bo zaraz Ci Ted napisze po grzyba Ci orgazm !? co to bez niego zyc sie nie da ? rodziny ładnej stworzyc nie idzie ?
... Tyle waznych spraw przed Toba , a Ty sie tu pierdołami przejmujesz ...

Moderator: modTeam
bo zaraz Ci Ted napisze po grzyba Ci orgazm !? co to bez niego zyc sie nie da ? rodziny ładnej stworzyc nie idzie ?
... 


to jak sie bedziesz kochał z tą Gosia , to zakoncz sex bez swojego orgazmu - i tak rób potem bardzo czesto , a zadko doprowadzaj sex bys ów orgazm miał - wtedy jak nie bedzie pytan z jej strony i frustracji to sobie możemy pogadać jak i ja mogę z tymi wszystkimi co pisza w publikacjach rozne rzeczy
kobieta czasem potrzebuje tylko czułosci ...
kto tego nie wie ?
innymi słowy bardzo upraszczajac - facet by sie zaspokoic nie potrzebuje kobiety - ma własna reke
kobieta tez nie potrzebuje orgazmu - tak jak facet kobiety do tego celu by go osiagnać . ![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)


Alamakota pisze:Dzindzer, no to ja zazdroszczę, bo ja mam sporadycznie
Trochę z tym księżycem przegięli, ale ja się ogólnie zgadzam.
Mogę iść do łóżka i być zaspokojona bez orgazmu. I to nie chodzi nawet o przytulanie, czułość i bliskość - tak samo saprawa dla mnie wygląda w przypadku jednorazowych zabaw - więc żadne wyższe emocje nie wchodzą tutaj w grę.
Potrafię sama się doprowadzić, ale seks z partnerem nawet bez orgazmu zawsze jest dla mnie lepszy, niż zabawa w pojedynkę z orgazmem. Jako tak mam po prostu i się tym w ogóle nie przejmuję.
A nawet jak zdarzy się, że dojdę z partnerem, to czasem jest totalny odjazd, a czasem delikatne uczucie jakby prawie nic się nie stało.
Tak czy inaczej jest fajnie. Czasem też pragnę orgazmu, ale zwykle nie odczuwam aż takiej wielkiej jego potrzeby, wystarczy dobry seks.
... Pamiętajcie panowie, że orgazm nie jest najważniejszy, ja nigdy nie martwię się o siebie tyko chce dać rozkosz tej drugiej osobie.PaniPrzeciętna pisze:chociaż jeśli to powtarzałoby się za każdym razem to trzeba by było przeszkolić partnera...
Rukonia pisze:z tym orgazmem to jest dziwna sprawa, ponieważ osobiście znam kobietę, która odczuwa znacznie większą przyjemność od orgazmu kiedy facet kończy w niej


Alamakota pisze:PaniPrzeciętna pisze:chociaż jeśli to powtarzałoby się za każdym razem to trzeba by było przeszkolić partnera...
Jestem mocno przekonana, że w moim przypadku "wina" leży głównie po mojej stronie. Oczywiście umiejętności partnera mają duże znaczenie, ale to nie jest tak, że sypiam z niedołęgami, a jak już orgazm mam, to też nie dlatego, że partner jakoś bardziej ambitnie do sprawy podszedł.
Coś we mnie. Fizycznie, fizjologiczne, psychicznie - nie wiem. Myślę, że to może zależeć od mojej fizycznej budowy, cyklu i ogólnie poziomu hormonów, nastroju, pogody i tysiąca innych drobnostek, wśród których oczywiście, umiejętności partnera też się znajdują
Tak czy owak, ogólnie w czasie seksu potrafię dość mocno odczuwać i przeżywać wszystko, więc ten 'happy-ending' nie jest mi tak potrzebny

Jak dla mnie to jakieś bajki. Nigdy nic podobnego nie zaobserwowałam u siebie chociaż wielokrotnie miałam orgazmy 100-leciaDziewczyna miała fontanne w majtkach po prostu jej bielizna była cała mokra jakby się zsiusiała az po udach jej soki ciekły
Wilgotna szparka w okolicach samego wejścia do środka oraz na wargach mniejszych jest ale cieknący sluz po udach??
Czy ktoś z was naprawde sie spotkal z taka reakcją?Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1176 gości