Rok 2012
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Ciekawski, to pewnie zaraz się dowiem, że piramidy powstały przynajmniej 12,5tys lat temu i innych ciekawych rzeczy (w tym i o sfinksie)...
... śmieszą mnie tacy ludzie... nie widzieli, nie dotykali a mimo wszystko dają sobie ciemnotę wcisnąć.
Owszem- ciekawym jest wątek kontaktów cywilizacyjnych pomiędzy Ameryką a Afryką na długo przed Kolumbem i to jest jedyna biała plama w historii, której wyjaśnienia oczekuję... ale jak ktoś mi zaczyna o Atlantach i ich latających pojazdach, co kokainę dostarczały faraonom, to trochę mnie temat zaczyna śmieszyć, wybacz.
Co do cywilizacji sprzed ostatniego zlodowacenia, to poprosiłbym o dowody... nie jakiś Most Adama czy też japońskie brednie o zatopionej świątyni (twór co prawda geometryczny, ale jak najbardziej naturalny), tylko pochówki, ceramika, narzędzia... fanatycy teorii zaginionej cywilizacji nie są bowiem w stanie pojąć, że 200tys lat temu poziom intelektualny wyodrębniającego się właśnie gatunku homo sapiens pozwalał mu na używanie pięściaków co najwyżej.
Jasne, kosmici nas natchnęli i dali do ręki narzędzia... które potem zaginęły.
To samo z pojazdami USA... po jaką cholerę ładowaliby się w konwencjonalne bombowce B2 Spirit (a' 860.000.000$ sztuka) i B1B (a' 230.000.000$ sztuka), gdyby za cenę kilku egzemplarzy mogli mieć pojazd zdolny opuszczać ziemską atmosferę i atakować dowolny cel na ziemi w dowolnym czasie i bez tankowania w powietrzu? Po jaką cholerę utrzymywaliby NASA i finansowali w znacznej części budowę stacji orbitalnej, skoro mogliby ją wynieść w 1 locie na orbitę, razem z 20-osobową załogą?
Te pytania tak zwanym "sceptykom" przywodzą na myśl tylko jedną odpowiedź... "zasłona dymna, kamuflaż, pic na wodę, fotomontaż"... tylko kto tu jest bardziej oderwany od Ziemii? NASA, czy tak myślący?
... śmieszą mnie tacy ludzie... nie widzieli, nie dotykali a mimo wszystko dają sobie ciemnotę wcisnąć.
Owszem- ciekawym jest wątek kontaktów cywilizacyjnych pomiędzy Ameryką a Afryką na długo przed Kolumbem i to jest jedyna biała plama w historii, której wyjaśnienia oczekuję... ale jak ktoś mi zaczyna o Atlantach i ich latających pojazdach, co kokainę dostarczały faraonom, to trochę mnie temat zaczyna śmieszyć, wybacz.
Co do cywilizacji sprzed ostatniego zlodowacenia, to poprosiłbym o dowody... nie jakiś Most Adama czy też japońskie brednie o zatopionej świątyni (twór co prawda geometryczny, ale jak najbardziej naturalny), tylko pochówki, ceramika, narzędzia... fanatycy teorii zaginionej cywilizacji nie są bowiem w stanie pojąć, że 200tys lat temu poziom intelektualny wyodrębniającego się właśnie gatunku homo sapiens pozwalał mu na używanie pięściaków co najwyżej.
Jasne, kosmici nas natchnęli i dali do ręki narzędzia... które potem zaginęły.
To samo z pojazdami USA... po jaką cholerę ładowaliby się w konwencjonalne bombowce B2 Spirit (a' 860.000.000$ sztuka) i B1B (a' 230.000.000$ sztuka), gdyby za cenę kilku egzemplarzy mogli mieć pojazd zdolny opuszczać ziemską atmosferę i atakować dowolny cel na ziemi w dowolnym czasie i bez tankowania w powietrzu? Po jaką cholerę utrzymywaliby NASA i finansowali w znacznej części budowę stacji orbitalnej, skoro mogliby ją wynieść w 1 locie na orbitę, razem z 20-osobową załogą?
Te pytania tak zwanym "sceptykom" przywodzą na myśl tylko jedną odpowiedź... "zasłona dymna, kamuflaż, pic na wodę, fotomontaż"... tylko kto tu jest bardziej oderwany od Ziemii? NASA, czy tak myślący?
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Kubek pisze:(w tym i o sfinksie)...
To, ze głowa Sfinksa jest dużomłodsza niż reszta, jest udowodnione naukowo.
Kubek pisze:Owszem- ciekawym jest wątek kontaktów cywilizacyjnych pomiędzy Ameryką a Afryką na długo przed Kolumbem i to jest jedyna biała plama w historii, której wyjaśnienia oczekuję... ale jak ktoś mi zaczyna o Atlantach i ich latających pojazdach, co kokainę dostarczały faraonom, to trochę mnie temat zaczyna śmieszyć, wybacz.
Nieco się zapędziłeś, nie uważasz?
Kubek pisze:Jasne, kosmici nas natchnęli i dali do ręki narzędzia... które potem zaginęły.
Znów wciskasz mi do ust słowa, których nie wypowiedziałem. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Nie wierzę ślepo zarówno w teorie naukowców, jak i tzw. para naukowców. Wiele omawianych tu rzeczy przytaczam raczej jako ciekawostki i zalążki do dyskusji, bo nie zaprzeczycie, że są to tematy nader ciekawe
Kubek pisze:po jaką cholerę ładowaliby się w konwencjonalne bombowce B2 Spirit (a' 860.000.000$ sztuka) i B1B (a' 230.000.000$ sztuka), gdyby za cenę kilku egzemplarzy mogli mieć pojazd zdolny opuszczać ziemską atmosferę i atakować dowolny cel na ziemi w dowolnym czasie i bez tankowania w powietrzu? Po jaką cholerę utrzymywaliby NASA i finansowali w znacznej części budowę stacji orbitalnej, skoro mogliby ją wynieść w 1 locie na orbitę, razem z 20-osobową załogą?
Ot choćby dlatego, że TR-3B jest ciężki do prowadzenia przez człowieka chociażby, nie mówiąc już o precyzji w przypadku ataku takim sprzętem. Do tego jego koszta także nie są bagatelne.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Ciekawski pisze:To, ze głowa Sfinksa jest dużomłodsza niż reszta, jest udowodnione naukowo.
Taak?
Poprosze źródła naukowe, udowadniające tą tezę.
Ciekawski pisze:Ot choćby dlatego, że TR-3B jest ciężki do prowadzenia przez człowieka chociażby, nie mówiąc już o precyzji w przypadku ataku takim sprzętem. Do tego jego koszta także nie są bagatelne.
Za to szympans prowadzi go składnie... bez przesady, taki B2, F117 czy też F22 bez ingerencji elektroniki nigdy nie wzniósłby się w powietrze, bo są "ciężkie do prowadzenia przez człowieka". A koszta są w porównaniu z budżetem obronnym USA, który mógłby być zniesiony, gdyby coś takiego jak TR-3B istniało, śmieszne.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Kubek pisze:Za to szympans prowadzi go składnie... bez przesady, taki B2, F117 czy też F22 bez ingerencji elektroniki nigdy nie wzniósłby się w powietrze, bo są "ciężkie do prowadzenia przez człowieka". A koszta są w porównaniu z budżetem obronnym USA, który mógłby być zniesiony, gdyby coś takiego jak TR-3B istniało, śmieszne.
Zadam pytanie: czy czytałeś coś na temat tego projektu?
Edit:
Tak, a'propos Piramid, myślę, że to jest dość interesujący materiał, chociażby w formie wspomnianej wcześniej ciekawostki:
http://uleszka.com/webacja/07piramidy/piramidy.htm
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
- FlyingDuck
- Pasjonat

- Posty: 160
- Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
- Skąd: Wrocław
- Płeć:
Kubek pisze:Owszem - ciekawym jest wątek kontaktów cywilizacyjnych pomiędzy Ameryką a Afryką na długo przed Kolumbem i to jest jedyna biała plama w historii, której wyjaśnienia oczekuję...
Nie wiem czy dobrze pamiętam... Ale w przeszłości Ameryka Płn. łączyła się z Azją, był tam pas który przy niskim poziomie oceanu dało sie przejść. Nie wiem o jakich kontaktach mówisz, ale istnieje teza że azjaci przeszli na Amerykę, zaś do Azji dostali się przecież z Afryki
Kolejna sprawa to wiking Leif. Jeśli on dotarł do Ameryki, czemu nie mógł tego dokonać ktoś przed nim? ;P
[ Dodano: 2006-07-26, 01:07 ]
Kubek pisze:To, ze głowa Sfinksa jest dużomłodsza niż reszta, jest udowodnione naukowo.
na discovery właśnie wczoraj mówili że jest starsza ;P
Jedyna stała w życiu to zmiana- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
pseudonaukowy bełkot. każdy kto choc liznął egiptologii wie że piramidy wymyślił Imhotep. Został za to swiętym. Co do znaczenia róznych szczegułów z budowy pirami ujme to tak:wysokość Pałacu Kultury jest 3 mln razy większa niż masa atomowa cezu. I stoi na tym samym południku co przylądek igielny. A stacja kosmiczna i Ziemia przypomina model atomu. Co inżynierowie chcieli nam tym przekazaćCiekawski pisze:Tak, a'propos Piramid, myślę, że to jest dość interesujący materiał, chociażby w formie wspomnianej wcześniej ciekawostki:
ten ląd leżał tam gdzie teraz morze Beringa. Nazywał się Beringia ( dla ścisłosci to współczesna nazwa). Istniał do 12000 lat temu. Przez nia dotarli indianie do ameryki. Lecz ludzie dotarli do Ameryki także od wschodu. Oczywiscie poza vikingami z X w.-to fakt - wylądowali na Nowej Anglii (sa tez chipotezy o mnichach irlandzkich, egipcjanch i fenicjanach którzy podobno tez pływali do Ameryki). Badania genetyczne świadcza że ludzie dostali się do wschodniej Ameryki z zachodu Europy podczas ostatniego zlodowacenia. Czyli jakieś 15000 lat temu.FlyingDuck pisze:Nie wiem czy dobrze pamiętam... Ale w przeszłości Ameryka Płn. łączyła się z Azją, był tam pas który przy niskim poziomie oceanu dało sie przejść. Nie wiem o jakich kontaktach mówisz, ale istnieje teza że azjaci przeszli na Amerykę, zaś do Azji dostali się przecież z Afryki
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
@FlyingDuck
Chodzi mi o ślady nikotyny i kokainy stwierdzone w trakcie analizy zachowanych tkanek kilku mumii faraonów i wyższych kapłanów egipskich. Koka i tytoń są endemitami, występującymi tylko w Ameryce Południowej i Środkowej za czasów faraonów... skąd więc ślady tych substancji w tkankach osób, które całe życie spędziły w północnowschodniej Afryce?
Przypuszcza się, że Fenicjanie, Egipcjanie, lub inny naród żeglarzy, dotarli do Ameryki Południowej nie na 400lat (jak Wikingowie do A.Północnej) lecz na 2-3tys. lat przed Kolumbem. Z racji prymitywnej technologii żeglarskiej kontakty te były sporadyczne, ale tłumaczyłyby kilka mitów (w tym i ten o Atlantydzie za Słupami Herkulesa [jak Grecy zwali Gibraltar]) no i rzecz jasna sprawę faraonów na koksie
.
Chodzi mi o ślady nikotyny i kokainy stwierdzone w trakcie analizy zachowanych tkanek kilku mumii faraonów i wyższych kapłanów egipskich. Koka i tytoń są endemitami, występującymi tylko w Ameryce Południowej i Środkowej za czasów faraonów... skąd więc ślady tych substancji w tkankach osób, które całe życie spędziły w północnowschodniej Afryce?
Przypuszcza się, że Fenicjanie, Egipcjanie, lub inny naród żeglarzy, dotarli do Ameryki Południowej nie na 400lat (jak Wikingowie do A.Północnej) lecz na 2-3tys. lat przed Kolumbem. Z racji prymitywnej technologii żeglarskiej kontakty te były sporadyczne, ale tłumaczyłyby kilka mitów (w tym i ten o Atlantydzie za Słupami Herkulesa [jak Grecy zwali Gibraltar]) no i rzecz jasna sprawę faraonów na koksie
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Ciekawski pisze:Ot choćby dlatego, że TR-3B jest ciężki do prowadzenia przez człowieka chociażby
A co nie jest ciężkie do prowadzenia przez człowieka? Jechałeś kiedyś fugonetką bez wspomagania kierownicy i hamulców?
Ciekawski pisze:nie mówiąc już o precyzji w przypadku ataku takim sprzętem.
Jakiej precyzji? Odpalasz rakietę FaF i koniec. Ona sama się naprowadzi na cel i uderzy z dokładnością do kilkunastu centymetrów.
Ciekawski pisze:Do tego jego koszta także nie są bagatelne.
W porównaniu do wojny z Irakiem koszty są żałośnie niskie. Pytam jeszcze raz. Czemu USA woli przez kilka lat prowadzić wojnę kosztującą sto milionów dolarów dziennie zamiast wysłać 2-3 antygrawitacyjne pojazdy i zrobić bum? Koszt takiej operacji byłby kilkadziesiąt razy niższy niż koszty wojny w Iraku.
Cynik - 2-3 pojazdy bez względu na to, jakim napędem by dysponowały, nie byłyby nietykalne. Tym razem to ja musze zanegować Twój sposób myślenia, skoro uważasz, że trzema pojazdami możnaby wygrać jakąkolwiek wojnę. Pomiając ofkors opcję użycia ładunków atomowych, choć i wówczas szanse nieznacznie by wzrosły.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Cynik - 2-3 pojazdy bez względu na to, jakim napędem by dysponowały, nie byłyby nietykalne.
Otóż byłyby. Pojazd z napędem antygrawitacyjnym latałby tak wysoko i szybko, że żadna rakieta p-lot by go nie dopadła.
Ciekawski pisze:Tym razem to ja musze zanegować Twój sposób myślenia, skoro uważasz, że trzema pojazdami możnaby wygrać jakąkolwiek wojnę.
Ależ nie kilkoma. Jeden pojazd to 3 miliardy dolarów. Ergo 1 miesiąc wojny = 1 pojazd. Plus te 100 miliardów które Bush dostał od Kongresu ekstra. Łącznie jakieś 50-60 pojazdów i USA nadal są na plusie. 1-2 dni ostrzału Iraku za pomocą tych pojazdów, zabicie Saddama precyzyjną rakietą i ultimatum. Poddajecie się albo robimy wam kuku. Ponieważ Saddam nie żyje, a wróg jest nie do ugryzienia więc by się poddali.
Ciekawski pisze:Pomiając ofkors opcję użycia ładunków atomowych, choć i wówczas szanse nieznacznie by wzrosły.
Gdyby użyli broni A to Irak byłby jednym wielkim kraterem.
Ech Ciekawski...
...do zobaczenia w Twojej fantasmagorii... o ile tam zawitam, w co wątpię
To, że 150 lat temu pewien Schliman się uparł wbrew wszystkim, że Troja istnieje, to jeszcze nie powód by wierzyć we wszystkie te wydumane historyjki.
Na płaskowyżu Nazca pewnie też UFO lądowało?
Do innych:
Ja 21 grudnia 2012 roku świętuje urodziny, o ile to Forum dotrwa do tego momentu, to pewnie zaproszę część użytkowników (a z pewnością już Monę)... ale precz mi od durnych koncepcji końca świata... dość mi już tego, że w dzień przesilenia zimowego się urodziłem. Punto, finito- jak mawiają Włosi... miłych przygotowań do Świąt w 2012 roku
...do zobaczenia w Twojej fantasmagorii... o ile tam zawitam, w co wątpię
To, że 150 lat temu pewien Schliman się uparł wbrew wszystkim, że Troja istnieje, to jeszcze nie powód by wierzyć we wszystkie te wydumane historyjki.
Na płaskowyżu Nazca pewnie też UFO lądowało?
Do innych:
Ja 21 grudnia 2012 roku świętuje urodziny, o ile to Forum dotrwa do tego momentu, to pewnie zaproszę część użytkowników (a z pewnością już Monę)... ale precz mi od durnych koncepcji końca świata... dość mi już tego, że w dzień przesilenia zimowego się urodziłem. Punto, finito- jak mawiają Włosi... miłych przygotowań do Świąt w 2012 roku
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Kubek pisze:Ech Ciekawski...
...do zobaczenia w Twojej fantasmagorii... o ile tam zawitam, w co wątpię
Do zobaczenia w następnym wcieleniu, Kubek

Kubek pisze:Na płaskowyżu Nazca pewnie też UFO lądowało?
Nie, są dwie opcje: znajomość balonów lub innych sposobów wznoszenia się w powietrze, albo techniki OOBE, zaobserwowane u plemienia Maorysów, żyjącego na terenach Nowej Zelandii. Dla niezorientowanych: OOBE to tzw. Out of body experience, czyli doświadczanie poza ciałem, w którym możliwe jest przeniesienie świadomości. Plemię Maorysów słynie z posiadania bardzo dokładnych map swoich terenów, których nie dałoby się stworzyć inną metodą, niż fotografią - szkicem wykonanym z lotu ptaka. Sami jego członkowie udzielają odpowiedzi na pytanie, jak to możliwe. Otóż przywódcy plemienia w transie projektują swoje Ja do specjalnie skonstruowanych latawców, z których widok przenoszą później w formie map. Latawce te można podziwiać, m.in. w muzeum w Auckland.

Możliwe, że i w przypadku Nazca coś takiego miało miejsce.
Kubek pisze:To, że 150 lat temu pewien Schliman się uparł wbrew wszystkim, że Troja istnieje, to jeszcze nie powód by wierzyć we wszystkie te wydumane historyjki.
Owszem, to nie jest powód, dlatego też nie wierzę we wszystkie "te wydumane" historyjki

Kubek pisze:Ja 21 grudnia 2012 roku świętuje urodziny, o ile to Forum dotrwa do tego momentu, to pewnie zaproszę część użytkowników (a z pewnością już Monę)... ale precz mi od durnych koncepcji końca świata... dość mi już tego, że w dzień przesilenia zimowego się urodziłem. Punto, finito- jak mawiają Włosi... miłych przygotowań do Świąt w 2012 roku
Jak najbardziej, również nie przychylam się do teorii końca świata w 2012
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Kubek pisze:Do innych:
Ja 21 grudnia 2012 roku świętuje urodziny, o ile to Forum dotrwa do tego momentu, to pewnie zaproszę część użytkowników (a z pewnością już Monę)... ale precz mi od durnych koncepcji końca świata... dość mi już tego, że w dzień przesilenia zimowego się urodziłem. Punto, finito- jak mawiają Włosi... miłych przygotowań do Świąt w 2012 roku
Kubek - będę, a 9 dni później możemy świętować moje 43cie urodziny
Ciekawe posty, Panie Ciekawski

"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
A pojawila sie juz tu wizja amerykanskich czy innych naukowcow?
Otoz w parku Yellowstone w USA, jak wiadomo sa gorace zrodla. Jest tam tez jedno jezioro nad ktorym niegdys mieszkali Indianie. Musieli jednak przenosic swoja wioske pare dobrych razy, raz na gore, raz na dol bo poziom wody to zwiekszal sie, to opadal. Bylo to spowodowane ruchami magmy pod powierzchnia ziemi. Teraz jest taka teoria, ze pod owym jeziorem zbiera sie coraz wiecej magmy i zaczyna sie ono podnosic coraz wyzej. Przewidywane jest, ze ktoregos dnia za 5 do 50 lat pod tym jeziorem otworzy sie ogromny krater do 800 kilometrow dlugosci. Z owego krateru ma wystrzelic lawa, ktora pokryje 2/3 USA a pyl wulkaniczny rozsieje sie po calym globie, blokujac dostep do energii slonecznej. Zabraknie elektrycznosci z powodu krzemu zawartego w owym pyle a ludzie umierac beda w mekach z powodu zwapnienia pluc. Szacuje sie, ze uratuje sie 3000 osob. Zrodlo: Discovery.
Moja wiara w owa teorie: 0,001%
Co Wy na to?
Otoz w parku Yellowstone w USA, jak wiadomo sa gorace zrodla. Jest tam tez jedno jezioro nad ktorym niegdys mieszkali Indianie. Musieli jednak przenosic swoja wioske pare dobrych razy, raz na gore, raz na dol bo poziom wody to zwiekszal sie, to opadal. Bylo to spowodowane ruchami magmy pod powierzchnia ziemi. Teraz jest taka teoria, ze pod owym jeziorem zbiera sie coraz wiecej magmy i zaczyna sie ono podnosic coraz wyzej. Przewidywane jest, ze ktoregos dnia za 5 do 50 lat pod tym jeziorem otworzy sie ogromny krater do 800 kilometrow dlugosci. Z owego krateru ma wystrzelic lawa, ktora pokryje 2/3 USA a pyl wulkaniczny rozsieje sie po calym globie, blokujac dostep do energii slonecznej. Zabraknie elektrycznosci z powodu krzemu zawartego w owym pyle a ludzie umierac beda w mekach z powodu zwapnienia pluc. Szacuje sie, ze uratuje sie 3000 osob. Zrodlo: Discovery.
Moja wiara w owa teorie: 0,001%
Co Wy na to?
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Ciekawski pisze:Nie, są dwie opcje: znajomość balonów lub innych sposobów wznoszenia się w powietrze, albo techniki OOBE, zaobserwowane u plemienia Maorysów, żyjącego na terenach Nowej Zelandii. Dla niezorientowanych: OOBE to tzw. Out of body experience, czyli doświadczanie poza ciałem, w którym możliwe jest przeniesienie świadomości.
Albo opcja numer 3- używali zwykłej drabiny jak Pani Dr Maria Reiche.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 354 gości


