Przyjaciele-Partnerzy

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:05

Koko pisze:Czy odsłaniam tyłek Partnera? Po części na pewno, ale bezpiecznie. I w żaden sposób, by mógł się czuć urażony.

Ale to Ty decydujesz, gdzie są te granice i to "bezpiecznie" i "w żaden sposób, by mógł się czuć urażony" to Twoja ocena. Nawet gdyby była taka sama, jak partnera, to liczy się fakt, że to Ty zdecydowałaś o tym, ile jego tyłka odsłonisz. A tyłek jest jego własny, osobisty i prywatny, i jedyną osobą, która może o jego odsłanianiu decydować, jest on sam.
Koko pisze:Poza tym, to nie jest stawianie pod ścianą. Tutaj nie ma ściany. To Przyjaciel. Nic ponad (albo aż) Przyjaźń mnie z Nim nie łączy. Czy robię coś złego? Nie.
W świetle tego, co napisałam wyżej, być może robisz. Bo odzierasz kogoś z intymności i Ty o tym decydujesz.

Mysiorek pisze:A nawet gdyby? To tylko rozmowa. Czasem może partnerom pomóc.

Może pomóc, może zaszkodzić - nie to jest w tym istotne. Istotne jest to, że odzierasz kogoś z prywatności na własną rękę.

[ Dodano: 2006-03-08, 23:08 ]
Sir Charles pisze:Co byś mu powiedziała? Spadaj, już Cię nie potrzebuję? Teraz moim przyjacielem będzie mój facet i nikt wiecej, bo to z nim chodzę do łóżka? Weź się zastanów.

Zastanowiłam się. To samo, co powiedziałam mojej mamie, dlaczego nie jest już najważniejsza osobą w moim życiu. Relacje mogą być cudowne, ale to już jest coś innego.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 23:11

mrt pisze: A tyłek jest jego własny, osobisty i prywatny, i jedyną osobą, która może o jego odsłanianiu decydować, jest on sam.

Mam się zamykać na ludzi? Zamknąć się na Przyjaciela?
Z Mamą nie gadasz "co tam u Was"? (jeśli jest Przyjacielem).
Porównanie jak najbardziej na miejscu. Powinnaś skumać o co chodzi.
mrt pisze: Bo odzierasz kogoś z intymności i Ty o tym decydujesz

:|
Ty dalej o jednym, wyklucz łóżko. Tu naprawdę nie o to chodzi.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 08 mar 2006, 23:11

mrt pisze:Istotne jest to, że odzierasz kogoś z prywatności na własną rękę.

Czyli, oprócz przyjaciela, odpadają również psycholog, psychiatra, psychoanalityk, ginekolog, seksuolog i pewnie jeszcze wielu innych.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 08 mar 2006, 23:12

mrt pisze:To samo, co powiedziałam mojej mamie,


Różnica jest zasadnicza - więzi z mamą się nie buduje, a redukuje. W makroskali rzecz jasna.
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 23:14

mrt pisze:Relacje mogą być cudowne, ale to już jest coś innego.

Powtórzę, jak to ładnie podsumował Mysiorek. Przyjaciel=facet. Ale
Mysiorek pisze:istnienie faceta nie neguje istnienia przyjaciela
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:25

Koko pisze:Ty dalej o jednym, wyklucz łóżko. Tu naprawdę nie o to chodzi.
Rany, co Wy z tym łóżkiem? Czy intymność sprowadzacie tylko do łóżka? To Ty powinnaś skumać, o co chodzi.
Koko pisze:Z Mamą nie gadasz "co tam u Was"?
Tak, gadam. Ale już nie o wszystkim. A przyjaciel to ktoś, z kim gada się o wszystkim - w moim pojęciu. Bo jeśli nie o wszystkim, to tylko bardzo dobry kumpel.


Sir Charles pisze:Różnica jest zasadnicza - więzi z mamą się nie buduje, a redukuje.

Jeżeli przyjaciela masz przed facetem, to przecież też redukujesz. W makroskali rzecz jasna.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 08 mar 2006, 23:28

mrt pisze:Jeżeli przyjaciela masz przed facetem, to przecież też redukujesz.


Ale nie rzucam się w wir nieznanego paląc mosty. Nie mam tyle odwagi/tupetu/brawury/lekkomyślności/asentymentu. A Ty? :>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:33

Sir Charles pisze:Ale nie rzucam się w wir nieznanego paląc mosty. Nie mam tyle odwagi/tupetu/brawury/lekkomyślności/asentymentu. A Ty?

A ja nie staję przed takim problemem. Bo ja nie nawiązuję przyjaźni poza swoim facetem. Po prostu. Dla mnie przyjaźń jest czymś tak intymnym, że mogę nawiązać taką relację z jedną osobą w jednym czasie i jest to właśnie mój facet.

A problem jest, nawet jeśli przymyka się na to oko. Bo zaczynasz występować w kontekście drugiej osoby. Nie da się przyjaźnić będąc wyrwanym z tego kontekstu, a z kolei kontekst mimo woli jest wciągnięty w czyjąś przyjaźń. Uważasz, że to ok?

[ Dodano: 2006-03-08, 23:39 ]
Mysiorek pisze:Czyli, oprócz przyjaciela, odpadają również psycholog, psychiatra, psychoanalityk, ginekolog, seksuolog i pewnie jeszcze wielu innych.

Nie. Albo może - mało to problemów, bo mąż się wścieka, że żona do seksuologa lata, chociaż on sobie tego nie życzy? Mimo że nawet jest dość istotna różnica - przyjaźń to relacja uczuciowa, a pozostałe nie.

I po to właśnie facet powinien być przyjacielem, żeby unikać takich chorych sytuacji. "Kochanie, chcę iść z tym do psychiatry, co ty na to?". "A idź w cholerę". I wszystko jasne. I o to chodzi.

Nie wykluczam natomiast przyjaciół domu :) Bo to zupełnie inna sprawa.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 08 mar 2006, 23:42

mrt pisze:Bo ja nie nawiązuję przyjaźni poza swoim facetem.


No bo go masz :)

mrt pisze:Nie wykluczam natomiast przyjaciół domu

Jak widzę istota sprawy leży w przekwalifikowaniu się :P
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 08 mar 2006, 23:42

Zgadzam się z każdym powyższym postem Marty w tym temacie :) Nie mam wiele do dodania; może tylko to, że często nadużywa się słowa "przyjaciel". Ja osobiście takiej osoby nie spotkałem, o pewnych sprawach nie wie nikt z mojego otoczenia i tak zostanie.....

"przyjaźń - nie istnieje
pojawia się tam, gdzie jest powodzenie"

Bonaparte - kolejny raz cytuję go z prawdziwą przyjemnością :D.....
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 08 mar 2006, 23:45

TedBundy pisze:nadużywa się słowa "przyjaciel"


TedBundy pisze:Ja osobiście takiej osoby nie spotkałem,

No to nie nadużywa SIĘ, tylko Ty co najwyżej mógłbyś nadużywać, ale skoro teog nie robisz, to przecież ok :)
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 08 mar 2006, 23:49

mrt pisze:Czy intymność sprowadzacie tylko do łóżka?

Nie ;P

I z pełną świadomością stwierdzam, że nikogo z niej nie odzieram.
Jeśli wszyscy (facet, ja, Przyjaciel) kumają o co chodzi, znają mnie, znają siebie.. Jest OK.

I po zastanowieniu... nie da się tym podobnych spraw określić ogólnie. (pomijając wniosek, iż przyjaźń taka może istnieć bez szkody dla innych).
Prawdziwy obraz sytuacji uzyska się rozpatrując sprawę indywidualnie.
Sir Charles pisze:Jak widzę istota sprawy leży w przekwalifikowaniu się

Być może :P

[ Dodano: 2006-03-08, 23:50 ]
Do Teda- nie nadużywam. :)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:54

Koko pisze:Prawdziwy obraz sytuacji uzyska się rozpatrując sprawę indywidualnie.

No to po temacie.
Koko pisze:Sir Charles napisał/a:
Jak widzę istota sprawy leży w przekwalifikowaniu się

Być może
Na pewno. Pod warunkiem, że jest to możliwe i każdy na to idzie.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 08 mar 2006, 23:55

mrt pisze:Bo ja nie nawiązuję przyjaźni poza swoim facetem. Po prostu. Dla mnie przyjaźń jest czymś tak intymnym, że mogę nawiązać taką relację z jedną osobą w jednym czasie i jest to właśnie mój facet.

w pełni popieram. mimo że...
Sir Charles pisze:No bo go masz

niekoniecznie. nie zawsze miała, prawda? ja też nie mam obecnie i przyjaciela nie posiadam. i nie chcę, żeby był nim ktoś, z kim nie jestem w związku. nikt nigdy tyle się o mnie nie dowie, co partner. jak pisze marta - przyjaźń to zbyt intymna relacja.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 08 mar 2006, 23:55

Koko pisze:facet, ja, Przyjaciel

A to mnie zaintrygowało. Dlaczego przyjaciel z wielkiej? :)

[ Dodano: 2006-03-08, 23:58 ]
lollirot pisze:i nie chcę, żeby był nim ktoś, z kim nie jestem w związku. nikt nigdy tyle się o mnie nie dowie, co partner. jak pisze marta - przyjaźń to zbyt intymna relacja.

Nareszcie przyszła odsiecz! :)

Żeby było jasne: nie interesuje mnie związek bez przyjaźni. Zupełnie. Gdyby było inaczej, to wyszłabym za konto bankowe już dawno. Dotąd się pierze, aż się wypierze. A jak nie rokuje - koniec związku.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 mar 2006, 00:00

mrt pisze:No to po temacie.

Z mojej strony, może. Ale w pewnych kontekstach. Możemy więcej pokłapać w realu. ;P

Nadmienię, iż po pewnych sytuacjach Przyjaciel nie przestanie Nim być. Nawet jeśli by istniał facet.
Facet z małej, bo teraz go nie ma. :) Przyjaciel jest nadal.

[ Dodano: 2006-03-09, 00:01 ]
lollirot pisze: nie chcę, żeby był nim ktoś, z kim nie jestem w związku. nikt nigdy tyle się o mnie nie dowie, co partner.

A jeśli Przyjacielem jest były Partner? ;P
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 mar 2006, 00:02

lollirot pisze:niekoniecznie. nie zawsze miała, prawda?


No właśnie! Nie zawsze miała. Ale ja nie znam wolnej Marty. Ja mówiłem o kolejności.
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 mar 2006, 00:05

Koko pisze:A jeśli Przyjacielem jest były Partner?

Jedyny związek przed obecnym, w którym mój facet był moim przyjacielem (inne się rozpadły właśnie z tego powodu, że przyjaźni zabrakło), rozwalił się w taki sposób, że było i po przyjaźni, i po facecie. Czasami przyjaciele wbijają ci nóż w plecy. Ale kto o tym wie, dopóki to się nie stanie?

Ale właściwie nie... Przecież to, że nasze drogi się rozeszły i zachował się jak świnia, nie zmienia faktu, że język za zębami trzyma do dziś. Jak w studnię...
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 mar 2006, 00:09

mrt pisze:Czasami przyjaciele wbijają ci nóż w plecy. Ale kto o tym wie, dopóki to się nie stanie?

No właśnie kto?
Można wiedzieć aż za dobrze. :)

Niemniej tutaj jest po facecie, ale został Przyjaciel. Jasne, że nie od razu. :) Ale da się :)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 mar 2006, 00:14

Koko pisze:Niemniej tutaj jest po facecie, ale został Przyjaciel. Jasne, że nie od razu. Ale da się

W nosie mam. Bo niby jak? Przy każdym spotkaniu jako mój eks dostaje w ryj, po czym zaczynamy rozmowę jak przyjaciele? W sumie też metoda :D

Nie dość, że przyjaciel w sypialni, to jeszcze eks... Toż to perwersja ;)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 09 mar 2006, 00:16

Ja tam przyjaciół specjalnie nie szukam :D kumpli, w tym kilku zaufanych wystarczy w zupełności :) Zresztą, po cholerę facetowi przyjaciółka kobitka - jeżeli jego partnerka jest jednocześnie osobą najbardziej zaufaną i przyjaciółką jednocześnie ? <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 mar 2006, 00:18

TedBundy pisze:Zresztą, po cholerę facetowi przyjaciółka kobitka - jeżeli jego partnerka jest jednocześnie osobą najbardziej zaufaną i przyjaciółką jednocześnie ?


No a jeżeli partnerki niet? :>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 mar 2006, 00:21

mrt pisze: Przy każdym spotkaniu jako mój eks dostaje w ryj, po czym zaczynamy rozmowę jak przyjaciele?

:D
W jaki tam ryj. Uścisk :)


mrt pisze:Nie dość, że przyjaciel w sypialni, to jeszcze eks... Toż to perwersja

Przy takich założeniach, a i owszem.
Pewne rzeczy przeminęły. Zostało eks i relacja Przyjaźni :)
TedBundy pisze: po cholerę facetowi przyjaciółka kobitka - jeżeli jego partnerka jest jednocześnie osobą najbardziej zaufaną i przyjaciółką jednocześnie ?

To może przeczytaj cały topic. ...
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 mar 2006, 00:30

Koko pisze:W jaki tam ryj. Uścisk
Żartujesz? Chyba że mu kark przy okazji skręcę. No, jak przyniesie w zębach kasę, to może mu nawet buzi dam - niech zna mój gest i miłosierdzie ;)
Koko pisze:Pewne rzeczy przeminęły. Zostało eks i relacja Przyjaźni
Pogadamy, jak się partner pojawi. Może być problematycznie.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 mar 2006, 00:39

mrt pisze:Może być problematycznie

Może już było. Ale to od osób zależy.
mrt pisze:Żartujesz?

Nie. Pieklić się już nie ma sensu. ;)
I niczego nie musi przynosić, wystarczy dobre słowo ;)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 09 mar 2006, 00:43

Koko pisze:Nie. Pieklić się już nie ma sensu.

Wiem i się nie pieklę. Ale przyjacielem to on już nie będzie.
Koko pisze:I niczego nie musi przynosić, wystarczy dobre słowo
No akurat on powinien. Dobre słowo to niech sobie w buty wsadzi. Tu chodzi o konkretne, bardzo wymierne coś. Forsę. Ale to osobny temat.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 09 mar 2006, 00:47

mrt pisze:Forsę. Ale to osobny temat

Rozumiem. Zbyt dobrze :)

"Kochajmy się jak przyjaciele... " ;)
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 09 mar 2006, 07:32

Sir Charles pisze:No a jeżeli partnerki niet?


to niech coś poderwie :D od pogaduszek i rad ma swoich kumpli :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 09 mar 2006, 07:40

mrt pisze:Bo ja nie nawiązuję przyjaźni poza swoim facetem. Po prostu. Dla mnie przyjaźń jest czymś tak intymnym, że mogę nawiązać taką relację z jedną osobą w jednym czasie i jest to właśnie mój facet.

No i tu był Twój "błąd" (poj. względne). Ale Twój i wolno Ci go było robić :)
Jaki? - nieumiejętność oddzielenia ziarna od plew!
Skutek? - minimum 47 facetów, którzy być może byli przyjaciółmi lub pretendowali do bycia nimi.

Ktoś kto ma zatartą różnicę i jej nie dostrzega, między facetem-przyjacielem a "tylko" przyjacielem "idzie w licznik". Dlatego posiadając już faceta-przyjaciela boi się nast. przyjaźni i odrzuca je z definicji. Bo nie ma tej swojej granicy w sobie. Bo sobie nie ufa :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 09 mar 2006, 08:14

TedBundy pisze:to niech coś poderwie

<mlotek>

Wczoraj dzień kobiet był ;)


Mysiorek pisze:Dlatego posiadając już faceta-przyjaciela boi się nast. przyjaźni i odrzuca je z definicji.

<brawo>
soul of a woman was created below

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 536 gości