Czy mieliscie tak kiedys... ?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Czy mieliscie tak kiedys... ?

Postautor: sadi » 20 sie 2005, 12:02

Hmmm...zastanawiam sie nad jednym:
Zaczynajac zwiazek powiedzmy nie z panna/panem ktorego znamy np. od podstawowki tylko poznalismy np. niedawno na jakiejs imprezie watpie zeby od razu bylo wiadome dla obu stron ze to ten/ta jedyna...
Zaczynacie budowac zwiazek jest git, wszystko uklada sie cudownie, dogadujecie sie i dobrze wam ze soba...
I przychodzi taki dzien...taki jeden np. poranek kiedy wstajecie z lozka myslac o tej osobie i nagle dochodzicie do wniosku ze to nie ten/ta...nic wam nie przeszkadza ale po prostu "odkrywacie" w pewien sposob ze to nie ta osoba albo ze uczucie po prostu wygaslo i przestaliscie czuc to "cos" do niego/niej...
Mieliscie cos podobnego w swoim zyciu?
smutna
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 29 lip 2005, 10:25
Skąd: Elbląg
Płeć:

Re: Czy mieliscie tak kiedys... ?

Postautor: smutna » 20 sie 2005, 12:09

idas pisze:Hmmm...zastanawiam sie nad jednym:
Zaczynajac zwiazek powiedzmy nie z panna/panem ktorego znamy np. od podstawowki tylko poznalismy np. niedawno na jakiejs imprezie watpie zeby od razu bylo wiadome dla obu stron ze to ten/ta jedyna...
Zaczynacie budowac zwiazek jest git, wszystko uklada sie cudownie, dogadujecie sie i dobrze wam ze soba...
I przychodzi taki dzien...taki jeden np. poranek kiedy wstajecie z lozka myslac o tej osobie i nagle dochodzicie do wniosku ze to nie ten/ta...nic wam nie przeszkadza ale po prostu "odkrywacie" w pewien sposob ze to nie ta osoba albo ze uczucie po prostu wygaslo i przestaliscie czuc to "cos" do niego/niej...
Mieliscie cos podobnego w swoim zyciu?


Mam takie cos od 2 miesiecy...Przynajmniej cos podobnego.Mam glupie mysli,ze juz go nie kocham itp...Wszystko zaczelo sie wraz z poczatkiem wakacji, gdy zaczelam siedziec w domu i sie nudzic :/ Mam nadzieje,ze od wrzesnia bedzie juz ok,bo nie bede miala czau na takie mysli...
victor7577
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 26 lip 2005, 12:16
Skąd: Radom
Płeć:

Postautor: victor7577 » 20 sie 2005, 12:23

też tak mam.Podobno według forumowiczów jeśli tak jest to znaczy że się tak naprawde nigdy niekochało.Może na początkujest chemia , fascynacja sobą a później to opada.I jeśli ma się byc dalej z ta osobą to nie ma żadnych przeszkód.A jeśli coś jest nie tak to się zmienia partner-a/kę. Z reguły tak jest że te związki są po kilka miesięcy albo dużo dłuższe i jeżeli to sie pielęgnuje to wynikiem jest wspólne życie.Takie jest moje zdanie. A propo wygasania uczuć to nie dzieję sie to z dnia na dzień tylko powoli aż w końcu dochodzimy do wniosku że nie tęsknimy i nie potrzebujemy być z tą osobą
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 20 sie 2005, 12:25

victor7577 pisze:jeżeli to sie pielęgnuje to wynikiem jest wspólne życie

Co masz na mysli? Jezeli pielegnacje w sensie np pamietania o wspolnych swietach, to ok. Ale jezeli pielegnacje na zasadzie przekonywania siebie samego, ze sie cos czuje, mimo ze sie nic nie czuje, to juz troche mniej ok...
soul of a woman was created below
cubasa
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 15 gru 2004, 01:46
Skąd: VV@r52@vv@
Płeć:

Postautor: cubasa » 20 sie 2005, 12:28

charlie pisze:Co masz na mysli? Jezeli pielegnacje w sensie np pamietania o wspolnych swietach, to ok. Ale jezeli pielegnacje na zasadzie przekonywania siebie samego, ze sie cos czuje, mimo ze sie nic nie czuje, to juz troche mniej ok...


Victorowi chodziło zapewne o to pierwsze. No bo cóż z tego, jeżeli uczucie jest sztucznie podtrzymywane. wstaje i mowie 10 razy "kocham ją, kocham ją"? No way

victor pisze:Podobno według forumowiczów jeśli tak jest to znaczy że się tak naprawde nigdy niekochało.Może na początkujest chemia , fascynacja sobą a później to opada.I jeśli ma się byc dalej z ta osobą to nie ma żadnych przeszkód.


Dokładnie
Polecam serwis dla zaginionych i znalezionych zwierzaków http://zaginiony-znaleziony.pl/
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 20 sie 2005, 12:30

No bo cóż z tego, jeżeli uczucie jest sztucznie podtrzymywane. wstaje i mowie 10 razy "kocham ją, kocham ją"? No way


Oj znam kobiety, ktore wychodza z zalozenia, ze one beda kochac tego a tego, bo chca go kochac... a potem i tak wszystko sie z wielkim hukiem rozpada...
soul of a woman was created below
smutna
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 29 lip 2005, 10:25
Skąd: Elbląg
Płeć:

Postautor: smutna » 20 sie 2005, 14:09

Wytlumaczcie mi jedna rzecz : dlaczego pojawiaja sie mysli typu " juz go nie kocham" skoro miedzy dwojgiem ludzi wszystko jest ok?
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 20 sie 2005, 14:25

smutna pisze:skoro miedzy dwojgiem ludzi wszystko jest ok?

Bo pozornie jest ok. Ale gdy zaczynasz o tym glebiej myslec zdajesz sobie sprawe, ze nie wyobrazasz sobie powaznej przyszlosci z ta osoba, ze to nie "Ta/Ten", ze tej osoby nie kochasz.
Awatar użytkownika
mariusz
Weteran
Weteran
Posty: 2405
Rejestracja: 21 lis 2003, 00:14
Skąd: z Polski:)
Płeć:

Postautor: mariusz » 20 sie 2005, 14:33

Wg mnie bierze się to wszystko z naszych oczekiwań w odniesieniu do innych osob. Każdy ma jakiś ideał i jak przyjdzie co do czego to sie po prostu zastanawiamy i czasem liczymy ze jak nie z tą to moze następna bedzie lepsza...
smutna
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 29 lip 2005, 10:25
Skąd: Elbląg
Płeć:

Postautor: smutna » 20 sie 2005, 14:37

Yasmine pisze:
smutna pisze:skoro miedzy dwojgiem ludzi wszystko jest ok?

Bo pozornie jest ok. Ale gdy zaczynasz o tym glebiej myslec zdajesz sobie sprawe, ze nie wyobrazasz sobie powaznej przyszlosci z ta osoba, ze to nie "Ta/Ten", ze tej osoby nie kochasz.


Hmm,ale ja wyobrazam sobie przyszlosc z moim chlopakiem,a mimo to mam te mysli :/
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 20 sie 2005, 14:39

victor7577 pisze:też tak mam.Podobno według forumowiczów jeśli tak jest to znaczy że się tak naprawde nigdy niekochało.

smutna pisze:Wytlumaczcie mi jedna rzecz : dlaczego pojawiaja sie mysli typu " juz go nie kocham" skoro miedzy dwojgiem ludzi wszystko jest ok?

Troche zle chyba rozumiecie moj temat...
Ja specjalnie pisalem ze to nowo poznana osoba i ze w 99% nie jest wiadomo od razu ze to jest to...
Nie uzywalem tam slowa "kocham" bo w takich "powaznych" rzeczach nie wyobrazam sobie zeby sie po prostu obudzic i stwierdzic ze juz nie... :/

Chodzi mi o bardziej poczatkowe etapy zwiazku...kiedy jeszcze nie padlo znamienne "kocham" tylko jestesmy z druga osoba i staramy sie stworzyc zwiazek...
Troche pomotalem ale mam nadzieje ze teraz zrozumiecie...
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 20 sie 2005, 16:27

Tak było z moją poprzednią dziewczyna..Jak mówisz budze się któregoś dnia i stwierdziłem że to nie ta :) Dwa tygodnie późźniej dostałem "wymówienie" bo chyba zorientowala się co się święci.. :D
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 20 sie 2005, 17:28

Mieliscie cos podobnego w swoim zyciu?

Nie zupełnie.
Tzn ja zazwyczaj się bawiłam a gośc miał takie myśli o czymś stałym. Więc generalnie byłam z nim można by powiedzieć, ale dla jakiś tam powodów a nie dlatego ze mi zależało strasznie.
Mi tylko na 4 facetach w zyciu na serio zależalo, z którymi byłam i w żadnym wypadku coś takiego nie wystąpiło. I nie wszycy byli moimi kumplami czy coś.
prien

Postautor: prien » 20 sie 2005, 18:38

Takie odczucie to straszna lipa. U mnie oprócz tego że stwierdzam że to nie ta to jeszcze zaczynaja mnie denerwowac pewne zachowania takiej dziweczyny - tak jak powiedział kiedys mój kumpel "reagujesz na taka dziewczyne jak na pedała" (nie chce tutaj nikogo o orientacji homoseksualnej urazić) :|
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 20 sie 2005, 23:29

smutna pisze:Hmm,ale ja wyobrazam sobie przyszlosc z moim chlopakiem,a mimo to mam te mysli

Moze to tylko lek przed samotnoscia i jestes z kims ,ot tak. Nawet jak Ci dobrze, ale nie czujesz tego czegos.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 21 sie 2005, 00:18

Pomyślałam chwilę [tak mi tez się to zdarza czasami :D ] i doszłam do wniosku, ze taka sytuacja to pikuś. Gorsza by była taka, ze Twój partner, któremu sprezentowałas całe serce nagle się budzi i dostaje olśnienia "To nie ta Jedyna!".
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 21 sie 2005, 00:28

Hm... mam czasem przebłyski, jakby to uczucie wygasło, ale jak co do czego to nagle się budzę, że jednak mi na nim zależy i go kocham.

Wg mnie bierze się to wszystko z naszych oczekiwań w odniesieniu do innych osob. Każdy ma jakiś ideał i jak przyjdzie co do czego to sie po prostu zastanawiamy i czasem liczymy ze jak nie z tą to moze następna bedzie lepsza...

No właśnie... Te cholerne ideały... Ale w tych gorszych chwilach uświadamiam sobie, że on jednak ma te najważniejsze dla mnie cechy. Resztę można przeboleć. Gdybym zerwała z nim, to popełniłabym olbrzymi błąd i prawdopodobnie bardzo bym tego żałowała. Dlatego już wolę obudzić się wcześniej.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
smutna
Bywalec
Bywalec
Posty: 39
Rejestracja: 29 lip 2005, 10:25
Skąd: Elbląg
Płeć:

Postautor: smutna » 21 sie 2005, 08:58

moon pisze:Pomyślałam chwilę [tak mi tez się to zdarza czasami :D ] i doszłam do wniosku, ze taka sytuacja to pikuś. Gorsza by była taka, ze Twój partner, któremu sprezentowałas całe serce nagle się budzi i dostaje olśnienia "To nie ta Jedyna!".


Czy ja wiem...Jestem wlasnie teraz w sytuacji,ze powaznie zastanawiam sie "czy to ten jedyny" i jest mi cholernie ciezko :( Czasami wolalabym,zeby to moj chlopak mial takie watpliwosci.Serio.
Awatar użytkownika
gloria
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 113
Rejestracja: 28 maja 2005, 19:42
Skąd: lubelszczyzna
Płeć:

Postautor: gloria » 21 sie 2005, 09:23

hm, nie.
zazwyczaj wiedzialam od poczatku ze to tylko jakis facet zeby wypelnic pustke, na jakis czas, przejsciowy taki.
u mnie bylo raczej odwrotnie - obudzilam sie i stwierdzilam ze to wlasnie TEN. <szczerbaty>
Obrazek
Awatar użytkownika
kattia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 117
Rejestracja: 15 sie 2005, 13:24
Skąd: ldz
Płeć:

Postautor: kattia » 21 sie 2005, 12:19

A moze to jest tak, ze ta mysl wynika z chwilowych watpliwosci? Nigdy sie nie obudzilam z taka mysla, wiec nie wiem. Ale, jezeli po jakims czasie stwierdzalam, ze facet, z ktorym jestem nie jest tym jedynym, to ta mysl rosla we mnie przez kilka dni czy tygodni. Nigdy z minutki na minutke- nagle po przebudzeniu sie.
KC Skarbie!
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 21 sie 2005, 13:07

Ja raz mialam wielkie bum. Budze sie i czuje,ze cos sie zmienilo. Po prostu wiem,ze to nie to. Skonczylam to po kilku dniach. Co do pozostalych facetow to bylo jak napisala kattia,
kattia pisze:to ta mysl rosla we mnie przez kilka dni czy tygodni. Nigdy z minutki na minutke- nagle po przebudzeniu sie.

I kiedy nastapil moment kulminacyjny powiedzialam dosc.
Zawsze twierdzilam,ze druga osobe zranie o wiele bardziej jesli z nia bede(pozwole jej zyc w falszywym swiecie, bede widziala jej zaangazowanie a jednoczesnie ja sama nic nie bede czula)niz jesli to szybko skoncze.
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 21 sie 2005, 15:20

ja myśle, że jednak nic z dnia na dzień się nie dzieje... przynajmiej nie to o czym w temacie... chociaż... mnie to jeszcze nie spotkało... W moim przypadku to raczej tzreba czasu, żeby zrozumieć, że już sie nie kocha tej drugiej osoby, że to nie to i tzreba z tym skonczyc...
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 21 sie 2005, 15:29

karmen pisze:W moim przypadku to raczej tzreba czasu, żeby zrozumieć, że już sie nie kocha tej drugiej osoby, że to nie to i tzreba z tym skonczyc...

We wszystkich przypadkach omowionych przeze mnie powyzej, nie bylo mowy o zadnym kochaniu. Nie powiedzialam, zadnemu z tych facetow - kocham. Dopiero obecnemu pierwszy raz i jestem tego pewna jak nigdy :).
Awatar użytkownika
karmen
Maniak
Maniak
Posty: 517
Rejestracja: 16 sty 2005, 16:33
Skąd: północ
Płeć:

Postautor: karmen » 21 sie 2005, 16:05

no ja wcale nie mówie że kazdemu mojemu facetowi mówilam ,,kocham" czy co... ale prawdziwa ,,kocham" rowniez powiedzialm mojemu obecnemu facetowi i wiem, że jest to szczere i prawdziwe uczucie...
Awatar użytkownika
lizaa
Maniak
Maniak
Posty: 712
Rejestracja: 06 sty 2004, 20:53
Skąd: Poznan
Płeć:

Postautor: lizaa » 21 sie 2005, 17:31

tak , miewalo sie takie cos jak sie nie wiedzialo czego sie chcialo:)
z tego co pamietam to skreslilam 3 znajomosci tylko dlatego ze po paru dniach stwierdzialm ze to kolejny facet ktory mi nie pasuje a przed tem wydawal sie idealny.
"szczescia nie kupisz gdy klopoty pietrza sie po sufit"
Awatar użytkownika
CichyPL
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 110
Rejestracja: 14 sie 2005, 17:44
Skąd: ŁDZ
Płeć:

Postautor: CichyPL » 22 sie 2005, 01:26

kattia pisze:Nigdy sie nie obudzilam z taka mysla, wiec nie wiem.

Ja juz sie bardzo postaram, zebys sie nie dowiedziala :)
She's my angel, she's my lover, she's my very best friend... KC
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 22 sie 2005, 08:01

Nie !! nie jestem chwiejny uczuciowo ! jak juz kocham to kocham !! i mimo iż z niektórymi kobietami juz nie jestem , to jednak wciąż tesknie za nimi !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
..:Mgielka:..

Postautor: ..:Mgielka:.. » 22 sie 2005, 13:07

Andrew pisze:Nie !! nie jestem chwiejny uczuciowo !

a ja niestety jestem i czesto mi sie zdarzalo obudzic rano i czuc taki niesmak ze jestem z danym chlopakiem.oznaczalo to po prostu ze nie jestem z nim do konca szczesliwa,ja jestem z reguly osoba barzdo niezdecydowana i nieodporna na manipulacje innych ludzi,czesto sugeruje sie czyims zdaniem.ale to uczucie po obudzeniu sie zawsze mi pomagalo wybrac.nie mowie tu o jakis powaznych zwiazkach,tylko o samych poczatkach,jak zaczyna sie dopiero poznawac nawzejem.wtedy nachodza nas czesto mysli czy to ciagnac,czy tego chce, czy nie.no coz tak to jest umnie ale jak wiadomo kazdy jest inny:)
Awatar użytkownika
Natalia
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 126
Rejestracja: 24 sie 2005, 12:57
Skąd: Polska :]
Płeć:

Postautor: Natalia » 24 sie 2005, 14:35

Tak ja doświadczyłam czegoś takiego :567: :567: :567: tylko, że ja byłam "ofiarą" zakochana bez pamieci ,mogąca zrobić dla niego wszystko .....to bardzo boli ....
Ja nadal jestem w tym chłopaku zakochana ( mija juz 1rok i 6 mies)
..:Mgielka:..

Postautor: ..:Mgielka:.. » 24 sie 2005, 21:07

Natalia pisze: Tak ja doświadczyłam czegoś takiego :567: :567: :567: tylko, że ja byłam "ofiarą" zakochana bez pamieci ,mogąca zrobić dla niego wszystko .....to bardzo boli ....
Ja nadal jestem w tym chłopaku zakochana ( mija juz 1rok i 6 mies)


Natalio, wiem ze jest ci bardzo ciezko,przezylam podobna sytuacje,cierpialam 2 lata,ale teraz zakochalam sie ze wzajemnoscia i jestem tak szczesliwa jak nigdy dotad!!!!!!!!! zobaczysz,u ciebie tez tak bedzie,potrzebujesz tylko czasu i "nowego obiektu westchnien".
trzymaj sie i tylko bron Boze mu nie nadskakuj[ja tak robilam a on to bez skrupulow wykorzystywal] :*:*:*caluski

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 691 gości