Czas wszystko zmienia, ale on chyba o tym nie wie....

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

prien

Postautor: prien » 16 lip 2005, 00:04

karmen pisze:
I tak z komfortowej sytuacji trzymania faceta w zapasie masz niekomfortową sytuacje wyboru między dwoma


jakiego wybory, przeciez ja się wcale nie zastanawiam kogo wybrac, z kim być... przecież oczywiste jest to że gdbym chciała odejśc od mojego pana i wrocic do wakacyjnej miłosci to bym to zrobiła... a przecież ja wcale nie chce być z M. i on o tym wie


Wiesz jeżeli dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana adorującym ja chlopakiem to traktuje tego faceta ja muche gównojadkę która trzba jak najszybciej strzepnąć i censored z pomieszczenia, a nie chodzić za rączkę i gadać w najlepsze... :|
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 16 lip 2005, 00:44

gargul pisze:Wiesz jeżeli dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana adorującym ja chlopakiem to traktuje tego faceta ja muche gównojadkę która trzba jak najszybciej strzepnąć i censored z pomieszczenia, a nie chodzić za rączkę i gadać w najlepsze...


Podpisuję się pod tym, chociaz nie powiedziałabym tego tak drastycznie.

Po prostu trzeba myśleć nie tylko o sobie... Czy Twój chłopak naprawdę daje Ci maksymalne zainteresowanie? Bo mi sie wydaje <ale to tylko wrażenie> że brakuje Ci właśnie Jego uwagi i ten brak ze strony chlopaka zastępujesz uwagą innego.
ciesz się sobą
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 16 lip 2005, 17:00

gargul pisze:
karmen pisze:
I tak z komfortowej sytuacji trzymania faceta w zapasie masz niekomfortową sytuacje wyboru między dwoma


jakiego wybory, przeciez ja się wcale nie zastanawiam kogo wybrac, z kim być... przecież oczywiste jest to że gdbym chciała odejśc od mojego pana i wrocic do wakacyjnej miłosci to bym to zrobiła... a przecież ja wcale nie chce być z M. i on o tym wie


Wiesz jeżeli dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana adorującym ja chlopakiem to traktuje tego faceta ja muche gównojadkę która trzba jak najszybciej strzepnąć i censored z pomieszczenia, a nie chodzić za rączkę i gadać w najlepsze... :|


Nagorsze w tym wszystkim jest to że nie potrafisz sie przyznać do tego, że coś jednak do Mariusza czujesz, a najważniejsze że go ranisz. Wiesz co może pod koniec wakacji wpadnę do Ciebie i wyjdziemy na spacer za rączkę. W końcu do mnie też nic nie masz, więc wszystko będzie ok? <brawo1>
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
Awatar użytkownika
Krzych(TenTyp)
Weteran
Weteran
Posty: 1848
Rejestracja: 25 lis 2004, 12:51
Skąd: Bydgoszcz
Płeć:

Postautor: Krzych(TenTyp) » 17 lip 2005, 21:45

karmen pisze:oczywiście, że kocham mojego faceta i to bardzo... jeju, zrozumcie, że żałuje tego co zrobiłam... ale nie ma ludzi idealnych... a wam się nigdy nie zdarzyło, żeby całowac inną dziewczyne, flirtowac czy co.... nie wierze że kazdy z was jest tak idealny......... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja tak... Najwidoczniej jestem
gargul pisze:Wiesz jeżeli dziewczyna nie jest w ogóle zainteresowana adorującym ja chlopakiem to traktuje tego faceta ja muche gównojadkę która trzba jak najszybciej strzepnąć i censored z pomieszczenia, a nie chodzić za rączkę i gadać w najlepsze...

Hmmm... właśnie zapisuję sobie to....
Someone pisze:Nagorsze w tym wszystkim jest to że nie potrafisz sie przyznać do tego, że coś jednak do Mariusza czujesz, a najważniejsze że go ranisz. Wiesz co może pod koniec wakacji wpadnę do Ciebie i wyjdziemy na spacer za rączkę. W końcu do mnie też nic nie masz, więc wszystko będzie ok?

Ale beszczel.... No ale trafny a to sie liczy <brawo1>

Wcale mi sie to nie podoba temat również... Jakieś to wszystko nie normalne... Będę konsekwentny i powiem tak.
Ja bym sobie odpuścił jak by Moja M. tak robiła...
H, man runs over a woman in his car, whos fault is?
Well...
Why is the man...
Driveing in the kitchen ?
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 18 lip 2005, 11:15

Nagorsze w tym wszystkim jest to że nie potrafisz sie przyznać do tego, że coś jednak do Mariusza czujesz, a najważniejsze że go ranisz.


jeju, do ludzi to czasem cza z młotem... (do mnie może też) zrozzzzzzzzuuuuuuuuuuummmmccccccieeeeeeee wszystscy że ja NIC kompletnie NIC do nie go nie czuje.... fakt nie byłam grzeczna, M. zraniłam ale tylko na poczatku bo on od samego poczatku wiedzial że kogoś mam i wcale nie prosilam aby mnie kochał czy sie zalecał...

Wiesz co może pod koniec wakacji wpadnę do Ciebie i wyjdziemy na spacer za rączkę. W końcu do mnie też nic nie masz, więc wszystko będzie ok?

JASNE.............................i co SOMEONE ulzyło ci..... ??????????
Zreszta to co było juz nie wróci...Znam różne przypadki i az taka najgorsza to nie jestem... no ale dobra....
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 18 lip 2005, 17:08

karmen pisze:
Wiesz co może pod koniec wakacji wpadnę do Ciebie i wyjdziemy na spacer za rączkę. W końcu do mnie też nic nie masz, więc wszystko będzie ok?

JASNE.............................i co SOMEONE ulzyło ci..... ??????????
Zreszta to co było juz nie wróci...Znam różne przypadki i az taka najgorsza to nie jestem... no ale dobra....


Ja chcę po prostu ci wytłumaczyć że jeżeli nic do niego nie czujesz to po co w ogóle z nim chodzisz za rękę itd. itp. Będzie miał ochotę cie pocałować to też go pocałujesz? (a co ci szkodzi, przecież i tak go nie kochasz). Dziewczyno szanuj siebie i przedewszystkim Mariusza. Jeżeli znów będzie chciał z tobą iść za rękę to powiedz "sory Mariusz, ale od tego to ja mam chłopaka", jak będzie coś mówił o miłości to powiedz "szkoda że cie nie kocham". Pewnie powiesz że bzdury gadam bo go tylko skrzywdzisz. Nie mówiąc mu tego krzywdzisz jeszcze bardziej. Ale co tam ja sie nie znam i pisze to tylko żeby mi ulżyło. Zrobisz jak sobie zechcesz.
PS. To jak z tym naszym spacerkiem? Wypali? <aniolek2>
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
Awatar użytkownika
Runa
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 216
Rejestracja: 11 lip 2005, 20:14
Skąd: Narnia
Płeć:

Postautor: Runa » 18 lip 2005, 17:17

Someone pisze:Nie mówiąc mu tego krzywdzisz jeszcze bardziej.


dobrze mówi - <browar> mu
Nawet jeśli mu wyjaśniłaś że go nie kochasz i masz chłopaka, z których chcesz być, to powtarzaj mu to / dawaj mu do zrozumienia do skutku - może jemu wygodniej udawać ze nie zrozumiał albo coś - w każdym razie i Ty i M. psujecie Twoja relacje z Twoim facetem. :)
ciesz się sobą
prien

Postautor: prien » 18 lip 2005, 17:27

Po prostu M. się nie poddaje i to było dobre gdyby startował do kogoś innego :| A karmen jest mile połechtana że gość się nie poddaje bo wtedy czuje się szczególnie i trudno jej odmówic sobie takiej przyjemności :| TRAGIZM!!! <belt1>
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 18 lip 2005, 20:28

to po co w ogóle z nim chodzisz za rękę


nie chodze, przeciez to było bardzo dawno... i tego juz nie ma

Nie mówiąc mu tego krzywdzisz jeszcze bardziej.


powtarzalam mu to nie raz, że kocham innego, że jestem szczęśliwa...

Kilka dni temu gadałam z nim na gg i znowu mu wszysko tłumaczyłam... myśle, że tym razem zrozumiał... kiedyś może byłam nim zauroczona, może mial coś co mi sie w nim podobało... ale to było w przszlości...
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 18 lip 2005, 20:36

karmen pisze:
to po co w ogóle z nim chodzisz za rękę


nie chodze, przeciez to było bardzo dawno... i tego juz nie ma

Nie mówiąc mu tego krzywdzisz jeszcze bardziej.


powtarzalam mu to nie raz, że kocham innego, że jestem szczęśliwa...

Kilka dni temu gadałam z nim na gg i znowu mu wszysko tłumaczyłam... myśle, że tym razem zrozumiał... kiedyś może byłam nim zauroczona, może mial coś co mi sie w nim podobało... ale to było w przszlości...


No i bardzo dobrze <browar> Ciesz się że go nie kochasz, bo jak byś coś poważnego do niego czuła to dopiero byście cierpieli <aniolek2>
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 22 lip 2005, 01:23

Miętka jesteś!
To czego ja nie znosze to namolności. A ten oto Mariusz jest namolny.
A Ty naiwna jak jasna cholera.
Ja bym zrobiła tak: ucieła te nieciekawa znjomośc mówiąc dobitnie, że jeśli nie możemy być kumplami to w ogóle dziękuję za taką relacje z Tobą. Jakby słał smsy, listy, na gg zagadywał, maile itd. to bym zmieniła nr, maile bez czytania kasowała, listy do zwrotów wrzucała a na gg zablokowała bądx swój nr zmieniła.
I koniec chorego układu, który jest nieprzyjemny dla wszystkich.
I Bogiem człowieku, radx sobie a mi dupy nie zawracaj, bo i tak się cierpliwościa wykazałam co do Ciebie.

Choć [ok to nie za przyemne ale nie moge jakos tego przemilczec] Tobie się ta adoracja podobała, lubiłas sie tam z nim achowac i ochowac mimo, ze miałas faceta. Dałas się tak szybko i bezproblemowo zbajerowac jak pierwsza lepsza naiwna.

[ Dodano: 2005-07-22, 01:23 ]
Bardzo łatwo jak widac Ciebie ustawić, grac na Twoich uczuciach iu Toba manipulowac.
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 29 lip 2005, 11:46

moon pisze:Miętka jesteś!

Popieram!

moon pisze:Ja bym zrobiła tak: ucieła te nieciekawa znjomośc mówiąc dobitnie, że jeśli nie możemy być kumplami to w ogóle dziękuję za taką relacje z Tobą.


moon pisze:Jakby słał smsy, listy, na gg zagadywał, maile itd. to bym zmieniła nr

Przekierowanie mu wlaczyc albo rzeczywiscie lock i done :D

moon pisze:maile bez czytania kasowała

Wystarczy wlaczyc blokade adresu - kazda skrzynka ma to w konfiguracji...

moon pisze:listy do zwrotów wrzucała

Z makulatury da sie zyc :D

moon pisze:a na gg zablokowała bądx swój nr zmieniła.

Najlepiej zmienic - przeciez to zaden problem...

moon pisze:Choć [ok to nie za przyemne ale nie moge jakos tego przemilczec] Tobie się ta adoracja podobała, lubiłas sie tam z nim achowac i ochowac mimo, ze miałas faceta. Dałas się tak szybko i bezproblemowo zbajerowac jak pierwsza lepsza naiwna.

<brawo1>

karmen pisze:Kilka dni temu gadałam z nim na gg i znowu mu wszysko tłumaczyłam... myśle, że tym razem zrozumiał... kiedyś może byłam nim zauroczona, może mial coś co mi sie w nim podobało... ale to było w przszlości...

No sluchaj jak ty mu niby tlumaczysz co i jak a pozniej zagadujesz go jeszcze na gg to co ty masz w gloofffce???? <cenzura>????

karmen pisze:Znam różne przypadki i az taka najgorsza to nie jestem... no ale dobra....

A ta wypowiedz mnie najbardziej rozwalila - grunt to przeciez usprawiedliwienie :D <browar>

3 lata to ciagniesz ale mowisz ze cie to nie interesuje - wybacz ale ja polewam :D
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 29 lip 2005, 12:16

karmen napisał/a:
Kilka dni temu gadałam z nim na gg i znowu mu wszysko tłumaczyłam... myśle, że tym razem zrozumiał... kiedyś może byłam nim zauroczona, może mial coś co mi sie w nim podobało... ale to było w przszlości...

No sluchaj jak ty mu niby tlumaczysz co i jak a pozniej zagadujesz go jeszcze na gg to co ty masz w gloofffce????


zaczne od tego, że on do mnie pierwszy napisal wiec po raz kolejny wyjasniłam co i jak... skończyło sie...


3 lata to ciagniesz ale mowisz ze cie to nie interesuje - wybacz ale ja polewam


ciągne ?? niby co... przecież miedzy mna a M. nic nie ma kompletnie nic i on dobrze wie o tym...
jak by nie było to przez dłuższy czas była cisza bo w ogóle sie nie odzywał wiec byłam pewna, że juz mu dawno przeszło i w ogóle... ale okazało sie ze znow cos napisal wiec co ja winna jestem... przeciez wie ze wszystko skonczone...
Palłam mu kazanie po raz ostatni...
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 29 lip 2005, 12:42

karmen pisze:Palłam mu kazanie po raz ostatni...

A co jak znowu sie odezwie?
Ja i tak nie rozumiem czemu jak wracalas na wakacje to znowu konczylo sie tak ze spedzaliscie czas ze soba...
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 29 lip 2005, 13:47

idas pisze:
karmen pisze:Palłam mu kazanie po raz ostatni...

A co jak znowu sie odezwie?
Ja i tak nie rozumiem czemu jak wracalas na wakacje to znowu konczylo sie tak ze spedzaliscie czas ze soba...


nie, już sie nie odezwie, dostał nauczke... i wie że nie ma juz poco sie kontaktować...
Awatar użytkownika
Someone
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 13 lip 2005, 11:16
Skąd: rzeczywistość
Płeć:

Postautor: Someone » 01 sie 2005, 21:49

Taaaaa teraz piszcie że to wina M. bo sie zakochał, bo chodził za rękę. A ja twierdzę że dał sie zrobić "za przeproszeniem" ostro zrobić w censored. Znam kilka podobnych przypadków ala Femme Fatal, dane w tym topicu wystarczają mi kompletnie do opisania sytuacji. Ehhh szkoda słów, szczególnie że niektórzy piszą że jesteś za miękka itd. itp. Żal mi zarówno tych ludzi jak i ciebie. No ale tak przecież ty jesteś dobra, a on zły bo chodził z tobą za ręke i sie spotykał. Własnie, że M. jest za miękki. Fakt, że mogłaś go w sobie rozkochać, na pewno ci sie podobało, ale powinnaś to jak najszybciej skończyć. Chociaż po co. Przecież teraz pobawie sie uczuciami M., a potem i tak wracam do chłopaka przecież go kocham - więc wszystko ok. Nie rozumiem czemu on brnął w to szambo bez dna. Dobrze że już mu napisałaś że to koniec i nie ma na co liczyć szkoda że tak późno. Jak to sie mówi "lepiej późno niż wcale", tylko on pewnie tego nie zrozumie, ma zbyt małą wyobraźnie.

PS. Pomyśl że przez ten czas mógł sobie znaleźć ze 2 laski, a tak ciągle liczył na to że z tobą ułoży sobie życie. Życie jest chore, a po tym topicu myślę, że nie tylko zycie...
PS2. Tylko błagam mnie chociaż mnie rzucaj do tego samego koszyczka co zły M. To naprawde nie moja wina, że znam chłopaka w podobnej sytuacji i wiem jak sprawa wygląda. Mimo wszystko pozdrawiam chociaż nie wiem czy powinienem. Aloha
PS3. Właśnie po przeczytaniu mojego posta nasunęło mi sie jeszcze jedno zdanie. "Kompletnie nie wiesz co to miłośc dziewczyno - życzę ci takiej samej sytuacji tylko w odwrotnych rolach."
"No matter what you think about me, I'm still your child you can't just turn me off " - Tupac Amaru Shakur
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 01 sie 2005, 23:33

Someone pisze:A ja twierdzę że dał sie zrobić "za przeproszeniem" ostro zrobić w censored.

Całkiem fajny post <browar>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 02 sie 2005, 12:17

Taaaaa teraz piszcie że to wina M. bo sie zakochał, bo chodził za rękę. A ja twierdzę że dał sie zrobić "za przeproszeniem" ostro zrobić w ch**.


kiedy poznalam Mariusza nie bylam jeszcze wtedy z moim obecnym facetem. I nie ukrywam że na samym poczatku moż ebylam zakochana ale to się szybko skonczyło z mojej strony... to nawet nie była miłosc a zauroczenie... Wiec czy to moja wina że trefilam na chlopaka który potrafi być wierny, kochac, i czekać... ??

To naprawde nie moja wina, że znam chłopaka w podobnej sytuacji i wiem jak sprawa wygląda.


wiesz jak spara wygladam w tamty związku a nie w moim.. mimo moich postów to i tak nikt do konca tego sobie nie potrafi wyobrazić przynajmniej nie tak dokladnie jak jest w rzeczywistości...

"Kompletnie nie wiesz co to miłośc dziewczyno - życzę ci takiej samej sytuacji tylko w odwrotnych rolach."


nie wiem, ponieważ dopusciłam sie zdrady ?? Przeciez jestesmy tylko ludzmi... a co z ludzmi ktrszy w końcu sie pobieraja a póxnije dochodzi o zdrady... czy to tez nie milość... albo rozchodza sie z innego powodu to co w kosciel eskadając przysiege to co.. to też nie milosc ... albo tylko na pokaz....

[ Dodano: 2005-08-02, 12:19 ]
a może nawet by mi się przydała sytuacja odwrotna... chociaż znam na tyle facetów ze juz sie przekonalam jacy oini potrafią byc brutalni... może własnie o nich sie tego nauczyłam... dlatego popełniam te błedy które kiedy popełniali inni....

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 429 gości