dzieki

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Ilona24
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 18 maja 2006, 22:38
Skąd: xxxxx
Płeć:

dzieki

Postautor: Ilona24 » 18 maja 2006, 23:53

dzieki za pomoc....
Ostatnio zmieniony 19 maja 2006, 16:17 przez Ilona24, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 maja 2006, 00:43

Moim zdaniem skup sie na tym co dobre, dawaj mu z siebie wszystko co mozesz i nie zastanawiaj sie nad skutkami, bo jakby nie bylo w nim nie siedzisz. NIe szukaj problemów na siłe, nie mysl o tym za duzo.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 19 maja 2006, 07:46

Niom to znam taka sytuacje ale z drugiej strony, ja do niej z sercem stram sie jak moge a ona potrafi sie na mnie wyladowac.
Moze z Twoim bylo podobnie staral sie a Ty tego nie docenialas, po drodze zranilas go pare razy i przestal Ci ufac, po prostu nie widzi zycia przy Tobie ale tez nie wie co z soba zrobic, nie jest niczego pewny, podwojne zerwanie dopelnia caly obraz.
Nie wypytuj sie go tak szczegolowo moze on to odbiera jako zagrozenie - starasz sie go kontrolowac itp. Zrozum ze on teraz sam musi dojsc do wniosku ze Ty nie jestes taka straszna ze jadnak wytrzyma przy tobie i nie rozejdziecie sie trzeci raz.

Z przeszlosci tez musisz sie rozliczyc, nic tak faceta nie wkurza jak byly facet czy to w realu czy w psychice.
Podejrzewam ze bylas ciezkim przypadkiem do poderwania, wyrwanie od Ciebie jakis odpowiedzi konczylo sie na "nie wiem, nie powiem itp"
Facet czuje sie (czul sie) jak w jakims labiryncie z masa slepych uliczek tak aby przejsc dalej to trzeba sie przebic a co przebije sie przez jedna to trafia na druga i tak caly czas. No i pewnie przyszedl ten czas ze zadal sobie pytanie czy to sie skonczy czy kiedys jej calkiem zaufam i ona mi, tak ze jesli zajdzie taka potrzeba np pujscia do baru, czy wyjechania na weekend czy gdzies za granice na zarobek to czy bedzie zaufanie czy bedzie wiernosc. I czy te scianki sie kiedys skoncza
Nieraz pewnie mu powtarzalas ze sie nie mozesz nadziwic ze ma taka cierpliwosc do niej i ze dziekuje mi za to ze staram sie ja zrozumiec
Ale kazdy facet ma jakis limit
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 19 maja 2006, 07:59

Ilona24 pisze:mam jeszcze inne problemy z przeszłości,bo nadal borykam się z nimi psychicznie
A może tu siedzi problem...? Mogłabyś napisać o co chodzi?
Ja też czasami mam takie sytuacje, że uważam, że dla mojej Kochanej nie jestem taki, jaki powinienem być...ale szybko się reflektuję i jest dobrze...
Tobie zaś radzę tak, jak moon
moon pisze::
skup sie na tym co dobre, dawaj mu z siebie wszystko co mozesz i nie zastanawiaj sie nad skutkami

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 569 gości