
Sprawdzanie...
Moderator: modTeam
broken18 pisze:Nie mam nic do ukrycia i takie cos mnie nie denerwuje
Mam dokładnie tak samo! Tyle, że ona nawet nie chce mi dać swojego telefonu, bo boi się, żebym czasami nie popatrzył na jej nr telefonu albo smsy bo jak mówi: "Przy niektórych ma serduszka i minki i mógłbym się wkurzyć"... Ja jej mówie, że ja nie mam nic do ukrycia i mogę jej pokazać telefon w każdej chwili i że ona widocznie ma cos do ukrycia skoro tak ją drażni ten temat. Paranoja...
Rozmawiałam z nim wczoraj wieczorem o tym, powiedział, że jego była dziewczyna była taka, że zawsze przeglądała mu telefon, szukała jakiś dowodów zdrady itp a sama go zdradzała, zresztą kiedy on był w wojsku, ona wzięła ślub bo była w ciąży z innym. I podobno jemu to że bawie się jego telefonem i mogłabym sprawdzać smsy itd przypomina tamto i on bardziej się boi tego że ja go zdradze. Możliwe... Cóż, wierzę mu...
Dzindzer pisze:broken18 napisał/a:
Jak Cie to tak nurtuje to tak zrób,
tak grzebmy sobie gdzie sie da i mówmy jak to bardzo ufamy innym.
Jest jakas granica prywatnosci, trzeba miec jakas godność
takie zachowanie to dla mnie przesada i zgodze sie z Dzindzer, to ma byc zaufanie wyobraz sobie ze w tym momencie wejdzie twoja dziewczyna.
marekkkkk pisze:Moja dziewczyna czasami też przegląda moje smsy ( chociaż i tak nie ma tam innych niż od niej, no chyba że od mojego Taty ) ja jej czasami też. Nie uważam to za nic złego. Dla mnie to normalne.
Nie chodzi oczywiście o to że jej nie ufam itd. po prostu chce wiedzieć czy jakiś facet sie nie kręci
ty chyba masz najlepsza sytuacje, bo nie boicie sie pokazac swojego tel. To wlasnie jest dla mnie zaufanie. marekkkkk, dziwczyna nawet krzywo chyba na ciebie nie spojrzy
<browar> 
"polakom gratulujemy .... mnie
"
"Dzindzer pisze:Ciekawski top ja napisałam więc odpowiem. Jak dostana jakis sms od wspólnych znajomycvh to czytam. Ale to co przychodzi domnie jednak jest moja własnoscia, tak samo jak list czy mail. To moja prywatność i nikt nie ma prawa jejnaruszyc. Nawet mieszkajac razem chce miec cos tytlko mojego.
Bardziej mi chodziło o to, że Ty mu czasem czytasz jakieś smsy a on Twoich nie ma prawa. Wszystko jednak w miarę jasno wyjaśniłaś - napisz tylko, czy on także ma prawo do swojej prywatnej własności
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Ciekawski pisze:Bardziej mi chodziło o to, że Ty mu czasem czytasz jakieś smsy a on Twoich nie ma prawa
xle mnie zrozumiałes, ja mu czytam swoje, jak cos przyjdzie od znajomych naszych, albo cos smiesznego dostane to mu swoje czytam. Jego smsów nie tykam, bo sa jego, nigdy sie o to nie dopraszam.
Jasne, że on ma takie samo prawo jak ja. Czasami otwieram mu listy i paczki jak jest w pracy. Dzwonie i mówie, że cos przyszło. Jak z allegro to mówi, żebym otworzyła bo to i tak najczesciej dla mnie. Jak jakis urzedowy to mam mu przeczytac. Czuła bym sie ostatnia swinia włazac tam gdzie jest jego strefa prywatna
Hyhy pisze:czyzbys wpadla przez telefon?
nigdy nie wpadłam przez telefon. chyba tylko idioci tak wpadaja, niewygodne smsy mozna kasowac.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 678 gości








