Niech żyje NIEŚMIAŁOŚĆ !!!
Moderator: modTeam
-
alexcool
Niech żyje NIEŚMIAŁOŚĆ !!!
Piatkowe popoludnie on wraca autobusem do domu ona wsiada w polowie trasy, piekna, szczupla, jej twarz niczym niczym kształtna srodziemnomorska muszla, on zakochal sie w niej od pierwszego wejrzenia, poniewaz jest bardzo niesmialy nie mial na tyle odwagi, by poznac sie w ludzki sposob ...
Autobus jechał, i jechał ona niewinnie wpatrywajaca sie w cudowny późny zachód słońca, mogła tylko przypuszczac, co sie dzieje w tym mlodym, aczkolwiek czulym chlopaku.
Niewinne spojrzenia rzucane na jej blekitne, lśniące oczy nie byly odwzajemniane, gdyz gdy ona spojrzala na niego, ten natychmiast zwrócił wzrok w bok, jakoby nie mogl zniesc tego milosnego ciśnienia, wznioslej atmosfery chwili...
Gdy tylko zbliżał sie do przystanku gdzie mial wysiasc, nie wiedzial co robic, goraca temperatura ciala i hormony robily swoje, ona wychodzi .... podjąwszy spontaniczna decyzje wysiadl za nia, bez nitki zastanowienia, gdyż wiedzial, ze to jego droga, to jego czas, to jego przeznaczenie.
Czekajac na przystanku, nie wiedzac co robic, czekal i myslal jakby tu mozna zadziałać.
Ona wsiadajac do innego autobusu, i on podazajac za nia jechali dalej, on posrod tlumu
pasażerów wpadl na pomysl napisania kartki, co uczynił...
Po przejechaniu dwoch przystankow wyszla, on za nia, i tak idac kilkaset metrow zdecydowal sie zrobic ostateczny krok, podszedl, nerwowo powiedzial, ze chcialby dac kartke, na co ona oburzyla sie myslac o nim jako banicie odsunela sie krok ....
-(!?)
-Prosze kartke, ja tylko chcialem dac Pani, prosze to wziasc, ja juz sobie pojde.
Obok domyslajacych sie jednoznacznie przechodniow...
.. odstawil kartke z adresem e-mail, ona zaskoczona i pelna niepokojacych mysli, wziela kartke,a on biorac nogi za pas uciekl w przeciwna strone byleby jak najdalej od miejsca zdarzenia, bijac sie w piers i wykrzykujac slowa.
O Boże o Jezus...
O ku***, o kur***
O nieee ...
Nie odpisala..
kilka dni po fakcie przygnebiony swoja niemoca Alek siedzi przy komputerze, i wlasnie pisze ten temat...
Uwierzycie?
To jeden dzien z mojego zycia...
Morał? Cwicz charyzme i pewnosc siebie, a na pewno wyjdziesz na tym swiecie lepiej niz ten glupiec...
Autobus jechał, i jechał ona niewinnie wpatrywajaca sie w cudowny późny zachód słońca, mogła tylko przypuszczac, co sie dzieje w tym mlodym, aczkolwiek czulym chlopaku.
Niewinne spojrzenia rzucane na jej blekitne, lśniące oczy nie byly odwzajemniane, gdyz gdy ona spojrzala na niego, ten natychmiast zwrócił wzrok w bok, jakoby nie mogl zniesc tego milosnego ciśnienia, wznioslej atmosfery chwili...
Gdy tylko zbliżał sie do przystanku gdzie mial wysiasc, nie wiedzial co robic, goraca temperatura ciala i hormony robily swoje, ona wychodzi .... podjąwszy spontaniczna decyzje wysiadl za nia, bez nitki zastanowienia, gdyż wiedzial, ze to jego droga, to jego czas, to jego przeznaczenie.
Czekajac na przystanku, nie wiedzac co robic, czekal i myslal jakby tu mozna zadziałać.
Ona wsiadajac do innego autobusu, i on podazajac za nia jechali dalej, on posrod tlumu
pasażerów wpadl na pomysl napisania kartki, co uczynił...
Po przejechaniu dwoch przystankow wyszla, on za nia, i tak idac kilkaset metrow zdecydowal sie zrobic ostateczny krok, podszedl, nerwowo powiedzial, ze chcialby dac kartke, na co ona oburzyla sie myslac o nim jako banicie odsunela sie krok ....
-(!?)
-Prosze kartke, ja tylko chcialem dac Pani, prosze to wziasc, ja juz sobie pojde.
Obok domyslajacych sie jednoznacznie przechodniow...
.. odstawil kartke z adresem e-mail, ona zaskoczona i pelna niepokojacych mysli, wziela kartke,a on biorac nogi za pas uciekl w przeciwna strone byleby jak najdalej od miejsca zdarzenia, bijac sie w piers i wykrzykujac slowa.
O Boże o Jezus...
O ku***, o kur***
O nieee ...
Nie odpisala..
kilka dni po fakcie przygnebiony swoja niemoca Alek siedzi przy komputerze, i wlasnie pisze ten temat...
Uwierzycie?
To jeden dzien z mojego zycia...
Morał? Cwicz charyzme i pewnosc siebie, a na pewno wyjdziesz na tym swiecie lepiej niz ten glupiec...
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2006, 20:45 przez alexcool, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Malutkicycek
- Bywalec

- Posty: 31
- Rejestracja: 03 kwie 2006, 18:19
- Skąd: Polska
- Płeć:
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
hmmm... no to teraz już raczej nie możesz nic zrobic jak tylko siedziec na przystanku i czekac na cud że ona pojedzie kolejnym autobusem (ale takie rzeczy to raczej tylko w filmach)!! Możesz miec jeszcze nadzieje ze laska napisze... masz racje jednak popracuj nad charyzma, bo w taki sposób to aczej nic nie zdziałasz, no może jak by na tej kartce jakiś jej portrecik własnorecznie narysowany był albo wierszyk o niej to juz dajesz lasce do myslenia a tak tylko e-mail, sadze ze już dawno ta karteczka lezy w koszu na śmieci.... niestety takie jest życie, OKRUTNE
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
tweetuś_18 pisze:no może jak by na tej kartce jakiś jej portrecik własnorecznie narysowany był albo wierszyk o niej to juz dajesz lasce do myslenia a tak tylko e-mail
Na mnie to jakoś działa odpyczająco..wiersze czy coś...
TFA pisze:w ogóle to kobieta nigdy pierwsza nie napisze do faceta maila, never ever
Nieprawda...
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
silence pisze:Na mnie to jakoś działa odpyczająco..wiersze czy coś...
to co powinno znajdowac sie na tej kartce zebys napisała do gościa maila, załózmy ze tak jak w przypadku kolegi nie znasz faceta widziałaś go jakies 30 sekund gdy wreczał ci kartke...
Ostatnio zmieniony 25 kwie 2006, 21:58 przez tweetuś_18, łącznie zmieniany 1 raz.
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
silence pisze:Nieprawda...
Ale ja nie mowie ze w ogóle, tylko chodzi mi o takie sytuacje jak tutaj konkretnie, jaka jest w temacie. Ktora kobieta napisze maila jakiemus nieznajomemu niesmialkowi co wcisnal jej kartke na przystanku ?. Tak jak mowilem, musialby fizycznie byc niewiadomo jaki zeby ktoras napisala, taka prawda. No chyba ze z litosci. Zreszta sama mowisz ze niesmiali romantycy cie odpychaja, a taki inaczej nie potrafi niz karteczka, liscik itd.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
musialby fizycznie byc niewiadomo jaki zeby ktoras napisala, taka prawda. No chyba ze z litosci.
niekoniecznie, po prostu na tej kartce musiałoby znajdowac sie coś jeszcze nie tylko adres e-mail
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
tweetuś_18 pisze:to co powinno znajdowac sie na tej kartce zebys napisała do gościa maila, załózmy ze tak jak w przypadku kolegi nie znasz faceta widziałaś go jakies 30 sekund gdy wreczał ci kartke...
Mysle , że w moim przypadku e-mail bylby wystarczajacy
TFA pisze:ak jak mowilem, musialby fizycznie byc niewiadomo jaki zeby ktoras napisala, taka prawda. No chyba ze z litosci. Zreszta sama mowisz ze niesmiali romantycy cie odpychaja, a taki inaczej nie potrafi niz karteczka, liscik itd.
Nie romantycy...tylko wiersze...romantycznosc nie musi polegac na pisaniu wierszy
alexcool pisze:Nie odpisala..
kilka dni po fakcie przygnebiony swoja niemoca Alek siedzi przy komputerze, i wlasnie pisze ten temat...
Ja bym odpisał, nawet dla czystego picu
Doceniłbym trud, jaki włozyla w to dana osoba.
O Boże o Jezus...
O ku***, o kur***
O nieee ...
A po co taka koncówka ?
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Hehehehe, ja bym nie był w stanie nawet kartki napisać
a co dopiero ją dać
Zawsze podziwiałem ludzi którzy potrafią tak zrobić, zapytać obcej osoby, wydobyć z siebie jaki kolwiek dźwięk !
Niesmiałość jest straszną przypadłością ... i nie ma na nią lekarstwa ... piwo(wódeczka) na odwagę - odradzam, można walnąć coś głupiego ...
Odpisac nie odpisze bo ma go za wariata ... 'normalny' by podszedł, zagadał, a tu jakiś dziwak z kartką ... wiec nie odpisze ... bo moze jakiś zboczeniec
Zawsze podziwiałem ludzi którzy potrafią tak zrobić, zapytać obcej osoby, wydobyć z siebie jaki kolwiek dźwięk !
Niesmiałość jest straszną przypadłością ... i nie ma na nią lekarstwa ... piwo(wódeczka) na odwagę - odradzam, można walnąć coś głupiego ...
Odpisac nie odpisze bo ma go za wariata ... 'normalny' by podszedł, zagadał, a tu jakiś dziwak z kartką ... wiec nie odpisze ... bo moze jakiś zboczeniec

bleeeeeeeeeeeee
Ja osobiście uważam, że podrywanie dziewczyny w autobusie itp. środkach lokomocji to bezsens. Postawcie się na miejscu dziewczyny, że podchodzi do was jakiś zupełnie nieznajomy facet i co byście pomyśleli. Pewnie, że to jakiś wariat, szczególnie gdyby zaczął opowiadać coś o miłości itp. pierdołach...
The one thing, that guarantees our freedom and independence, is responsibility.
The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.
If we stop living because we fear death then we have already died.
The only thing necessary for the triumph of evil is for good men to do nothing.
If we stop living because we fear death then we have already died.
Jechalem kiedys autobusem i z moim znajomym(tylko nie wiem jak ma na nazwisko
) bo to taki dalszy znajomy, jechala piekna dziewczyna. Miala cos w oczach takiego extra ehhh nie bylem juz Hyhyowa ale myslalem ze ona jedzie z nim
byl tlok w autobusieona stala niedaleko i ja sie jej patrzylem prosto w oczy nie moglem przestac:D jak sie spojrzala na mnie, chwile popatrzylem i oderwalem wzrok. Ale znow sie patrzylem i tak kilka razy az ona znow zaczela bo ja to wkurzalo
i myslala ze znow sie odwroce:) a tu dupa
patrzylem sie jak ja to nazywam bezczelnie:D dalej. I wiecie co strasznie sie zdzwililem ze jak mialem wysiadac to ona sie patrzyla na mnie wlasnie w taki sposob jak ja przed chwila na nia
wydaje mi sie ze tym spojrzeniem chciala mi dac do zrozumienia ze jest zainteresowana poznaniem sie lub przynajmniej zaintrygowalo ja moje zachowanie. Myslicie ze moglo? Bo wysiadlem i jej wiecej nie widzialem 

"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Tu trochę w temacie ... http://zdrowie.onet.pl/1330468,2041,0,1 ... logia.html
Co prawda znów bzdury o NLP <wsciekly> ale zawsze coś w temacie nieśmialosci
Co prawda znów bzdury o NLP <wsciekly> ale zawsze coś w temacie nieśmialosci
bleeeeeeeeeeeee
alexcool pisze:a on biorac nogi za pas uciekl w przeciwna strone byleby jak najdalej od miejsca zdarzenia, bijac sie w piers i wykrzykujac slowa.
Ten fragment jest najlepszy... ;DD
Trzeba bylo zostac i poczekac na to co powie mialbys jasna sytuacje, a tak nie masz nic.
Tylko czego tu sie wstydzic albo bac? Nie mysleliscie nigdy ze ta druga osoba moze przezywac takie same nerwy jak my? A nawet jesli dostaniesz plaskacza albo kaze ci spadac badz odmowi w bardziej cywilizowany sposob to co cie to? Przecie szansa na ponowne spotkanie w autobusie jest znikoma, a nawet jesli nastapi to albo bedziecie sie do siebie usmiechac wspomniawszy to co sie stalo, albo ktores z was ucieknie z autobusu ;DD
Ehhh...ludzie czemu nie widzicie ze zycie trzeba brac pelnymi garsciami?
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
-> ta też jest fajna
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
sadi pisze:Ehhh...ludzie czemu nie widzicie ze zycie trzeba brac pelnymi garsciami?
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić ...
sadi pisze:Tylko czego tu sie wstydzic albo bac?
Budowa psychiczna, wczesniejsze doświadczenia, niewiara we własne możliwości, siły... na to nie ma metody ... to pewna forma kalectwa, ludzie tacy się rodzą i już ... niedoskonali ...
bleeeeeeeeeeeee
-
Malutkicycek
- Bywalec

- Posty: 31
- Rejestracja: 03 kwie 2006, 18:19
- Skąd: Polska
- Płeć:
Sadi ty mówisz że to nic strasznego w życiu nie podeszłem do kobiety co za tym idzie nigdy nie rozmawiałem a co będazie gdy panienka puźniej porospowiada to i to że taki brzytki typ chciał z nią chodzić wtedy ten typ musiał by podejść i trzasnąć ją tak że 3 dni bez muzyki by tańczyła
Nieśmiałość to straszna cecha 
Nieśmiałość to straszna cecha 
Nie myl bycia niesmialym, ze swiadomoscia swojej brzydoty, bo to dwie rozne rzeczy. Niesmiely to ten ktory wie ze moze, ze by mu sie udalo, a mimo to nie potrafi. Natomiast to drugie to po prostu czlowiek wie ze sie nie podoba, ze ludzie go szykanuja i siedzi cicho w kacie.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
eng pisze:brzydota+nieśmiałość
no Tobie ten komplet nie grozi <browar>
TFA pisze:Natomiast to drugie to po prostu czlowiek wie ze sie nie podoba, ze ludzie go szykanuja i siedzi cicho w kacie.
ehehhe urocza bezpretensjonalność, rozłożyło mnie
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 482 gości

no chyba ze jestes przystojniakiem na ktorego widok sikaja wszystkie bez wyjatkow.