Wiek a trwałość

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
czero
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 193
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:50
Skąd: del Paraguay
Płeć:

Postautor: czero » 03 maja 2006, 18:29

Olivia pisze:A jaki jest inny wiek na znajdowanie? Najpierw trzeba sobie z kimś poprzebywać. Potem zdążyć się pobrać, zostać rodzicami. :]
Jakie dojrzałe podejście do świata, jestem kontent!
Olivia pisze:Dlaczego, jeśli można wcześniej, mamy czekać dłużej? Wiek nie ma wiele do rzeczy.
A bo po co się tak spieszyć, co nagle to po diable i nie od razu Rzym zbudowano. ;) Związek - OK, ale dzieci to pieśń przyszłości. Szkoda życia, i tak niewiele sie z niego ma. Nie neguję tego broń Panie Boże! Ale za kilka lat, tak po 30ce...
Olivia pisze:To zwykle w związku dojrzewamy. :] Bez względu na wiek.
Może doprecyzuję, w związku dojrzewa facet, ponieważ dziewczyna jest już niejako od urodzenia bardziej przystosowana.
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 03 maja 2006, 18:43

Olivia pisze:Albo już zejdzie z tego świata.


No wtedy się będę biła o męża koleżanki z domu starców, nie wykluczone...

czero pisze:ponieważ dziewczyna jest już niejako od urodzenia bardziej przystosowana.

Bardziej jest przystosowana co najwyżej do rodzenia dzieci. Facet jak chce to potrafi zachowywać się dojrzale nawet mu do tego związek nie jest potrzebny. Albo jest gotowy albo nie. Nie wywyższaj tak kobiet bo dostanę skrzydeł. Przecież my też jesteśmy niedojrzałe i czasem niedojrzewające!
46
Awatar użytkownika
czero
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 193
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:50
Skąd: del Paraguay
Płeć:

Postautor: czero » 03 maja 2006, 19:25

Anja pisze:
Olivia pisze:Albo już zejdzie z tego świata.


No wtedy się będę biła o męża koleżanki z domu starców, nie wykluczone...

czero pisze:ponieważ dziewczyna jest już niejako od urodzenia bardziej przystosowana.

Bardziej jest przystosowana co najwyżej do rodzenia dzieci. Facet jak chce to potrafi zachowywać się dojrzale nawet mu do tego związek nie jest potrzebny. Albo jest gotowy albo nie. Nie wywyższaj tak kobiet bo dostanę skrzydeł. Przecież my też jesteśmy niedojrzałe i czasem niedojrzewające!
Nie zgodzę się, bom człek uparty jak cho...era ;) Kobiety są dojrzałe emocjonalnie ale niezdecydowane :>
Awatar użytkownika
Anja
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 29 kwie 2006, 20:53
Skąd: Z nienacka
Płeć:

Postautor: Anja » 03 maja 2006, 19:33

Czyli, że niby co? Niezdecydowane na stworzenie stałego związku? Na to jaka kiece włożyć? Bez przesady! Niedojrzałość emocjonalna dotyczy zarówno mnie jak i .... innych, znaczy wg Ciebie męzczyzn.
Mnie to własnie facet ustawia do pionu
46
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 03 maja 2006, 23:26

Nie wiem, czy trwałość związku ma coś do dojrzałości. Bardziej ma do obrania celów w życiu. Im bardziej długoterminowe cele, tym większa skłonność do trwania w jednym związku. Tak bym rzekła.
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 03 maja 2006, 23:36

Jak zobaczylam temat "Wiek a trwalosc" to mi sie od razu skojarzylo z przetworami...

sami pisze:bo to nie wiek na znajdowanie życiowych połówek

Zalezy od czlowieka.Zaaaraaaz...czy my juz nie walkowalismy tego tematu?
moon pisze:moze byc sensowny czlowiek chcacy byc z kims takim jak on widzacy wspolna przyszlosc i dazacy do niej.

Czyzby ktos tu mnie rozumial? :D
Olivia pisze: A potem to zostają ci takie odpadki.

"All the good women are married, all the handsome man are gay" jak to spiewal Robbie Williams :D
Joasia pisze:A jako przykład mogę podać swoich rodziców którzy są razem od kiedy mieli po 18 lat a minęło już całkiem spoooooro czasu

Ty, no moi w sumie tez sa razem od mlodego wieku i kupe czasu ale po drodze to oni sie malo nie pozabijali chyba wiec jest tu jakas roznica :/
moon pisze:Ale do zwiakzu tez przeba dojrzec w pewnien sposob co sie jednak z wiekiem niekiedy wiąże.

Po prostu w pewnym momencie zycia (wczesniej czy pozniej - przewaznie pozniej) robi ci sie w mozgu -pyk- i juz wiesz o co chodzi. A ze niektorym sie nie robi -pyk- nigdy to juz smutna sprawa.
czero pisze:Zgadza się, mam w rodzinie takiego absztyfikanta (ma około 35lat), a emocjonalnie zatrzymał się gdzieś w szkole średniej.

To ma juz male szanse, ze cos sie zmieni :/
Piotrek1983 pisze:Bo jeśli się nie wierzy to czy jest sens zaczynać? <nie pytam osób dla których liczy się tylko zabawa i sex>

<brawo>
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
kackupa
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 02 kwie 2006, 14:42
Skąd: Stare Babki
Płeć:

Postautor: kackupa » 04 maja 2006, 08:38

Moj brat jest ze swoja dziewczyna juz ponad 6 lat, oni sami maja po 21 <aniolek> i niewidac rzeby sie cos zle dzialo, raczej coraz lepiej... Dla mnie to niepojete 6lat...
Awatar użytkownika
Sylwunia24
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 135
Rejestracja: 29 kwie 2006, 21:18
Skąd: Tarnów
Płeć:

Postautor: Sylwunia24 » 04 maja 2006, 09:33

Ja miałam 14 lat jak zaczęłam spotykac się z moim.Dzis jestem męzatką z 6 letnim stazem.I zawsze sobie mówię tak ze mi sie po prostu udzło znależć moją połówke w tak młodym wieku.Miałam 18 lat jak wyszłam zamąż i jestem do tej pory bardzo szczęśliwa!!! Myślę że wiek tu niema nic wspólnego i dojrzałosc chyba tez nie wiele( bo jak można byc dojrzałym w wieku 14 lat?). Chodzi o to by znależć ta osobe która jest idealnym uzupęłnieniem nas samych i przy której będziemy szczęśliwi.Niestety niektórzy całe zycie szukaja tej jedynej osoby i nic z tego nie wychodzi....
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 04 maja 2006, 09:36

Sylwunia24 pisze:Niestety niektórzy całe zycie szukaja tej jedynej osoby i nic z tego nie wychodzi....
Bo może z nimi samymi jest coś nie tak :P
Awatar użytkownika
amelka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 105
Rejestracja: 12 kwie 2006, 17:13
Skąd: nvm
Płeć:

Postautor: amelka » 04 maja 2006, 10:03

ja uważam, że jak najbardziej jest możliwe znalezienie swojej drugiej połówki w bardzo młodym wieku, jak i w wieku straszym, nie ma znaczenia ile kto ma lat ale jak dojarzały jest psychicznie, znam wielu 17-latków którzy mają w głowie bardziej poukładane i przeżyli więcej niż niejeden 30 - latek
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 04 maja 2006, 11:12

mrt pisze:
Sylwunia24 pisze:Niestety niektórzy całe zycie szukaja tej jedynej osoby i nic z tego nie wychodzi....
Bo może z nimi samymi jest coś nie tak :P

albo mają zwyczajnego pecha :/
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
tweetuś_18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
Skąd: z daleka ;o)
Płeć:

Postautor: tweetuś_18 » 04 maja 2006, 19:59

ptaszek pisze:
mrt pisze:
Sylwunia24 pisze:Niestety niektórzy całe zycie szukaja tej jedynej osoby i nic z tego nie wychodzi....
Bo może z nimi samymi jest coś nie tak :P

albo mają zwyczajnego pecha :/


a może po prostu nie chcą znaleźć?? Lub mają takie podejście jak znajomy: miłości sie nie szuka ona sama przychodzi... ale jakos do neigo nie chce przyjść pomimo tego że jest miły, przystojny, inteligentny, ustawiony finansowo i można tak w nieskończoność

po prostu myśle ze niektórzy z wyboru sa samotni, bo nikt nie jest skazany na samotność...
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 04 maja 2006, 23:00

tweetuś_18 pisze:Lub mają takie podejście jak znajomy: miłości sie nie szuka ona sama przychodzi...
No oczywiście, że ma rację!

Myślę, że czasami ludzie są tacy, że nie da się z nimi wytrzymać, po prostu. Coś powinni z tym zrobić. Nie każdy ma takie szczęście, żeby na wariata trafić, który z zachwytu nad naszymi wadami rozdziawi gębę i natychmiast się zakocha. Dlatego nie pozostaje nic innego, jak się zresocjalizować. Albo... No właśnie - albo mieć to gdzieś, używać życia, nie chcieć związku i postanowić lekko przejść przez życie. Tyle że miłość jest złośliwa; jak tak własnie postanowiłam - że nie zamierzam się resocjalizować - to sama sobie z nieba spadła. I weź tu coś zaplanuj :D
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 04 maja 2006, 23:09

mrt pisze:No właśnie - albo mieć to gdzieś, używać życia, nie chcieć związku i postanowić lekko przejść przez życie.

Ja zawsze jak juz zaczynalam miec facetow gleboko w dupie to sie cos dobrego nawinelo i to w wiekszych ilosciach. A nie daj Bog sie szukalo- ani jednego.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 04 maja 2006, 23:20

runeko pisze:Ja zawsze jak juz zaczynalam miec facetow gleboko w dupie to sie cos dobrego nawinelo i to w wiekszych ilosciach. A nie daj Bog sie szukalo- ani jednego.
Bo faceci to taki dziwny gatunek człowieka, co to się zawsze przypałęta w najmniej wygodnym momencie. I co z takimi robić? Wyrzucić przez okno? No część się wykorzystuje i wyrzuca, ale jak się samej wyłowi taką perełkę, to jak tu wyrzucić? Żal... I tu zaczyna się nasza zguba - głupiejemy doszczętnie. Dlatego najlepiej unikać :D
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 04 maja 2006, 23:29

mrt pisze: głupiejemy doszczętnie

No nie przesadzajmy...Byl tylko jeden taki w moim zyciu, ze zglupialam maksymalnie (nie chodzi o meza, do niego mam zdrowe podejscie). Ale przez tamego ile lez i alkoholu sie polalo i amfetaminy sie posypalo...;( I dlatego rune teraz taka zryta :/
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 04 maja 2006, 23:36

Nie, no ja zdrowo głupieję akurat i wcale nie destrukcyjnie, więc looz :)
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 05 maja 2006, 21:38

Bo Ty juz stara (nie bij!!) jestes i wiesz jak powinno sie glupiec ... A ja mloda i durna bylam :(
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
lizaa
Maniak
Maniak
Posty: 712
Rejestracja: 06 sty 2004, 20:53
Skąd: Poznan
Płeć:

Postautor: lizaa » 05 maja 2006, 22:04

wiek , wiek , wiek...... bylam mloda i co? i w pewnym sensie zawsze bede. czy sie ma 15 jak sie popelnia bledy czy sie ma lat 35 to i tak wciaz te same bledy.. tylko ktorych sie bardziej zaluje?
"szczescia nie kupisz gdy klopoty pietrza sie po sufit"
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 06 maja 2006, 05:34

Ja tam niczego w zyciu nie zaluje. Serio. Niczego. Bo to, co robilam uksztaltowalo mne na taka, jaka jestem teraz. I ciesze sie z tego.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
czero
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 193
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:50
Skąd: del Paraguay
Płeć:

Postautor: czero » 09 maja 2006, 13:01

tweetuś_18 pisze:
ptaszek pisze:
mrt pisze:
Sylwunia24 pisze:Niestety niektórzy całe zycie szukaja tej jedynej osoby i nic z tego nie wychodzi....
Bo może z nimi samymi jest coś nie tak :P

albo mają zwyczajnego pecha :/


a może po prostu nie chcą znaleźć?? Lub mają takie podejście jak znajomy: miłości sie nie szuka ona sama przychodzi... ale jakos do neigo nie chce przyjść pomimo tego że jest miły, przystojny, inteligentny, ustawiony finansowo i można tak w nieskończoność

po prostu myśle ze niektórzy z wyboru sa samotni, bo nikt nie jest skazany na samotność...
I tak go dopadnie, to jak śmierć bądź podatki ;) Możesz mu zapowiedzieć, że jeszcze będzie wspominał błogi stan kawalerski - każdy facet tak ma ;)

[ Dodano: 2006-05-09, 13:12 ]
mrt pisze:Myślę, że czasami ludzie są tacy, że nie da się z nimi wytrzymać, po prostu. Coś powinni z tym zrobić. Nie każdy ma takie szczęście, żeby na wariata trafić, który z zachwytu nad naszymi wadami rozdziawi gębę i natychmiast się zakocha. Dlatego nie pozostaje nic innego, jak się zresocjalizować. Albo... No właśnie - albo mieć to gdzieś, używać życia, nie chcieć związku i postanowić lekko przejść przez życie. Tyle że miłość jest złośliwa; jak tak własnie postanowiłam - że nie zamierzam się resocjalizować - to sama sobie z nieba spadła. I weź tu coś zaplanuj :D
A co powiesz na to, pomagała mi pewna dziewczyna, także w sprawach sercowych. Fajna, miła i w ogóle, ale zajęta. Sam miałem chęć coś zacząć, ale miałem doła, dostałem kosza i owa panna była zajęta. Po pewnym czasie zaczęliśmy bliżej rozmawiać (będzie przeszło dwa m-ce) i się spotykać (co prawda głównie w sieci, bo jesteśmy "trochę" dalko od siebie) i gadać o wszystkim. Już wtedy zaskoczyłem, że coś się dzieje i inaczej zacząłem interpretować jej wypowiedzi.
Niedawno pytała się ona koleżanek jak podchodzą do flirtów i czy z tego coś może być.
Reasumujac: chciała pomóc - pomogła, nie spodzieała się natomiast, że coś takiego wyjdzie... Ja też nie ;)
Awatar użytkownika
FlyingDuck
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 160
Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: FlyingDuck » 10 maja 2006, 20:14

Jak się w czas nie zorientujesz, że to ten, możesz coś spartolić nieodwracalnie. A potem to zostają ci takie odpadki. :/ I nie ma wyboru. :P


No ja dosłownie szok przeżyłem. Półtora roku temu wszyscy samotni, teraz wszyscy sparowani. Co to się porobiło? :P To skandal, nie potrafię być censored który odbija komuś dziewczynę :/ Zastanawiam się tylko które z tych związków będą stałe. Ostatnie moje dwie przepowiednie okazały się błędne już w momencie ich wypowiadania ;P
ObrazekJedyna stała w życiu to zmiana
Awatar użytkownika
Hela Bertz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 107
Rejestracja: 05 kwie 2006, 13:04
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Hela Bertz » 11 maja 2006, 15:31

Ja ostatnio się wypłakiwałam, że mnie zostawił, a myślałam, że to połówka.
Wrócił, stwierdził, że jednak ja jestem tą połówką i gdyby pozwolił na rozpad dokumentny to byłoby katastrofą. Ja wspaniałomyślnie pozwoliłam mu wrócić, bo też tak uważam. Warto się przekonać i nie żałować później.
Awatar użytkownika
tweetuś_18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
Skąd: z daleka ;o)
Płeć:

Postautor: tweetuś_18 » 11 maja 2006, 20:13

mrt pisze:Tyle że miłość jest złośliwa; jak tak własnie postanowiłam - że nie zamierzam się resocjalizować - to sama sobie z nieba spadła. I weź tu coś zaplanuj :D

Racja!!! Zawsze tak jest jak postanawiłam byc feministka, miałam dosc facetów i nie chciałam ich znać... chciałam sie dobrze bawić sama to może z nieba nie spadł ale przyplatał sie taki... no i co zrobic??? Jak już sie nie chce samemu tylko z nim? Mężczyźni to taka dziwna odmiana czlowieka ze raz nie chce sie ich znac, a raz nie da sie bez nich żyć...
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
Noise

Postautor: Noise » 12 maja 2006, 13:33

Mój sąsiad ożenił się ze swoją pierwszą dziewczyną :) Ma teraz bodajże coś koło 25 lat i są ze sobą 8 lat. Jak widać miłość potrafi pokonywać największe bariery :)
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 12 maja 2006, 14:17

runeko pisze:Bo Ty juz stara (nie bij!!) jestes i wiesz jak powinno sie glupiec ... A ja mloda i durna bylam
Myślisz, że jak miałam 17 lat, to nie głupiałam? Też głupiałam, ale bez przesady. W żadne narkotyki się nie ładowałam.

Trzeba mądrym być, żeby inteligentnie zgłupieć :P
Awatar użytkownika
Sun
Bywalec
Bywalec
Posty: 51
Rejestracja: 06 maja 2006, 14:49
Skąd: z bajki...
Płeć:

Postautor: Sun » 12 maja 2006, 15:56

Noise pisze: Jak widać miłość potrafi pokonywać największe bariery :)


Jeśli to prawdziwa miłość to pewnie, że pokona największe bariery.
Wiek nie ma znaczenia. Zależy co kto ma w główce. Czego pragną, czy chcą być zawsze razem... Ja czekalam cierpliwie na miłość i wierzylam żę mnie spotka. I o dziwo przypędził na bialym rumaku pod mój balkon ;) (tak dla wytłumaczenia białym samochodem prawie pod mój balkon :D bo akurat podjazdu pod balkonem nie mam ;) )

mrt pisze: Im bardziej długoterminowe cele, tym większa skłonność do trwania w jednym związku. Tak bym rzekła.


też prawda :) Bo jeśli ma się jakieś plany... wspólne plany... to chyba we dwojkę łatwiej jest dążyć do celu :) Jedno potrafi wesprzeć drugie, pomóc, doradzić... Trzeba umieć słuchać i umieć mówić, trzeba umieć przytuli i pocałować...
Miłość nie patrzy w metrykę...
Po zachodzie bywa najprzyjemniej...
Awatar użytkownika
FlyingDuck
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 160
Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
Skąd: Wrocław
Płeć:

Postautor: FlyingDuck » 12 maja 2006, 18:27

Sun pisze:Jeśli to prawdziwa miłość to pewnie, że pokona największe bariery.


A może jeśli pokona wszelkie bariery to to prawdziwa miłość?


tweetuś_18 pisze:Mężczyźni to taka dziwna odmiana czlowieka ze raz nie chce sie ich znac, a raz nie da sie bez nich żyć...

Tak, zaś kobiety to taka dziwna odmiana człowieka że raz nie chcą Cię znać, a raz nie mogą bez Ciebie żyć :) ( w sumie na odwrót też się zdarza ;P ) Ja się w tym już czasem gubię, ale skoro i one się gubią, to ja chyba też mogę :]
ObrazekJedyna stała w życiu to zmiana
Awatar użytkownika
tweetuś_18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
Skąd: z daleka ;o)
Płeć:

Postautor: tweetuś_18 » 12 maja 2006, 19:50

FlyingDuck pisze:Ja się w tym już czasem gubię, ale skoro i one się gubią, to ja chyba też mogę

No i w tym jest cały urok, bo jak by wszystkie plany realizowało sie bez przeszkód to nuda i rutyna zabiłaby zwiazek a tak, troche rozrywki sie przydaje <browar>
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 12 maja 2006, 20:04

mrt pisze:W żadne narkotyki się nie ładowałam

Ja sie ladowalam bo mialam pod reka i za friko ;P
Nigdy jednak w uzaleznienie nie popadlam bo gdziestam ten rozum byl jeszcze :]
FlyingDuck pisze:Tak, zaś kobiety to taka dziwna odmiana człowieka że raz nie chcą Cię znać, a raz nie mogą bez Ciebie żyć

Ty wiesz, ze masz racje?
tweetuś_18 pisze:troche rozrywki sie przydaje

A idz, wczoraj niechcacy przywalilam mezowi z lokcia w twarz. Nie byl zadowolony.
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 439 gości