Dywagacje cholera wie o czym (na murku)

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Weź i się określ

1. schizofrenicy
79
63%
2. zdrowi psychicznie
46
37%
 
Liczba głosów: 125
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 13 sie 2006, 23:39

ptaszek pisze:Zaczęłam się zastanawiać, jak zdefiniować pojęcie prawdziwej miłości.


Jezeli w danym przedziale czasowym t1 do t2 relacja A do B spelnia wszystkie, lub prawie wszystkie warunki wymienione w liscie Pawla z Tarsu do Koryntian i jest to relacja niezwrotna, to mozna stwierdzic, ze taka relacja to milosc trwajaca przez czas t2-t1. Moze byc? :D
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 13 sie 2006, 23:42

mrt pisze:Być warunkuje miłość

Tak.
mrt pisze:ale miłość nie jest byciem!

Czemu? <hmm> czyżby to już było 200% "bycia"? Czyżby to już zatracenie siebie i sprzedanie się partnerowi? <hmm>
Sie mówi - "miłością żyje" - mówisz, że miłością (jednak) nie można żyć?

A w ogóle... co to kuźwa jest miłość? :D
Tylko chemia?, czy życie?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 13 sie 2006, 23:50

Mysiorek pisze:czyżby to już było 200% "bycia"?
E tam. Bycie to bycie. Coś, co nie podlega chorej logice, bo to jedyny racjonalny fundament wszystkiego. Czyli musi być 100% i nic się tu nie sumuje. A na tym sobie wyrasta reszta, znaczy np. 160%.
Mysiorek pisze:A w ogóle... co to kuźwa jest miłość?
Takie coś, co ma dwa końce :D Bo jak ma jeden, to znaczy, że to nie miłość.
Mysiorek pisze:Tylko chemia?, czy życie?
Ja tam w tę chemię to nie wierzę za specjalnie. Miłość to coś innego niż kolorowe dymki wylatujące z probówki. To tak na moje oko :)

Definicja Charliego jest świetna :D
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 sie 2006, 00:03

mrt pisze:prawdziwa miłość ma być wieczna?

Sir Charles pisze:Moze byc?

Ale jaja <hmm> może być :D
<browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 14 sie 2006, 00:07

Dlaczego najlepsze dyskusje zaczynają się wtedy, kiedy mam iść spać? :( Są dwa wyjścia:

1. Zamkniecie forum do czasu, kiedy nie wrócę z pracy.

2. Przypomnę sobie, jak to jeszcze niedawno było, że gadałam z mamą codziennie do 2.30 albo w jakiś kretyński film się władowałyśmy o 0.30, a potem kulturalnie wstawałam o 7.00 i problemu nie było. Pamiętam, że granicą była 2.30. Matko, jak ja to robiłam? Chyba prostsze będzie pierwsze rozwiązanie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 sie 2006, 00:15

mrt pisze:Dlaczego najlepsze dyskusje zaczynają się wtedy, kiedy mam iść spać?

Noc to taka otulina, taki filtr. Znikają demony życia (egzystencji), a pobudzają się zmysły :D
Czyli... <diabel> też przyjmuje pozycję horyzontalną, zaraz.

W ogóle to NOC jest zajebista - to taki inny wymiar - śpią zjadacze chleba, żyją dusze.

... idę spać, żeby jutro coś zjeść <hahaha>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 14 sie 2006, 00:16

Mysiorek pisze:.. idę spać, żeby jutro coś zjeść

To zes skonczyl zanim zaczal :)
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 14 sie 2006, 00:25

Mysiorek pisze:W ogóle to NOC jest zajebista - to taki inny wymiar - śpią zjadacze chleba, żyją dusze
A masz rację. Moja na przykład siedzi w pracy :)

no to ja też chyba pójdę spać. Jutro będziemy "aranżować wnętrza" - tak nazwali ogarnianie pobojowiska po przeprowadzce.

Zabieram misia (jednego i drugiego ;) ) i spadam :)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 14 sie 2006, 00:26

Sir Charles pisze:To zes skonczyl zanim zaczal

Bo żem sie rozmarzył o nocy w Kraku - chyba nie ma takich nocy gdzie indziej... No dobra, bywają :) ale to nie to samo.

... a myślałem, że napiszesz, że moje "mieć" ogranicza mi teraz moje "być" :D

A wiecie, że nasze sny nie są naszymi przeżyciami, tylko naszej, wiecznie nie śpiącej duszy? :? Co ona se robi ze mną :|
Idę ją spuścić z łańcucha <banan>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 14 sie 2006, 00:30

Mysiorek pisze:Bo żem sie rozmarzył o nocy w Kraku - chyba nie ma takich nocy gdzie indziej... No dobra, bywają :) ale to nie to samo.

A Mrt i Miltonia nie wierza <foch>


Wymyslilismy kiedys z kumplami idee maszyny, ktora podlaczona do mozgu zapisywalaby sny, ktore nastepnie moznaby obejrzec - zaleznie od rozwoju techniki - na jakims dvd, albo w ogole w wirtualnym kasku. Mozna by sie spotkac w gronie znajomych i pokazac wszystkim wczorajszy sen. To bylby koniec 10 muzy. Ech... Fajnie by bylo :D
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 14 sie 2006, 00:33

Sir Charles pisze:A Mrt i Miltonia nie wierza
Bo u nas inne gwiazdki świecą :D ;) I częściej pada :P

[ Dodano: 2006-08-14, 00:34 ]
A poza tym u Was historia na łeb się wali i teraźniejszość rujnuje.
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 14 sie 2006, 10:44

Sir Charles pisze:
ptaszek pisze:Zaczęłam się zastanawiać, jak zdefiniować pojęcie prawdziwej miłości.


Jezeli w danym przedziale czasowym t1 do t2 relacja A do B spelnia wszystkie, lub prawie wszystkie warunki wymienione w liscie Pawla z Tarsu do Koryntian i jest to relacja niezwrotna, to mozna stwierdzic, ze taka relacja to milosc trwajaca przez czas t2-t1. Moze byc? :D

Powieszę to sobie nad łóżkiem <pijak>

[ Dodano: 2006-08-14, 10:51 ]
Mysiorek pisze:W ogóle to NOC jest zajebista - to taki inny wymiar - śpią zjadacze chleba, żyją dusze.

Oj tak. Można odpocząć od hałasu szarej codzienności... Razem ze świtem wstają te same i nowe problemy i sprawy. Poza tym noc zawsze dostarcza ciekawych myśli i rozwiązań - za to ją lubię.

[ Dodano: 2006-08-14, 10:53 ]
Być warunkuje miłość, ale miłość nie jest byciem

Niektórzy wyznają filozofię: bez miłości nie ma życia, jest wegetowanie.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 14 sie 2006, 11:44

mrt pisze:A poza tym u Was historia na łeb się wali i teraźniejszość rujnuje.

Nic sie nie wali, bo jest jej tyle, ze jej nie dostrzegasz. Jak powietrza :)

Aha - dodefiniuje "prawie wszystkie (warunki)". To taka ilosc, ktora bezstronnemu obserwatorowi pozwala stwierdzic jaka to grupa warunkow. Tak jak z puzzlami - ilu moze brakowac, zeby dalo sie zobaczyc co przedstawiaja? :D
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 14 sie 2006, 20:40

Mysiorek pisze:Czyżby to już zatracenie siebie i sprzedanie się partnerowi?

Na to wyglądałoby. W takim razie, czyż nie jest tak, że prawdziwa miłość nie ma prawa bytu :?
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
doomek
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 13 lip 2006, 18:30
Skąd: mam wiedzieć?
Płeć:

Postautor: doomek » 14 sie 2006, 23:07

z góry przyznaje, ze nie czytałem wszystkich stron <;)>
Czy prawdziwa miłość nie ma prawa bytu?
To zależy, jak bardzo idealizujemy swoje pojęcie o miłości...
Ale nie rozumiem, jak miłość można nazwać "zatraceniem siebie i sprzedanie się partnerowi".
Miłość to nie walka osobowości, kto dłuzej zostanie sobą i nie zatraci się w frugiej osobie...
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 15 sie 2006, 00:20

Miłość to nie walka osobowości, kto dłuzej zostanie sobą i nie zatraci się w frugiej osobie...

Ależ nikt nie pisał tutaj o walce, tylko o całkowitym oddaniu siebie, bo nie nazwałabym tego jednak sprzedaniem :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
doomek
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 23
Rejestracja: 13 lip 2006, 18:30
Skąd: mam wiedzieć?
Płeć:

Postautor: doomek » 15 sie 2006, 00:23

Co złego w oddaniu się całkowicie osobie, którą kochamy i która nas kocha?
- A jakie jest największe kłamstwo świata? - To mianowicie, że nadchodzi taka chwila, kiedy tracimy całkowicie panowanie nad naszym życiem i zaczyna nim rządzić los. W tym tkwi największe kłamstwo świata.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 15 sie 2006, 00:42

doomek pisze:Co złego w oddaniu się całkowicie osobie, którą kochamy i która nas kocha?

Nic, jeśli zachowamy przy tym nasze JA :)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 15 sie 2006, 00:46

Mona pisze:Nic, jeśli zachowamy przy tym nasze JA

Dla niektorych zachowaniem wlasnego JA jest wlasnie calkowicie oddanie sie osobie, ktora kochamy i ktora nas kocha. ;) Dla mnie przykladowo ;)
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 15 sie 2006, 00:47

Jezeli oddajemy sie calkowicie to zatracamy wlasne JA. Przynajmniej w mniemaniu drugiej osoby.
Zło w dłuższej perspektywie nie ma w ogóle mocy. Zło, które przeżywasz, ma wyłącznie za zadanie zwrócić Twoją uwagę na to, czego się jeszcze musisz nauczyć, aby móc widzieć i czcić dobro wokół siebie.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 15 sie 2006, 00:51

Haro, to juz wtedy nie jest JA, ale MY, a chodzi o to, aby w MY zawierały się też 2 JA.
Nie masz żadnego hobby, tak np.? <hmm>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"



Joe Cocker
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 15 sie 2006, 00:54

A mi jakoś tak smutno na duszy jest.
Siedzialam se na oknie patrzylam na śpiącą Warszawę [pomijamy ośrodki nocnej zabawy - na nie zreszta i tak nie mam widoku stad] i tak jakoś mi ciezko sie zrobilo. Niby mi dobrze, nibym zem szczesliwa i za nic bym ego nie oddala, a z drugiej strony tyle czasu, tyle mozliwosci, tyle piekna. Czy ta droga jest na pewno ta? Przeciez sa ich miliiony. Czy wybralam naprawde to co dla mnie najlepsze? Wiem, ze lepiej nad tym nei myslec i życ po prostu, ale czasem i ja musze przystanac, posmecic i ruszyc dalej.
Warszawa jest taka piekna noca...Tetniace zyciem miasto nagle zasypia. Gasna swiatla w oknach, zaczyanja jezdzic autobusy z czarnymi tabliczakami, ludzi prawie nie ma. A gdy tylko śłońce wstanie znów życie sie zacznie. Chyba kazdy nawet to miasto potrzebuje przystanac i posmecic zeby moc kolejnego dnia ruszyc dalej.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 15 sie 2006, 08:24

A ja ostatnio doszłam do wniosku, że takim piosenkom jak "Figo Fago", mówiącym wprost o podejściu facetów do kobiet, same jesteśmy sobie winne. Tzn ja akurat nie, bo ja na dyski nie łażę, ale chodzi o ogół.
I nie podoba mi się, że obecnie facet zaprasza kobietę na randkę, na piwo. Kiedyś tak nie było. Chodziło się na kawę i inne podobne dyrdymały. A jednak tamten świat dla mnie był lepszy. Ja powinnam żyć w latach 70tych. :/
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 15 sie 2006, 08:38

Olivia pisze:A ja ostatnio doszłam do wniosku, że takim piosenkom jak "Figo Fago", mówiącym wprost o podejściu facetów do kobiet, same jesteśmy sobie winne. Tzn ja akurat nie, bo ja na dyski nie łażę, ale chodzi o ogół.

No daj spokoj. Ja ny dyski chodzilam i chodze nadal czasami i nie mam zwiazku z zadnym "figo fago" bo albo po prostu odchodze na odleglosc dlugiego patyka od faceta albo zdarzylo sie zapodac kokosa. Ewentualnie posluzyc sie znajomymi, zeby odpedzili.
Jezeli komus przypadkowe macanie cyca sprawia frajde to niech sobie maca. My tego nie zmienimy tym, ze my nie dajemy macac swoich cycow. Zawsze znajdzie sie horda lasek, ktora sie da. Tak bylo wiekami i tak zostanie. Niestety -_-'
Olivia pisze:I nie podoba mi się, że obecnie facet zaprasza kobietę na randkę, na piwo. Kiedyś tak nie było. Chodziło się na kawę i inne podobne dyrdymały. A jednak tamten świat dla mnie był lepszy. Ja powinnam żyć w latach 70tych.

Ja ostatnio doszlam do wniosku, ze XVIII wiek byl cakiem do rzeczy :]
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 15 sie 2006, 08:48

I nie podoba mi się, że obecnie facet zaprasza kobietę na randkę, na piwo. Kiedyś tak nie było. Chodziło się na kawę i inne podobne dyrdymały


ja nadal robię tak, jak kiedyś <diabel> Zaproszenie na piwo jest za pospolite :D Kawa to oldschool. A ja lubię oldschool <evilbat>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
jabłoń
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 14 lis 2005, 17:43
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: jabłoń » 15 sie 2006, 09:02

Ja tam jestem aktualnie szczęśliwa :)

Mam co jeść, możliwość rozwoju, lojalnych przyjaciół oraz czyste sumienie.
"Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni."
Cyceron (Cicero Marcus Tullius, 106-43 p.n.e.)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 15 sie 2006, 09:21

A ja przezywam mini- kryzysik. Maz w kite wali. Czy mozliwe jest rozejscie sie mimo milosci jesli druga a strona cie oszukuje? W sumie tak. Ale czy moge byc do konca pewna? Bo to sensu nie ma. Bo ja chce "coraz glosniej spiewac" (z Iwaszkiewicza) a nie jest mi dane. Czy w imie pasji, w imie wyzszego dobra mozliwe jest porzucenie milosci i stalosci? Czy warto? Czy kiedy czujesz, ze ukochana osoba ogranicza cie w jakis sposob mozesz im powiedziec "mam cie dosc" po wczesniejszym tlumaczeniu jak krowie na rowie, ze to twoje zycie, ze to twoja pasja i bez tego usychasz? Pisze od kiedy pamietam, skonstruowanie sensownej ksiazki w ciagu lat, popartej doswiadzczeniem zyciowym, naukowym i pisarskim od dziecka bylo moim marzeniem. Wiec czy ukochana osoba moze mi tego zabronic i zrzucic na mnie wine o rzekome zaniedbanie kiedy sam nie ma zadnej pasji i nie wie co to oznacza? Powiedzcie mi.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 15 sie 2006, 09:31

To po co braliście ślub?
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 15 sie 2006, 09:39

usunac :]
Ostatnio zmieniony 15 sie 2006, 10:40 przez runeko, łącznie zmieniany 1 raz.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 15 sie 2006, 09:49

a ja mam ciagle przed oczyma Twój post jak to piszesz w nim jak kochasz i jakiego kochajacego wspanialego meza masz ! <aniolek> wypij jeszcze troche , coś sie wiecej dowiemy
Nigdy go nie kochałaś jesli chcesz sie rozwiesc , fascynacja zauroczenie ,lubienie ..tak - to0 oczywiscie moje zdanie , wiec mnie nie bij tylko sie zastanów czy tak czasem nie było <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 419 gości