Koko pisze:Czy odsłaniam tyłek Partnera? Po części na pewno, ale bezpiecznie. I w żaden sposób, by mógł się czuć urażony.
Ale to Ty decydujesz, gdzie są te granice i to "bezpiecznie" i "w żaden sposób, by mógł się czuć urażony" to Twoja ocena. Nawet gdyby była taka sama, jak partnera, to liczy się fakt, że to Ty zdecydowałaś o tym, ile jego tyłka odsłonisz. A tyłek jest jego własny, osobisty i prywatny, i jedyną osobą, która może o jego odsłanianiu decydować, jest on sam.
W świetle tego, co napisałam wyżej, być może robisz. Bo odzierasz kogoś z intymności i Ty o tym decydujesz.Koko pisze:Poza tym, to nie jest stawianie pod ścianą. Tutaj nie ma ściany. To Przyjaciel. Nic ponad (albo aż) Przyjaźń mnie z Nim nie łączy. Czy robię coś złego? Nie.
Mysiorek pisze:A nawet gdyby? To tylko rozmowa. Czasem może partnerom pomóc.
Może pomóc, może zaszkodzić - nie to jest w tym istotne. Istotne jest to, że odzierasz kogoś z prywatności na własną rękę.
[ Dodano: 2006-03-08, 23:08 ]
Sir Charles pisze:Co byś mu powiedziała? Spadaj, już Cię nie potrzebuję? Teraz moim przyjacielem będzie mój facet i nikt wiecej, bo to z nim chodzę do łóżka? Weź się zastanów.
Zastanowiłam się. To samo, co powiedziałam mojej mamie, dlaczego nie jest już najważniejsza osobą w moim życiu. Relacje mogą być cudowne, ale to już jest coś innego.



