AlicE! pisze:Ale Teda raz muszę poprzeć, nie ma co ostentacyjnie lizać się na przystankach autobusowych , siadać na kimś okrakiem na drugie osobie jak ludzie chodzą...
Ja bym się chyba ze wstydu spaliła jakby mnie w takiej pozycji zobaczyła jakaś matka z dziećmi albo przechodzące obok zakonniceDD
wiesz, to nawet nie chodzi co sobie inni pomyślą. Wypracowanie takiego standartu "sami dla siebie" - pewne rzeczy w miejscach publicznych są po prostu niesmaczne i tyle.....
Jak miałem wóz, to problemu nie widziałem - z reguły mało kiedy jeździłem autobusami
ForsakenXL pisze:A Tobie Tedziu po raz kolejny powtarzam - nie jesteś partnerem do rozmowy na takie tematy, bo jak napisał fish "to jak rozmowa ze ślepcem o kolorach
czyżby Fish miał monopol na prawdę i mądrość?
teoria nie jest mocno naciągana, bo w przeciwieństwie do Twoich wypocin to nie jest teoria.
bo?
Wiem, gdzie leży problem. Nie jesteś w stanie zrozumieć i pojąć toku myslenia, w myśl którego maksymalne zaślepienie drugą osobą nie każdemu daje szczęście i Arkadię
Za długo żyję na tym świecie, by być dalej naiwniakiem
Mało dobrych rzeczy mnie do tej pory spotykało. Ale się uodporniłem...
Lajtowo.Bez płaczu.Bez deklaracji. Maksymalnie cieszyć się z każdego spotkania,bo nie wiadomo ile ich zostało. Deklaracje u mnie = się = druga strona oddalała się, uciekała, wszystko się rozpieprzało...Już nigdy więcej.....




![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
