uczymy sie dla siebie nie dla szkoły
a mnie to WSZYSTKO consored
i tak mi sie sciag nie chce robic.Po co jak i tak zdam? bo jak nie ja to kto ?

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam


Koko pisze:Na czym mam bazować, ściągach czy tym, co siedzi w głowie? Jak mam być dobra w swoim zawodzie jeśli mi się najzwyczajniej w życiu nie chciało?
Proste jak konstrukcja cepa. Chce mi się
jak wiem że jeśli nie zdam tego egzaminu to mnie wywalą ze studiów co się u nas bardzo często zdarza...

-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!

agna 24 pisze:ekonomicznej?
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
bo wszystko jest proste

sadi pisze:- ze wynik egazminu w wielu przypadkach nie zalezy od twojego stanu wiedzy, ba nawet nie zalezy od tego co napisales na kolokwium/egzaminie itp. - zalezy tylko i wylaczenie od widzimisie wykladowcyI nie probujcie wyskakiwac z jakas glupia argumentacji ze to przeciez nie moze byc, jak to tak bezprawnie...itp. Pojdziecie - sami sie przekonacie
- wykrzesanie czasu na nauke na wszystko w sesji bez kombinowania jest niemozliwe przy obecnych wymaganiach
sadi pisze:- student tez czlowiek i chce troche wolnego
sadi pisze:- poza tym kazda szkola zycia uczy a wiec kombinowania
sadi pisze:Oczywiscie na te przedmioty ktore wiem ze mi sie w zyciu przydadza ucze sie zeby z tego wyniesc jak najwiecej...reszte kombinuje jak moge
Joasia pisze:Piona!
kwjk pisze:Z ciekawości spytam - w jaki sposób oceniasz, czy przedmiot Ci się przyda w życiu?
to bym nad tym sleczal...jakbym chcial pisac programy ktore maja na celu np. odszumienie jakiegos fragmentu to bym nad tym sleczal...na pewno nie bede czegos takiego robil...wole sprzedawac hot-dogi 

kwjk pisze:estem już na 4 roku, zanim poszedłem na studia słyszałem takie gadanie. Będąc już studentem przekonałem się, że takie historie roznoszą ludzie, którzy mają wszystko w dupie i na studiach są tylko dla papieru. Sam nigdy tego nie doświadczyłem nawet przy tych rzekomo upierdliwych wykładowcach - jak się dobrze umiało to się zdawało i to często nienajgorzej. Być może na "renomowanych" uczelniach tak właśnie jest jak mówisz - nie wiem, bo na takiej nie studiuję.
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!

rafii pisze:jeden z moich nauczycieli mial idealny sposob na "sciagaczy". tzn wszyscy oddaleni byli od siebie o dwa miejsca i wykorzystywal jakas metode nie wiem jak sie nazywa, ale polegala ona na tym iz zadaje pytanie czeka minute lub dwie i zadaje nastepne.
2/2 egzaminy na razie napisane do przodu. Zero nauki... Samo sciaganie.
Milego rycia


Haro pisze:Ktos cos mowil o sciaganiu? 2/2 egzaminy na razie napisane do przodu. Zero nauki... Samo sciaganie.
Milego rycia



sadi pisze:A z tym sprawdzaniem i wiedza to ci mowie serio - czesto uslyszysz od prowadzacego ze majac 600 ludzi na jednym kierunku, 100 na drugim i 300 na trzecim to kiedy on ma sprawdzic te wszystkie prace? A tu jeszcze pewnie ile poprawe bedzieI juz wiadomo jak bedzie wygladalo zaliczenie
chlopie taka kolej rzeczy i niestety/stety trzeba sie z nia pogodzic i tyle...

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1360 gości