Wolność w związku

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 15:13

Ostatnio nawet sporo o tym myślałam. I oto, do jakich wniosków doszłam:

Granic brak i dobrze, bo są bez sensu. Nie ma granic wolności. Kiedy się jest "bezgranicznie", pojawia się wolność.

Kiedy stawia się bariery, jest wieczną zagadką dla partnera, bo niby tak uczą - bo niby bardziej pciąga coś takiego - to będzie szarpanie się do końca związku. A puścić to w cholerę na żywioł! Niech leci. A zjeść się nawzajem, do dna, z butami, poznać jak łyse konie, żadnych tajemnic, żadnych "części" dla siebie tylko. I wtedy przyjdzie wolność. Samo się wyklaruje.

Dopóki ciało stawia opór w wirze, to można obstawiać, że się utopi. Jak przestaje, jest szansa, że z tego wylezie.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 15:15

Mrt no wiesz..granic nie powinna stawiać jedna osoba drugiej..granice sami sobie powinniśmy ustalać,nie jest to trudne zważywszy na to że wystarczy wczuć się w to co czuje druga osoba,czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć i odpowiedz gdzie granica już jest :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 15:22

Ale ja nie w tym sensie.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 15:30

A w jakim?po co komu wolność którą szkodzi drugiej osobie?
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 15:31

Pegaz pisze:Tym że np pocałunki takie na powitanie

całuje moich blizszych znajomych obojga płci na powitanie i pozegnanie.
Pegaz pisze:to samo się tyczy "przyjaciół"bo ktoś sobie wymyslił że przyjaciel jest najcenniejszy

ja mam prawie przyjaciela, prawie, bo dla mnie to wielkie słowo, jest moim najlepszym kumplem, kims więcej niz kumplem i nie ma tu podtekstów erotycznych. mój facet nie jest zazdrosny o niego. bo "przyjaciela" znam juz bardzo długo, dłuzej niz jego
Pegaz pisze:można by mnożyć takie przykłady,wspomne jeszcze o tzw "zainteresowaniu" okazywanym przez innych facetów..dla dziewczyny coś pięknego dla faceta udręka

zainteresowanie, lakki flirt nam ( przynajmniej mi pochlebia) ale nie próby podrywania mnie, mówie w delikatny sposób, że jestem zajeta, jak dociera to zaliczam to do miłych wspomnień, jesli dalej próbuje to pozbywam go wszelkich złudzeń. jednak co kobieta ma zrobic, chodzić w worku pio ziemniakach.
Pegaz pisze:widziałem już takie że dziewczyna w każdy piątek spotykała się ze znajomymi głównie facetami a jej men przebywał na uczelni

czy nie podoba ci sie ogólnie to, że kiedy nie spedzała czasu z facetem to spedzała go ze znajomymi płci "brzydkiej", czy o to, że on o niczym nie wiedział i, ze nie koniecznie były to spotkania czysto kolezeńskie z jej strony.
albo zapytam inaczej, czy gdyby jej facet wiedział, że sie spotyka z kumplami, a ona nie robiła niczego co wykracza poza ramy kolezeństwa to tez tak kryrtcznie bys na to patrzeł??
Pegaz pisze:Pisze to z perspektywy chłopaka :]

niemozliwe, bym sie nie domysliła :P
mrt pisze:żadnych "części" dla siebie tylko

jeszcze by tego brakowała, zeby ma spotkania babskie go ciagnęła. albo przymuszała do chodzenia ze mna do schronu, albo on mnie ciagnął na te swoje kompy
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 15:32

Ja w odniesieniu do listu Mony.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 15:39

Dzindzer pisze:całuje moich blizszych znajomych obojga płci na powitanie i pozegnanie.
Ciekawe jak to odbierają znajomi :) i jak to odbiera twój facet :)
Dzindzer pisze:kims więcej niz kumplem i nie ma tu podtekstów erotycznych

Chodzi o to że nieraz taki przyjaciel wie więcej od chłopaka..działa to zresztą w obydwie strony..a to już coś złego..bo ów przyjaciel może użyć tego co wie przeciwko tobie najbliższej osobie chyba że chlopak dla ciebie to tylko maskotka.
Dzindzer pisze:lakki flirt nam ( przynajmniej mi pochlebia) ale nie próby podrywania

jakie pomiędzy jednym a drugim jest różnica?
Dzindzer pisze:jesli dalej próbuje to pozbywam go wszelkich złudzeń
toż to prawie akt litości.. :) a może krzywdzisz kogoś w ten sposób?bo jesli z kimś flirtujesz lekko jeśli jest cos takiego to dajesz tej osobie pewne nadzieje.
Dzindzer pisze:czy nie podoba ci sie ogólnie to, że

koledzy byli zaiste wspaniali tego chłopaka ponieważ znali się wszyscy tylko ten chłopak o niczym nie wiedział..o tym jak dobrze jego dziewczyna w tym gronie się "bawiła".
Same spotkanie nie mają w sobie nic złego..od tego min ma się znajomych żeby z nimi rozmawiać :)

[ Dodano: 2006-04-11, 15:40 ]
Dzindzer pisze:Ja w odniesieniu do listu Mony.

ja tez tylko inaczej ;)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 15:53

Pegaz pisze:Ciekawe jak to odbierają znajomi :) i jak to odbiera twój facet :)

moi znajomi własnie sie całuja na powitanie. mój facet daje buzi tylko bardzo dobrtym kumpela, takim które traktuje prawie jak rodzine.
dla niego to juz cos normalnego. Wi9azac sie ze mna wiedział, że całuje ludzi, ot takie buzi w policzek, ze dla mnie to cos takiego samego jak dawanie buzi na powitanie kuzynowi, czy lubianej ciotce. Płeć tu dla mnie nie ma znaczenia.
Pegaz pisze:Chodzi o to że nieraz taki przyjaciel wie więcej od chłopaka..

O mojej przeszłości pewnie wie wiecej, po prostu wtedy to była moja teraxniejszośc. O mojej teraźniejszości i przyszłosci wie znacznie mniej. czasami jak nie wiem co mam myslec to ide i z nim gadam, to pomaga mi połapac sie w swoich myslach. ale decyzje podejmuje z moim facetem nie przyjacielem.
Pegaz pisze:bo ów przyjaciel może użyć tego co wie przeciwko tobie najbliższej osobie chyba że chlopak dla ciebie to tylko maskotka.

nie uzyje. dlatego, bo nie mam tych "przyjaciół" na peczki, dlatego, bo to osoba która znam od lat, mam do niej zaufanie.
a mój facet jest kims dla mnie najwazniejszym, gdybym musiała wybierac komu uratowac zycie, ratowała bym faceta. ale jesli mój kochany tak po prostu teraz kazał by mi przestac sie kontaktowac z tamtym, to bym nie przestała, jesli by robił sceny, żadał czegos to bysmy sie rozstali.
Pegaz pisze:jakie pomiędzy jednym a drugim jest różnica?

dla mnie jest, pierwsze to tworzenie lekko erotycznego klimatu, 2 chec zdobycia mnie, 1to tylko zabawa, 2 cos ponad.
Pegaz pisze:Same spotkanie nie mają w sobie nic złego..od tego min ma się znajomych żeby z nimi rozmawiać :)

ja preferuje tylko takie. nigdy nie robie tajemnic z tego, że z kims spedzam czas
Pegaz pisze:Dzindzer napisał/a:
Ja w odniesieniu do listu Mony.

ja tez tylko inaczej ;)

ale to nie ja napisałam :P
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 11 kwie 2006, 15:59

Hmmm nie wiem co jest złego w takim witaniu się :?
Ja tak samo jak Dzindzer całuję znajomych w policzek. Mój facet też się tak wita, to jest według mnie zupełnie normalne.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 16:01

heh ;) jakis bład ;) czasem tak się dzieje że cytuje kogoś a nick jest inny ;)
Po prostu mamy inne podejście. :)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 11 kwie 2006, 16:02

Joasia pisze:Mój facet też się tak wita, to jest według mnie zupełnie normalne.
Więc ja jestem pewnie nienormalny :( Nie całuję na powitanie nikogo...Moja Ukochana też nie...
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 16:02

Joasia pisze:Hmmm nie wiem co jest złego w takim witaniu się :?

a to włąsnie jest typowe dla dziewczyn podejście..

[ Dodano: 2006-04-11, 16:03 ]
Jeśli twój chłopak nie ma nic przeciwko to ok ale jeśli jest inaczej to zwyczajnie jest to deptanie odczuć innych.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 16:11

qbass17 pisze:Więc ja jestem pewnie nienormalny :( Nie całuję na powitanie nikogo...Moja Ukochana też nie...

po prostu masz inne podejście do tego. Tez mam niecałujacych sie znajomych, dla mnie oba sposoby sa ok.
Pegaz pisze:Jeśli twój chłopak nie ma nic przeciwko to ok ale jeśli jest inaczej to zwyczajnie jest to deptanie odczuć innych.
czyli jesli całe zycie sie tak witam to mam teraz przestac, co mam niby powiedziec, prosze mnie nie całowac, bo mój facet nie chce by mnie ktos całował. Co ma zrobic kobieta która nigdy nie miała problemu bo byłym facetom to nie przeszkadzało, co teraz ma zrobic. Pytam bom ciekawa
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 16:15

a co dla ciebie ważniejsze co pomyślą inni czy co czuje twój facet?jeśli znasz na to pytanie odpowiedz to i na pozostałe również..chyba że lubisz jak ktoś się męczy ale to już inna bajka ;)
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
*qbass*
Weteran
Weteran
Posty: 1001
Rejestracja: 21 sty 2006, 23:39
Skąd: zewsząd :)
Płeć:

Postautor: *qbass* » 11 kwie 2006, 16:20

Dzindzer pisze: Co ma zrobic kobieta która nigdy nie miała problemu bo byłym facetom to nie przeszkadzało, co teraz ma zrobic. Pytam bom ciekawa
Moim zdaniem skromnym, to jeśli kocha, to powinna to zmienić...
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 11 kwie 2006, 16:32

No to nie wiem dla nas to jest normalne.
W moim środowisku wszyscy się tak witają.
Jak nie byłam jeszcze z moim facetem to też się tak witaliśmy :P

A jakby mu przeszkadzało... na pewno starałabym się mu wytłumaczyć że to nie jest nic złego. No bo przecież jemu daję buzi w usta a innym tylko w policzek :]
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 16:50

Joasia pisze:A jakby mu przeszkadzało... na pewno starałabym się mu wytłumaczyć że to nie jest nic złego.
Tak, a on na pewno by zrozumiał, jak w hollywoodzkim filmie, przytulił i powiedział: "Kochanie, rozumiem" :D

Dzindzer> A jaki widzisz problem? Skoro facetowi by przeszkadzało, to się mówi do ludzi: "Sorry, mam walniętego faceta", obraca w żart i więcej nie całuje. Nigdy nie byliście w takiej sytuacji? Ja byłam. Wielki mi problem! Same takie poproszę.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 16:57

qbass17 pisze:Moim zdaniem skromnym, to jeśli kocha, to powinna to zmienić...

a dlaczego nie odwrotnie, jesli on kocha to niech akceptuje.
Pegaz pisze:a co dla ciebie ważniejsze co pomyślą inni czy co czuje twój facet?

w moim pytaniu nie chodziło o to co pomysla inni, ale jak sie poczuja ci inni, jak poczuje sie ona, dla czego on nie moze postarac sie zrozumiec.
mrt pisze:Dzindzer> A jaki widzisz problem?

ja problemu nie widze. Ja go nie mam, nie mam walnietego faceta.
Tylko niech mi ktos wytłumaczy dlaczego ona ( nie mylic ze mna) ma rezygnowac. to pytanie teoretyczne.
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 17:05

Bo ktoś ważniejszy niż znajomi może sie poczuć fatalnie.. :) nie zrozumialaś do teraz nie zrozumiesz i później..
Za to Mrt mnie rozumie <browar>
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 17:06

Dzindzer pisze:Tylko niech mi ktos wytłumaczy dlaczego ona ( nie mylic ze mna) ma rezygnowac. to pytanie teoretyczne.
Z czego łatwiej zrezygnować: z zachowania czy z czucia?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 18:50

Pegaz pisze:Bo ktoś ważniejszy niż znajomi może sie poczuć fatalnie.. :) nie zrozumialaś do teraz nie zrozumiesz i później..

a czy ja napisałam, że taka kobieta nie moze sie przystosowac. nie nie napisałam, nawet nie zajełam stanowiska w tej sprawie o która pytam. Nikt nie kocha ot tak, po prostu dwa dni i wielka miłośc. Poznaje ta osobe i jej stosunek do świata. wiec dla czego to on nie mo0ze sie przystosowac. Uwazam, że to jest sprawa w której mozna dojśc do kompromisu. Pisałam, że moi byli nic do tego nie mieli. Jeden miał, bo nie rozumiał, jak ja to traktuje.
mrt pisze:z zachowania czy z czucia?

z zachowania łatwiej.
a nie uwazacie, ze powody dla których facet nie chce by jego kobieta całowała innyc sa tu istotne.
Ja wiem, że to czy całowac czy nie to nie jest problem, to drobnostka. ale takie drobnostki zebrane w kupe stanowia czasami powazny problem
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 11 kwie 2006, 18:58

teraz to ty nie rozumiesz..całowanie dla faceta to coś zarezerwowanego dla niego :) przynajmniej ja to tak odbieram..bo dla mnie to nie tylko zwykle cmoknięcie :) a jeśli tylko to czemu nie zachować tylko dla mnie tego?Albo dla osób ktore się kocha :) ? całując wszystkich dookoła rozdrabniasz ten symbol jak tylko można to zrobić.. :) skoro można całować się z wszystkimi dookoła to czemu z wszystkimi dookoła nie uprawiać seksu?Przecież to tylko seks..i można by tak w nieskończoność..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 11 kwie 2006, 19:02

Pegaz pisze:całowanie dla faceta to coś zarezerwowanego dla niego przynajmniej ja to tak odbieram..bo dla mnie to nie tylko zwykle cmoknięcie a jeśli tylko to czemu nie zachować tylko dla mnie tego?


słuszna uwaga :D Tolerancja tolerancją, wolność wolnością, ale pewnych rzeczy "nie zniesę" <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 11 kwie 2006, 19:10

Pegaz pisze:całując wszystkich dookoła rozdrabniasz ten symbol jak tylko można to zrobić..

nie całuje całego otoczenia, to sa zaledwie cmokniecia w policzek. ty masz takie zdanie ja inne. nie zamierzam go zmieniac, bo mi z tym dobrze
Pegaz pisze:skoro można całować się z wszystkimi dookoła to czemu z wszystkimi dookoła nie uprawiać seksu?Przecież to tylko seks..i można by tak w nieskończoność..

tak a moze zacznijmy od yego, ze jak podajesz komus reke to go dotykasz, a jak wszystkich dotykasz, to czemu by nie obmacywac wszystkich.
Zbyt bardzo upraszczasz top, dla mnie cmokniecie a pocałunek to dwie rózne rzeczy.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 11 kwie 2006, 19:53

mrt pisze:Tak, a on na pewno by zrozumiał, jak w hollywoodzkim filmie, przytulił i powiedział: "Kochanie, rozumiem" :D

Dobre <hahaha>
Tak jak Dzindzer uważam że trochę zbytnio generalizujecie że pocałunek w policzek to jest to samo jak całowanie się. Takie moje zdanie. Na szczęście nie mam takich problemów, mój chłopak nie widzi w tym nic dziwnego i chwała mu za to!!! <pijaki>
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 21:12

Dzindzer pisze:a nie uwazacie, ze powody dla których facet nie chce by jego kobieta całowała innyc sa tu istotne.
To ja może odwrócę: czy nie uważasz, że powody, dla których ona nie jest w stanie zrezygnować z tych powitań, są tu istotne?

A facet może być najnormalniej w świecie zazdrosny. Bo np. wśród tych witających się jest jeden taki, na punkcie którego jest wyjątkowo uczulony. Nie zabroni Ci witać się jedynie z tym, dlatego nie chce, żebyś to w ogóle robiła. I po co ma się zastanawiać, czy aby przypadkiem tego jednego nie całowałaś o ułamek sekundy za długo? Po co?

Mi to lata, kto z kim jak się wita, dlatego nie widzę problemu w żadną stronę: jak facetowi nie pasuje, to nie całuję i tyle. Mam ważniejsze problemy: zwalił mi z wieszaka kieckę, którą się prasuje pół godziny. I właśnie ją wczoraj prasowałam. I nawet nie raczył jej na krześle powiesić, tylko zwinięta w trąbkę leżała cały dzień i wygląda jak psu z gardła. Nie szanuje mojej pracy - to jest problem! Pomagać nie musi, ale niech chociaż nie psuje mojej roboty.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 11 kwie 2006, 21:21

Mona pisze:gdzie jest granica? Ile można poświęcić siebie sobie będąc w związku?
Granica jest jedna -> MY, czyli związek. Jeśli to nie narusza związku można wszystko. A nawet trzeba.
Partnerowi poświęcającemu własne JA dla 2 osoby widocznie jest dobrze, widocznie czerpie z tego. Nikt nie jest samobójcą i nie zatraci całego siebie lub tyle, żeby związek zaczął "kuleć" (jeśli kocha i jest kochany). Druga, rozumna strona tego związku zwróci na to uwagę. Nawet nie wprost. Ale coś zacznie uwierać.
Jeśli nie jest to związek na niby lub półmózgów - nie da się zatracić JA. Da się zweryfikować (dla dobra), ale nie zatracić, bo to równoważne z końcem sensu bycia razem, z końcem związku.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 11 kwie 2006, 21:28

Mysiorek pisze:Granica jest jedna -> MY, czyli związek. Jeśli to nie narusza związku można wszystko. A nawet trzeba.

Dobre podsumowanie. Dwoma zdaniami. :)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 11 kwie 2006, 21:39

Mysiorek pisze:Granica jest jedna -> MY, czyli związek. Jeśli to nie narusza związku można wszystko. A nawet trzeba.
Tylko że gdyby to było jasne i wyraźne, to nie byłoby takich topików. A tu chyba oczekują wypunktowania, co wolno, a czego nie, np. "nie wolno/ wolno całować w policzek kolegi na przywitanie". Że tak powiem, łopatologicznie.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 11 kwie 2006, 22:56

Pegaz pisze:teraz to ty nie rozumiesz..całowanie dla faceta to coś zarezerwowanego dla niego przynajmniej ja to tak odbieram..bo dla mnie to nie tylko zwykle cmoknięcie a jeśli tylko to czemu nie zachować tylko dla mnie tego?Albo dla osób ktore się kocha ?

To ja naleze do tych osob, ktore rezerwuja sobie nawet najmniejszy buziak tylko dla tej ukochanej osoby. I sama nie chcialabym, zeby Moj facet calowal swoje "przyjaciolki" na powitanie :].

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 607 gości