Oświadczam się:-) Pytanie do Pań... i innych smakoszy:-)
Moderator: modTeam
Uwazam, ze im mniej udziwnien, tym lepiej. Jakis znajomy czajacy sie w krzakach z muzyka, ludzie dookola, walentynki, ubieranie sie w suknie, to moim zdaniem zdecydowanie za duzo. Dla mnie oswiadczyny sa wtedy, kiedy rozmawiamy o zyciu razem, o dzeciach, o starosci. Dla mnie oswiadczyny sa wtedy, kiedy widze w partnerze towarzysza zycia na zawsze, przyjaciela, kochanka, kiedy nie wyobrazam sobie zycia z kims innym.
Ale gusta sa rozne, niektorzy potrzebuja wyraznej cezury, pierscionka na palcu i gestow uznawanych za romantyczne. Hmmmm, moze wiecej zrob sam: np sam cos ugotuj w zaciszu domowym, potancz z nia, poprzytulaj czule.
Ale gusta sa rozne, niektorzy potrzebuja wyraznej cezury, pierscionka na palcu i gestow uznawanych za romantyczne. Hmmmm, moze wiecej zrob sam: np sam cos ugotuj w zaciszu domowym, potancz z nia, poprzytulaj czule.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Michu - pisze:2. Robię to podczas kolacji w w/w hotelu, oczywiście przy miłej muzyce.
Wyboeram tą opcję.
Pierwsza dla mnie [oczywiscie bez urazy czy cos] jest przesłodzona i tandetna z lekka
Michu - pisze:okolwiek Ona nie ubierze wyglada fantastycznie, ale co jesli będzie miała żal, że zabrałem ją w spodniach?Co zrobić by się fajnie ubrała, ale nie zaczęła nic podejrzewać.. Nie mogę powiedzieć, że idziemy na kolację, bo zacznie coś podejrzewać , (my nigdy nie chodzimy do restauracji).
Uknuj taka sytuacje ze musicie isc do restauracji. Np ze jakis Twoj kolega ze swoja dziewczyna Cie namawiaja zebyscie poszli we czwórke bo by ja chcieli poznac itd. Jeżeli nie chodzicie po restauracjach to taka odmiana powinna ja skusić
Swoja droga gdyby mój chciał sie świadczać w miejscu naszego pierwszego pocałunku to by musiał przy wejściu do mojego bloku pod moim oknem

-
złotooka kotka
- Weteran

- Posty: 1141
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:26
- Skąd: Lenenja
- Płeć:
moon pisze:Swoja droga gdyby mój chciał sie świadczać w miejscu naszego pierwszego pocałunku to by musiał przy wejściu do mojego bloku pod moim oknem
A moj na dworcu PKP.

off// w razie potrzeby kontaktu pisac na zlotooka_kotka@o2.pl
Walę tynki - po prostu. Nie lubię tego "święta". Ale dać coś miłego mojej kobiecie w ten dzień - czemu nie? Dlaczego mam na przekór nie dawać wtedy nic? To też oddziaływanie.
Dałbym, ale od siebie, a nie z powodu jakichś zasranych walentynek.
Nie życzę sobie też, by dziewczyna OCZEKIWAŁA ode mnie, że w ten dzień akurat jej coś dam (szczególnego, niespodziankę jaką albo ke). Bo jak nie dam, to nie chcę, by miała żal, że nie pamiętam o walentynkach.
Bo nie pamiętam. Mam je w dupie. Nie ma dla mnie święta zakochanych. Bo to święto jest w każdy dzień.
Dałbym, ale od siebie, a nie z powodu jakichś zasranych walentynek.
Nie życzę sobie też, by dziewczyna OCZEKIWAŁA ode mnie, że w ten dzień akurat jej coś dam (szczególnego, niespodziankę jaką albo ke). Bo jak nie dam, to nie chcę, by miała żal, że nie pamiętam o walentynkach.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Swoja droga gdyby mój chciał sie świadczać w miejscu naszego pierwszego pocałunku to by musiał przy wejściu do mojego bloku pod moim oknem .lol.
moj u mnie pod drzwiami do domu
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- pszczółka maja
- Entuzjasta

- Posty: 111
- Rejestracja: 18 sty 2006, 14:44
- Skąd: z daleka
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 546 gości



