Jak lepiej
Moderator: modTeam
Jak lepiej
Większość ludzi na tym forum samotnośc ma już za sobą. Może więc spróbujemy wymienić dobre strony samotności. Ciekawy jestem co to będzie....
pozdrawiam...
pozdrawiam...
-
Janko Muzykant
Szczerze mówiąc to tak mi się teraz wydaje. Uważam, że jestem dosyć stały w uczuciach. Obecnie obracam się w środowisku, w którym 90% to mężczyźni. Ale co by było gdyby otaczało mnie więcej kobiet to nie wiem. Morze było by inaczej. Na ten moment wolę mieć jedną i kochaną osóbkę. Niestety nie mam nawet tego
A co mam w zamian....
Tez sam nie wiem...
A co mam w zamian....
Tez sam nie wiem...
Czasem fajna jest samotność. Człowiek jest niezależny. Imprezuje kiedy chce, robi co chce... Jednak przychodzą takie momenty, ze ma się ochotę przytulić do drugiego ludzia, czuć się kochanym i akceptowanym (jedna z ważniejszych potrzeb człowieka), należeć do kogoś. Kiedy jest Ci źle masz ochotę podzielić się problemami ze swoją połówką i oczekujesz przytulenia, pocieszenia...
Ja akurat wolałabym wybrać stały związek. Mieć świadomość że ktoś mnie kocha i ja jestem też kochana.
Ja akurat wolałabym wybrać stały związek. Mieć świadomość że ktoś mnie kocha i ja jestem też kochana.
Martyna pisze:Jednak przychodzą takie momenty, ze ma się ochotę przytulić do drugiego ludzia, czuć się kochanym i akceptowanym (jedna z ważniejszych potrzeb człowieka), należeć do kogoś. Kiedy jest Ci źle masz ochotę podzielić się problemami ze swoją połówką i oczekujesz przytulenia, pocieszenia...
Mnie własnie tego brakuje najbardziej.
A to, że samotnośc jest fajna... to prawda, ale na krótka metę. Prędzej, czy później człowiek zaczyna odczuwac potrzebę drugiej osoby.
Nie wiem, czy osoby, które nigdy tak naprawde nie doznały samotności są w stanie zrozumieć.
pozdrawiam..
Owszem... istnieje taka przyjaźń, choć są tacy, którzy mówią, że najpierw kobieta i mężczyzna muszą się ze sobą przespać, aby potem móc być przyjaciółmi
Na pewno jest takie coś trudno utrzymać, bo wcześniej czy później któraś ze stron może nagle chcieć czegoś troszkę więcej niż przyjaźń... no ale taka już natura ludzka
Ja akurat zaliczam się do tych, którzy przespać się z kobietą nie musieli, aby móc być jej przyjacielem
Na pewno jest takie coś trudno utrzymać, bo wcześniej czy później któraś ze stron może nagle chcieć czegoś troszkę więcej niż przyjaźń... no ale taka już natura ludzka
Ja akurat zaliczam się do tych, którzy przespać się z kobietą nie musieli, aby móc być jej przyjacielem
samotnosc ?ja to nazywam wolnosc
wiec powiem tak miałam taki czas ze nastwaiłam sie na facetów bardzo anty i było super zero stresów zastanawiania sie"czy on by cos chciał ze mna" "czemu on tak na mnie pattrzy" "fajnie byłoby pójść gdzies razem" :wink: nie patrzysz na kazdego faceta jak potencjalnego partnera i nie szukasz go na siłe ,mozesz robic co chcesz i nikt sie nie pyta "czy twój facet to pochwala?" albo " a on wie ze tam idziemy?" po prostu luzik!!!
pozdrawiam
wiec powiem tak miałam taki czas ze nastwaiłam sie na facetów bardzo anty i było super zero stresów zastanawiania sie"czy on by cos chciał ze mna" "czemu on tak na mnie pattrzy" "fajnie byłoby pójść gdzies razem" :wink: nie patrzysz na kazdego faceta jak potencjalnego partnera i nie szukasz go na siłe ,mozesz robic co chcesz i nikt sie nie pyta "czy twój facet to pochwala?" albo " a on wie ze tam idziemy?" po prostu luzik!!!
pozdrawiam
Kiedyś byłem samotny i było mi dobrze. Nie było problemów z kombinowaniem jak tu się z nią spotkać (Mieszka troszke daleko), nie cierpiało się z powodu tęsknoty i czekania na spotkanie (aż 1-4 tygodni, a może tylko?). Człowiek był sam od siebie zależny.
A jednak brakowało wielu rzeczy, które są teraz w moim życiu!
A jednak brakowało wielu rzeczy, które są teraz w moim życiu!
Kiedyś byłem samotny i było mi dobrze. Nie było problemów z kombinowaniem jak tu się z nią spotkać (Mieszka troszke daleko), nie cierpiało się z powodu tęsknoty i czekania na spotkanie (aż 1-4 tygodni, a może tylko?). Człowiek był sam od siebie zależny.
A jednak brakowało wielu rzeczy, które są teraz w moim życiu!
znów sie zgadzam
Odkąd jestem z kobietą, moi kumple powiedzieli, że przepadłem, bo nie chodzę z nimi na piwo, na imprezy do akademika. I ja dla swoich zainteresowań mam mniej czasu. Czy narzekam?
NIE!!!! Jestem szczęśliwy jak nigdy dotąd, każda rzecz mnie cieszy, wszystko co robię jest przepełnione w mniejszym lub większym stopniu pasją, wreszcie mam komu zagrać na gitarze.
Ogólnie - czuję, że żyję!!
Ankieta oczywiście na stały związek.
NIE!!!! Jestem szczęśliwy jak nigdy dotąd, każda rzecz mnie cieszy, wszystko co robię jest przepełnione w mniejszym lub większym stopniu pasją, wreszcie mam komu zagrać na gitarze.
Ogólnie - czuję, że żyję!!
Ankieta oczywiście na stały związek.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 717 gości



