mój przypadek

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 26 lip 2005, 00:33

W akcie ostatecznej desperacji być może powiem jej o wszystkim na GG, ale wtedy wyjde na skończonego dupka, prawda?

Wyjdziesz na niedojrzałego tchórzliwego gnojka. Mas ztrochę lat na karku i powinieneś wiedziec, ze pewnych rzeczy przez gada się nie załatwia!

Myślałam,ze tak będzie.
To rób kolejne podejście i tym razem się zbierz.
Albo napisz jej na gg, że chciałeś z nią wtedy o czyms pogadać,ale jakoś nie wyszło i chciałbys się spotkac, bo to dość ważna sprawa. Ale nie pisz na gg o co chodzi!Napisz, ze to nie na gg.
Umówicie się i jej powiesz. Bo nie ty tą rozmowę zaczniesz!Ona się na bank spyta o co Ci chodziło i twedy jakoś wydukasz!
Spróbuj tak, bo inaczej tej rozmowy chyba nie zaczniesz. :/
prien

Postautor: prien » 26 lip 2005, 00:38

moon pisze:
W akcie ostatecznej desperacji być może powiem jej o wszystkim na GG, ale wtedy wyjde na skończonego dupka, prawda?

Wyjdziesz na niedojrzałego tchórzliwego gnojka. Mas ztrochę lat na karku i powinieneś wiedziec, ze pewnych rzeczy przez gada się nie załatwia!

Myślałam,ze tak będzie.
To rób kolejne podejście i tym razem się zbierz.
Albo napisz jej na gg, że chciałeś z nią wtedy o czyms pogadać,ale jakoś nie wyszło i chciałbys się spotkac, bo to dość ważna sprawa. Ale nie pisz na gg o co chodzi!Napisz, ze to nie na gg.
Umówicie się i jej powiesz. Bo nie ty tą rozmowę zaczniesz!Ona się na bank spyta o co Ci chodziło i twedy jakoś wydukasz!
Spróbuj tak, bo inaczej tej rozmowy chyba nie zaczniesz. :/

Amen siostro! :)
Shawn
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 03 lip 2005, 00:25
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Shawn » 04 sie 2005, 13:28

Jestem Wam (a przynajmniej Runie ;) ) winny epilog...
Wczoraj na GG opowiedziała mi, że ma kogoś...to są dopiero początki...rodzice nie chcą ich puścić razem do Zakopca itp....nie wytrzymałem...napisałem jej wszystko na GG co czuję i jak ją traktuje. Była bardzo zaskoczona, nie podejrzewałą nic (!), nie wiem jakim cudem to było możliwe bo ostatnio nasze kontakty były dość jednoznaczne... Powiedziała, że jestem jej przyjacielem, że nie chce dalej żebyśmy rozmawiali, bo nie wyobraża sobie zakończenia znajomości, czyli właściwie grzecznie powiedziała spier... Wyszło jak wyszło...nie chciałem żeby tak to się skończyło, ale zmusiła mnie do tego sytuacja- nie wytrzymałbym udawania, że bardzo się ciesze z tego że kogoś ma. Ona sama napisałą, że ma wątpliwości co do tego gościa, ale chce dać mu szanse....ok, jesli będzie szczęśliwsza z nim niż ze mną...tak bywa. Chciałbym dać sobie spokój...nie wiem czy dam rade, dziękuje za rady jakie tu otrzymałem, myśle, że będę was jeszcze potrzebował :)
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 04 sie 2005, 13:31

Shawn pisze: Była bardzo zaskoczona, nie podejrzewałą nic (!), nie wiem jakim cudem to było możliwe bo ostatnio nasze kontakty były dość jednoznaczne

No jasne ze byla zaskoczona. My przeciez zawsze jestesmy <banan>
Shenka
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 04 sie 2005, 15:38
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: Shenka » 04 sie 2005, 15:56

Hej wszystkim--> moj pierwszy post tutaj.
Shawn, moze troche źle zrobiles, wyrzucając to wszystko z siebie tak z nienacka. Powinieneśbył zebrać się wcześniej, w realu..
Z drugiej strony ja myślę ze ludzie na gg pisza tak myślą wiec to PRAWIE jak real [wiem, prawie robi wielka roznice;)]...
Dobrze ze sprobowales... Teraz przynajmniej wiesz na czym stoisz...
"Wygrywasz i przegrywasz tylko dlatego, ze tego chcesz.-*Budda*"
Shawn
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 03 lip 2005, 00:25
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Shawn » 04 sie 2005, 18:09

Shawn, moze troche źle zrobiles, wyrzucając to wszystko z siebie tak z nienacka.

alternatywą było udawanie że cieszę się z faktu że znalazła sobie wspaniałego chłopaka, i wysłuchiwanie jaki to on nie jest wspaniały... wcześniej, kiedy zdecydowałem się jej to powiedzieć juz było za późno... nie wiem tylko czy całkiem dać sobie spokój, czy czekać z nadzieją że może im nie wyjdzie, ale posada rezerwowego jest nie do przyjęcia
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 sie 2005, 23:01

Pewnie, ze źle zrobiłeś, ale dobrze że w ogóle.

A teraz zabieraj sie za poszukiwanie nowej <browar>
Shawn
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 03 lip 2005, 00:25
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Shawn » 04 sie 2005, 23:08

Nie potrafię w niecałą dobę po dostaniu kosza od osoby o której marzyłem przez pół roku tak po prostu o niej zapomnieć i zająć się kimś nowym, potrzebuje czasu, oby jak najmniej :)
delta
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 26 lip 2005, 18:15
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: delta » 04 sie 2005, 23:13

dać się da, ale bardzo trudno jest. to jest prawie "mission impossible". wiem bo też tak miałem. walczyłem długo i dzielnie. i przegrałem. więc radzę Ci pospotykać się jeszcze trochę z nią, a potem zapytać wprost jak to jest w końcu, czy jesteś tylko kumplem czy czymś więcej.
ps. jesli jej zachowanie jest takie jak opisałeś wyżej, to wg mnie wcale nie jesteś zaszufladkowany - wręcz przeciwnie. musisz sam wybadać sytuacje i wymyślić co dalej - nikt Ci tego raczej nie podpowie.

o shit, nie załadowła mi sie strona do konca, a napisałem post. bez sensu, proponuje go wywalic w ogole :P
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 04 sie 2005, 23:18

Nie potrafię w niecałą dobę po dostaniu kosza od osoby o której marzyłem przez pół roku tak po prostu o niej zapomnieć i zająć się kimś nowym, potrzebuje czasu, oby jak najmniej usmiech

To jasne, ale generalnie nie zamykaj się w myśleniu, ze to byla ta jedyna i już nigdy nikogo nie poznasz w kim sie zakochasz.
Shawn
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 03 lip 2005, 00:25
Skąd: małopolska
Płeć:

Postautor: Shawn » 04 sie 2005, 23:24

Będę próbował się jakoś trzymać, mimo, że chwilami czuję że cały w środku się 'gotuje'. W tym roku matura...może uda mi się utopić to wszystko w podręcznikach.
prien

Postautor: prien » 05 sie 2005, 22:15

Ja się kochałem w dziewczynie 2 lata i nic z tego nie wyszło :p Myślałem ze to juz koniec ale wtedy poznalem moje najdroższe Słoneczko i o tamtej zapomniałem. Uzbrój sie w cierpliwość i głowa do góry. W końcu znajdziesz swoja jedyną :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 558 gości