Czy Możliwe ze zdradza???
Moderator: modTeam
Nie miałem i nie popieram.
Podam brutalny przykład.
Czy oddawałaś swoje ciało zwierzątkom?
Nawet przez myśl mi nie przeszło byś mogła odpowiedzieć twierdząco.
Czy ktoś musi coś przeżyć by stwierdzić, że mu się to nie podoba i czegoś nie akceptuje?
W moim kodeksie moralnym pewnie rzeczy są po prostu nie dopuszczalne. To, że Ty tak lubisz postępować, to ok. Twoja sprawa i Twoje życie. Ja wyraziłem swój pogląd na tą sprawę. Nie neguje faktu, że Ty czy inni tak a nie inaczej myślą.
Podam brutalny przykład.
Czy oddawałaś swoje ciało zwierzątkom?
Nawet przez myśl mi nie przeszło byś mogła odpowiedzieć twierdząco.
Czy ktoś musi coś przeżyć by stwierdzić, że mu się to nie podoba i czegoś nie akceptuje?
W moim kodeksie moralnym pewnie rzeczy są po prostu nie dopuszczalne. To, że Ty tak lubisz postępować, to ok. Twoja sprawa i Twoje życie. Ja wyraziłem swój pogląd na tą sprawę. Nie neguje faktu, że Ty czy inni tak a nie inaczej myślą.
Calvin pisze:Czy oddawałaś swoje ciało zwierzątkom?
nie
Calvin pisze:Czy ktoś musi coś przeżyć by stwierdzić, że mu się to nie podoba i czegoś nie akceptuje?
nie przezywając wiesz, że by ci sie nie podobalo ( a nie, że ci sie nie podoba to raczejmysl o mozliwości sie nie podoba). Nikomu nie mówie, że ma cos tam przezyc. Ale lubic bądz nie mozna to co sie przeszło, cos co dotyczyło.
A dlaczego zatem nie spróbujesz oddać się zwierzątkom? Czy dlatego, że nie lubisz? (wiem, podaje ekstremalny przypadek).
Nie zgodze się z tym. Mam prawo, nie?
Mnie dane postępowanie po prostu moralnie nie pasuje. Czy muszę się przespać z dziwką by powiedzieć, że seks z taką kobietą napawa mnie obrzydzeniem? Jak dla mnie wcale nie muszę tego próbować by udowodnić sobie samemu, że tak właśnie jest. Pomijam fakt, że nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy potem.
Dzindzer pisze:Ale lubic bądz nie mozna to co sie przeszło, cos co dotyczyło.
Nie zgodze się z tym. Mam prawo, nie?
Mnie dane postępowanie po prostu moralnie nie pasuje. Czy muszę się przespać z dziwką by powiedzieć, że seks z taką kobietą napawa mnie obrzydzeniem? Jak dla mnie wcale nie muszę tego próbować by udowodnić sobie samemu, że tak właśnie jest. Pomijam fakt, że nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy potem.Calvin pisze:Nie zgodze się z tym. Mam prawo, nie?
oczywiscie jak najbardziej
kazdy ma subiektywna ocene
Calvin pisze:Mnie dane postępowanie po prostu moralnie nie pasuje
widzisz a to jednak róznica ale wnikac nie bede
tez nie robie rzeczy dla mnie powiedmy niemoralnych, ale uznaje, że to moja moralnośc a nie ogólna
Calvin pisze:Jak dla mnie wcale nie muszę tego próbować by udowodnić sobie samemu
ale ja nie mówie o udowadnianiu czegos. Mówie o róznicy miedzy nie lubieniem robienia czegos a nieakceptowaniem mozlwości zrobienia tego. Mi sama fakt, ze nie chce czegos zrobic wystarczy.
tez nie robie rzeczy dla mnie powiedmy niemoralnych, ale uznaje, że to moja moralnośc a nie ogólna
A dla mnie nie ma moralności ogólnej. Jest tylko ta moja. Szanuje też moralność innych osób.
Rozumiem też sens tego co piszesz. Jak nie spróbujesz szynki, to skąd wiesz, że jej nie lubisz < Matka mi to zawsze wmawiała. Co jednak nie znaczy, że jak spróbowałem to polubiłem. Przekonałem się tylko do tego co wcześniej na ten temat sądziłem.
Są jednak pewne sprawy co do których wcale nie muszę się przekonywać by powiedzieć, "że ja tego nie lubię". I temat tego topicu jest właśnie jedną z takich spraw.
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
Myślałeś, że związek to bułka z masłem? Sielankowe życie? To też, ale nad związkiem trzeba pracować bo nikt do nikogo nie pasuje idealnie. Miłość, moim zdaniem, to powinna być wolność we dwoje. Jest o to cholernie ciężko... ale może da się wykonać.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- Wstreciucha
- Weteran

- Posty: 2646
- Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
- Skąd: Warszawa
- Płeć:
- blacknessie
- Pasjonat

- Posty: 207
- Rejestracja: 27 lis 2005, 11:31
- Skąd: z głębi duszy
- Płeć:
Calvin pisze:Wolność we dwoje?
Jak dla mnie wolność we dwoje to związek bez zakazów, nakazów, chęci posiadania drugiej osoby tylko dla siebie. I bez ograniczeń, tak naprawdę, każdy sam powinien wiedzieć na co może sobie pozwolić.
"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi."
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Tylko, aby nie rozumieć tego pojęcia na opak - tu nie chodzi o fakt, że w każdej chwili możesz iść i zabawić się z inną kobietą, a Twoja partnerka przymnkie na to oko, bo przecież jesteście wolni, ani też w drugą stronę mechanizm ten nie działa nawet ułamku procenta w ten sposób. Tu chodzi o fakt, by nie traktować drugiej osoby jak swojej własności. Oboje wiecie co wam wolno, znacie granice, macie świadomość że nie tylko Wy dwoje jesteście na tym świecie, że każde z Was ma także swój własny świat, o który musi dbać. Wtedy już nie plujesz z zazdrości jeśli Twoja dziewczyna powie "O, ten koleś jest fajny", ponieważ masz świadomość, że jest to coś naturalnego. Nie zaprzeczysz że Tobie też podobają się inne kobiety, ALE jesteś i chcesz być wciąż z TĄ jedną i inne w tym momencie się nie liczą. To także działa w jej stronę. W Waszym życiu wciąż będą pojawiały się osoby płci przeciwnej i kręciły wokół Was, bo to jest normalne, ale pozostaniecie i tak tylko Wy.
Ale namotałem
Ale namotałem
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Ciekawski pisze:Tu chodzi o fakt, by nie traktować drugiej osoby jak swojej własności. Oboje wiecie co wam wolno, znacie granice, macie świadomość że nie tylko Wy dwoje jesteście na tym świecie, że każde z Was ma także swój własny świat, o który musi dbać. Wtedy już nie plujesz z zazdrości jeśli Twoja dziewczyna powie "O, ten koleś jest fajny", ponieważ masz świadomość, że jest to coś naturalnego. Nie zaprzeczysz że Tobie też podobają się inne kobiety, ALE jesteś i chcesz być wciąż z TĄ jedną i inne w tym momencie się nie liczą. To także działa w jej stronę. W Waszym życiu wciąż będą pojawiały się osoby płci przeciwnej i kręciły wokół Was, bo to jest normalne, ale pozostaniecie i tak tylko Wy.
BOSZ! Uwielbiam Ciem człowieku! W końcu ktoś mnie rozumie

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 350 gości



