Moj Przyjaciel umiera ;(

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 29 lip 2006, 19:35

Tak, ale ja nie kwestionowałam tego, czemu dopiero teraz Haro się dowiedział i takie tam, tylko wywiązała się dyskusja ze Wstręciuchą, która wyraziła swoje wątpliwości. Chyba do tego jeszcze mamy prawo?
Dlatego staram sie ostatnio selekcjonować niektóre teksty i czytać te wartościowsze

Tak, ja też selekcjonuję ludzi na tym forum. Łatwo się domyślić jakie miejsce tam zajmujesz.
Blazej30 pisze:A może ktos miał jakies doswiadczenia z chorobą ??

Mój wujek umierał na złośliwego raka, a na koniec miał przerzuty. Przez lata nawet nie było widać po Nim choroby, dopiero w ostatnim stadium.
Jak masz Mu pomóc, Haro? Ja już napisałam, bądź przy Nim. :] Więcej nie trzeba, żadnych fajerwerków. Czasami z pozoru zwykły przyjacielski uścisk dłoni załatwia wszystko.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 20:59

Blazej30 pisze:A może ktos miał jakies doswiadczenia z chorobą rady Haro na pewno by się przydały

Hmm... w takich chwilach, gdy jest się pewnym nadciągającej śmierci ciała, najważniejsze jest zadbanie o duszę. Niewierzący ją nazwią: świadomość.
Jak się pogodzi z odejściem stąd, inaczej przyjmie ten fakt, inaczej przyjmie przyszłość.
W tym Haro może mu pomóc.

Umieramy wszyscy. Ale tylko częściowo. Śmierć ma sens.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 21:18

Mysiorek pisze:najważniejsze jest zadbanie o duszę.

sprecyzuj co masz na mysli i dlaczego to jest najwazniejsze ? Nie wiemy jak do tej pory ten chlopak dbal o dusze , ani jak dbal o cialo . Co ciekawe umierajacy zawsze staraja sie nad wyraz skorzystac z uciech cielesnych, dopoki moga, a Ci ktorzy na ten temat tylko dywaguja - zalecaja dbanie o dusze , tak jakby nagle mozna bylo nadrobic stracony czas. Trzeba mocno wierzyc w to, ze zadbanie o dusze ma sens w obliczu smierci , no i pytanie - jak akuratnie ten chlopak traktuje smierc.
Czasem mi sie wydaje, iz ludzie odchodza na emeryture i odnajduja wtedy czas na przesiadywanie w Kosciele, modlac sie za odpuszczenie grzechow.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 21:27

Wstreciucha pisze:zalecaja dbanie o dusze , tak jakby nagle mozna bylo nadrobic stracony czas.

Nadrobić czas? Raczej się przygotować na wieczność :)
Wstreciucha pisze:Nie wiemy jak do tej pory ten chlopak dbal o dusze , ani jak dbal o cialo .

Jaki by nie był i tak się zastanawiał , czasami, nad sensem. Tak jak i Ty.

Śmierć wszystkich wyprostuje.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 21:39

Wstreciucha pisze:Co ciekawe umierajacy zawsze staraja sie nad wyraz skorzystac z uciech cielesnych, dopoki moga

Nie zawsze, znany mi był przypadek zupełnie odwrotny. I drugi, który nic nie zmienił w swoim postępowaniu, żył, jak wcześniej (ale to już był nieco starszy wiekiem człowiek, który uciechami cielesnymi zdążył się nacieszyć i w łepetynie miał bardzo stabilny światopogląd).
Mysiorek pisze:Śmierć ma sens

Mi bliskie jest podejście, które idealnie ujął Orson Scott Card, więc użyję jego słów: Sądzę, że nawet śmierc będzie rzeczą dobrą, nie dlatego, że jest zakończeniem dawnej goryczy, ale dlatego, że jak wierzę, nadejdzie jako ostatni z ostrych smaków, które upewniają mnie, że żyję.
Mysiorek pisze:Ale tylko częściowo

A która część żyje nadal?
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 21:55

pani_minister pisze:nadejdzie jako ostatni z ostrych smaków, które upewniają mnie, że żyję.
pani_minister pisze:A która część żyje nadal?

No która?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 21:58

Według mnie - żadna. Ten smak jest ostatni :)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 22:11

pani_minister pisze:nadejdzie jako ostatni z ostrych smaków, które upewniają mnie, że żyję.
pani_minister pisze:Ten smak jest ostatni

Uhm... ostani ostry.
Gdy zniknie. Ty też?
... kończy się "ostrość" i Ty z nią? (aż tak przyziemne?) :>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 22:24

Kładę nacisk na ostatni, nie na ostry :) (choć ta interpretacja też mi się podoba, tak czysto intelektualnie). Tak, kończę się ja i wraz ze mną ostrość. Jakoś nie potrafię się przekonać do idei mojej osobnej, osobniczej egzystencji PO - coś w stylu: nadal będę, tylko mądrzejsza, niewidzialna, w trochę innej formie, w jakimś niepojętym w tej chwili dla mnie wymiarze. Jestem malutkim, śmiesznym zbiegiem okoliczności, bez złudzeń, że zbiegi okoliczności są wieczne :)
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 22:41

pani_minister pisze:Jestem malutkim, śmiesznym zbiegiem okoliczności, bez złudzeń, że zbiegi okoliczności są wieczne

A jak myślą muszki-Drozofilki, których życie to 28 dni? :|
Myślisz, że jesteśmy bytem doskonałym? Że nie ma czegoś lepszego?
A może drozofilki to MY? ... z tymi marnymi 80-latami, w tym wymiarze? <diabel>

Ta ostrość i "ostatniość" nie jest dla mnie. <banan>

Jak zrozumiesz śmierć - zrozumiesz życie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
larena
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 399
Rejestracja: 16 lut 2006, 21:51
Skąd: że znowu ;)
Płeć:

Postautor: larena » 29 lip 2006, 22:51

a moze Haro wiedzial o chorobie przyjaciela tylko nie chcial o tym pisac albo wtedy nie przezywal tego az tak mocno
reaguję na magiczne dźwięki i trzaski z winylowej płyty. Bob Marley śpiewa pieśń, Niesie treść pełną miłości,
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.

http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 22:52

Mysiorek pisze:A może drozofilki to MY?

Oczywiście :] Nie wiem, jak myślą muszki, nie wiem przeciez nawet, jak myślisz Ty, mimo pewnego pokrewienstwa genetycznego i umysłowego. Szanse na zrozumienie drozofilki mam takie, jak na pojęcie Ciebie :) I skąd pomysł doskonałości? Trzeba być człowiekiem, żeby w ogóle doskonałość wymyslić i się do niej odnosić, żeby stworzyć sobie osie złego-dobrego-lepszego-doskonałego :)
Mysiorek pisze:Jak zrozumiesz śmierć - zrozumiesz życie.

Uważasz, że jesteśmy w stanie to pojąć? My - przerośnięte drozofilki? :]

BTW: Dick mi się przypomniał z Valisem. Az poszukałam, żeby nie przekłamać:
Wielki Sędzia nie może na pytanie Kevina "Dlaczego zginął mój kot?" odpowiedzieć "A skąd ja moge wiedzieć?". Nie ma odpowiedzi, jest tylko trup zwierzęcia, które chciało przejść na drugą stronę jezdni. Wszyscy jesteśmy zwierzętami, które chcą przejść na drugą stronę ulicy, tylko coś, czego nie zauważylismy, rozjeżdża nas w połowie drogi.
Muszka, kot, człowiek - co za różnica :]
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:03

pani_minister pisze:Trzeba być człowiekiem, żeby w ogóle doskonałość wymyslić

Ale sens w tym, że nasza "doskonałość" (w ogóle myślenie o tym pojęciu) jest śmieszna wobec lepszych Drozofilek :D
pani_minister pisze:Muszka, kot, człowiek - co za różnica

Żadna! Kumasz?
pani_minister pisze:Uważasz, że jesteśmy w stanie to pojąć? My - przerośnięte drozofilki?

Niom :) Bo jedne tak, inne nie. Drozofilki.
Ja rozumiem. A Ty? :>
larena pisze:a moze Haro wiedzial o chorobie przyjaciela tylko nie chcial o tym pisac albo wtedy nie przezywal tego az tak mocno

A co za różnica? :|
Wstrząs jest wtedy, kiedy sobie ZDASZ sprawę ze skutku narodzin.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 23:03

Mysiorek pisze:Nadrobić czas? Raczej się przygotować na wieczność :)

racja , tego strata kto sie cale zycie nie przygotowuje tylko na "chwile" przed nia , a tego zaluje , ktory mysli o przygotowaniach tylko w aspekcie smierci
Mysiorek pisze:Jaki by nie był i tak się zastanawiał , czasami, nad sensem. Tak jak i Ty.

myslalam raczej o tym, ze kwestia myslenia i zastanawiania sie nad tym, nikogo nie oszczedzi w czasie smierci, ale wiele zmienia za zycia , bo o zyciu po smierci mozemy tylko podywagowac
pani_minister pisze:Nie zawsze, znany mi był przypadek zupełnie odwrotny

ja wciaz znam taki przypadek, mimo to twierdze , iz takich ludzi nie ma. To troche jak z egoizmem, czlowiek , ktory twierdzi iz pomaga innym i jest w stanie dla kogos sie poswiecic, w gruncie rzeczy mysli o zaspokojeniu wlasnej zadzy bycia dobrym czlowiekiem - co dla mnie z gruntu zalatuje egoizmem - trudno jest sie przyznac , ze robimy cos z czystej przyjemnosci, dla nas samych , bo to rzekomo "zle wyglada". Podobnie jest z szykowaniem sie na smierc .
Mysiorek pisze:z tymi marnymi 80-latami, w tym wymiarze? <diabel>

optymista
Mysiorek pisze:Ta ostrość i "ostatniość" nie jest dla mnie. <banan>

raczej nie dla mnie , to Ja jestem Bogiem :P

dla mnie to pewnie ani ostrosc ani ostatniosc a zaskoczenie bedzie <aniolek>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:08

Wstreciucha pisze:to Ja jestem Bogiem

W tym wymiarze, w tym życiu ;P
Wielu, którzy tak sądziło, pewnie zmieniło zdanie, później.
Wstreciucha pisze:tego strata kto sie cale zycie nie przygotowuje tylko na "chwile" przed nia , a tego zaluje , ktory mysli o przygotowaniach tylko w aspekcie smierci

Jak dotkniesz jej osobiście, daj mi znać. Pogadam z chęcią.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 23:12

Mysiorek pisze:Jak dotkniesz jej osobiście, daj mi znać. Pogadam z chęcią.

dam znac , moze spotkamy sie na nasiadowce jak te "muszki" nad krowia kupa :P
Mysiorek pisze:pewnie zmieniło zdanie,

pewnie , ale pewny nie jestes
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 23:17

Mysiorek pisze:nasza "doskonałość" (w ogóle myślenie o tym pojęciu) jest śmieszna wobec lepszych Drozofilek

Lepszych? Według czyjej skali wartości? :] Drozofilki maja pewnie inną :D Wartościowanie jest czysto ludzkie, śmiem twierdzić. Potrzeba definiowania codziennie nas zjada.
Mysiorek pisze:A Ty?

A ja nie uważam, że jestem w stanie to pojąć :) Jestem małym, zabawnym zwierzakiem, któremu się wydaje, że ma mózg i ten mózg do czegoś służy poza trwaniem tu i teraz. W dodatku wymyśla sobie takie terminy, jak "tu" i "teraz", ograniczany biologią, fizyką i pojęciami, o których nie ma pojęcia.
Mysiorek pisze:Wielu, którzy tak sądziło, pewnie zmieniło zdanie, później

Czyżby nadzieja? :]
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:18

Wstreciucha pisze:moze spotkamy sie

Zechcesz - się spotkamy. Tam.
Wstreciucha pisze:ale pewny nie jestes

Jestem :)

Dlaczego nie jesteś pewna? :|
Co Cię hamuje?

[ Dodano: 2006-07-29, 23:22 ]
pani_minister pisze:Lepszych?

Tak. (tylko w cudzysłowie te Droz. powinny być)
A myślisz, że nie ma lepszych od nas, patrząc na Ziemię? :|
pani_minister pisze:Czyżby nadzieja?

Nie. Pewność :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 23:26

Mysiorek pisze:A myślisz, że nie ma lepszych od nas, patrząc na Ziemię?

Myślę, że jest w cholerę innych. Niepojmowalnych i odmiennych, pewnie nawet na Ziemi naszej kochanej. A kto ma oceniac, że są lepsi i gorsi? I czy jego ocena na pewno będzie zgodna z ludzkimi standardami? Czy w ogóle będzie w stanie je pojąć, skoro sami nawet ich nie rozumiemy?

Co się tyczy pewności - jestem jej niezmiernie ciekawa. Jakbym mogła, gołymi łapami grzebałabym Ci we wnętrznościach, żeby znaleźć miejsce jej pochodzenia <evilbat>
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:33

pani_minister pisze:...grzebałabym ...

<faja>
pani_minister pisze:skoro sami nawet ich nie rozumiemy?

Ależ rozumiemy. Jak rozumiesz doskonałość? Jesteś ją w stanie ująć jakoś w słowa?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 23:34

Mysiorek pisze:Dlaczego nie jesteś pewna? :|
Co Cię hamuje?

nie mowilam ze nie jestem, nic mnie nie hamuje, mysle o zyciu i smierci jak o jednej ciaglej linii , nie potrzebuje kreslic na niej sinusoidy, dla mnie niezaleznie od intensywnosci zycia , linia smierci jest rownie bliska - jest tym samym , zmieniam sie tylko ja i wybieram rzeczywistosc
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 23:35

Nie zamierzam jej ujmować. Według mnie doskonałości nie ma.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:37

Wstreciucha pisze:i wybieram rzeczywistosc

Życie "przed", czy "po"? A co to jest "rzeczywistość"?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 23:40

Mysiorek pisze:Życie "przed", czy "po"?

zycie

Mysiorek pisze:A co to jest "rzeczywistość"?

zycie
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:44

pani_minister pisze:Według mnie doskonałości nie ma.

Bo jest niezmierzalna :) Może być dla nas tylko czymś wydumanym, niedotkniętym.
(tylko dziwnie jakoś wiekszość się doskonali)
Wstreciucha pisze:zycie

A co to jest życie? :| Kto Ci wmówił, że to TU I TERAZ to jest życie?
Czy nie ma innego życia?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 lip 2006, 23:48

Mysiorek pisze:(tylko dziwnie jakoś wiekszość się doskonali)

Zmienia się, co najwyżej, a i to niekoniecznie. "Doskonalenie" jest doskonale :) subiektywne :] Możemy sobie wydumać różne koncepty, piękno, doskonałość, absolut. To nadal są jednak tylko koncepty stworzone przez ograniczone muszki, które mogą być całkowicie nieadekwatne do świata widzianego przez świetliki. Albo pantofelki. Albo dowolną formę życia, której nawet nie jestesmy sobie w stanie wyobrazić.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 29 lip 2006, 23:49

Mysiorek pisze:A co to jest życie? :| Kto Ci wmówił, że to TU I TERAZ to jest życie?
Czy nie ma innego życia?

pierwsza czesc wytlumaczylam kilka postow wyzej,
co do zycia innego jako istnienia , to prawdopodobnie wiele
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 29 lip 2006, 23:59

pani_minister pisze:Albo dowolną formę życia, której nawet nie jestesmy sobie w stanie wyobrazić.

Wszystko to zamieszkuje razem z nami. My jesteśmy "naj", w naszym (ludzkości) rozumieniu. To też taki koncept :) ... i tyle? Na "ostatniej ostrości" skończymy?? Nie ma nic "doskonalszego" ? Czemu?
Wstreciucha pisze:linia smierci ... - jest tym samym
Wstreciucha pisze: i wybieram rzeczywistosc

Życie i śmierć to rzeczywistość. Do śmierci.
A po śmierci? To dalej życie czy tylko śmierć?
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 30 lip 2006, 00:05

w wyborze rzeczywistosci nie chodzi o wybor pomiedzy zyciem a smiercia , a raczej poziomu jego doswiadczania . Jesli zycie i smierc jest dla mnie jedna linia , to smierc nie jest kresem, moze byc jedynie punktem zmiany doswiadczania rzeczywistosci - zycia .
Nie bij piany Mysipisiorku, bo w ten sposob mozemy przebrnac przez nastepne 100stron.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 30 lip 2006, 00:08

Mysiorek pisze:My jesteśmy "naj", w naszym (ludzkości) rozumieniu

Moim nie. Po prostu jestem jedynym gatunkiem, ktory jako tako mogę obserwować. Nie musi to oznaczac zaraz "naj". Raczej świadczy o moim ograniczeniu.
Mysiorek pisze:Na "ostatniej ostrości" skończymy??

Tak. Tak właśnie widze nasz gatunek.
Mysiorek pisze:Nie ma nic "doskonalszego" ? Czemu?

A dlaczego miałoby być? Bo my tak chcemy? :] Bo ubzduraliliśmy sobie hierarchię i mamy nadzieję wraz ze śmiercią przesunąc się wyżej na tej urojonej drabince, dotknąć choć na moment "doskonałości", ktorą sami sobie wymyślilismy?

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 475 gości