Mój przyjaciel i jego dziewczyna

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 29 sie 2006, 10:42

A co Cie ona obchodzi? No moze tyle, ze teraz to Cie obgada na cale miasto... .
Mysle, ze Wy sie czegos nauczyliscie. Ja mam ze swoim przyjacielem taki uklad, juz wyprobowany, ze on mi zawsze przedstawia powazniejsze dziewczyny i prosi o rade. A ja zawsze sie smieje, ze jak sie zauroczy, to i tak mnie nie poslucha. Tak to juz jest. Ale jesli widze jakies drastyczne zachowania, to mowie. Jesli jest to tylko "fajna, ale nie w moim typie", to taka uwage zachowuje dla siebie i obserwuje.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 29 sie 2006, 10:55

No moze tyle, ze teraz to Cie obgada na cale miasto... .

a to mnie raczej nie obchodzi, moja cześc miasta ja wysmieje, a reszta, dlamnie ta reszta jest milczeniem.
ale chciała bym by do niej cos dotarło, dla jej dobra, zal mi jej, mimo, że chwilałami miałam ochote jej buziunie obic, ale to tez człowiek. W sumie nie bardzo lubie jak ktos cierpi, od razu widze w takiej sytuacji siebie, ja w życiu troche wycierpiałam, moze to dlatego
Miltonia pisze:juz wyprobowany, ze on mi zawsze przedstawia powazniejsze dziewczyny i prosi o rade

no własnie ona miała byc taka powazniejsza, dlatego w ogóle poswiecałam jej czas, chciałam by zmieniła swoje nastawienie do mnie. Nie ze wzgledu na mnie, bo my nie musiał bysmy sie spotykac, ale poto by nie psuc swoja antypatia do mnie swojego zwiazku.
Miltonia pisze:A ja zawsze sie smieje, ze jak sie zauroczy, to i tak mnie nie poslucha.

no w tym rzecz, ja tez nie słucham, biore pod uwage, ale daje sobie taki margines, no dobra jego zdanie staje sie marginesem, bo przeciez ja tego kogos lepiej znam, bo on sie uprzedził, bo tak wyszło, tych bo mnoze ile wlezie. Na szcezscie mój facet z Krzyskiem dogaduja sie wysmienicie.
Miltonia pisze:Jesli jest to tylko "fajna, ale nie w moim typie", to taka uwage zachowuje dla siebie i obserwuje.

no i to jest mój problem, za bardzdzo uznaje to co widze za rzecz subiektywna, starajac sie jak najmniej ingerowac w zycie innych, bo sama nie nawidze ingerencji innych, no moze nie tyle ingerencji co ingerencji której nie chce, tej wbrew mojej woli

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 572 gości