Mysiorek pisze:Nadrobić czas? Raczej się przygotować na wieczność
racja , tego strata kto sie cale zycie nie przygotowuje tylko na "chwile" przed nia , a tego zaluje , ktory mysli o przygotowaniach tylko w aspekcie smierci
Mysiorek pisze:Jaki by nie był i tak się zastanawiał , czasami, nad sensem. Tak jak i Ty.
myslalam raczej o tym, ze kwestia myslenia i zastanawiania sie nad tym, nikogo nie oszczedzi w czasie smierci, ale wiele zmienia za zycia , bo o zyciu po smierci mozemy tylko podywagowac
pani_minister pisze:Nie zawsze, znany mi był przypadek zupełnie odwrotny
ja wciaz znam taki przypadek, mimo to twierdze , iz takich ludzi nie ma. To troche jak z egoizmem, czlowiek , ktory twierdzi iz pomaga innym i jest w stanie dla kogos sie poswiecic, w gruncie rzeczy mysli o zaspokojeniu wlasnej zadzy bycia dobrym czlowiekiem - co dla mnie z gruntu zalatuje egoizmem - trudno jest sie przyznac , ze robimy cos z czystej przyjemnosci, dla nas samych , bo to rzekomo "zle wyglada". Podobnie jest z szykowaniem sie na smierc .
Mysiorek pisze:z tymi marnymi 80-latami, w tym wymiarze?
optymista
Mysiorek pisze:Ta ostrość i "ostatniość" nie jest dla mnie.

raczej nie dla mnie , to Ja jestem Bogiem
dla mnie to pewnie ani ostrosc ani ostatniosc a zaskoczenie bedzie
