potraktowania sprawy.
A z dziewczyna po prostu porozmawiaj spokojnie, bez nerwow. Ona tez jest czlowiekiem. Wspolnie musicie sie uczyc bycia razem. Skoro nadal z Toba wytrzymuje, to musi jej na Tobie zalezec :) Docen to.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Lina
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 319
Rejestracja: 04 paź 2006, 11:50
Skąd: Poznań
Płeć:

Postautor: Lina » 16 paź 2006, 15:35

Unknown pisze:Myślisz, że psycholog rozwiąże moje problemy?


Radzę spróbować, ale ostrzegam, że to ostateczność. Psycholog w pewnym sensie uzależnia bo rozwiązuje problemy za ciebie...Postaraj się sam stawić czoła swoim lękom, a jak czujesz , że ciebie to przerasta to poszukaj porady. Czasem wystarczą 2-3 spotkania i jakoś lepiej patrzysz na świat...
co do depresji to nie każdy dół jest Depresją. depę się leczy i to niezbyt fajnie, ale na dzień dzisiejszy skutecznie..jeśli widzisz u siebie jakieś symptomy depresji nie czekaj i idź do lekarza.
wiem, że to łatwo powiedzieć, bo to raz, że kosztuje, dwa ciężko się przemóc, ale lczasem trzeba...nie wysyłam wszystkich ludzi z problemami do lekarza, ale w Twoim przypadku zastanów się, czy na pewno sam dasz radę. Jak tak to SUPER jak nie to nie powód do wstydu, a w dzisiejszych czasach niestety coraz częstasza sprawa...
Pod Gwiazdą będę czekać
Zawołam i dostanę odpowiedź
Awatar użytkownika
Unknown
Bywalec
Bywalec
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2005, 23:30
Skąd: Trzebinia
Płeć:

Postautor: Unknown » 16 paź 2006, 15:54

Gdyby tacy ludzie jak wy wyrastali jak grzyby po deszczu, to byłoby lepiej :)
Dziękuje za rady spróbje pomyśleć nad tym wszystkim :)
You don't need a reason to help people, it's a VIRTUE!
Awatar użytkownika
Athena
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 23 sie 2006, 11:14
Skąd: Gdańsk
Płeć:

Postautor: Athena » 18 paź 2006, 13:17

Tak jak to tu już ktoś zauważył, odpocznij od dziewczyn, zajmij sie czymś innym. Znajdź sobie zainteresowania, albo może pomyśl o przyszłości, o tym co chcesz robic w życiu, wyznacz sobie jakieś cele inne niż miłość. Miłość ma to do siebie że zazwyczaj nie znajduje się jej szukając na siłę, sam piszesz że Twoja obecna dziewczyna to dziewczyna z przypadku. To po co z nią jesteś? Zobaczysz, gdy tylko przestaniesz szukać miłości, miłość znajdzie Ciebie sama :) Głowa do góry, bedzie ok, masz dopiero 18 lat. Całe życie przed Tobą.
Awatar użytkownika
Unknown
Bywalec
Bywalec
Posty: 49
Rejestracja: 10 kwie 2005, 23:30
Skąd: Trzebinia
Płeć:

Postautor: Unknown » 21 paź 2006, 22:29

jestem z nia dlatego bo ją kocham... mimo ze jest to dziewczyna z przypadku to powiem to szczerze... KOCHAM JA!!!!
You don't need a reason to help people, it's a VIRTUE!
Awatar użytkownika
anika
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 167
Rejestracja: 22 paź 2006, 12:29
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: anika » 22 paź 2006, 13:47

Myślę, ze ona ciebie tez kocha, bo dalej z tobą jest. Proponuje pogadać z nia naprawdę szczerze i opowiedzieć o swoich przeżyciach. Wytłumaczyć dlaczego taki jesteś. Jeśli boisz się to zrobić w cztery oczy, pokaż jej chociaz swą wypowiedź na forum. Spróbuj popracowac nad sobą, wydaje mi się, ze jesli jej zależy doceni to.
A ograniczanie na siłę, jej kontaktów z innymi facetami nie ma sensu. Najlepiej smakuje to co zakazane. Możesz jej zaproponować, zeby zapoznała cię ze swoimi kolegami.
"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1206 gości