Dwa Koła - pub motocyklowy, muzyka: rock, punk-rock, metal; umieszczony na zadupiu (za Dw. Zachodnim, ul. Tunelowa); wygląda niepozornie, ale w środku ma swój klimat

na ścianach, pod sufitem pozawieszane dwókołowe pojazdy, tudzież ich części... oczywiście nie trzeba dodawać, że najczęstszymi bywalcami są miłośnicy motocykli (którzy lubia tam sobie wesela urządzać); od czasu do czasu grane są koncerciki i organizowane imprezy tematyczne; na golonkę można sobie poczekać 50 min

A w toalecie jest lodowato, brrrr
Ochotka - jak sama nazwa wskazuje bar znajduje się na Ochocie, przy pl. Narutowicza; mały i ciasny, ale jaki klimat

Na górze zwykle się ogląda mecze, natomiast na dole - w piwnicy można samemu ustawić stację radiową i robić prawie wszystko (ostatnio poszło dużo szklanek - szef się zdenerwował)... W pomieszczeniu panuje wilgoć, tapeta w brzózkę się odkleja (prawdopodobnie jest tam grzyb), również jest telewizor (ale chyba niesprawny), od czasu do czasu można spotkać karalucha

Brzmi ochydnie, prawda? Ale mimo wszystko już z samego stanu tej piwnicy można się pośmiać i jakoś zawsze miło tam spędzałam czas ze znajomymi... Podają m.in. Belfasta
Karczma - przy pl. Zawiszy, obok kompleksu hotelów (Campanile, itd.). Ma wielkość budki z warzywami i to nas zaintrygowało

najczęściej spotykają się tam żulki, ale pani Jadzia nad wszystkim ma kontrolę

Wszystkich urzeka niedźwiedzia skóra na ścianie (która wygląda jak wykrojony kawałek brązowego futra, sztucznego w dodatku

- i pewnie nim jest). Poza tym te witraże w oknach :596: .... solniczka (czyli słoik z podziurawioną zakrętką)... Ogólnie gdy tam byłam odczułam klimat jak z "Misia"
Z głośników płyną dźwięki muzyki lat '60, '70, '80 (jednym słowem radio Pogoda)
To, co na pewno łączy te puby to po prostu swojski klimat. Żadnego burżujstwa ani eksluzywności.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]