Co ja mam zrobic?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

samuiman
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 19 lip 2006, 12:22
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: samuiman » 20 lip 2006, 22:09

n i sie stalo.... pojechalem do jej baci ba ona miala tam byc z mama i rozmawiac, kiedy wszedlem to okazalo sie ze ona wyszla i pojechala na noc do przyjaciolki. Posiedzilaem troche i jej mama i babcia bardzo mnie podbudowaly i jeszcze zadzwonilem do kolegi on powiedzial ze by walczyl. wiec pojechalem do przyjaciolki (dzis dzwonila w sprawie odebrania rzeczy, myslalem ze moze sie zlamie dlatego ten pomysl, bo ja walcze i nigdy sie nie poddaje).

Co sie okazalo znajomych nie ma............... dzwonie do niej i juz z przeczuciem pytam gdzie jest.... nie powiedziala..... nazwalem ja od roznych i zadzwonilem do tego gnojka i co ona odbiera!!!!! <belt>

czuje sie jak swina, tego solowa nie opisza jak ja sie czuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <belt>

jeje mam tez jest w szoku bo ja oszukala, jej ojciec do mnie zadzwonil wlasnie jedzie do mnie a ja chlam, pije chce umrzec...... jutro rano jade mu wpier......!!!!!!!!!! albo zachlam sie na smierc!!!!!!!!

DLACZEGO LUDZIE SA TACY OKRUTNI!!!!!!!!!!!!!!! NIKOMU KTO TO CZYTA NIE ZYCZE ZEBY GO TO SPOTKALO!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 20 lip 2006, 22:24

damian24 pisze:jutro rano jade mu wpier......!!!!!!!!!!

Jutro rano to ci przejdzie i znowu bedziesz mietki... :/
Teraz to wszyscy beda w szoku, a dziewczyna i tak postawi na swoim...

Swoja droga dziwie sie czemu ten koles co jest teraz z nia nie zalozyl gdzies tutaj tematu o tym ze nie moze sie pozbyc bylego faceta...

Najlepiej jest byc twardym od samego poczatku i ustalic reguly ktorych sie trzymamy.
A najlepiej to kochac 100% sercem, a nie rozumem !!
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 20 lip 2006, 22:31

samuiman pisze:DLACZEGO LUDZIE SA TACY OKRUTNI!!!!!!!!!!!!!!!

Uczą Cię życia.
W szkole tego nie uczą. Wypuszczają z wiedzą dot. atomów i łaciny vel interpunkcji i mówią walcz!

Tylko PO CO?
Masz jakiś cel? ... oprócz odegrania się? PO CO Ci to?

[ Dodano: 2006-07-20, 22:33 ]
sadi pisze:Swoja droga dziwie sie czemu ten koles co jest teraz z nia nie zalozyl gdzies tutaj tematu o tym ze nie moze sie pozbyc bylego faceta...

<jestdobrze2>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 21 lip 2006, 00:14

Mam wrazenie, ze zrobila Ci wielka przysluge. Dojrzejesz troszke i nauczysz sie zycia, moze cos zrozumiesz. Ale nie teraz, dopiero za jakis czas.
Zachowujesz sie jak gowniarz.
Zostaw ja w spokoju. Ma prawo Cie nie chciec. Ma prawo Cie nie kochac i zyc.
A tego faceta w ogole zostaw w spokoju. I nie lataj do jej rodzicow, bo to prawdziwie zenujace.
Zachowaj choc troche godnosci i siebie. Przyda Ci sie na przyszlosc.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 21 lip 2006, 10:34

Mysiorek pisze:
[ Dodano: 2006-07-20, 22:33 ]
sadi pisze:Swoja droga dziwie sie czemu ten koles co jest teraz z nia nie zalozyl gdzies tutaj tematu o tym ze nie moze sie pozbyc bylego faceta...

<jestdobrze2>


Raczej marna analogia

I witaj po latach Mysior
Awatar użytkownika
nie_zapominajka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:56
Skąd: z piekła
Płeć:

Postautor: nie_zapominajka » 21 lip 2006, 10:59

Mialam to samo <niewiem> ...bieganie do rodzicow, sledzenie mnie, rozmowy ze wspolnymi znajomymi...zeby mnie namowili, przetlumaczyli, zwrocili rozum, blagania...nic to nie dalo, jeszcze bardziej sie zawzielam ze to ja bede decydowac o tym z kim chce byc, kogo kochac. To dodatkowo zniechecilo mnie do tego chlopaka. Przez te ciagle gadki zaczelam Go nawet nienawidziec <strajk> ! Nie mozna kogos zmusic do milosci...nie ma takiej sily i jesli sama nie bedzie chciala to nitk Jej nie przekona bo nikt nie ma wplywu na Jej zycie...nikt tez nie ma prawa mowic Jej jak ma postepowac...to jest Jej zycie. Przykro mi taka jest prawda. Niezle pogorszyles sytuacje <granat>. ...Jak widzisz taka sytuacja przydarzyla sie nie tylko Tobie. Jednak mozna z niej wyjsc z godnoscia! Wiem ze to trudne ale teraz kieruj sie bardziej rozumem niz emocjami. On jest teraz szczesliwy w zwiazku z Inna. Ja najszczesliwsza kobieta na swiecie, bo mam kogos kto daje mi to wszystko czego brakowalo wczesniej i kocham jak nigdy.
niezapominajka
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 21 lip 2006, 11:05

A może zabierz się za tamtą, którą zostawił nowy partner Twojej dziewczyny? :D

Always look on the bright side of life :)

Sam widzisz, że doświadczenia innych potwierdzają że powinineneś zdusić w sobie wszelkie chęci do nurzania się w tym bagienku. Nic nie zdziałasz a tylko zepsujesz.
samuiman
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 19 lip 2006, 12:22
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: samuiman » 21 lip 2006, 13:41

pytanie czy mozna zepsuc bardziej..... Rozmawialem z nia.... teraz mnie strasznie nienawidzi poniewaz cala jej rodzine skucile z nia. Powiedzila mi ze nic pomiedzy nimi nie mialo wczesniej miejsca.... Mowila mi ze jest szczesliwa teraz i ze wczoraj mowiac o tym ze ona jest uniego jej rodzicom wbilem gwozdz do trumny....jest szczesliwa z jednej strony mnie to cieszy a z drugiej tak boli... dam jej spokoj... dziekuje za dobre rady wszystkim... juz chyba nikomu nie zaufam tak bardzo i mam nadzieje ze kiedys bedzie moze jakas przyjazn miedzynami.
Awatar użytkownika
damian24
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 409
Rejestracja: 18 wrz 2004, 12:28
Skąd: z pracy
Płeć:

Postautor: damian24 » 21 lip 2006, 13:52

Zaufasz, gwarantujemy Ci to :) Też kiedyś myślałem, że po perturbacjach z eks nikomu nie zaufam, przez Jej kłamstwa i plątanie się w zeznaniach.

A przyjaciółmi lepiej nie zostawać, bo tak się nie da. Spotykam się czasami ze swoją eks, mamy kontakt ze sobą, lubimy się, ale zawsze jest ta szczypta niedopowiedzenia, jakieś dziwne projekcje dawnych emocji, dwuznaczności. Mimo że oboje mamy poukładane, własne życie osobiste.

Niektórzy potrafią, albo przynajmniej tak im się wydaje. A mi się wydaje że "przyjaźnienie" się z eks jest pretekstem do nie zrywania kontaktu z przeszłością, dawaniem sobie jakiegoś irracjonalnego poczucia bezpieczeństwa.

Powodzenia!
Awatar użytkownika
nie_zapominajka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:56
Skąd: z piekła
Płeć:

Postautor: nie_zapominajka » 21 lip 2006, 14:01

ehh samuiman <glaszcze> jestem z Ciebie dumna...
samuiman pisze:jest szczesliwa z jednej strony mnie to cieszy a z drugiej tak boli... dam jej spokoj... dziekuje za dobre rady wszystkim...

zobaczysz ze teraz z czasem bedzie juz tylko lepiej...zaslugujesz na SZCZESCIE i je otrzymasz...cierpliwosci...nie chce Ci juz robic nadzieji wiec nie bede juz o Niej pisac...powiem tylko: na pewno doceni to ze sie uspokoisz...rozumiem Twoje postepowanie, zlosc ale teraz 'urosles' w moich oczach...Mądry Facet z Ciebie. Zycze Ci szczescia i milosci ktora gory przeniesie
niezapominajka
samuiman
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 19 lip 2006, 12:22
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: samuiman » 21 lip 2006, 17:13

kurde poplakalem sie znow jak mi napisalas ze Madry ze mnie facet i usmialem bo Ona mi to zawsze mowila. Dla niej zawsze bylem Slonkiem. Jutro przyjezdza po swoje rzeczy, chyba tak ostani raz ja zobacze. Z jej mam sie juz dzis pozegnalem bo powiedzialem ze nie chce nikogo juz w to mieszac i to moj problem... a najgorsze to ze kochalem kobiete bardziej niz wlasna matke, byla by to najlepsza tesciowa na swiecie!
No nic wzielem urlop w pracy na caly tydzien, musze sie pozbieraz poumawiac z ludzmi i zrobic sobie pozadki w glowie.....
mysle ze jednak zawsze bede zyl nadzieja.... szkoda tylko ze jest na mnie wsciekla i mnie nieznosi w tej chwili, gdyby tylko zrozumialem ze ja o nia walczylem calym sercem....

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 469 gości