Jak z tymi przyjaciółmi??
Moderator: modTeam
Heh, kolejna przykra historia z mojej stajni. Mialem (tak, czas przeszly) przyjaciela. Przyjaznilismy sie przez 14 lat. Kiedy pojawila sie moja terazniejsza dziewczyna, zakochalismy sie w Niej wspolnie. Wybrala mnie. On caly czas twierdzil, ze spoko, ze chce mojego szczescia itp. Co sie okazalo, po 4 miesiacach zaczal mieszac, klamac. Kopnelismy go wspolnie z moja dziewczyna w tylek. Zerwalismy kontakt. Pozniej, po roku, na imprezie dowiedzialem sie od niego (tez na niej byl), ze istnieje u Niego prawdopodobienstwo raka. wystarszylem sie, powiedzialem, ze co bylo to minelo i ze spedze wszystkie mozliwe chwile z nim, ze bede kiedy bedzie mnie potrzebowal. Od tamtej pory minal rok, umarl mu ojczym. Bylem zawsze gdy potrzebowal. A potrzebowal wiele. Nie wsparcia (moze troche), nie porady, ale... pieniedzy, pozyczania rzeczy itp. itd. Nie potrafil odnalezc drogi do mnie do domu jesli czegos nie potrzebowal ode mnie. Wreszcie mialem dosc i teraz znow zerwalem z nim kontakt. Teraz jednak wiem, ze na zawsze. Bo taki przyjaciel, ktory miesza w moim zwiazku (tak, pomimo tego co rboil i tego ze mu wybaczylem ponownie zaczal mieszac, tym razem jeszcze gorzej!) i jest przyjacielem tylko wtedy, gdy cos potrzebuje to nie przyjaciel... Smutne
Pamietacie jeszcze ten poscik ktory zamiescilam.....a wiec nadal mamy z moja "przyjaciolka" takie przycichawe dni....ale stalo sie co innego!! Tak bardzo sie zmienila, tal duzo miala czasu dla swoich kolezanek i kolegow, ze po 6 latach bycia z facetem on ja zostawil!! Byla tak pewna ze tego nie zrobi, ze teraz ma masakrycznego dola....i wiecie co
Zaprosilam ja do siebie, zeby porozmawiac, zeby ja pocieszyc ale odmowila.....wolala pojechac do jendej ze swoich kolezanek, przez ktore teraz ma tak a nie inaczej....
Hmmmmmm chcialabym jej pomoc bo wiem ze to dla niej bedzie trudne, ale jak to zrobic skoro nie mam ku temu okazji??!!
Hmmmmmm chcialabym jej pomoc bo wiem ze to dla niej bedzie trudne, ale jak to zrobic skoro nie mam ku temu okazji??!!
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ..::WdOwA::..
- Pasjonat

- Posty: 244
- Rejestracja: 08 mar 2006, 08:27
- Skąd: Stąd:D
- Płeć:
Wg mnie przyjaźń w dzisiejszych czasach to rzadkość. Ludzie nie mają czasu dla innych, biegają Bóg wie za czym, nie patrzą na innych. Tak im sie dobrze żyje. Do czasu, gdy potrzebują rozmowy, pomocy itd. Ja miałam taką sytuację i nauczyłam się nie liczyć na ludzi. Przyjaciel miał poważne problemy. Rozmawiałam z nim, byłam, doradzałam. Ale byłam. Zawaliłam kilka rzeczy przez to, ale czego nie robi sie dla przyjaciela, nie? No właśnie. Ale nadszedł czas, gdy zamieniliśmy się rolami. Tzn. ja sie zamieniłam, bo on zniknął. Nie pojawiał sie przez długi czas. Gdy wreszcie mu powiedziałam o co chodzi, on poklepał mnie i powiedizał: wiesz? Będzie dobrze...
Sądzę, ze dla wielu ludzi (zbyt wielu) przyjaźń to tylko znajomość w ekstremalnych sytuacjach, działającą tylko w jedną, ich stronę.
Wiesz? To dziwne, ale w dzisiejszych czasach tak właśnie wygladają znajomosci. Nie da sie z nikim szczerze i długo pogadać. Internet i sms'y...to rozwiazanie dla wielu. Ale nie dla tych, którzy oczekują czegoś więcej od drugiego człowieka. Oczekują przyjaźni...
Sądzę, ze dla wielu ludzi (zbyt wielu) przyjaźń to tylko znajomość w ekstremalnych sytuacjach, działającą tylko w jedną, ich stronę.
kina pisze:Moze wcale nie jest potrzebana ta druga osoba z ktora mozna pogadac o wszystkim?? Przecierz teraz jest tyle mozliwosci rozmowy z ludzmi np.przez internet. pewnie ze to nie zastapi rozmowy w 4 oczy z ta druga osoba ale to tez jakies rozwiazanie??!!
Wiesz? To dziwne, ale w dzisiejszych czasach tak właśnie wygladają znajomosci. Nie da sie z nikim szczerze i długo pogadać. Internet i sms'y...to rozwiazanie dla wielu. Ale nie dla tych, którzy oczekują czegoś więcej od drugiego człowieka. Oczekują przyjaźni...
kina pisze:oczekuje tego samego
Oczekujesz. ...
Rzecz powinna być naturalna, "samoistna". Relacja- symetryczna.
A u Ciebie?
Nie lepiej nazwać to znajomością, od której oczekiwałaś czegoś więcej? A tu klops.
Tym większy, że przecież tak dużo zrobiłaś...
Kina, schowaj pretensje. Może kiedyś spotkasz prawdziwego Przyjaciela
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- ..::WdOwA::..
- Pasjonat

- Posty: 244
- Rejestracja: 08 mar 2006, 08:27
- Skąd: Stąd:D
- Płeć:
I tak było w moim przypadku. Sadze, ze do przyajźni trzeba dojrzęc. Zrozumieć czym tak naprawdę jest. A że dziś to nie jest już cel ludzki, człowiek powinien być przyjacielem dla samego siebie. I 'przyjaźń' jest. nie oczekuj od niej niczego. Sama wyjdzie Ci na przeciw. prędzej czy później. Ale bedzie prawdziwa...
Głowa do góry.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Ja jakos tak nie mam znajomych - no moze poza ludzmi z PBNF - a tak blizszych?? Mialem jak jeszcze bylem ze swoja byla, w sensie to sa/byli moi znajomi do ktorych moja byla dolaczylem jak sie spotykalismy co tydzien/dwa - zalezy, ale jak sie rozstalismy to jakos obrali kierunek mojej bylej
wlasciwie to "zasluga" dziewczyn i zon moich kumpli.......w kazdym badz rzie juz nie dzwonia do mnie czy pojdziemy na pifko czy nie......zapewne dzwonia do mojej bylej, no ale taki ten swiat jest
Bo z tylu różnych dróg przez życie, każdy ma prawo wybrać źle...
Koko pisze:Kina, schowaj pretensje.
Nie mam pretensji, moze to zle jakos wyrazilam.....ja niczego nie oczekuje w zamian, jest mi po prostu przykro, bardzo przykro!! Znamy sie od zawsze praktycznie, zawsze moglysmy na siebie liczyc, czuje sie jakos odsunieta i nie potrafie zrozumiec dlaczego!! No ale wszystko ma kiedys swoj koniec.....Pozdrawiam
Wszystko przemija,tak chce przeznaczenie
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
I tylko jedno zostaje
*** WSPOMNIENIE ***
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 546 gości

A juz wtedybyal to przyjaźń. Prawdziwa. A nei takie pito pitu jak powyżej.