Koko pisze:Pogadamy kiedy Ci się nagle zachce aby Twoja kobieta przywiązała Cię do łóżka i sprawiła porządne lanie. A co. Zdarzyć się może.
szybko by przestała być moją kobietą....byłoby "naraaaaa!!!!"
Poza tym niezrównoważone kobitki nigdy nie stanowiły mojego "targetu"...Wiem, za co się biorę,jak się już biorę....
lollirot pisze:Twoja odpowiedź była przewidywalna, tedi, ale przemilcz teraz temat i poczekaj odrobinę
why??????
KyLu pisze:Ma to wiele do rzeczy, bo ja gdy zaczynalem (jak to brzmi
dokładnie, jak wyznanie zgrzybiałego starca, który już wszystko widział i wszystko przeżył:D....stary, masz 3 lata mniej ode mnie, zbastuj.....
KyLu pisze:bdsm to agresja (nie musi byc fizyczna, moze byc psychiczna), ktora jest kierowana do danej osoby, na jej wlasne zyczenie i o sile na jaka ta osoba sie zgadza
no i to jest właśnie naprawdę porypane, nie sądzisz??? przemoc na życzenie - rany boskie...
KyLu pisze:Twoj socjalistyczny umysl nie potrafi/nie jest w stanie przyjac do siebie tak oczywistych faktow
mój umysł socjalisty nie obejmuje w zakresie percepcji faktu, że zboczenia ktoś uznaje za normalność....a to pech..
KyLu pisze:tak samo jak Ty nie wiedzisz zabawy w bdsm, tak samo inni nie widza sensu w socjalizmie/komunizmie, a i przez to w Twoich pogladach
zestawianie DOKTYNY FILOZOFICZNO-USTROJOWEJ z bdsm:) jest cholernie nie na miejscu...ubliża tej doktrynie,to po pierwsze. To tak jakby zestawiać RPK-74 z pistoletem na wodę, hehehe.....
KyLu pisze:Wiele
śmiem wątpić:D



![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

po prostu tacy ludzie jak Ted maja w sobie takie cos, ze nie wiedza, a probuja blyszczec - w tym przypadku na temat bdsm. To tak jakby mi/komus z Was ksiadz walil wyklad o seksie w malzenstwie i w ogóle o pozyciu malzenskim
Na coś takiego nie ma mojej zgody i nie będzie. Tak trudno to zrozumieć? Ujmuje mi to normalności czy zdolności współodczuwania?
Bzdura.