Co o tym myslec ?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Co o tym myslec ?

Postautor: Kermit » 11 lut 2006, 11:17

Witam wszystkich!

mam do Was pytanie, pierwsze przedstawie swoja sytuacje.
Od kiedy zerwalem z kermitowa spotykam sie z pewna dziewczyna, powiedzmy Kasia. Spotykamy sie ok 3x w tygodniu.Wysyłamy do siebie ok 20-30 smsow dziennie.Gdy sie spotkamy potrafimy przegadac cala noc.Raz zeszlo nam do 4 :) .Kilka razy wyladowalismy w lozku, zawsze po malej dawce alkocholu. Gdy kilka razy rozmawialismy o byciu razem, stwierdzilismy ze za bardzo sie roznimy zeby byc razem. Ale zachowujemy sie jak para - przytulamy sie, calujemy, seximy wysylamy slodkie sms i w ogóle - po prostu jest jak z kermitowa tylko ze nie jestesmy razem. Rozumiem sex bez zobowiazan ale tu jest cos wiecej. Co robic? Mnie juz szczerze meczy takie cos. Jezeli bylby to sam sex (mialem takie przygody) to rozumiem. Do tego ona jak sie ze mna umawia malo keidy mowi"wpadnij do mnie bla bla bla" tylko"ale bym sobie obejrzala ten film the wall(ktory mam ja na HDD:P" albo musze sobie sprawdzic cos na koncie telefonu komorkowego (kilka razy to samo? :|" i aj pisze "To wpadnij do mnie" i to takie dla mnie dziwne jest. Co robic? Ja mam juz dosc tego ukladu, moim zdaniem albo sam sex, albo sex + reszta = para. Co Wy o tym sadzicie?

P.S z innymi dziewczynami z ktorymi sie bawlem w sex bez zobowiazan takich problemow nie miałem.
Dziekuje z gory i pozdrawiam
So understand;
Don't waste your time always searching for those wasted years,
Face up...make your stand,
And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lut 2006, 11:21

Ty sie ciesz a nie narzekasz, takie uklady sa najlepsze <aniolek> zwlaszcza po zerwaniu z ta pipą powinienes sie cieszyc, bo odpoczywasz emocjonalnie, ale nie musisz zyc w celibacie <aniolek>
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 11 lut 2006, 11:48

Kermit pisze:Ale zachowujemy sie jak para - przytulamy sie, calujemy, seximy wysylamy slodkie sms i w ogóle - po prostu jest jak z kermitowa tylko ze nie jestesmy razem. Rozumiem sex bez zobowiazan ale tu jest cos wiecej. Co robic?


fajny układ:D Nie rób problemów tam, gdzie ich nie ma....Bez deklaracji. Bez pieprzenia o miłości. Bez płaczu:D

PS. Będzie dobrze <browar>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 11 lut 2006, 12:01

Hm... dziwny ten związek :| ni to przyjaźń, ni to zakochanie... Nie wiadomo co właściwie :P więc się nie dziwię, że i Ty sam się nad tym zastanawiasz. Taki układ "do towarzystwa" bez zaangażowania.
A co do niej czujesz? Co ona czuje do Ciebie?
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 11 lut 2006, 12:14

ona mnei fascynuje bo jest zupelnie wyjatkowa kobieta. Wiem ze to zabrzmiało jak slogan ale jest zupełnie inna od dziewczyn ktore znam. Lubi podoba muzyke co ja, nawet ogladala Star Treka :) w ogóle jest bardzo "oczytana", inteligentna to troche mnie w niej pociaga. Ale zakochany chyba nie jestem. Zreszta juz sam nie wiem :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lut 2006, 12:31

A może warto spróbować być razem? Ile czasu spotykacie się w takim sensie?

Porozmawiaj z Nią, powiedz, że Ciebie męczy taka sytuacja, że czas ją rozwiązać. Może Ona boi się powiedzieć, że chce z Tobą być, bo boi się Ciebie spłoszyć, a zbytnio zależy Jej na tym, co jest między Wami. I nie o sex mi chodzi, a o tę więź, która się zrodziła.
Kermit pisze:Lubi podoba muzyke co ja, nawet ogladala Star Treka

To nie rozumiem, dlaczego nie pasujecie do siebie?
Kermit pisze:Ale zakochany chyba nie jestem.

A zauroczenie jest, coś Cię do Niej ciągnie, coś nad czym już nie panujesz. Na zakochanie przyjdzie też czas. ;)

Ja radzę się streszczać, bo jak Ci dziewczyna zrezygnuje i Ci umknie, to może być za późno.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
towerka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 28
Rejestracja: 08 lip 2005, 17:40
Skąd: Anastazja
Płeć:

Postautor: towerka » 11 lut 2006, 12:32

Poczekaj..zobaczysz co będzie dalej. Ale jak dla mnie idealny układ :]
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lut 2006, 12:38

towerka pisze:Poczekaj..zobaczysz co będzie dalej.

Życie to nie poczekalnia! Na co ma niby czekać? Aż Ją straci? Idelna rada, po prostu wypas!!! To wszyscy tylko czekajmy, aż ktoś za nas zdecyduje!

Weź już nic nie pisz lepiej!
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 11 lut 2006, 12:39

Olivia, a jak jej to powiedziec?

po kazdym naszym "razie" wysylala mi smsy ze np. jak jest ze mna czuje sie jakby była w "innym wymiarze" zapomina o wszystkim.


jestesmy rozni bo zupełnie inaczej patrzymy na swiat, nieraz sie nawzajem nie rozumiemy.
Spotykamys ie tak od czasu kiedy zerwalem z kermitowa tj.około 3 miesiące. Do zblizenia fizycznego doszło około pierwszy raz miesiac temu.
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lut 2006, 12:47

Kermit pisze:Olivia, a jak jej to powiedziec?

Cóż, nie ułożę Ci przemówienia, bo to musi być, co Ty czujesz...

Ale powiedz Jej właśnie, co do Niej czujesz. Że sex jest cudowny, że czujesz się z Nią bardzo dobrze. Nie umiesz nazwać swoich uczuć do Niej, ale są i nie umiesz się ich wyzbyć. Układ bez zobowiązań nie jest układem wiecznym, kiedyś się kończy. Was łączy pewna nić przyjaźni, a to dobry zwiastun do związku. Nie zgadzacie się w pewnych kwestiach? Hmmm, a jak byłoby, gdybyście byli razem? Może patrzylibyście na swoje poglądy nieco inaczej?
Kermit pisze:tj.około 3 miesiące.

Tyle mniej więcej wynosi żywotność luźnych układów. Po tym czasie przestaje już to bawić...
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 11 lut 2006, 12:56

Olivia, dziekuje!!. Postaram sie zrobic tak jak mi radzisz :) o ile sie na to zdobede :) jeszcze raz dzieki :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lut 2006, 13:03

Kermit pisze:o ile sie na to zdobede :)

Jeśli Ty tego nie zrobisz, Ona tym bardziej. Kobiety już takie są, że w związkach bez zobowiązań nie mówią pierwsze o uczuciach i o tym, by zmienić układ spotykania. Jeszcze się z tym nie spotkałam, żeby to kobieta zaczynała taką rozmowę.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 11 lut 2006, 13:11

Zrób bilans fajnych i mniej fajnych spraw między Wami. Jeśli ona też taki zrobi, to może się okazać, że o wiele więcej macie wspólnego niż denerwującego.
Wtedy może inaczej spojrzy na Wasz świat :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 11 lut 2006, 16:28

Kermit... ale macie też sporo wspólnych cech, zainteresowań. I też bym tak radziła:
Zrób bilans fajnych i mniej fajnych spraw między Wami. Jeśli ona też taki zrobi, to może się okazać, że o wiele więcej macie wspólnego niż denerwującego


Hm... nie chcę tu nic na siłę sugerować. W końcu nie wiadomo ostatecznie jak to wyjdzie. Bo może też być tak, że próba wejścia w ten związek i pełnego zaangażowania się skończy się porażką... i już nic nie będzie tak jak przedtem.
Z drugiej strony... czy taki własnie ten związek nie może być? Na luzie, ale jednak?...
Ech, nie wiem. Nie byłam w takiej sytuacji, więc ciężko mi tu gadać :/
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
towerka
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 28
Rejestracja: 08 lip 2005, 17:40
Skąd: Anastazja
Płeć:

Postautor: towerka » 11 lut 2006, 17:31

Olivia ale ty jesteś CENZURA :] każdy prawo do swojej opini to jest forum CENZURA ;]czasami trzeba podchodzić do życia z dystansem wiesz? i skoro facet nie wie co do niej czuje i czy w ogóle coś czuje to po co ma się angażowac i prawic wyznania?Kermit napisał, że się nie rozumieją w wielu kwestiach i mają inne spojrzenie na świat a to chyba coś oznacza? bo juz nidługo, kiedy przejsciowa fascynacja drugą osobą zniknie, moze się okazać, że zbyt wiele ich dzieli.

WARN
modyfikacje by Maverick
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 11 lut 2006, 18:21

przyjdzie dzis wyjasnimy to :) nawet jak nei bedzie chciala sie zaangazowac w zwiazek - szczerze troche mi to lata :) sam do konca nei wiem czy chcialbym z nia byc...
ale jak nie bedziemy razem koniec przytulania i caluskow. Po moich przezyciach to nawet troche "cykam sie" zaangazowac uczuciowo :) dlatego jak nie bedzie chciala, to moze nawet lepiej. Ale sprawa bedzie wyjasniona.Bede wiedzial na czym stoję. Dziekuje WSZYSTKIM za rady. Napisze jutro co z tego wynikło, co ustalilismy. A tak w ogóle milego wieczoru wszystkim :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 11 lut 2006, 21:24

towerka pisze:każdy prawo do swojej opini to jest forum

No właśnie. Ja też mam do tego prawo, skarbie. I wypowiedziałam swoje zdanie, bo mi wolno! I nie fikaj za bardzo, bo możesz nóżki połamać.
towerka pisze:czasami trzeba podchodzić do życia z dystansem wiesz?

I Ty chyba tego nie wiesz, bo od razu wyskakujesz z bluzgami do mnie.
Jak będziesz wiedziała tyle, co ja o związkach bez zobowiązań z własnego doświadczenia, to może poczytam Twoje posty w tym temacie z uwagą. Bo jak się nie znasz, to się nie odzywaj!
Kermit pisze:ale jak nie bedziemy razem koniec przytulania i caluskow.

Skąd ja to znam? Przychodzi w pewnym momencie układu bez zobowiązań, że człowiek boi się, że mogą przyjść jakieś uczucia... A często nie wiemy, czy ich chcemy...
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 11 lut 2006, 22:29

Kermit bo nie jestes w związku. Proste. Jestem w takimtworze dla przyjemności zwanym "związkiem bez zobowiązań". Fajne al enie w nadmiarze i na krótko. Ot zwykły zwiazek, ale bez pretensji niezrecznych wyznań itp.
Ona nie jest Twoja wolno jej co chce i nie musi miec wyrzutów. O to tu chodzi.
Tez mi sie zdarzyło w takim być. Raz chwilowo bo chciałam tez wolnosci. I wiesz co?Fajne póki nie bedziesz miał prawdziwego i sensownego zwiazku. Bo ja wolnosc swobode otwartosc bez pretensji mam i w swoim z zobowiazniami.
Dlatego radze - przerwac to sprobować czegos wiecej.Moze ona tez boi sie tych zobowiazan?Pogadajcie po prostu. O tym co jest co bylo [a moglo wplynac na jej chce bycia w owym tworze] i o tym co byc moze.
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 12 lut 2006, 00:17

była u mnie... pojechała juz bo rodzicow miała z jakiejs imprezy odebrac.Jestem słabym człowiekiem :( nie dosc ze nic nie ugadalismy to jeszcze... moze kolejnym razem jak przyjdzie znajdziemy czas na rozmowe...Ale jak ona sie ubiera...wyzywajaco, sexownie... jak mam sie oprzec :) dzis przyszła w takiej bluzeczce z kokardka... wygladala jak prezent, musiałem zobaczyc co jest pod papierem :D dzsi było zupełnie na trzezwo :)

Dobra, ja znam wasze rady. OBIECUJE je zastosowac. Dzisiaj nei wyszło - wyjdzie innym razem. Prosze o zamkniecie tematu bo znowu sie okaze ze chce byc "pepkiem tego forum"

WSZYSTKIM KTORZY MI COS PORADZILI DZIEKUJE, zapisałem sobie wasze rady w pliku txt :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 12 lut 2006, 00:19

Kermit pisze:dzsi było zupełnie na trzezwo :)

No widzisz... ;) Trudno, czasami okoliczności nie sprzyjają. Ale coś tam jest między Wami powoli. ;) Będzie dobrze. :P
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
wiosennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 17 sty 2006, 10:27
Skąd: mazowsze
Płeć:

Postautor: wiosennie » 15 lut 2006, 08:40

Witam... Cholerka czy to wszystko musi być tak skomplikowane. Dopisze moją obecną sytuację do tego tematu bo po co zakłądac nowy skoro ten jest bardzo podobny... otóż tak naprawdę już ponad 2 lata nie byłam w tak zwanym "stałym" związku tylko nieudane próby i oststnio bardzo narzekałam ..ale coś się wydarzyło...Poznałam faceta...tzn. znałam go z widzenia już od listopada, spotykaliśmy sie wieczorami na siłowni, po kilku razach zwróciłam na niego uwagę i nie powiem bardzo chciałam go poznać..jednak zaczęlismy sie mijać i zeszło się jakoś ... dopiero w styczniu dopięłam swego i o dziwo fajnie nam się rozmawiało ,....bardzo fajnie i w ogóle nie przeszkadzało mi że nie jest "wysokim brunetem" cos mnie ciągnęło do niego...No i się stało wylądaowaliśmy w łóżku...było super!...porozmawialismy sobie od serca no i mi powiedział że on narazie nei chce być w związku bo niedawno skończył, przyjęłąm to do wiadomości, co prawda zadowolona nie byłam bo dobrze mi z nim i miałam ochotę spróbować ..ale cóż doświadczona przez życie przyjęłam postawę koleżanki a on stał sie częstym gościem u mnie, oczywiście przyjacielsko-koleżeńaskim, bo dobrze sie rozumiemy , ja mam pasje która i jemu sie udzieliła nawet pojechał ze mna na imprezę związaną z ta pasją....i nadal chce jeżdzić na takie imprezy. Wczoraj w związku z walentynkami zaprosiłam go i przyszedł był film wino no i został .... seks też...Po zaczął rozmowę że dziwnie sie czuje że nigdy jeszcze nie miał takiej sytuacji że z koleżanką z którą sie lubi i ma tyle wspólnych zainteresowań wylądował w łóżku i nie wie co o tym myśleć ...Ja sie wyrwałam że przecież na początku powiedział ze nie chce byc w związku więc dla mnie sytuacja jest jasna i klarowna...A ja .....cóż....zdaje sobie sprawę że to nie jest komfortowa sytuacja bo jedank czuje jakąś miętę przez rumianek ale zachowuje to dla siebie skoro on nie chce związku, moze to głupie ale ... nie wiem co zrobić tak naprawdę...myślę ze czekać a jesli nic nie wyjdzie a poznam kogoś innego będzie łatwiej ...troche dzisz jestem zakręcona cała tą sytuacją...co Wy na to???
Byle do wiosny....
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 15 lut 2006, 08:50

Wszystko oki , ja nie widze problemu w tym co sie u Ciebie dzieje , daj temu czas
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 15 lut 2006, 08:55

Jedyny Twój problem to to żeby on głośno zdeklarował się. Doradzam cierpliwość. Ale i dokładne znaczenie swojego terenu.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
wiosennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 17 sty 2006, 10:27
Skąd: mazowsze
Płeć:

Postautor: wiosennie » 15 lut 2006, 09:04

Blazej30 pisze:Jedyny Twój problem to to żeby on głośno zdeklarował się. Doradzam cierpliwość. Ale i dokładne znaczenie swojego terenu.


Cierpliwośc to moja mocna strona , nie żebym skromna nie była..i wcale nie chce żeby to były głosne deklaracje... a wręcz boje sie żebym to ja nie przegięła w drugą stronę...bo facet naprawdę mi sie podoba...musze to jakoś mądrze przeczekać...
Byle do wiosny....
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 15 lut 2006, 09:47

wiosennie, ja, jak juz zapewne wiesz mam bardzo ale to bardzo podobna sytuacje :) jak narazie jest u mnei tak jak u Ciebie, spotykam sie z dziewczyna czesto, spedzilismy razem walentynki ale nie myslimy o zwiazku narazie, ja doszlem do wniosku - co ma sie stac, to sie stanie. Jak mamy byc para to bedziemy. Staram swie nie angazowac uczuciowo zeby wrazie czego nie przezywac tego za bardzo, Tobie tez to radze :)


wiosennie pisze:.troche dzisz jestem zakręcona cała tą sytuacją



ja mam tak samo :D
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
wiosennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 17 sty 2006, 10:27
Skąd: mazowsze
Płeć:

Postautor: wiosennie » 15 lut 2006, 10:05

tak wiem, ja wszystko wiem że nie angazowac się ... tylko wszyscy wiemy że nieraz te chłodne kalkulacje biorą w łeb.."krew nie woda" :>
Byle do wiosny....
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 15 lut 2006, 10:06

ja z tym walcze... staram sie... :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
wiosennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 17 sty 2006, 10:27
Skąd: mazowsze
Płeć:

Postautor: wiosennie » 15 lut 2006, 10:19

Powiem Ci że ja się sie w sumie do wczoraj nad tym nie rotrząsałam...tylko jak on zaczął ze sie dziwnie czuje...tak naprawdę to niebardzo wiem co znaczy dziwnie a on nie potrafił tego wytłumaczyć ... tyle ze z koleżankai nigdy nei chodził do łóżka...i wex tu zrozum facetów...ja byłam przekonana że to komfortowa sytuacja... <hmm>
Byle do wiosny....
Awatar użytkownika
Kermit
Weteran
Weteran
Posty: 931
Rejestracja: 12 sie 2005, 08:51
Skąd: Pl
Płeć:

Postautor: Kermit » 15 lut 2006, 10:29

dla mnei sex z kolezanka nei jest komfortowa sytuacja :)
rozumiem przespac sie raz, dwa a nie spotykamy sie zachowujemy jak para a para nie jestesmy. Tego nei rozumiem :)
So understand;

Don't waste your time always searching for those wasted years,

Face up...make your stand,

And realise you're living in the golden years.
Awatar użytkownika
wiosennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 17
Rejestracja: 17 sty 2006, 10:27
Skąd: mazowsze
Płeć:

Postautor: wiosennie » 15 lut 2006, 10:48

w sumie masz rację....z drugiej strony to wygodne (oczwiście wszystko wedle potrzeb) bo ja nie jestem amatorką zarywania menów na jedna noc.....nieraz myśle o tym jak o najlepszej przyjaźni ... jakąs wielką tajemnice można powiedziec tylko najbliższemu przyjacielowi... i seks to tez w pewnym sensie nasz wielka tajemnica i "opowiadmy" jej wszystkim na około... wręcz tylko nielicznym , pod warunkiem że nie traktuje sie seksu jak sportu...
Byle do wiosny....

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 283 gości