Na pewno kojarzycie moją historię z pewnym facetem o której wam ostatnio pisałam.
Uważacie,że zmiana jest możliwa?
Zdaję sobie sprawę z tego,że jeśli się coś traci to się to docenia,ale czy warto jest próbować jeszcze raz?
Sama nie wiem czy tego chce.Jestem bardziej na nie niż na tak.
Ale on stał się taki czuły,kochany i w ogóle
Z tego co widzę to do niego tak do końca nie dociera,że to już koniec...a sama za bardzo nie wiem jak postąpić by zrozumiał
Tutaj kieruje pytanie do Panów : Jak zerwać z facetem definitywnie,tak,żeby zrozumiał,że to koniec ale zarazem żałował,że mnie stracił ...
?
Wydaję mi się,że jeśli powiem mu po prostu "To koniec" tak jak ostatnio to chyba nie dotrze
Z góry dziękuję za odpowiedzi


no ale jak jestes zdecydowana ze nie chcesz z nim byc to po prostu daj do zrozumienia ze nic z tego i nie martw sie czy uda sie Tobie sprawic aby załował ze Cie stracił....bo jezeli chcesz zeby załował do bedziesz go tym mobilizowac do kolejnych prób powrotu do Ciebie
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!

