agnieszka.com.pl • dojrzałość, dorosłość czy może zwyczajnie odmienny sposób
Strona 1 z 2

dojrzałość, dorosłość czy może zwyczajnie odmienny sposób

: 30 wrz 2005, 19:12
autor: gość
Hej!
Zastanawia mnie taka rzecz.
Spotkałem się z opinią, że następująca postawa:
jeśli kobieta prosi faceta o seks, zachęca go to ten na pewno sie zgadza
jest, ogólnie rzecz biorąc (a może tylko w przypadku kiedy jest solo?) postawą dojrzalszą czy bardziej dorosłą czy bardziej typową dla człowieka starszego wiekiem niż gdyby jej odmówił.
Mi wydawało sie, ze to kwestia gustu, upodobań (komuś mogą się bardziej podobać jakieś wartości, albo może po prostu nie lubić ot tak - no po prostu różne są gusta; ta osoba zasiała pewną wątpliwość, bo jest jakimś autorytetem). Co wy o tym myślicie?

: 30 wrz 2005, 19:53
autor: dE
Jeżeli ma ochote , to dlaczego ma sie nie zgadzać :D

Osobiście mysle ze dziewczyny patrzą na miłość , na uczucie itp. a sex traktują jako cos drugo rzędnego (?) , faceci tak samo tylko dla nich sex może być zawsze (sposób okazywania uczuć) . Przeprasza jeżeli odbilem od tematu :P

: 30 wrz 2005, 21:23
autor: cubasa
Jeżeli ma ochote , to dlaczego ma sie nie zgadzać :D

Może dlatego, że uważą to za "męskie kur**enie się"? :]

: 30 wrz 2005, 21:25
autor: Mysiorek
dE pisze:Jeżeli ma ochote , to dlaczego ma sie nie zgadzać

Ochotę na co? Na wypróżnienie?
Nie wszystko złoto co się świeci! :D

: 30 wrz 2005, 21:34
autor: cubasa
Mysiorek pisze:Ochotę na co? Na wypróżnienie?
Nie wszystko złoto co się świeci!

Jeszcze "Pozory mylą" :D
dE moze uwaza ze kazda okazja jest dobra, aby sobie ulżyć :) (Ale to juz w sferze domysłów :) )

: 30 wrz 2005, 23:08
autor: ksiezycowka
Kobieta prosząca o sex to nie kobieta. Kobieta bierze i uwodzi mężczyznę. Nie musi nic mówić. ;P

: 30 wrz 2005, 23:21
autor: Wstreciucha
gość pisze:jeśli kobieta prosi faceta o seks

<hmm> mam nadzieje, ze nigdy tego nie doswiadcze <aniolek2>

: 01 paź 2005, 00:25
autor: dE
Sory myslalem ze chodzi o związek :D

: 12 paź 2005, 17:05
autor: gość
Było to ogólnie. Im więcej przypadków rozważysz (para, nie prara, znajomi, koledzy, nieznajomi, przyjaciele, krótko sie znający, długo się znający; prośba skierowana wprost słowami, uwodzenie, itp.) tym lepiej :-)

: 12 paź 2005, 17:11
autor: p1tbull
Nie no jak kobieta prosila by faceta o seks to chyba bym niewiem padl, ale nie uprawialbym z nia go... a jak bym byl w zwiazku to juz w ogóle bym ja wywalil za drzwi...

: 12 paź 2005, 18:03
autor: gość
Hm.. niezłe połączenie ksywki i podpisu. Jedno i drugie super a do tego jeszcze w komplecie.

: 12 paź 2005, 19:09
autor: p1tbull
Hm.. niezłe połączenie ksywki i podpisu. Jedno i drugie super a do tego jeszcze w komplecie.


o co chodzi ??

: 13 paź 2005, 15:44
autor: Richard Ramirez
Jesli laska prosic cie o sex to znaczy ze jestes tak nieudolny ze nie potrafiles sie jeszcze do niej dobrac a skoro jej odmawiasz to mysle ze bedzie to dla niej znaczylo ze cie nie pociaga albo masz jakies problemy z tymi sprawami. Tak ja to widze...

: 13 paź 2005, 16:16
autor: npr
@Ramirez na dowód że sie mylisz przytaczam ci ten temat :
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... 200#147200

: 13 paź 2005, 20:07
autor: Pegaz
o kurde...za niedlugo ludzie zapomna o czymś tak magicznym jak wolna wola..każdy robi to na co ma ochote albo co musi.. <aniolek2>

: 14 paź 2005, 09:04
autor: Andrew
p1tbull pisze:Nie no jak kobieta prosila by faceta o seks to chyba bym niewiem padl, ale nie uprawialbym z nia go... a jak bym byl w zwiazku to juz w ogóle bym ja wywalil za drzwi...


wytłumacz o co Ci chodzi , bo mysle juz 10 minut , i nic mi do głowy nie przychodzi

: 14 paź 2005, 15:30
autor: Spinka
moon pisze:Kobieta prosząca o seks to nie kobieta. Kobieta bierze i uwodzi mężczyznę. Nie musi nic mówić.

Podpisuję się pod tym :) Prosić o seks? Nie rozumiem.

: 14 paź 2005, 20:21
autor: mrt
A co to w ogóle znaczy prosić o seks? To nie wypożyczalnia książek. Proszenie o seks jest uwłaczające zarówno dla faceta, jak i kobiety. Nawet jeśli ktoś wytrzymać nie może, bo ma coś z głową, to niech idzie i sobie kupi, a nie żebrze.

Nieważne czy się daje dupy, ważne żeby z klasą - to jest ostatnio moje ulubione powiedzenie. Pomijam aspekt dawania dupy, ale zawsze z klasą!

: 14 paź 2005, 20:34
autor: Imperator
- Asiu, dasz mi wreszcie dupy?
- Ot, figlarz! Prosił, prosił, aż wyprosił! <hahaha>

: 14 paź 2005, 20:54
autor: mrt
Imperator pisze:- Asiu, dasz mi wreszcie dupy?
- Ot, figlarz! Prosił, prosił, aż wyprosił!
To mi się przypomniało, jak Jareczek, mój znajomy, zawsze miał problemy z wprowadzaniem panienek do Utopii, w której selekcjonerem jest straszliwie konserwatywny pedał. Tak konserwatywny, że nawet les mają problemy z wejściem. Jareczek się wkurzył, poszedł przed południem do właściciela i powiedział, że jak mu nie da stałej wejściówki, to ukatrupi mu selekcjonera. Właściciel ludzki człowiek był, dał i Jareczek mógł wprowadzić na tę kartę jedną panienkę i siebie, kiedy tylko chciał.

Idziemy do Utopii, dziki tłum, bo piątek. Selekcjoner jak zwykle robi za gwiazdę. Podchodzi Jareczek wlokąc mnie ze sobą i mówi: "Ja z tą panią". Selekcjoner omiótł go spragnionym wzrokiem z dołu do góry i fikuśnie wyginając rękę rzekł cieniutkim, zalotnym głosikiem: "Chodziłeś, chodziłeś, aż wychodziłeś". I natychmiast nas znienawidził.

: 14 paź 2005, 20:57
autor: Imperator
Biedny :( A taką miał widać nadzieję... ;)

: 14 paź 2005, 20:59
autor: mrt
Widzę, że sobie ze sobą w kilku topikach gadamy :) Ciekawe, gdzie reszta. Piątek, to pewnie gdzieś sobie poszli. A ja akurat jak jest piątek, to lubię w domu siedzieć. Zawsze mam na odwyrtkę, no!

: 14 paź 2005, 21:02
autor: Imperator
Reszta pewnie poszła pić.

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła,
A w knajpach zaczyna sie picie.
Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner
I tak skończymy o świcie


Także do rana może być zastój na forum ;)

Co do siedzenia w piątek - też nie lubię wychodzić akurat w ten dzień. W knajpach tłoczno i duszno, ciężko znaleźć fajne miejsce, bo studenciaki i miejscowi świętują początek łikędu. Już jutro będzie lepiej. Zresztą - nie preferuję picia w knajpach. :D

: 14 paź 2005, 21:04
autor: mrt
Imperator pisze:Jesienią zawsze zaczyna się szkoła,
A w knajpach zaczyna sie picie.
Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner
I tak skończymy o świcie
A Tobie co się to ciągle nuci? :> Gdzie nie otworzyć, to T.Love.

: 14 paź 2005, 21:04
autor: cubasa
Jeszcze ja jestem <aniolek2> Ale ja tu tylko statystuję ;P

A ta historia, mrt, bardzo ciekawa. Choć szkoda chlopaka :/

: 14 paź 2005, 21:09
autor: mrt
Tego selekcjonera? Żartujesz? Chyba nie wiesz, co mówisz! W ogóle nie szkoda. Wyjątkowo wkurzający człowiek. I bezlitosny!

: 14 paź 2005, 21:12
autor: Imperator
mrt pisze:A Tobie co się to ciągle nuci? Ciekawy Gdzie nie otworzyć, to T.Love.


A bo se lubię czasem pograć na wieśle i takie kawałki między innymi rzucam na struny. A ta piosenka mi się na dodatek bardzo podoba.
Tekst w mojej sygnaturze to z Kazika se jest. :)

: 14 paź 2005, 21:13
autor: mrt
Imperator pisze:Tekst w mojej sygnaturze to z Kazika se jest.
Ale ja mówię o "Warszawie" akurat. Ja też to lubię. I teledysk lubię. Bardzo :)

: 14 paź 2005, 21:21
autor: Imperator
Ja tę piosnkę bardzo lubię, między innymi bo (tu niektórzy pewnie się zdziwią i zapytają - jak to mozliwe) lubię to miasto. Podoba mi się nawet. :)

: 14 paź 2005, 21:43
autor: mrt
A ja mieszkam na pieprzonym Żoliborzu <banan>