:'(
Moderator: modTeam
:'(
Może nie powinnam opisywać tutaj swojego problemu, ale tak naprawdę nie mam osoby, do której mogłabym się z nim zwrócić. Mam chłopaka. Jesteśmy ze sobą już prawie rok. Do tej pory wszystko wspaniale się układało. Jednak zdarzyło się coś o czym nie potrafię zapomnieć i mimo tego, że bardzo go kocham, nie potrafię być już dla niego taka jak kiedyś. Jakiś czas temu stało się coś, co całkowicie zmieniło mój stosunek do wszystkich chłopców. Próbowano mnie zgwałcić i mimo tego, że nic mi się nie stało czuję, jakby mi coś odebrano. Nie potrafię o tym zapomnieć. Rozmawiałam z nim na ten temat wiele razy. Staraliśmy sobie z tym jakoś poradzić i jemy wydaje się, że sobie poradziliśmy, ale ja ciągle o tym myślę. W nocy śnią mi się koszmary. Za każdym razem, kiedy mnie dotyka mam przed oczami tamtego faceta. Czuję się brudna. On stara się zrobić wszystko żebym o tym zapomniała, ale ja nie potrafię. Wydaje mu się, że mamy już ten problem za sobą, ale tak naprawdę to ciągle siedzi głęboko we mnie. Nie mogę znieść tego, że mnie dotyka, ale nie potrafię mu tego powiedzieć. Wydaje mi się, że on się domyśla, że coś jest nie tak. Nie wiem, co robić. Czy dalej udawać, że nic się nie dzieje i że ten problem już jest za nami? Czuję, że nie potrafię już być taka, jak kiedyś. Zastanawiam się czy to żebyśmy byli razem ma w ogóle jakikolwiek sens. Wydaje mi się, że lepiej będzie jak zakończę to wszystko. Mam już dosyć udawania, ale nie chcę go zranić...
W takim razie każdy Twój związek będzie skazany na straty, bo czyjkolwiek dotyk tak na Ciebie podziała! Dlaczego masz z nim zrywać? jeśli go kochasz, nie rób tego. I nie zatajaj nic przed nim. W związku szczerość jest bardzo ważna. Myślę, że powinien zrozumieć to jak się czujesz po takim wydarzeniu. Powiedz mu o wszystkim swoich odczuciach i że nie jest to dla Ciebie takie proste. Może potrzebujesz jeszcze więcej czasu... albo nawet porady specjalisty?? Pomyśl o tym. Ja radzę nie rozwiązywać tego w taki sposób.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Ja bym się nie poddawał. Bardzo Ci współczuję i rozumim jakie to cięzke ala sama możesz miec problemy z poradzenie sobie z taka sytuacją, proponował bym porade u psychologa tylko takiego który wie co to znaczy dla kobiety. W ostatnich czasam nawet na komendach maja specjane osoby wyszkolone do tego typu sytuacji.
Nie krzywdź swojego faceta za to co sie stało, zwłaszcza, że jak mysle stara Ci sie pomóc.
SPRÓBUJCIE POMOCY SPECJALISTY.
Jeszcze raz współczuje i mam nadzieje , ze wszystko sie ułoży. Dajcie szansę sobie
Nie krzywdź swojego faceta za to co sie stało, zwłaszcza, że jak mysle stara Ci sie pomóc.
SPRÓBUJCIE POMOCY SPECJALISTY.
Jeszcze raz współczuje i mam nadzieje , ze wszystko sie ułoży. Dajcie szansę sobie

"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz,
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
ale nie musisz im wierzyć." - Forrest GumpPrzede wszystkim jesli twoj facet jest odpowiedzialny i wporzadku i jesli Cie kocha, na pewno nie bedzie ani nacikal ani robil problemow jesli mu powiesz prawde.Powiedz mu WSZYSTKO co Cie dreczy, jak Cie kocha na pewno Ci pomoze i bedzie robil wszystko zebys czula sie inaczej. Nie mialem nikogo bliskiego w takiej sytuacji ani sam czegos takiego nie przezywalem ale wiem, ze normalny kochajacy facet zrozumie i bedzie cierpliwie czekal nawet jakby mial czekac 10 lat!!!!!! ( i nie mow krzysiu ze zrobi skok w bok bo nie wytrzyma). Jakbym mial taka sytuacje z moja kobieta i nawet bardziej po3bowal bym seksu niz teraz to bym to wolal robic ze soba niz skoczyc na inny kwiatek.
A psycholog - moze to bardzo duza pomoc dla Ciebie bedzie? Ale nie rezygnuj z opieki faceta, bo jak pisalem jesli kocha to na pewno zachowa sie tak, jak powinien.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Tak jak Fish napisal. Mozesz isc do psychologa. Mozesz isc nawet z chlopakiem, to was do siebie zblizy. A i on sie dowie jak z Toba postepowac. Ale na pewno musisz byc szczera wobec niego, jakby wiedzial ze dotyk tak na Ciebie dziala to by nie dotykal.
A co sie stalo z tamtym niedoszlym gwalcicielem? Co sie stalo ze nie doszlo do gwaltu?
A co sie stalo z tamtym niedoszlym gwalcicielem? Co sie stalo ze nie doszlo do gwaltu?
To ze on ja kocha to jak narazie z opisu wynika iż tak , bynajmniej mu na niej zalezy , zastanowił bym sie raczej czy to była miłosć z jej strony , czy Ona go kochała a czy nie był to znowu kolejny opisany poryw serca z strony młodej dziewczyny nazwany po raz kolejny miłoscią , gdyby go naprawde kochała szukała by u niego pomocy i nie było by tego wszystkiego co opisuje , czyli ze jak ją dotyka to ..........! Ni potrafię mu tego powiedzieć ! ....dlaczego
??? sie pytam
? Rozumiem iż takie coś wywołało w psychice pewne zdruzgotanie i trzeba tu specjalisty , ale bez przesady , trzeba sie i też zamemu wziasc w garsc ! Mam pytanie czy jak Cie przytuli mama, lub tata to tez masz to samo , czy tylko jak Twój chłopak !?
Njlepsza rada jest wspulne udanie sie do specjalisty po to by i On wiedził jak Ci pomóc ! to moze sie jeszcze przerodzic w miłosc ! :564:
Njlepsza rada jest wspulne udanie sie do specjalisty po to by i On wiedził jak Ci pomóc ! to moze sie jeszcze przerodzic w miłosc ! :564:
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Dredmen kliknij Ty sobie na takie cos "pokaz wszystkie posty Dredmen " zobaczysz coś co z kolei mnie dziwi bo ja przynajmniej pisze po tych kilka zdan , moze i nie sa najładniej z formuowane ale coś wnoszą Twoje nie obraź sie, nie wnosza nic , poza tym, ze albo wyrazasz w nich ,ze sie z kims zgadasz , albo nie ! :564: :564: popraw sie
popraw ! bo Cie Mav zabanuje za jednozdaniowe wypowiedzi ---tu patrz regulamin :564:
popraw ! bo Cie Mav zabanuje za jednozdaniowe wypowiedzi ---tu patrz regulamin :564:poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
a czy ja jestem zly ludzie jakie ja mam miec wypowiedzi dwurazowe
nie wiem moze nie wnosza zaraz zobacze ten przycisk
jak ci to ulzy a co do moich wypowiedzi to ludzie nie bede tu listow pisal a co do tych zdan moge stawiac kropki ibedzie sie liczyc jako kilka zdan po prostu tego nie robie
a w ogóle to ty tez napisales wyzej jedno zadanie
i jeszcze wyzej tez co moze bana dostaniesz
?
Ptaszniki to Moja Pasja
I mam Kilka nA Sprzedaz [;
krzys pisze: gdyby go naprawde kochała szukała by u niego pomocy i nie było by tego wszystkiego co opisuje , czyli ze jak ją dotyka to ..........! Ni potrafię mu tego powiedzieć ! ....dlaczego??? sie pytam
? Rozumiem iż takie coś wywołało w psychice pewne zdruzgotanie i trzeba tu specjalisty , ale bez przesady , trzeba sie i też zamemu wziasc w garsc !
krzys co TY wygadujesz
Tu nie o milosc chodzi ale o gleboki uraz ktory w niej pozostal. To dla kobiety nabardziej ponizajace przezycie, ktore gleboko zapada w psychike. Tu potrzebny jest psycholog i to szybko. Zaden chlopak nie pomoze bo nie umie, nawet jak by bardzo chcial.
NIE DA SIE W TAKIM PRZYPADKU SAMEMU WZIASC W GARSC ! Zalezy jeszcze jak daleko posunal sie ten cholerny zbok, ale nie da sie tego wykreslic z pamieci.
Wiem cos o tym, bo mialam podbna sytuacje. Ucieklam censored ale po dzis dzien, jak o tym mowie, ze dretwieje i czuje sie jak szmata. Mimo ze nic nie zrobilam. Nawet nie bylam wyzywajaco ubrana, szlam do domu <bylo pozno> i dopadl mnie na mojej klatce schodowej.
trzymaj sie anything i idz do specjalisty.
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you
krzys pisze:Co nie zmienia faktu Foxy ze u boku ukochanego czułaś by sie bezpiecznie ! :564:
wtedy nie miala ukochaneko, jedynie przyjaciolke, ale cos mi sie wydaje, ze to bylo najlepsze wtedy, bo gdyby jakis facet prowal by mnie dotknac, zdretwialabym.
Balam sie wychodzic z domu a jak szlam ulica to ze spuszczona glowa. Coz za upodlajace wspomnienie...
People are all the same
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you
And we only get judged by what we do
Personality reflects name
And if I'm ugly then
So are you
Droga Antything...
Nie jestes sama jak juz zauważyłaś... Pozwólcie, że i ja dołączę do tego grona, w dodatku "niedoszłych zgwałconych"... Ale czymś jednak mój przypadek się różni.
Ja miałam chłopaka, może nawet troszkę dłużej jak Ty, i mimo że na początku Jego dotyk również mnie odstręczał, paraliżował... jakoś potrafiłam się przełamać i mu wszystko powiedzieć. Nie spodziewał się, że po tylu miesiącach moge nadal mieć problemy... Ale wszystko zrozumiał, bo kochał i ja kochałam, nawet nie myślałam żeby kończyć związek, bo i z jakiej przyczyny? Kto by mi miał pomóc w pierwszej kolejności jak nie On?
Nieprawdą jest, iż w takiej sytuacji NIE DA SIĘ samemu wziąć się w garść, jak to się nie da, pytam... Oczywiście, że się da, tylko dzięki temu dałam się mojemu mężczyźnie namówić na psychologa, tylko dzięki temu byłam w stanie walczyć ze swoimi lękami, spuszczona głową (jak piszesz Foxy) i innymi tego typu, do końca nieuzasadnionymi wobec innych, problemami. Udało się. Teraz wszystko jest w porządku, kwestia wiary, samozaparcia i życiowej mądrości.
Jestem pewna, że Ci się uda, głowa do góry, jeżeli kochasz zrób jak Ci większosć tutaj radzi: powiedz mu wszystko, a oszczędzisz sobie i Jemu cierpień. Krok nastepny: udaj się do specjalisty, nawet jedna wizyta jest w stanie pomóc- czego z całego serca Ci życzę.
Trzymaj się cieplutko!
Nie jestes sama jak juz zauważyłaś... Pozwólcie, że i ja dołączę do tego grona, w dodatku "niedoszłych zgwałconych"... Ale czymś jednak mój przypadek się różni.
Ja miałam chłopaka, może nawet troszkę dłużej jak Ty, i mimo że na początku Jego dotyk również mnie odstręczał, paraliżował... jakoś potrafiłam się przełamać i mu wszystko powiedzieć. Nie spodziewał się, że po tylu miesiącach moge nadal mieć problemy... Ale wszystko zrozumiał, bo kochał i ja kochałam, nawet nie myślałam żeby kończyć związek, bo i z jakiej przyczyny? Kto by mi miał pomóc w pierwszej kolejności jak nie On?
Nieprawdą jest, iż w takiej sytuacji NIE DA SIĘ samemu wziąć się w garść, jak to się nie da, pytam... Oczywiście, że się da, tylko dzięki temu dałam się mojemu mężczyźnie namówić na psychologa, tylko dzięki temu byłam w stanie walczyć ze swoimi lękami, spuszczona głową (jak piszesz Foxy) i innymi tego typu, do końca nieuzasadnionymi wobec innych, problemami. Udało się. Teraz wszystko jest w porządku, kwestia wiary, samozaparcia i życiowej mądrości.
Jestem pewna, że Ci się uda, głowa do góry, jeżeli kochasz zrób jak Ci większosć tutaj radzi: powiedz mu wszystko, a oszczędzisz sobie i Jemu cierpień. Krok nastepny: udaj się do specjalisty, nawet jedna wizyta jest w stanie pomóc- czego z całego serca Ci życzę.
Trzymaj się cieplutko!
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
:'(
Wszystko, co tutaj piszecie wydaje się być najprostszym i najszybszym rozwiązaniem, ale ja jakoś nie potrafię się do tego zabrać. Trudno jest mi o wszystkim mu opowiedzieć. Wiem, że on to zrozumie. Zawsze wszystko rozumie, ale nie potrafię wziąć się wreszcie w graść. Już wiele razy rozmawialiśmy na ten temat. Wiem, co on myśli i czuje. Wiem, że mnie kocha, ale tu nie chodzi o to czy on mnie kocha. Chodzi o to, że ja nie potrafię być dla niego taka jak kiedyś. Chodzi o to, że boję się, że przez to może mnie zostawić. Czuję się strasznie skrzywdzona. Nie chcę dawać mu kolejnych powodów do zmartwień. On myśłi, że jest wszystko w porządku. Czasem tylko pyta czy coś jest nie tak. Wtedy ja zawsze odpowiadam, że wszystko ok. Nie chcę się rozpisywać, jak doszło do całej tej sytuacji, bo to ciągle za bardzo boli. Wielkim problemem było dla mnie opowiedzenie mu tego wszystkiego. Nigdy bym się do tego nie przyznała, gdyby nie to, że sam się zorientował przez siniaki i zadrapania na moim ciele. Było mi wtedy tak strasznie wstyd. Czułam się okropnie, a wiem, że nie powinnam, bo to przecież nie moja wina. Wydawało mi się, że jestem brudną szmatą i mimo tego, że od tamtego zdarzenia minelo trochę czasu, ciągle czuję to samo. Kiedy mu o tym mówiłam, denerwował się i zapewniał, że dla niego nic sie nie zmieniło. Dla niego nic się nie zmieniło, a dla mnie wszystko, oprócz tego, co do niego czuję. Kocham go jeszcze bardziej niż wcześniej, bo wiem, że jest przy mnie zawsze wtedy, kiedy go najbardziej potrzebuję. Nie zmienia to jednak tego, że się go boję. Boję się bardziej niż kogokolwiek innego, bo wiem, że on może mnie najbardziej zranić. Proszę nie porównujcie jego dotyku do dotyku rodziców, bo to nigdy nie było, nie jest i nie będzie to samo. On nie dotyka mnie tak, jak rodzice dotykają swoich dzieci. Dotyka mnie tak, jak mężczyzna dotyka kobietę. Postaram się z nim na ten temat porozmawiać i opowiedzieć mu wszystko, co mnie boli.
Dziekuję wam wszystkim za rady.
Dziekuję wam wszystkim za rady.
Chyba jednak najlepszym wyjściem będzie pójście do psychologa. Tylko on będzie w stanie ci pomóc. Wydaje mi sie, że w dużej mierze zależy tutaj od psychiki osoby której takie coś się zdarzyło. Anything jak widać po tym co piszesz w twoim przypadku najwłaściwszym wyjściem będzie właśnie podzielenie się tym problemem ze specjalistą. To on będzie ci w stanie pomóc. Poza tym nie staraj się czuć winna przez to, że boisz sie swojego chłopaka. Tutaj nadal winna jest twoja psychika ale nie ty.
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Koko->Ty sobie tak poradziłaś bądź radzisz. Ale okoliczności tych wydarzeń były różne i pozostwiły jedynie zbliżone urazy. Jednakże nie takie same. to od człowieka zalezy. Jedni dadzą sobie radę sami z pomoca bliskich, inni potrzebuja lekarza.
Anything->Lekarz i tylko lekarz!!Rozumiem, że Ci wstyd, że trudno jest od tak zadzwonić a potem opowiedzieć o tym. Ale musisz to zrobić dla siebie, dla niego. Inaczej te urazy mogą się jeszcze powiększać, bo same sobie z głowy nie pójdą.
Anything->Lekarz i tylko lekarz!!Rozumiem, że Ci wstyd, że trudno jest od tak zadzwonić a potem opowiedzieć o tym. Ale musisz to zrobić dla siebie, dla niego. Inaczej te urazy mogą się jeszcze powiększać, bo same sobie z głowy nie pójdą.
acha, pocaluj mnie w usta i patrz inne tematy w ktorych sie do mne ie przypierdalasz.
A do Admina od razu bo pewnie sie znacie: jak chcesz banuj ! (tylko napisz na gg za co).
Byc moze wypadaloby sie porzagnac od razu ze wszystkimi ktorych znam(a jest ich malo) fajnie bylo jeszcze sie na jakies szalone forum wcisne
hehe
A do Admina od razu bo pewnie sie znacie: jak chcesz banuj ! (tylko napisz na gg za co).
Byc moze wypadaloby sie porzagnac od razu ze wszystkimi ktorych znam(a jest ich malo) fajnie bylo jeszcze sie na jakies szalone forum wcisne
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Hyhy pisze:A ja nie rozumiem tego wstydu, skad to sie bierze po takiej probie gwaltu w kobiecie?
To głównie jest związane z psychiką, podobnie dzieje się w przypadku np. napadu. Też zwykle czuje się osoba pokrzywdzona winna mimo tego, że nie powinna. Zresztą nie zrozumiesz tego dopóki nie zaznasz.
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 517 gości


nie mozesz tak zyc bo meczyssz sie ale i twoj facet 

