Czy kobiety uczą się na błędach?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

KamilB
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 09 kwie 2007, 16:58
Skąd: PL
Płeć:

Czy kobiety uczą się na błędach?

Postautor: KamilB » 09 kwie 2007, 17:36

Witam

Na forum jest wiele tematów o powrotach i wiele różnych zdań na ten temat. Jak wiadomo związki rozpadają się z różnych powodów, większych lub mniejszych. Mój rozpadł się po 4 latach (nie będę zanudzał opisem jak do tego doszło) najważniejsze fakty:
- staż związku 4 lata (wiek 20-24)
- ona doprowadziła do rozstania
- powód chciała zobaczyć jak to jest z innym (byłem jej pierwszym)

Spotkaliśmy się 2 lata od rozstania w tym czasie była z jakimś facetem. Porozmawialiśmy było miło w sumie wiele się nie zmieniła dalej lubi to co kiedyś, dalej te same zainteresowania. Na koniec spotkania płakała, przyznała ze to jej wina, ze popełniła wielki błąd i bardzo żałuję itp. itd.

Z mojej strony to wciąż tli się miłość do niej, było mi z nią dobrze.
Z jej strony jak sama powiedziała: było dobrze ale ciekawość pierwszy stopień do piekła.

Teraz pytanie bardziej do kobiet: na ile z jej strony mogło to być szczere?? Czy raczej podchodzić do tego z dystansem (koleś ja zostawił i nie chce być sama).

Pozdrawiam
<browar>
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 09 kwie 2007, 17:43

Stanowczo z dystensem. Jesli Ci zalezy odnow znajomosc po prostu. Ciezko po krotkim spotkaniu c okolwiek ocenic.
Awatar użytkownika
zachłanny pirat
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 11
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:51
Skąd: z życia wzięta
Płeć:

Postautor: zachłanny pirat » 09 kwie 2007, 17:57

Jezeli nadal Ci zalezy, warto sprobowac... pozwol jej sie wykazac, nie oczekuj zbyt wiele. Ktos kiedys powiedzial, ze "ostroznosc jest bogata, brzydka i stara panna, adorowana przez bezsilnosc"... Sprawdz i napisz co z tego wyszlo. Oczywiscie istnieja dwie mozliwosci, albo przeczytamy relacje z krainy szczesliwosci i tego Ci zycze, albo bedzie opowiesc z cyklu "ku przestrodze". Jednak chyba lepiej zalowac, ze cos zrobiles niz zyc w nieswiadomosci... Pozdrawiam
"Nie wychodzi to często tak,
jak byś chciała i marzysz we śnie,
lecz naprawdę to leżę ja,
lecz naprawdę wtedy masz mnie.
I zwariować ze szczęścia bym mógł,
ale przecież nie jestem twój."
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 09 kwie 2007, 18:18

z jeden strony jezeli ci zalezy to lepiej spróbowac niz za jakis czas załowac ze sie nie sporbowało...a nuz bedzie wam razem fajnie , z drugiej jednak strony moze byc tak że ona darzy cie pewnym sentymentem ale gdy przyjdzie do bycia razem na powaznie, stwierdzi ze to jednak nie to...wiesz ja tez mam sentyment do pewnego faceta ale to wcale nie jest gwarancja udanego zwiazku...tak wiec moze sie okazac ze sie poparzysz, dlatego nie rób zadnych wielkich kroków niech ona działa jesli naprawde chce
Awatar użytkownika
jbg
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 180
Rejestracja: 14 mar 2007, 11:48
Skąd: Szczecin
Płeć:

Postautor: jbg » 09 kwie 2007, 18:19

KamilB pisze:(koleś ja zostawił i nie chce być sama)

Moim zdaniem tak. Dwa lata minęły, chyba już się z tym pogodziłeś.
jak jedna osoba nie widzi sensu bycia razem, to związek nie ma podstaw do istnienia.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 09 kwie 2007, 21:28

Moze byc i tak i tak jakbyscie do siebie wrocili i slub i nic z tego :)

Ale nie o to tu chodzi... chodzi o to ze ona zachowuje sie jak wiekszosc cfaniaczkow co to odejsc potrafia bo to bo tamto a potem wielki placz to pytam po ch. odchodza ? zeby sie przekonac? zeby cos zrozumiec? NIE UZNAJE czegos takiego ja nie musze odejsc zeby wiedziec ze kocham!
A co zmienila sobie na gorszy model? Z nikim juz nie bedzie tak wspaniale? A moze Tobie tez nie bedzie i co z tego? A moze bedzie i to o wiele?

Generalnie przemysl to dobrze.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Mati
Maniak
Maniak
Posty: 694
Rejestracja: 09 kwie 2007, 15:22
Skąd: Zachód
Płeć:

Postautor: Mati » 09 kwie 2007, 21:46

zachłanny pirat pisze:Jednak chyba lepiej zalowac, ze cos zrobiles niz zyc w nieswiadomosci

lepiej coś zrobić i żałować, że się to zrobiło, niż nie zrobić i żałować, że się tego nie zrobiło :) taka moja wersja ;)

a co do tego, to myślę, że daj jej szansę...każdy na nią zasługuję...byłeś jej pierwszym chłopakiem w końcu...wg. mnie zachowała się bardzo...ykhym...źle...ale może warto ją zrozumieć? ... jeśli tak postąpisz, to życzę szczęścia...jeśli nie...to również życzę szczęścia z kimś innym :)
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Awatar użytkownika
Mychola
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 206
Rejestracja: 23 paź 2006, 15:35
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Mychola » 09 kwie 2007, 22:00

Potraktuj ją z dystansem, znasz ją dobrze, więc po czase zorientujesz się czy z jej strony było to szczere czy nie... Powodzenia cokolwiek zdziałasz <browar>
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 09 kwie 2007, 23:18

Spróbować zawsze można ale...
No właśnie sam musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jesteś w stanie jeszcze raz wejść w ten związek? Czy nie będzie chodziło Ci po głowie że odeszła, że była z innym itp itd? Czy nie będziesz jej tego wypominał? Jak nie to próbujcie. Jeśli tak to nie ma sensu bo oboje będziecie się w tym męczyć.
Obrazek
zawe
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 94
Rejestracja: 08 mar 2007, 07:53
Skąd: niką
Płeć:

Postautor: zawe » 10 kwie 2007, 09:29

pamięta może też, że ten związek to już nie będzie to samo. to będzie już zupełnie inny związek :) na pewno również się oboje zmieniliście...spróbować zawsze warto, jeśli tylko chcesz...
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 10 kwie 2007, 13:20

Jeśli pytasz o moje zdanie, to ja bym zlekceważył. Nie potrzebuję takiej wybrakowanej kobiety. Ale jeśli nie jesteś aż tak radykalny to próbuj, wyszumiała się i zrozumiała, że z Tobą było dobrze.
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 10 kwie 2007, 22:57

Nie zaryzykowałabym, bo i w imię czego - jej kolejnego doświadczenia?
Ona... Cóż... Taki typ szybko znajdzie pocieszenie <browar>

Co do pytania głównego, to żadne doświadczenie w życiu nie jest błędem, ale lekcją i nie tylko kobiety powinny wyciągnąć jak najwięcej wniosków z takowych lekcji ;)
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 695 gości