2 miesiące bez ukochanej

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

władzio
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 23 kwie 2006, 20:54
Skąd: z UE
Płeć:

Postautor: władzio » 17 maja 2006, 22:45

Mieliście racje że będe żałował już żałuje ona już zabawia sie z innymi niby dla jaj dla zabawy mówi że on nic dla niej nieznaczy. Jaki ja jestem głupi dlaczego was niesłuchałem.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 17 maja 2006, 23:54

Ty się nie użalaj nad sobą, tylko idź wszystko odkręcać na ten wyjazd. Może nie jest za późno...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 18 maja 2006, 01:53

władzio pisze:Jaki ja jestem głupi dlaczego was niesłuchałem.
Jedź wiec jesli mozesz!Ona nie jest warta tych 2 miesiecy!
Awatar użytkownika
FlyingDuck
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 160
Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: FlyingDuck » 18 maja 2006, 12:20

Fuj, Niemki dymać to trzeba być naprawdę desperatem. :]

Może nie desperatem, ale trzeba mieć dużo jagód.

Jedź. Mój eks wyjechał na 3 miesiące do Japonii i przeżyliśmy (wcześniej byliśmy ze sobą jakieś 8 lat). To, że po dwóch miesiącach od powrotu znalazłam jego foty z pewną Julią z Panamy, to inna sprawa, ale nawet i to się przeżyło, choć dymiło się przez tydzień :D Bo nawet nie pamiętam, czy ja byłam w tym czasie święta...

heh, to go zachęciłaś ;P

MOze, ale zaprzepaszcza dla byle kogo fajna okazje.

Dla byle kogo? Skąd wiesz? (wiem, znam odpowiedź... ale skąd wiesz na pewno?)

Co do tematu - ja kiedyś miałem nieco podobną sytuację, zostałem i nie żałuję*. Ktoś kto był ze mną też miał podobną sytuację i wyjechał - i też pewnie nie żałuje.

*z tym że ja na dwa lata miałem jechać

Według mnie nie można zostawać by ratować związek, bo to nie pomoże. Możesz co najwyżej zostać jeśli podsumujesz wszystkie za i przeciw i wyjdzie Ci że dla Ciebie będzie lepiej jeśli nie pojedziesz. Jeśli tak jest, chrzań to co Ci ludzie tu piszą i zostań. Jeśli nie będziesz żałował, będzie ok.

Z tym że widzę że u Ciebie raczej tak nie jest... :>
ObrazekJedyna stała w życiu to zmiana
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 20 maja 2006, 19:50

Jesli się kochacie to dwa miesiące wytrzymacie. Ja z moim Miśkiem jesteśmy już tyle miesięcy oddaleni od siebie że aż straciłam rachube. Bardzo tęskinie ale trwam.
władzio
Bywalec
Bywalec
Posty: 31
Rejestracja: 23 kwie 2006, 20:54
Skąd: z UE
Płeć:

Postautor: władzio » 21 maja 2006, 21:14

Ona jest słodka bardzo ją kocham bardzo mocno. Już zapomniałem że miałem wyjechać niemysle o niczym tylko o tym żeby być z nią.
ajka

Postautor: ajka » 21 maja 2006, 22:34

u mnie zanosi sie calkiem spora przerwa, trzy miesiace, moze troszke wiecej... nie jestesmy ze soba bardzo dlugo, tylko niecale 5 miesiecy, wiec nie jest to zwiazek z dlugim stazem, ale jak narazie jestem go pewna. sadze, ze przetrwac sie da. jesli chce sie dac temu szanse, to tesknota jest latwiejsza do zniesienia.
a pocieszam sie mysla, ze tym slodsze bedzie ponowne spotkanie.. ^^

tylko... nie myslicie, ze przez taki wzglednie dlugi okres czasu mozna utracic ten moment kiedy zarowno my, jak i ta druga osoba, sie zmieniamy? sa przeciez szanse, ze po takiej rozlace moze okazac sie, ze jestesmy juz dwojka zupelnie roznych ludzi...
Awatar użytkownika
Hela Bertz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 107
Rejestracja: 05 kwie 2006, 13:04
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Hela Bertz » 21 maja 2006, 23:06

Wiele jest związków, które przechodzą takie "sprawdziany". Wiele par na odległość. Można dać radę, jeśli tego się naprawdę chce. Owszem jest trudno, ale jeśli uczucia i zaangażowanie silne to nie powinno się nic zepsuć.

A tak na marginesie: co sądzicie o związkach na odległość?? (czy może był już taki temat)
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 21 maja 2006, 23:08

Hela Bertz pisze:A tak na marginesie: co sądzicie o związkach na odległość?? (czy może był już taki temat)
Proszę http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... =odleglosc :)
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 23 maja 2006, 12:56

W moim wczesnijeszym poście zapomniałam dodac że widujemy się od czasu do czasu. Na początku było co miesiac, co 1.5 teraz co 2 tygodnie. na pewno mi to nie odpowiada, ale rzeczywiście spotkania są rewelacyjne. Cały swiat odpływa w niebyt. Nic nas nie interesuje poza sobą. Ja po takim dniu chodze jakby w transie jakby upojona, przez kolejne dwa dni...
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 23 maja 2006, 14:13

Jesteś bardzo uczuciowy i zakochany, więc skoro to Twoja "druga połówka" to pogadaj z nią szczerze i jesli powie, ze bedzie czekała itp. to zaufaj jej i swojemu szczęściu.:)
OnlyJusti
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 23 maja 2006, 14:17

Co prawda, z tego, co widze, sprawa już rozstrzygnięta... ale ja to widze tak:
czy masz związek przetrwa?

jeśli to związek - przetrwa dwa miesiące bez większych problemów. Jeśli nie przetrwa - to w pseudo-związek się tylko bawicie, nie mając pojęcia, jak takowy powinien wyglądać.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 23 maja 2006, 14:25

Pytanie czy zwiazek przetrwa zadawali sobie wszyscy moi znajomi, i ja, przed wyjazdami na stypendia. I w wiekszosci przypadkow przetrwaly. A to nie byly 2 miesiace, tylko dluzej. I tutaj odpowiedni jest cytat z wyowiedzi pani_minister:
pani_minister pisze:jeśli to związek - przetrwa dwa miesiące bez większych problemów. Jeśli nie przetrwa - to w pseudo-związek się tylko bawicie,
Dokladnie, tak samo uwazam :]
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 23 maja 2006, 14:59

Tak, w każdym związku potrzebna jest dojrzalość i pewność uczuć, a w takim przypadku jak Twój wręcz niezbędna!:)
OnlyJusti

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 474 gości