przyjaźń potem miłość?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 00:17

Mam tylko jedną i to mi wystarcza ;P
I nie uważam sie za biedna, bo nie mam faceta przyjaciela ;)

Dla mnie przyjaźń jest równie wazna jak miłośc i równie wyjątkowa ;) I się z nią wiąże, bo przyjaciela równiez się kocha ;)
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 24 paź 2005, 00:21

To prawda, ale innym rodzajem milosci :)

Ja przyjaciela/przyjaciolki nie mam... Niestety :/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 24 paź 2005, 00:44

Wstreciucha pisze:istnienie pociagu fizycznego .... ale nie musi nic z tego wyniknac

<hahaha> zupełnie nic?!
W takie bajki nie wierzę - cos łączy, cos dzieli.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 24 paź 2005, 17:27

E tam, przyjazn miedzy facetem a kobieta moze istniec. Juz był na forum taki temat. Ale powtorze sie :] Mam swietnego kumpla, przyjaciela, z ktorym nigdy bym nie mogla byc, ani on ze mna. Po prostu jest granica, ktorej nigdy nie przekroczymy - oboje to doskonale wiemy i nam to odpowiada. Owszem, calowalismy sie raz, ja mialam 8 a on 6 lat - zmusilam go <aniolek2> :] Ale to byl jedyny raz, a ja nie calowalam sie przez dwa lata (milosc przedszkolna sie skonczyla wraz ze skonczeniem przedszkola :]), wiec tak jakos wyszlo :] Ale tak ogolnie, wracajac do kwestii przyjazni - znamy sie praktycznie cale zycie, przez lata traktowalismy sie jak rodzenstwo. I nie wyobrazam sobie, ze cos mogloby zniszczyc przyjazn. Choc jego dziewczyny bywaly o mnie zazdrosne <aniolek2> Ale to byl juz ich problem, bo ani on, ani ja nie dawalismy zadnych powodow do zazdrosci :]
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 24 paź 2005, 18:17

Mysiorek pisze: zupełnie nic?!
W takie bajki nie wierzę - cos łączy, cos dzieli.

Mysiorku blagam Cie, faceci pozadaja aktorek, naszych matek, ciotek, siostr, i tak samo pozadaja swoich przyjaciolek a mimo tego nigdy nie dochodzi do kontaktow fizycznych <aniolek2>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 19:14

Zgadzam sie w zupelnosci z Wstreciuchą!!!
Facet jest facetem, kobieta kobietą i czuja do siebie pociąg!!
Kiedys myslałam ze istnieje przyjazn damsko-meska, i jak sie okazało bardzo grubo sie myliłam!!
Teraz własnie mam zajebisty dylemat i problem!!!
Przyjaciel, ktory byl mi jak brat, wyznał ze sie zakochał, ze mnie kocha, ze nie może bezemnie zyć i nawet nie zdarzyłam sie zorientowac kiedy poczułam to samo......
I tak z braterskiej przyjazni narodzila sie miłosc, z ktora nie wiem co dalej mam zrobic!
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 19:25

Jasta20 pisze:Przyjaciel, ktory byl mi jak brat, wyznał ze sie zakochał, ze mnie kocha, ze nie może bezemnie zyć i nawet nie zdarzyłam sie zorientowac kiedy poczułam to samo......

<szok permanentny> Pamietam jak pisałaś i sie zarzekałas zę to tylko przyjaciel, ze Twój facet też go lubi,że durne sasiadki-paple juz historie sobie tworza o Was a to bzdury, bo wy sie kochacie ale platonicznie.
Jasta20 pisze:I tak z braterskiej przyjazni narodzila sie miłosc, z ktora nie wie

A co z Twoim facetem? :>
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 19:28

moon pisze:szok permanentny> Pamietam jak pisałaś i sie zarzekałas zę to tylko przyjaciel, ze Twój facet też go lubi,że durne sasiadki-paple juz historie sobie tworza o Was a to bzdury, bo wy sie kochacie ale platonicznie.



No własnie!! Sprawy nabrały dziwny obrót!!

A co moim facetem???
No własnie!! KU.... MAĆ!! Co ja mam dalej robic!?!?!
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 19:31

A którego kochasz?Z Młodym jesteście już przecież długo razem. Przestało Wam sie układać?
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 19:42

Rutyna, rutyna, rutyna!!
Ja sama nie dawałam rady z nia walczyć!
Nic sie nie działo od bardzo dlugiego czasu, dom, tv, dom tv, dom tv, dla odmiany raz na dwa tygodnie sex, potem dom, tv, dom tv.............
Jak proponowałam wyjscia to nie, bo on zmeczony, na spacer nie, za zimno/za goraco/za bardzo wieje/za daleko......
Na impreze nie, bo po co?, na piwko ze znajomymi nie, bo po co??
Weekend wolny, nawet jak bylo jeszcze cieplutko, fajnie, proponowałam przerozne sprawy, wyjazd jakis za miasto, to oczywiscie nie, bo jak jest weekend, to sie spi i w lozku do 15, potem oczywiscie tv i tak wkolko...bla bla bla!!


Ktorego kocham?? cieżka sprawa!!! po prostu pogubiłam sie juz w tym wszytskim i nie wiem czego chce, szkoda mi 5,5 roku, ale jezeli moje zycie ma wygladac tak caly czas, to ja podziekuje. Moje prosby, błagania, awantury o to aby wkoncu on ożyl, aby zaczął zauwazac cos wiecej poza czubkiem wlasnego nosa konczyly sie obietnica, ze kochanie postaram sie, zobaczysz, bedziemy na wekendy wychodzic gdzies, bedziemy chodzic na spocerki itp........, i tak wkolko, dym, obiecanki i zero poprawy!
Ja sama nie dawałam rady wymyslac jakis kombinowanych spotkan, aby wyjsc gdzies, aby sie oderwac, brakowalo mi juz pomyslow, aby wyciagnac go z domku.
Kurde bardzo sie zagubiłam w tym wszytskim !
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 24 paź 2005, 19:47

moon pisze:Jasta20 napisał/a:
Przyjaciel, ktory byl mi jak brat, wyznał ze sie zakochał, ze mnie kocha, ze nie może bezemnie zyć i nawet nie zdarzyłam sie zorientowac kiedy poczułam to samo......

<szok permanentny> Pamietam jak pisałaś i sie zarzekałas zę to tylko przyjaciel, ze Twój facet też go lubi,że durne sasiadki-paple juz historie sobie tworza o Was a to bzdury, bo wy sie kochacie ale platonicznie.


Dla mnie to czysta hipokryzja i tyle, po co sie zarzekac czegos czego nie jest sie pewnym. Zal mi tego faceta teraz, naprawde, bo chlopak Ci ufal i wierzyl ze tamten to tylko przyjaciel. Przygotuj sie na to ze i ten facet i kolezanki paple moga Cie teraz ostro wziac na jezyki.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 19:49

Wtedy byłam tego pewna, NIGDY bym sie nie spodziewala takiego obrotu sprawy! i w tej chwili jestem gotowa na wszystko....
Czeka mnie tylko rozmowa.....tzreba wybrac wóz albo przewóz....
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 24 paź 2005, 20:22

Jasta20 pisze:nawet nie zdarzyłam sie zorientowac kiedy poczułam to samo......

Ciekawe, czy gdyby Ci tego nie wyznał, poczulabys to sama bez ingerencji z zewnatrz?
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 24 paź 2005, 20:52

Wstreciucha pisze:Mysiorku blagam Cie,

A Ty ciągle o kontaktach fizycznych... błagam Cię!
Ja pisałem o ślinieniu się, a nie obłapianiu czy stukaniu ;P
Przyjaciółka to nie kochanka. To "siostra". Też ich pożądają?!
Jasta20 pisze:Zgadzam sie w zupelnosci z Wstreciuchą!!!

A Ty właśnie się nie zgadzasz ze Wstrętną... przecież następnymi postami zaprzeczyłaś sama sobie.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 24 paź 2005, 20:55

Mysiorek pisze:Jasta20 napisał/a:
Zgadzam sie w zupelnosci z Wstreciuchą!!!

A Ty właśnie się nie zgadzasz ze Wstrętną... przecież następnymi postami zaprzeczyłaś sama sobie.


Heh :D nasuwa mi sie tu pewne powiedzenie, ale nie powiem jakie.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 21:39

Jasta20, stapasz po cieniuteńkim lodzie dziewczyno.
Ja to wiedzę tak,że może wcale nie odwzajemniasz uczuć swego przyjaciela. Po prostu on jest w stanie dac CI to czego nie daje Ci Twój Młody i dlatego sie w nim zauroczyłaś. Watpię czy gdyby Młody nie zrutyniał i sie starał jak kiedyś byś zareagowała na wyznanie przyjaciela tak jak teraz.
A może mu powiedz...że pojawił się ktoś...nie mów że przyjaciel po prostu ktoś kto CI oferuje dużo wiecej niż dom tv, dom tv itd. Że stoisz przed trudnym wyborem, że wcale nie chcesz go zostawiac, ale w takim układzie jak teraz po prostu jesteś nieszczęśliwa i jeśli on ostatecznie czegoś sensownego z sobą i waszym związkiem nie zrobi to bedzie koniec?
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 24 paź 2005, 21:51

Jasta20 pisze:Teraz własnie mam zajebisty dylemat i problem!!!
Przyjaciel, ktory byl mi jak brat, wyznał ze sie zakochał,

Mam podobnie, tyle ze nie jest to dla mnie dylemat. On sie zakochal, ale ja nie <browar>
Mysiorek pisze:A Ty ciągle o kontaktach fizycznych... błagam Cię!
Ja pisałem o ślinieniu się, a nie obłapianiu czy stukaniu

Bo "pierwotny" zamysl rozchodzil sie wlasnie o stukanie!! To o tym zaczelismy rozmawiac, a ja mowilam ze do tego stukania nie musi dojsc :P
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 24 paź 2005, 22:00

moon pisze:Pamietam jak pisałaś i sie zarzekałas zę to tylko przyjaciel, ze Twój facet też go lubi,że durne sasiadki-paple juz historie sobie tworza o Was a to bzdury, bo wy sie kochacie ale platonicznie.

i ja tez to dobrze pamietam.
Jasta ja mysle, ze to moze byc zauroczenie tak jak pisze Moon, ale z drugiej strony tego przyjeciela znasz juz dlugo, znasz jego zalezty jak rowniez i wady, wiesz czego sie spodziewac i kim on jest. Czy zauroczenie, hmmm no nie wiem.
Mysle,ze to ,ze to ON wyznal Ci uczucie, sprawilo,ze Ty tez odkrylas uczucie, albo wmawiac sobie "czucie".
Tak to jest,ze po pewnym czasie sie nie pamieta poczatkow. Tak jak Ty z Twoim 5,5 roku temu. Pewnie pieknie bylo. Zakochani, spacerki, i to czego Ci teraz brakuje.

Moze przyjaciel to nie zadne uczucie, tylko tesknota za poczatkami, za swiezym uczuciem, za pragnienami (ktore nie wiadomo czy po pewnym czasie znow takze z tym czlowiekiem stalyby sie rutyna).

A moze to ta prawdziwa milosc....
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 24 paź 2005, 22:38

Wstreciucha pisze:Bo "pierwotny" zamysl rozchodzil sie wlasnie o stukanie!!

Chyba w Twojej głowie ;P
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 22:54

moon pisze:Jasta20, stapasz po cieniuteńkim lodzie dziewczyno.
Ja to wiedzę tak,że może wcale nie odwzajemniasz uczuć swego przyjaciela. Po prostu on jest w stanie dac CI to czego nie daje Ci Twój Młody i dlatego sie w nim zauroczyłaś. Watpię czy gdyby Młody nie zrutyniał i sie starał jak kiedyś byś zareagowała na wyznanie przyjaciela tak jak teraz.


Tylko ze mój Młody od poczatku nie za wiele z siebie dawał, jedyne co to obietnice :/
Jeżeli M by był inny, bardziej robił niz mowi, pewnie nie doszło by do takiej sytuacji jaka jest teraz, on nawet nie dostrzegł tego ze wiecej czasu rozmawiam i przebywam z P niz z nim! Nie przeszkadzało mu to, wiec jezeli od kogos innego dostawałam to czego mi brakuje w zwiazku, to jakos podswiadomie mnie ciagneło i ciagnie do P.
Dodam odrazu, ze nie spałam z P, chodz bylo ku temu wiele okazji.

Yasmine pisze:Tak jak Ty z Twoim 5,5 roku temu. Pewnie pieknie bylo. Zakochani, spacerki, i to czego Ci teraz brakuje.


Tylko że ja nie za bardzo dobrze spominam nasze początki, bo były straszne! Ja byłam zapatrzona w niego jak w obrazem, a on ogladał sie ciegle za innymi, ciagle starał sie imponowac i kręcił do innych dziewczyn, zakochał sie w koleżance... Więcej było przykrosci niz miłych i dobrch chwil!

Może namotałam troche, ale mam wielki mętlik w glowie, nie wiem juz co myślec, co robic........ <pijak> :565:
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 24 paź 2005, 22:56

U Jasty specyficzna przyjaz runela. :/ A u mnie sie trzyma mocno. :)
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 22:58

Jasta20, dałam Ci pomysł co zrobić, ale to zignorowałas ;P
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 23:04

Nie zignorowałam, wiem po prostu ze Młody odrazu domysli sie o kogo chodzi, bez zawachania powie mi ze to P.
Ale cholera jasna, dowiedzialam sie, ze P zerwał ze swoja mlodą!!!
Tzn. teraz juz tak bankowo, bo tydzien temu sie posypało, ale była moze jakas szansa na odbudowe zwiazku, ale dzwonilam przed chwilka, i wiem ze to juz koniec!
Wiem ze to przezemnie i co teraz, co dalej? <pijak>
Jestem miedzy mlotem a kowadłem!
Nawarzyłam piwa i teraz musze je wypic!
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
~*~/LiBrA\~*~
Bywalec
Bywalec
Posty: 37
Rejestracja: 21 paź 2005, 21:15
Skąd: a ze Szczytna:P
Płeć:

Postautor: ~*~/LiBrA\~*~ » 24 paź 2005, 23:10

Aguś pisze:hmm nie wierzysz w przyjaźń mezczyzny i kobiety? szczera i bez zadnych podtekstow?
ja wierze.


wtrące się....ale nie mogę pozostawić tego bez komentarza...NIE MOZE BYĆ PRZYJAZNI MIEDZY MĘŻCZYZNĄ A KOBIETĄ!...na początku tylko tak wydaje...ale zazwyczaj któraś ze stron predzej czy później sie zakocha,pojawi sie pożądanie, i sprawy które juz nie wskazuja na przyjażź...a wręcz przeciwnie-na związek który bardzo dorze rokuje na przyszłość...wynika to z tego oczywiście ze tak dobrze się znamy->bo najsampierw między nami była przyjażń:]
pozrawiam:*:*
"Love forever love is free
Let’s turn forever you and me
Windmill, windmill for the land
Is everybody in?" ^.^
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 23:10

Pewne, że w tej sytuacji trwać dłużej nie możesz.
Musisz coś zrobić już. A moze zerwij z Młodym i nie wiąż się z P. ?Daj sobie czas i poukładaj wszystko. Poza tym zobaczysz co wtedy będzie się działo.
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 23:14

moon pisze:A moze zerwij z Młodym i nie wiąż się z P. ?Daj sobie czas i poukładaj wszystko. Poza tym zobaczysz co wtedy będzie się działo.


Tez o tym myslałam i to chyba jest najlepsze wyjscie z tej chorej sytuacji.
Boje sie bardzo tego wszytskie, co dalej bedzie, jak sie poukłada itp...
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 24 paź 2005, 23:16

Strach jest rzeczą ludzką. ;)
Nie martw się na zapas <3m_się>
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 23:19

Dzięki Moon <browar>

Zobaczymy co z tego wyjdzie...
Wiem ze jedna osobe zranie na pewno i to mnie boli najbardziej!
Ale co sie stało to sie nie odstanie.
Przerosło mnie to wszytsko, zbyt wiele sie zdarzylo w krotkim czasie i jakos zamotało mi to w głowie!
Trzeba sie z tym przespac i podjąc decyzje <boje_sie>
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 24 paź 2005, 23:39

Jasta20 pisze:Tylko ze mój Młody od poczatku nie za wiele z siebie dawał

Fajnie. Zawsze się coś znajdzie. Na każdego z Was <hahaha>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Jasta20
Maniak
Maniak
Posty: 578
Rejestracja: 17 lut 2005, 15:12
Skąd: Z WeNuS :):)
Płeć:

Postautor: Jasta20 » 24 paź 2005, 23:42

Czy ja wiem czy tak fajnie.......
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma

przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,

ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 568 gości