Mój mąż się wyprowadził !!!

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 08:55

Ja uważam, że problemami trzeba się dzielić ze współmałżonkiem, bez względu na to czy są małe czy duże.
Jestem dość wybuchową osobą. Zawsze było tak, że krzyczałam, płakałam, krzyczałam, płakałam, a potem wybaczałam. Teraz było trochę inaczej. Byłam bardziej spokojna. Nie było wrzasków, tylko spokojne podejście (mimo wszystko, że w środku się gotowałam ze złości i nerwów). Nie robiliśmy awantury, ze względu na to, iż nasz synek był obecny. Przed wyjściem poprosił tylko, bym nie mówiła nic jego rodzicom, bo "po co mają się niepotrzebnie denerwować".

Tak Andrew, mam co chciałam. Z dnia na dzień jestem silniejsza i wiem, że dam sobie radę, pomimo zmęczenia.
Nie jest tak źle? - moze i nie, bo to tylko kolejny jego dług??!! Pewnie mam poczekać na jakieś poważniejsze problemy, o których pewnie też dowiem się przypadkiem??!! Zastanów się Andrew.

Co do banku i kwoty jaką zaciągnął - tego się dowiedziałam wczoraj. Nie było to trudne. Zadłużenie ma na 3 lata!! i wcale nie spłaca systematycznie, jak twierdził.
Co mi pozostaje? Albo prawnik, albo zakład psychiatryczny!
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 23 lut 2007, 08:58

Czytaj mnie uwaznie ! - tyle tylko dodam <browar>

patrz - moje pierwsze posty .
Ostatnio zmieniony 23 lut 2007, 09:01 przez Andrew, łącznie zmieniany 1 raz.
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 23 lut 2007, 08:59

Zoe pisze:Co mi pozostaje? Albo prawnik, albo zakład psychiatryczny!


Oj z zakładem psychiatrycznym to nie przesadzaj ;)
A do prawnika się udaj. Niech on wszystko Ci wyjaśni odnośnie długów i zaproponuje odpowiednie kroki :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 23 lut 2007, 09:00

Zoe pisze:J (mimo wszystko, że w środku się gotowałam ze złości i nerwów)!


i myslisz zapewne, ze tego na zewnątrz nie widac ?? :>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 23 lut 2007, 09:01

Pewnie widać, i pewnie jej facet też to widział. Więc Zoe troszkę uspokój się zanim przyjdzie wam rozmawiać o waszym związku :)
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 09:04

Łatwo nie będzie, ale się postaram. Na razie czuję się dobrze.

Z tym zakładem to żartowałam :)
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 23 lut 2007, 09:07

Dowiedz sie przede wszystkim , na co poszły pieniadze , które zaciagnoł , troche szantarzu sie przyda . Powiedz , ze jak nie powie - to powiesz jego rodzicom . Jak na pierdoły to powie , jak coś powaznego , to bedzie sciemniał.

On potrzebuje pomocy !
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Stormy

Postautor: Stormy » 23 lut 2007, 09:36

sytuacja mojego ojca i jego 2 zony: on narobil dlugow, kilka interesow, ktore nie wypalily: efekt - wyjechali dio niemiec zarabiac, zeby dlugi splacac. on w koncu wyladowal w pier.dlu a ona splacala dalej. a co najgorsze> nie byla w stanie wychowywac mojej siostry, bo jak jak w domu nie ma pradu, a do drzwi pukaja dluznicy? to dziecko wychowuje babka. ale fakt: malzenstwo w ich wypadku to jest uwiazanie do konca zycia, bo sie kochaja. mimo ze latwiej by bylo gdyby ona odeszla od niego odpowiednio wczesniej....
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 23 lut 2007, 10:48

Zoe, że tak brzydko napiszę - ten typ tak ma. Taka jego natura. Tu żyje z Tobą, a tu z boku ma swój mały intymny świat, do którego Ty nie powinnaś zaglądać. Wyprowadził się i co dalej? Koniec, budowanie nowego życia czy naprawa starego? Czujesz się oszukana. Stało się Zoe, raz z górki, raz pod górkę. Zastanów się co dalej, bo niewarto od razu przekreślać kogoś ze względu na jego naturę. Trzeba popracować nad drugą osobą, uwypuklić priorytety, swoje żadania, żeby móc się dogrywać. Tylko czy chcesz?
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 lut 2007, 10:52

Zoe pisze:
Snowblind dziś czeka mnie rozmowa z mężem. Był wczoraj zobaczyć się z dzieckiem (o 20.30 ?!!), ale nie miał odwagi albo chęci na rozmowę. Ja zreszta tez.

Dobrze to wykorzystaj i nie pozwól żeby emocje wzieły góre..
Możesz jeszcze wszystko naprawić.. a przynajmniej spróbować.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 11:19

Szlak by to wszystko trafił !

Kilka minut temu skończyłam rozmowę z mężem. Starałam się być spokojna. Dowiedziałam się na co przeznaczył te pieniądze i ile dokładnie (suma bliska 5000zł), o przeznaczeniu kilkuset złotych się nie dowiedziałam (jakaś reszta, która pozostała). Zapewnił mnie, że będzie płacił, a ja nie mam się martwić (śmieszne co?).
Wyraził skruchę, prosił bym pozwoliła mu wrócić, że za nami tęskni i bardzo żałuje, że wyszło jak wyszło. Jak zapytałam czemu mi nie powiedział odparł "a po co miałem ci mówić, przecież i tak byś nie dała mi tych pieniędzy". A ja na to, że wtedy razem byśmy wzięli ten kredyt, bo innego rozwiązania by nie było.
Rozmowa była dość krótka, on ze spuszczoną głową, bardziej słuchał niż mówił. Powiedziałam mu, że zastanawiam się nad naszym rozejściem na trwałe. Ta informacja chyba go przybiła. Nie pozwoliłam mu wrócić. Prosił jednak bym to jeszcze przemyślała.
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 23 lut 2007, 11:24

Przede wszystkim musisz odpowiedziec sobie na pytanie, czy w ogole chcesz probowac nadal ciagnac ten zwiazek? Bo jesli tak, to powinnas ustalic warunki i ich przestrzegac. A jesli nie, to inna sprawa.
Ja bym Ci radzila:
- sprawdzic jak wygladaja te dlugi, ile ich jest, u kogo, na co poszly te pieniadze. Bez tej wiedzy wszelkie Twoje kolejne dzialania beda bladzeniem we mgle. Pytanie, co sie kryje za tymi pozyczkami i wydatkami? Moze cos gorszego, niz myslisz?
- jesli nawet do niego wrocisz, zrob na poczatku rozdzielnosc majatkowa. Jesli przez dluzszy czas bedzie dobrze, zawsze mozesz ja zniesc. Ale na razie zapewni Tobie i dziecku poczucie bezpieczenstwa, a Twoj maz bedzie wiedzial, ze jest od teraz sam odpowiedzialny za swoje pieniadze, a wlasciwie ich brak
- ustal z nim pory odwiedzin dziecka, nie ograniczaj kontaktow, a ulatwiaj je.

Twoj maz jawi sie jako czlowiek nieodpowiedzialny, lekkoduch. Podrobienia podpisu w ogole nie komentuje, bo jest to juz bardzo powazna sprawa i swiadczy o jego duzych klopotach, uzaleznienia od hazardu, albo braku zasad moralnych. Pytanie, czy z kims takim mozna dalej zyc, probowac? Pytanie, czy on widzi problem i czy chce cos z tym zrobic. Bo jesli nie, to uspokoi sie na chwilke, a potem wroci z jeszcze wiekszym pasztetem dla Ciebie.
Wiele razy pozwolilas mu przekroczyc Twoje granice bez zadnej konsekwencji dla niego. Dlatego nadal bedzie je przekraczal, jesli nie ustalisz z nim warunkow i nie bedziesz sie ich trzymac oraz nie zabezpieczysz finansowo siebie i dziecka. Jesli chcesz postepowac odpowiedzialnie, powinnas myslec przede wszystkim o sobie i dziecku, o Waszym bezpieczenstwie. Teraz maz nie ma prawa stawiac warunkow. Moze przystac na Twoje i byc z Wami, albo pojsc swoja droga na swoich zasadach. Bo do tej pory, to on te zasady ustalal sam dla wszystkich i to dosc niekorzystne, oglednie mowiac.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 23 lut 2007, 13:08

Miltonia pisze:- jesli nawet do niego wrocisz, zrob na poczatku rozdzielnosc majatkowa. Jesli przez dluzszy czas bedzie dobrze, zawsze mozesz ja zniesc. Ale na razie zapewni Tobie i dziecku poczucie bezpieczenstwa, a Twoj maz bedzie wiedzial, ze jest od teraz sam odpowiedzialny za swoje pieniadze, a wlasciwie ich brak

Dokładnie..
Inna sprawa że nie wiemy na co przeznaczył owe pieniądze..i wiedzieć nie chce przynajmniej ja.
Zoe pisze:Rozmowa była dość krótka, on ze spuszczoną głową, bardziej słuchał niż mówił. Powiedziałam mu, że zastanawiam się nad naszym rozejściem na trwałe. Ta informacja chyba go przybiła. Nie pozwoliłam mu wrócić. Prosił jednak bym to jeszcze przemyślała.

Nie podejmuj decyzji pod wpływem złości..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Candy Killer
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 431
Rejestracja: 17 sie 2005, 17:14
Skąd: wro
Płeć:

Postautor: Candy Killer » 23 lut 2007, 14:46

ja nie wiem co wy tak sie o ten kredyt zadreczacie..teraz prawo sie zmienilo i juz nie ejst tak ze ona bedzie musiala placic za niego jak on nie bedzie...teraz kredyty sa ubezpieczone datego sa troche drozsze i jezeli ona nie zlozyla podpisu swojego to nic nie jej zrobia poniewaz maz wzial na siebie.
Kiedys tak bylo ze jesli jeden malzonek nie placil to drugi musial teraz juz tak nie jest.jesli nie podpisala to nie bedzie nic placic.

Swoja droga dziwna sprawa ze nie chce Ci powiedziec na co przeznaczyl te pieniadze..nie wiem czemu ale skojarzylo mi sie od razu ze ma jakas kobite i na nia wydaje..aj za duzo filmow chyba sie naogladalm.
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 16:30

Ja wiem na co je przeznaczył. Powiedział mi o tym dzisiaj. Że tak powiem - nie na jakieś błachostki. Oczywiście część pieniędzy (jak wcześniej pisałam kilkaset złotych), na jakieś swoje "potrzeby" czy pierdoły.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 23 lut 2007, 16:32

Zoe pisze:Że tak powiem - nie na jakieś błachostki.

Nie możesz nam napisać, na co?
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 23 lut 2007, 16:34

Zoe pisze:Dowiedziałam się na co przeznaczył te pieniądze

Na co?
Zoe pisze:zastanawiam się nad naszym rozejściem na trwałe.

... z powodu 5000zł i paru matactw i nieszczerości...

Czy Ty masz wyobrażenia o życiu z dzieckiem PO rozwodzie ??
Rozwód to nie przełącznik <klik> i czasem NICZEGO nie załatwia, tylko utrudnia.

Widzę, że emocje biorą (dalej) u Ciebie górę i chcesz się zemścić na nim. O tak, masz teraz najlepszy czas na zemstę. Ale nie przegnij, bo sama możesz płakać do końca życia.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 16:53

Mysiorek daj spokój, płakać to nie będę do końca życia. Trochę wyolbrzymiasz. Będę potrafiła sobie ułożyć życie na nowo.
Teraz to jest dokładnie moja zemsta. Nie mogę pozwolić mu wrócić dopóki nie będę miała, choć cienia pewności, że coś zmieni się na lepsze. Na razie jego skrucha mnie nie przekonała.

Jeśli chodzi o kwotę, to dla mnie jest to dość duża suma.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 23 lut 2007, 16:55

Dość duża, prawda. Ale też ważne na co ją wydał.
Jeśli na kur.wy to ok, możesz się rozchodzić jak dla mnie, jeśli na hazard, to wtedy raczej na terapie go, jeśli na cele charytatywne to przyklasnąć mu tylko pozostaje.
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 17:06

Wydał na swoje zaległe czesne w szkole i oddał pożyczone od kogoś pieniądze. Opłatę za szkołę mieliśmy razem spłacać w miesięcznych ratach. Na ten cel miał brać ze swojego wynagrodzenia. Jak się okazało nie zawsze płacił, a kasę przeznaczał na inne cele (nie na kur...), a np. na piwo z kumplami, na jakiś tam prezent dla mnie, na jakieś części do kompa, auta i itp. A co do pożyczonych pieniędzy? Kiedyś byliśmy w kryzysowej sytuacji, wybawiła nas jego "nagroda" którą otrzymał w pracy. Nagrody żadnej nie dostał, a po prostu pożyczył od kumpla. Nadszedł czas by kasę oddać, a w szkole zapłacić zaległości, bo by nie został dopuszczony do egzaminów. I tyle.
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 23 lut 2007, 17:08

I to wszystko to taki straszny powod, zeby wywalac meza z domu? <chory>
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 23 lut 2007, 17:10

Zoe pisze:Teraz to jest dokładnie moja zemsta

skoro zemsta to tym bardziej robisz glupio. Co bedzie jak Ci emocje mina, nie bedziesz juz tak bardzo zal i okaze sie, ze jednak nie chcesz byc bez niego ??
Nie rozbija sie rodziny z zemsty
Zoe
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 14
Rejestracja: 22 lut 2007, 14:09
Skąd: pomorze
Płeć:

Postautor: Zoe » 23 lut 2007, 17:11

Bo Wam facetom się zawsze wydaje, że to co robicie to "nic takiego", nie ma sprawy, nie ma o co się denerwować, przymkąć oko, olać sprawę, odpuścić...
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 23 lut 2007, 17:13

A Wam, babom, wszystkie w oczach sie zaraz wyolbrzymia. Ty chcesz teraz mscic sie? Ile Ty masz w ogóle lat? A jesli maz powie Ci, ze ma Cie za Twoja msciwosc dosc i chce rozwodu? Jaka wtedy bedzie Twoja sytuacja finansowa? Jaka sytuacja psychiczna? Z jakim wtedy problemem przyjdziesz na forum?
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 23 lut 2007, 17:14

Zoe pisze:nie ma sprawy, nie ma o co się denerwować, przymkąć oko, olać sprawę, odpuścić...

Wiesz, zgadzam się z Haro. Przecież to Jego pieniądze i przeznaczył je na swoje potrzeby. Ciebie boli nie to, że te pieniądze pożyczył, a to, że nic Ci nie powiedział.

Ja uważam, że nie stało się nic tak wielkiego, by Go wyrzucać z domu, rozwodzić się i pozbawiać dziecka ojca.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
nie_zapominajka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 73
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:56
Skąd: z piekła
Płeć:

Postautor: nie_zapominajka » 23 lut 2007, 17:17

wiesz moim zdaniem cel byl konkretny.
sciemnial z nagroda i nie powiedzial o kredycie bo pewnie byl za dumny zeby Ci powiedziec ze sobie nie radzi z kasa.

moze ciagle tkwi w Nim przeswiadczenie ze to facet jest glowa rodziny i powinien zadbac o kase...

dziwi mnie Twoje podejscie - jasne nie powinien klamac, teraz macie wspolna sytuacje majatkowa nie ma On - Ty tylko Wy plus dziecko.

ale moim zdaniem rozstanie czy izolacja od dziecka to przesada! sama napisalas ze dziecko teskni i pyta o ojca a Ty sie zastanawiasz czy pozwolic mu na odwiedziny. nie masz prawa tego zabronic!! jest ojcem,

ustalilabym pewne fakty jest na tyle przestraszony ze pewnie powie Ci o kazdym kroku.
jesli sie boisz to moze zapiszcie jakas klauzule ze nie odpowiadasz za Jego dlugi- nie znam sie ale moze jest cos takiego, dalabym szanse.

latwo piszesz ze ulozysz sobie zycie tak jakby Ci nie zalezalo na Nim zupelnie...
niezapominajka
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 23 lut 2007, 17:18

Olivia pisze:Przecież to Jego pieniądze i przeznaczył je na swoje potrzeby

Tutaj sie nie zgodze. Pieniadze sa wspolne. Ale kiedy czytam, ze przeznaczal je nie tylko na zaspokojenie swoich potrzeb, ale kupil Jej jakis drobny upominek, zaplacil za szkole (wystarczy pomyslec ze uczy sie zeby POZNIEJ zylo sie Wam lepiej!), za czesci do auta (zeby w zimie nie musiala dupy na przystanku odmrazac!) itp., to po prostu plakac mi sie chce. Wyolbrzymila problem i jeszcze ma pretensje, ze nie ma w nas wsparcia. Jesli robisz cos nie tak, to wsparcia iec nie bedziesz. To forum to nie kolko wzajemnej adoracji, nie bedziemy sie laczyc z Toba w jezdzeniu po Twoim mezu, glaskaniu Cie po glowce i mowieniu, ze dobrze zrobilas. On zrobil blad, bo nie powiedzial (co nie uznaje za TAk wielki blad), ale Ty ten blad pociagnelas wywalajac go z chalupy, ktora nalezy przeciez rowniez do niego!

[ Dodano: 2007-02-23, 17:20 ]
nie_zapominajka pisze:sciemnial z nagroda i nie powiedzial o kredycie bo pewnie byl za dumny zeby Ci powiedziec ze sobie nie radzi z kasa.

Tez tak mysle. Chcial urosnac w oczach swojej ukochanej zony, pokazac, ze jest w stanie utrzymac swoja rodzine wlasnymi silami. Uczy sie tez po to, zeby zapewnic im przyszlosc i bezpieczenstwo, rowniez finansowe. A kiedy wyszlo, ze jest inaczej, to kochana zona robi mu pieklo i wywala z domu. To sie nazywa zrozumienie i umiejetnosc postawienia sie w sytuacji drugiego czlowieka (ktorego PODOBNO znasz najlepiej!). Na jego miejscu tez bez slowa bym wyszedl z domu. I uznal to jako swoja prywatna kleske.
zenon
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 208
Rejestracja: 21 cze 2006, 18:31
Skąd: bo ja wiem?
Płeć:

Postautor: zenon » 23 lut 2007, 17:23

zoe droga
z tym życiem na nowo ...szarżujesz trochę.
Nie łatwo znaleźć idealistę chętnego wychowywać nie swojego dzieciaka.
Z drugiej strony przestaję się chłopu dziwić, że nie starał się Ciebie wprowadzać w swoje problemy.
Taki ciut roszczeniowo-przesłuchaniowy charakter rozmów wyziera z zarysowanej sytuacji. Facet (może jeszcze nie do końca duży) miota się i nie zawsze mu wychodzi... i, co przykre, ma widocznie wrażenie, że sam musi sobie ze wszystkim poradzić.
Wiele związków rozpadło się z podobnych przyczyn, a nie wielu znam zadowolonych z takich zmian "na lepsze".
Awatar użytkownika
Haro
Weteran
Weteran
Posty: 1368
Rejestracja: 24 wrz 2005, 19:49
Skąd: Wałbrzych
Płeć:

Postautor: Haro » 23 lut 2007, 17:27

Nie tyle sam musi sobie ze wszystkim poradzic, co stara sie, zeby bylo dobrze, zeby nie obarczac swojej zony problemami. Nie powiedzial Ci, ze pozycza, ale ze dostal nagrode nie dlatego, ze mial kaprys Cie oklamac, tylko dlatego, ze nie chcial obarczac Cie kolejnym problemem, martwic. Chcial dobrze, nie widzisz tego? Pomysl co on teraz musi czuc!
wstydze_sie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 22
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:55
Skąd: z brzucha mamy
Płeć:

Postautor: wstydze_sie » 23 lut 2007, 18:01

W związku liczy sie przede wszystkim szczerosc i zaufanie no i uczucie (moim zdaniem) wiec oklamywanie zony nie ma zadnego usprawiedliwienia przeciez mogl porozmawiac z zona ze potrzebuje tych pieniedzy a nie cos kombinowac bez jej zgody i wciskac jej kit ze na czesci do kompa (no chyba ze bez kompa nie mozecie zyc). A wiec zlosc w tej sytuacja jest normalna ale moim zdaniem powinnas sie z nim spotka i sobie wszystko wytlumaczyc bo gadanie przez telefon do niczego dobrego nie prowadzi.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 444 gości