Jakie macie fobie??
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
Olivia pisze:Ciekawski, Ty też bawisz się skryptami? Zaczyna to być tak samo denne, jak moda na Chucka Norrisa...
Ja? Skądże. Ten opis adresuję do osoby go czytającej
A tak poza tym to słyszałaś, że Chuck Norris strącił samolot składając dwa palce, celując nimi w niego i mówiąc przy tym "Bang!" ?

Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Andrew pisze:ja też poza jedną ..... kapitalizmem
coraz bardziej Cię lubię, Andrew
A ja dalej nienawidzę jeździć windami, bo się obawiam, że na pewno lina się zerwie i roztrzaskam się w środku...pokłosie mego dawnego uwielbienia dla kina katastroficznego w rodzaju "Płonącego Wieżowca", hehehe

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Re: Jakie macie fobie??
boje sie samotnosci, ze na stare lata nie bede miala do kogo sie odezwac
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
\Olivia pisze:ForsakenXL pisze:Najlepszym dowodem na to jest fakt, iż piszę tego posta zamiast ryć nosem w notatkach
To jest uzależnienie od forum, tyle.Każdy przez to przechodzi...
Nie pierwsze moje forum i nie ostatnie. To tylko wymówka jak każda inna, jak nie forum to z psem na spacer, jak nie to coś akurat w TV ciekawego... ehh kurde bele

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ForsakenXL
- Maniak

- Posty: 777
- Rejestracja: 01 sty 2006, 15:45
- Skąd: Kraków
- Płeć:
Olivia pisze:ForsakenXL pisze:Nie pierwsze moje forum i nie ostatnie.
Ale to forum jest jedyne w swoim rodzaju.
To fakt <mruga>
No, jeszcze 15,-2h nauki i kimono, a potem nowa fobia: egzaminofobia

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw?Trzeba tylko umieć je popełniać!
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"
~George Bernard Shaw
Ciekawski pisze:Olivia napisał/a:
Ciekawski, Ty też bawisz się skryptami? Zaczyna to być tak samo denne, jak moda na Chucka Norrisa...
Też myślę, że to denne - a dla mnie jest nawet obraźliwe, choć moim skromnym niczym sobie na nie zasłużyłam na takie kalumie. (chyba, że Mr.ciekawski ma na ten temat odmienne zdanie) Pomimo tego, że jestem nowa domagam się traktowania z należnym mi szacunkiem. <wsciekly>
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon pisze:Na szacunek trzeba sobie zasłużyć
Niekoniecznie - szacunek trzeba okazywać każdej osobie bez względu na zasługi... Na miłość Twoim zdaniem też trzeba sobie zasłużyć? To się nazywa miłość warunkowa, choć jak dla mnie wcale na miano miłośći nie zasługuje ...
moon pisze:a nie histeryzowac z byle gówna.
Zapewniam Cię, że nie histeryzuję "byle gówna" i nigdy się takimi nie zajmowałam. Może pomyliłaś mnie z kimś innym?
moon pisze:I moze byscie wróciły do tematu anie pieprzycie o czymkolwiek?
Nie zdarza mi się pieprzyć, chyba, że chodzi o jakieś potrawy.
Poza tym "gówno", "pieprzycie" - jakież to brzydkie wyrazy znajdują sie w Twoim słowniku. Mimo to zobacz jakim darzę Cię szacunkiem - nawet zaimki osobowe piszę z dużej litery...
A wracając do tematu.
Mam kilka fobii...
Piersza z nich dotyczy myszy. Od kiedy włożyłam nogę do zimowego buta i tam miało miejce spotkanie mojej stopy z myszą kiedy widzę to stworzenie uciekam i ogarnia mnie paniczny lęk... i można mi powtarzać że mysz nic mi nie zrobi, ale to traumatyczne zdarzenie wywarło chyba na moim stosunku do myszy trwały ślad.
Druga to "książkofobia" - kiedy czytam cały świat nie znaczy nic.
I ostatnia którą wymienię ( ale na pewno nie moja ostatnia) to paniczny lęk przed ciemnością. Przyczyną są o wiele bardziej traumatyczne zdarzenia niż to wspomniane z myszą. Objawia się to tym, że zawsze nawet w nocy musze mieć oświetlone pomieszczenie w którym się znajduję. Jeśli nie ma w pobliżu mnie chociaż małej zapalonej lampeczki albo świeczki to wariuję...
Do moich lęków już się przyzwyczaiłam, ale pracuje nad tym żeby je zminimalizować... Dodam jeszcze, że kiedy jest ciemno a nie jestem sama w pomieszczeniu to już tak bardzo się nie boję. W redukowaniu "fobii" wszelakiego rodzaju pomoc jakiegoś ludzia jest więc bardzo ważna. Nie ma to jak podzielić się tym czego się boimy z kimś innym. Wtedy od razu nasze strachy mają mniejsze oczy... <cieszy_sie>
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
betusia pisze:choć moim skromnym niczym sobie na nie zasłużyłam na takie kalumie.
Więcej życia w życiu. Najwidoczniej poruszyłem w jakiś sposób Twoje ego.
(chyba, że Mr.ciekawski ma na ten temat odmienne zdanie)
Nie wiem, zapytaj go.
Pomimo tego, że jestem nowa domagam się traktowania z należnym mi szacunkiem. .wsciekly.
Wszyscy zginiemy. Jeśli poczułaś się urażona, to prześlę Ci przeprosiny w trzech kopiach wierszem na kredowym papierze. Jest jedna zasada - nie podoba Ci się - nie czytaj.
Poza tym, ten post pokazał, że boisz się panicznie utraty szacunku
Pozdrawiam.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
betusia pisze:o się nazywa miłość warunkowa, choć jak dla mnie wcale na miano miłośći nie zasługuje ...
Bo to nie jest miłość. A szacunku sie nie rozdaje jak bezpłatnej gazety. Jesli Ty tak robisz to ok, ale ja nie zamierzam i każdy szanujacy siebie człowiek wymagajacy od siebie czegoś i za to siebie samego szanujacy raczej nie.
betusia pisze:Może pomyliłaś mnie z kimś innym?
Nie przeczytałam Twoje wypociny w tym topicu i jakbys nie zauważyła jest o fobiach a nie o podpisach i Twoich uczuciach w zwiazku z nimi, co mało kogo obchodzi.
betusia pisze:Poza tym "gówno", "pieprzycie" - jakież to brzydkie wyrazy znajdują sie w Twoim słowniku.
Ludzkie a nie brzydkie.
betusia pisze:Mimo to zobacz jakim darzę Cię szacunkiem - nawet zaimki osobowe piszę z dużej litery...
Nie musisz. Taki tam szacunek kogos mi do szczescia niepotrzebny.
betusia pisze:nawet w nocy musze mieć oświetlone pomieszczenie w którym się znajduję. Jeśli nie ma w pobliżu mnie chociaż małej zapalonej lampeczki albo świeczki to wariuję...
Ja również. Nawet jak mój couje to lampka si epalić musi. Poz atym pozwala mi to lepiej spać.
moon pisze:Nie przeczytałam Twoje wypociny w tym topicu i jakbys nie zauważyła jest o fobiach a nie o podpisach i Twoich uczuciach w zwiazku z nimi, co mało kogo obchodzi.
No nie!!! Żadne "wypociny", a jeśli już to jedna - bo Twoją agresywną reakcję wywołało moje niewinne zdanie. Poza tym to nie poruszyłam ten "denny" skryptowy temat. ( na marginesie do tych którzy w ten sposób pragną "poruszyć mojego ego" apeluję, aby się za bardzo nie wysilali bo i tak się wam to nie uda)
Ciekawski pisze:post pokazał, że boisz się panicznie utraty szacunku
A to pokazuje, że występuje u ciebie restruktywizm poznawczy.
Bo ja wcale się nie boję utraty szacunku... Pudło!!!
Martwi mnie troszkę, że postrzegasz mnie - moje lęki - jak ci się rzewnie podoba...
moon pisze:betusia napisał/a:
Poza tym "gówno", "pieprzycie" - jakież to brzydkie wyrazy znajdują sie w Twoim słowniku. - Ludzkie a nie brzydkie
I ludzkie I brzydkie - ja tam z byle powodu o "pieprzeniu i gównie nie mówię", i obiektywnie ( na przykład w słowniku sobie sprawdź) są to brzydkie słowa.
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
betusia pisze:Druga to "książkofobia" - kiedy czytam cały świat nie znaczy nic
to książkofilia:D, hehehe....grzecznie prostuję przejęzyczenie.... fobia wiązałaby się z awersją do słowa pisanego.......
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Droga studentko psychologii, piszę do Ciebie tego posta, ponieważ najwidoczniej masz problemy z wyłapywaniem ironii, żartem i luzem w stawach. Uspokój się z łaski swojej, zanim dyskusja kompletnie zejdzie na niepotrzebny offtopic. Jesteś agresywna, a to nie przystoi komuś, kto chce być traktowany z "należnym mu" szacunkiem. Zresztą, gdzie tu jest brak szacunku?
Restruktywizm poznawczy - nie byłabyś sobą, gdybyś nie wytoczyła jakiegoś pojęcia, na temat którego pojęcie ma może pięć osób z tego forum.
A jeśli nie boisz się utraty szacunku...to szczerze współczuje. Załóż osobny temat nt. szacunku, a z chęcią podyskutuję.
Hmm...owszem, bo często zaprzeczasz własnym działaniom. Przykład poniżej:
1.
2.
1 = 2? Nie.
I jeszcze raz przyczepię się do słownictwa:
Z tego, co napisałaś wynikałoby, że prędzej jest to "książkofilia", o ile można takiego sformułowania użyć.
Dziękować.
betusia pisze:A to pokazuje, że występuje u ciebie restruktywizm poznawczy
Bo ja wcale się nie boję utraty szacunku... Pudło!!!
Restruktywizm poznawczy - nie byłabyś sobą, gdybyś nie wytoczyła jakiegoś pojęcia, na temat którego pojęcie ma może pięć osób z tego forum.
A jeśli nie boisz się utraty szacunku...to szczerze współczuje. Załóż osobny temat nt. szacunku, a z chęcią podyskutuję.
Martwi mnie troszkę, że postrzegasz mnie - moje lęki - jak ci się rzewnie podoba...
Hmm...owszem, bo często zaprzeczasz własnym działaniom. Przykład poniżej:
1.
betusia pisze:( na marginesie do tych którzy w ten sposób pragną "poruszyć mojego ego" apeluję, aby się za bardzo nie wysilali bo i tak się wam to nie uda)
2.
betusia pisze:Też myślę, że to denne - a dla mnie jest nawet obraźliwe, choć moim skromnym niczym sobie na nie zasłużyłam na takie kalumie. (chyba, że Mr.ciekawski ma na ten temat odmienne zdanie) Pomimo tego, że jestem nowa domagam się traktowania z należnym mi szacunkiem. .wsciekly.
1 = 2? Nie.
I jeszcze raz przyczepię się do słownictwa:
Druga to "książkofobia" - kiedy czytam cały świat nie znaczy nic.
Z tego, co napisałaś wynikałoby, że prędzej jest to "książkofilia", o ile można takiego sformułowania użyć.
Dziękować.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
betusia pisze:jak ci się rzewnie podoba...
Bardzo "Rzewnie" Betusiu, i nie Betusiu "podoba" mi się ta dyskusja
Tak rzewnie podoba, jak rzewnie się popłakałam, ale stosuj te swoje pojęcia utworzene z połączeń wyrazów, których nawet słownik języka polskiego nie zna... jak Ci się żywnie podoba.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
O matko... ile tu zamieszania. Nie będę się ustosunkowywać do waszych wypowiedzi. Po co? I tak mnie zaraz zagryziecie, że się przejęzyczyłam, albo że zjadłam literę...
Po co się kłócić?
Psychologiem jeszcze nie jestem, więc "broń nas Boże przed takimi psych..." to chyba nie odnosi się bezpośrednio do mnie? Kto wie czy w przyszłości będę holować psy, sprzedawać ogórki, czy może zmienię kierunek? A może mnie coś przejdzie niedługo i umrę?
Naprawdę nie spodziewałam sie, że wywołam zamieszanie.
Mam swoje wady i wiem, że zwróciłam uwagę na temat skryptów. Może zrobiłam to niepotrzebnie? Jeśli kogoś tym uraziłam, to przepraszam. Ale jak Boga kocham nic złego nie miałam na myśli... Zapewniam, że nie trzeba się mnie bać, ani "poświęcać mi" (tak nie lubie tego słowa) zbyt wiele swojej uwagi. Mam jednak nadzieję, że jeśli zwrócę się do was kiedy spotka mnie coś złego, albo będę miała jakiś kłopot to wtedy jakoś zapomnicie i przebaczycie mi te głupotki.
I tak Was lubię i specjalnie nalałam sobie wina i właśnie piję za wasze zdrowie
Po co się kłócić?
Psychologiem jeszcze nie jestem, więc "broń nas Boże przed takimi psych..." to chyba nie odnosi się bezpośrednio do mnie? Kto wie czy w przyszłości będę holować psy, sprzedawać ogórki, czy może zmienię kierunek? A może mnie coś przejdzie niedługo i umrę?
Naprawdę nie spodziewałam sie, że wywołam zamieszanie.
Mam swoje wady i wiem, że zwróciłam uwagę na temat skryptów. Może zrobiłam to niepotrzebnie? Jeśli kogoś tym uraziłam, to przepraszam. Ale jak Boga kocham nic złego nie miałam na myśli... Zapewniam, że nie trzeba się mnie bać, ani "poświęcać mi" (tak nie lubie tego słowa) zbyt wiele swojej uwagi. Mam jednak nadzieję, że jeśli zwrócę się do was kiedy spotka mnie coś złego, albo będę miała jakiś kłopot to wtedy jakoś zapomnicie i przebaczycie mi te głupotki.
I tak Was lubię i specjalnie nalałam sobie wina i właśnie piję za wasze zdrowie

Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Przynajmniej jedna białą flagę wytoczyłabetusia pisze:Jeśli kogoś tym uraziłam, to przepraszam. Ale jak Boga kocham nic złego nie miałam na myśli... Zapewniam, że nie trzeba się mnie bać, ani "poświęcać mi" (tak nie lubie tego słowa) zbyt wiele swojej uwagi. Mam jednak nadzieję, że jeśli zwrócę się do was kiedy spotka mnie coś złego, albo będę miała jakiś kłopot to wtedy jakoś zapomnicie i przebaczycie mi te głupotki.
I tak Was lubię i specjalnie nalałam sobie wina i właśnie piję za wasze zdrowie
To może ja skoczę po to piwo
mrt pisze:To może ja skoczę po to piwo
Ja zawsze chodzę rano, bo się boję, że na wieczór już zabraknie.
<browar>Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 478 gości


