zazdrość....ale inaczej

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
olecxka
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 266
Rejestracja: 07 mar 2006, 21:05
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: olecxka » 02 wrz 2006, 08:33

Dzindzer pisze:tu nie było o co być zazdrosna
yu trzeba było wspólczuc, że sie taka uczepiła

No właśnie dziwna sprawa ale jemu to sprawiało widoczną przyjemność. Na pewno nie wyglądał na takiego który potrzebuje współczucia.
lollirot pisze:co za różnica?

Dla mnie duża, a zresztą nikt nie powiedział że zazdrość jest racjonalna, jest chora i ja wiem że zachowywałam się beznadziejnie. A jednak nie mogłam na to nic poradzić. Dlatego też jestem zdania że wzbudzanie zazdrości dla zabawy nie jest niczym dobrym, tylko ryzykownym, bo może przyjść moment że trudno będzie okiełznać demona.
Mężczyźni są szalenie nielogiczni.
Twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same,
lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać
S.G.Colette
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 02 wrz 2006, 10:10

Jestem zazdrosna, ale jak on mi mowi, "Jestes zazdrosna" to sie wypieram strasznie ;).
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 02 wrz 2006, 12:23

a.b1 pisze:dla mnie jest to urocze, jednak odbieram to w kategoriach podgrzewania a nie prawdziwej zazdrości
Nie rozumiem - albo ktoś jest zazdrosny, albo nie. I albo kogoś drugiego to kręci, albo nie. Jak może kręcić coś, co wiadomo, że jest udawane? Bez sensu - zupełnie jak z kajdankami z różowym futerkiem.

Mój facet jest zazdrosny i mnie to kręci. Ja jestem zazdrosna i jego to czasem kręci, czasem nie - zależy, jak bardzo to okazuję.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 04 wrz 2006, 12:07

W moim związku nie musimy udawać zazdrości dla podgrzania atmosfery bo jak dla mnie to jest tej zazdrości aż za dużo <chory>
Obrazek
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 05 wrz 2006, 18:45

OK powiem tak : nie jestem zazdrosna!
Ostatnio jednak z tego powodu słysze wyrzuty. Nie wiem co ona ma z ta zazdrością? Nie daje mi ku temu powodów i ma pretensje, że jakieś gadanie o jego nowej koleżance nie działa na mnie. Ja po prostu nie uważam nikogo za konkurencję <diabel>
Pytałam facetów co im tak zależy żeby kobieta była o nich zazdrosna. Odpowiedzi podobne: wtedy wiem że mnie kocha, wiem że jej zależy itp. Ale mi zależy... Zastanawiam się czy mu np nie zrobi sceny o kolejna koleżankę, tak tylko żeby sie poczuł kochany <hahaha>
46
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 wrz 2006, 18:51

Anja pisze:Pytałam facetów co im tak zależy żeby kobieta była o nich zazdrosna. Odpowiedzi podobne: wtedy wiem że mnie kocha, wiem że jej zależy itp
Ja czasme te ztakie odpowiedz slysze ale pol na pol z innymi typu "a po co ma byc zazdorsna?". I moj jest z tych drugich. I ja tez. I ni e jest to nic dziwnego.

[ Dodano: 2006-09-05, 18:51 ]
A zazdrosc taka mi sie kojarzy z niskim poczuciem wlasnej wartosci i tym ze jak ktos pobedzie taki lekko zazdrosny to ego drugeij osobie lechta i tyle.
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 05 wrz 2006, 18:59

Dobrze powiedziane. Może go jednak trochę połechtać? Tylko niech mi do cholery da lepszy powód niz ta koleżanka, hmm przyjaciółka, z która sie tak dobrze dogaduje. Śmierdzi mi tu prowokacją. To głupie, bardzo głupie, idiotyczne. Prawdopodobnie skończy się awanturą.
46
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 05 wrz 2006, 19:03

Bardziej idiotyczne to by bylo gdyby jeszcze badał grnice Twoje pod tym wzgledem.
Aha mowie o niej - nie jest zazdrosna. Ide z nia do kina - nie jest zazdrosna! O juz mam przespie sie z nia!Moze bedzie?Ale watpie zebys z takim gupkiem byla wiec to w ramach zartu oczywiscie :D
Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 05 wrz 2006, 19:52

Ja staram się nie być zazdrosna, nie obrażam się o koleżanki, o oglądanie za innymi. Czasem coś żartobliwie skometuję, np. gdy dzwoni, że dziś nie przyjedzie, to pytam do której kochanki jedzie.

Ale dziś było inaczej. Dostałam zdjęcia i filmik z wieczoru kawalerskiego znajomego, na którym Mój tańczy w bardzo erotyczny sposób z jakąś laską. Byłam po prostu chora z zazdrości. Nie miałam wcześniej pojęcia, że to można aż tak przeżywać. Szczerze współczuję chorobliwym zazdrośnikom. Nie mogłam spać, nie mogłam jeść, na niczym się skupić, serce mi waliło, łzy leciały ciurkiem, żołądek ściskał. Teraz trochę sobie wyjaśniliśmy, ale ciągle jeszcze boli...
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 05 wrz 2006, 20:18

Anula ja też się staram nie być zazdrosna. Ale już od dwóch dni cały czas męczy mnie myśl że mój facet tańczył na weselu do wolnej piosenki z... no właśnie, nie ze mną. A ja też tam byłam... ;(
A tak na marginesie to co robiła laska na wieczorze kawalerskim? Jakaś wynajęta? :?
Obrazek
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 05 wrz 2006, 20:22

Niekoniecznie wynajęta. Moja znajoma jest tak zazdrosna o swojego obecnego mąża że była na jego wieczorze kawalerskim, żeby go pilnować <pejcz>
Fakt ten nie zdziwił jej faceta, tylko spowodował atak śmiechu, niemniej jednak pozwolił jej na to, bo przecież ona nie miała z kim wyprawiac swojego wieczoru panieńskiego <glaszcze>
46
Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 05 wrz 2006, 20:40

Joasia pisze:A tak na marginesie to co robiła laska na wieczorze kawalerskim? Jakaś wynajęta?

Nie. Byli w dyskotece, w której można też striptiz zobaczyć.

Joasiu, mi nawet wolny kawałek zatańczony w mojej czy nie mojej obecności by nie przeszkadzał. Ale zatańczony normalnie, a nie W TAKI SPOSÓB - to po prostu ociekało seksem censored.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 05 wrz 2006, 20:44

Anula pisze:to po prostu ociekało seksem censored.
Mnie też by to censored Musisz mu wygarnąc - ja bym tak zrobiła ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Anula
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 272
Rejestracja: 05 maja 2006, 22:52
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Anula » 05 wrz 2006, 20:48

Joasia pisze:Musisz mu wygarnąc - ja bym tak zrobiła

Już to zrobiłam <fuckoff> , jutro jeszcze dołożę. Ale niech mi spróbuje drugi raz taki numer wywinąć. Nie dam się przebłagać. Wtedy koniec z nami. Szkoda moich nerwów. Takiego stresu nigdy w życiu nie przeżyłam.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 404 gości