wiara, nadzieja i milosc
Moderator: modTeam
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
Ja wierze w Boga, bo chyba tylko On mi ostatnio został... Chociaż ostatnio wątpie. Wątpie w całą teologię, w wszytskie wskazówki, przykazania. Dlaczego, bo mam wrażenie, ze Ci uważajacy sie za ateistów, nie wierzących mają się lepiej ode mnie, nie maja tylko kołopotów, problemów.
Co było przyczyną? Podobnie jak u Ciebie. Strata bliskiej (mi) osoby. Po co Bóg dał mi coś, o co prosiłem strasznie długo, żeby później zabrać?
Mówisz, ze nie pokochasz innego. Ja tez narazie nie jestem w stanie
Co było przyczyną? Podobnie jak u Ciebie. Strata bliskiej (mi) osoby. Po co Bóg dał mi coś, o co prosiłem strasznie długo, żeby później zabrać?
Mówisz, ze nie pokochasz innego. Ja tez narazie nie jestem w stanie

Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
- ..::WdOwA::..
- Pasjonat

- Posty: 244
- Rejestracja: 08 mar 2006, 08:27
- Skąd: Stąd:D
- Płeć:
A ja myślę, ze Twój problem to typowy ból po zniszczeniu czegoś piknego. Cierpisz, popadasz w pesymzim, bo kochałas. Popadasz w paranoję, bo cierpisz, itd. jestes załamana i zamykasz sie na świat. pytasz o sens i istnienie Boga. Cóż... może to faktycznie problem dla specjalisty. Bo na forum raczej nikt Ci nie pomozę, nie zagłebiajac sie rpzy tym głębioej w sprawę. Myślę, że jak sobie nadal nie bedziesz radzić, powinnas coś z tym zrobić.
Dziwne, bo ja też zaczynamBash pisze:Chociaż ostatnio wątpie. Wątpie w całą teologię, w wszytskie wskazówki, przykazania.
Popieram...agna nie zamykaj się na świat, przeciwnie- bierz jak najwięcej możesz otrzymać.....::WdOwA::.. pisze: jestes załamana i zamykasz sie na świat
Będzie sobie radzić na pewno, ale potrzeba czasu.....::WdOwA::.. pisze:Myślę, że jak sobie nadal nie bedziesz radzić
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
qbass17 pisze:Dziwne, bo ja też zaczynamBash pisze:Chociaż ostatnio wątpie. Wątpie w całą teologię, w wszytskie wskazówki, przykazania.Popieram...agna nie zamykaj się na świat, przeciwnie- bierz jak najwięcej możesz otrzymać.....::WdOwA::.. pisze: jestes załamana i zamykasz sie na światBędzie sobie radzić na pewno, ale potrzeba czasu.....::WdOwA::.. pisze:Myślę, że jak sobie nadal nie bedziesz radzić
Rany boskie, ale on nie umarl. Tylko mnie nie kocha. Kiedys moze pokocha. A moze ja sie odkocham. Narazie nie jest ze mna tak zle

Teraz nutka empirycznych doświadczeń w podobnej sytuacji:
Byli razem półtora roku. ONA zaszła z nim w ciąże choć nie urodziła bo szybko poroniła...
Jakiś czas temu ON powiedział jej, że nie kocha jej już od pół roku...
Ona rozkleiła się, potem pozbierała, próbowała zacząć życie z innym dla porządku nazwijmy go INNY, nie mineły dwa miesiące ONA wróciła do NIEGO bo ON nagle stwierdził, że nadal ją kocha a INNY przy każdym spotkaniu z NIĄ i NIM ronił łzy potem zaczął odstresowywać się ze znajomymi Winem od znajomego dziadka i w samotności Malborasami... ONA jest z NIM szczęśliwa jak nigdy ...
Nie wszystko stracone, choć sam fakt rozmowy, a w szczególności jej efekt jest niezwykle niepokojący choć może nie jest z góry beznadziejny.
[INNY wprowadzony tylko dla porządku zdarzeń niekoniecznie ma znaczenie w kontekście]
Byli razem półtora roku. ONA zaszła z nim w ciąże choć nie urodziła bo szybko poroniła...
Jakiś czas temu ON powiedział jej, że nie kocha jej już od pół roku...
Ona rozkleiła się, potem pozbierała, próbowała zacząć życie z innym dla porządku nazwijmy go INNY, nie mineły dwa miesiące ONA wróciła do NIEGO bo ON nagle stwierdził, że nadal ją kocha a INNY przy każdym spotkaniu z NIĄ i NIM ronił łzy potem zaczął odstresowywać się ze znajomymi Winem od znajomego dziadka i w samotności Malborasami... ONA jest z NIM szczęśliwa jak nigdy ...
Nie wszystko stracone, choć sam fakt rozmowy, a w szczególności jej efekt jest niezwykle niepokojący choć może nie jest z góry beznadziejny.
[INNY wprowadzony tylko dla porządku zdarzeń niekoniecznie ma znaczenie w kontekście]
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
No to złap byle jakiego zeby Cie zapylił i wychowuj przy durnej jakiekolwiek pracy i sie nie kształć.agna 24 pisze:tak, moimi glownymi celami sa dzieci i rodzina. uczyc juz mi sie nie chce. starczy.....
a praca zawsze sie jakas znajdzie.
Coż skad wiesz ze nie bylam ;PCiekawe czy jak Ty bys byla w takiej sytuacji to swojemu byc powiedziala papa i juz.
Najwazniejsze to zyc dalej. I tyle.
agna 24 pisze:Ludzi wierza w Boga. Ja wierzylam w Niego
od razu to skojazyło mi sie z ta pisenka
Białe zeszyty
Posłuchaj pan, panie podróżny
Co się zdarzyło na Próżnej
Żyła tam Jagna, dobra i czysta
I chodził do niej Jan kancelista
Akurat to była niedziela
Kręciła się karuzela
Zabrał tam Jagnę kochanek czuły
I całkiem zmącił jej miły umysł.
Oczy tej małej, jak dwa błękity
Myśli tej małej, białe zeszyty
A On był dla niej jak młody Bóg
Żebyż on jeszcze kochać mógł...
A lato jak bywa w Warszawie
Młodym służyło łaskawie
On ją zabierał nieraz na łódki
A ona jego leczyła smutki.
Posłuchaj pan, panie wędrowny
Nastał ten dzień niewymowny
Odszedł bez słowa kochanek podły
Na nic się zdały płacz jej i modły.
Oczy tej małej, jak dwa błękity
Myśli tej małej, białe zeszyty
A On był dla niej jak młody Bóg
Żebyż on jeszcze kochać mógł...
Pociągi odchodzą i statki
Ona nie wróci do matki
Kto by uwierzył w całym Makowie
Że dla niej światem był jeden człowiek
Przez niego więc siebie zabiła
Ta co z miłości tańczyła
Bóg jej wybaczył czyny sercowe
I lody podał jej malinowe.
Oczy tej małej, jak dwa błękity
Myśli tej małej, białe zeszyty
A On był dla niej jak młody Bóg
Żebyż on jeszcze kochać mógł...
Posłuchaj niewierny kochanku
Co nienawidzisz poranków
Wróci do Ciebie jeszcze ta trumna
Gdzie leży Twoja kochanka dumna
Bo taki co kochać nie umie
Przegra choć wszystko rozumie
Bóg Cię pokaże swą nieczułością
Za to żeś gardził ludzką miłością
Oczy tej małej jak dwa błękity
Myśli tej małej białe zeszyty
A Tyś był dla niej więcej niż Bóg
Pokłoń się do jej martwych stóp.
agna 24 pisze:Nie powiedzial mi tego rok temu, bo nie byl pewny.
juz przeciez wtedy wiedziałas, że nie kocha, rozumiem łudziłas sie jeszcze. zobacz jestes współwinna temu co sie stało
Andrew pisze:kochasz gowiec liczyc sie dla Ciebie powinno jego sczescie a nie swoje
ja kocham i nadal liczy sie dla mnie moje szczescie. Tylko, że ono jes powiazane z tym którego kocham
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
- ..::WdOwA::..
- Pasjonat

- Posty: 244
- Rejestracja: 08 mar 2006, 08:27
- Skąd: Stąd:D
- Płeć:
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
a ile ja mam sie ksztalcic jescze? przeciez nie bede doktorata robicmoon pisze:No to złap byle jakiego zeby Cie zapylił i wychowuj przy durnej jakiekolwiek pracy i sie nie kształć.agna 24 pisze:tak, moimi glownymi celami sa dzieci i rodzina. uczyc juz mi sie nie chce. starczy.....
a praca zawsze sie jakas znajdzie..
Bash pisze:Dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi...
Bo?
Był kiedyś temat o tym.
agna 24 pisze:a ile ja mam sie ksztalcic jescze? przeciez nie bede doktorata robic
Z seksuologii zawsze może się przydać ;P
agna 24 pisze:Tylko mnie nie kocha. Kiedys moze pokocha. A moze ja sie odkocham.
Czyli letarg
KOCHAJ...i rób co chcesz!
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
-
Jagienka06
- Weteran

- Posty: 874
- Rejestracja: 20 kwie 2012, 20:25
- Skąd: Z miasta
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 492 gości





