Pegaz pisze:Z całym szacunkiem brak szacunku do gwary to wieśniactwo..koleżanko młoda w katowicach np przykład jeszcze kilkadziesiąt lat temu mówiło się wyłącznie gwarą dopóki napływowi nie namieszali bo zachciało im sie pracy na śląsku jak np twoim rodzicom.
Faktycznie, gwary w języku polskim to piękna sprawa, gdyż nierozerwalnie związana z polskością i polską tradycją. Poza tym takie miasta jak Tychy i Gliwice nie uznaję za typowo śląskie, (np. Katowice czy Bytom), właśnie z powodu napływu ludności z innych stron kraju za pracą (Gliwice - potężna grupa "tajojków" - czyli ludności ze wschodu itd.)
Gdy w swym pięknym okresie Śląsk przemysłem stał - dymił, kopcił a ludzie mieli pracę, tysiące ludzi napływały tam z całego kraju - ale to było normalne, więc nie ma co się dziwić